seboc
21.12.01, 05:58
Oj zmienia się w moim życiu. A ja - czy się zmieniam?
Pomyślałem sobie wczoraj, odpowiadając znajomemu "a po staremu" - przecież nie!
Będę ojcem, zmieniam pracę. Mijający rok był jak z chińskiego
przekleństwa "obyś żył w ciekawych czasach". :-))
A co Wam kotłuje się w głowie w ostanich dniach grudnia?
Jaki to ma wpływ na następny czas?
Jak przeczyam czyjąś wypowiedż, dopowiem coś jeszcze. :-))