szewczyk_dratewka
06.08.03, 10:53
komandosa?
Dlaczego nikt mnie nie chce poprzeć w walce z nim?
Czy strach przed tym co chamskiego pod Waszym adresem moze napisać jest aż
tak wielki?
Ja tez mam dosyć krucjat, walka z R... była bardzo smutna i przez nia uciekło
stąd kilka osób.
Ale jeśli bedziemy dawać ciche przyzwolenie na to co komandos wyrabia, to
większośc z Nas opuści to forum na zawsze, zniesmaczona ilością chamstwa
pojawiającą się w każdym wątku.
Mam gdzies co komandos napisze na mój temat, ale zaglądając rano i widząc ile
wątków "zepsuł", po prostu mam popsuty humor na resztę dnia. Nikt nie mówił
że będzie łatwo, ale też nie musi byc obrzydliwie..