masio3
08.12.07, 11:20
Jestem mężatką od ponad 10 lat. Niestety nie jestem szczęśliwa. Mój
mąż w pracy jest miły, dżentelmeński, miło zwraca sie do
współpracowników. W momencie gdy wraca do domu zmienia się, na
zadane pytania odpowiada burcząco,niegrzecznie, jest stale
niezadowolony, życzenia imieninowe składa od niechcenia, zachowuje
sie jak mruk.Gdy gdzies wyjdziemy do rodziny cz znajomych, i
przykładowo nie podoba mu sie tam, karze nam wstawć i wychodzić, bez
pytania czy może ja chcę zostać.Jedyny moment w domu, kiedy mogę z
nim porozmawiać to wtedy gdy pije piwo 4,5 butelek, robi to kilka
razy w tygodniu zastanawiam sie czy to uzależnienie?
Scenariusz codzienny jest ten sam, ja po pracy po dziecko, zakupy,
szybko obiado-kolacja i spać.
Czasem myślę o rozstaniu, ale mamy kredyt hipoteczny na 25 lat. Nie
mamy co podzielić-te pare metrów mieszkania.
Nasze dziecko niestety nie jest za zdolne i wymaga codziennej pracy
w domu. Staram się z nim pracować, gdy tylko mogę, zaś mój mąż w
tygodniu nie poswięca dziecku wogóle czasu a w weeekend twierdzi,
że jest to jego czas do wypoczynku. Oprócz pracy nie ma on zadnych
domowych obowiązków, gdy o ty mu powiem twierdzi, że od tego jestem.
Gdy obserwuje małżeństwa w innych domach, to po prostu zazdroszczę,
mężowie pomagają żonom w domu , na zakupach, czytają dzieciom bajki.
Jest po prostu normalnie