Dodaj do ulubionych

Wiek faceta a dojrzalosc

06.08.03, 19:53
Czy dopiero kolo 40 lat, ze tak powiem, faceci dojrzewaja i staja sie
opiekunczy i odpowiedzialni? W relacjach z rowiesnikami ok. 30 rzadko sie to
zdarza albo mam pecha.

Zapraszam do wymiany zdan obydwie plcie.
Obserwuj wątek
    • alka_xx Re: Wiek faceta a dojrzalosc 06.08.03, 20:14
      nie tylko Ty masz pecha...niestety;)

    • agresja4 Re: Wiek faceta a dojrzalosc 06.08.03, 20:38
      ONI - złotko, nigdy nie dojrzewają!!!!
      Zapamiętaj to.

      Choć zdarzają się wyjątki /to ci z odciętą pępowiną:)/
    • sdfsfdsf Re: Wiek faceta a dojrzalosc 06.08.03, 21:33
      usmiech pojawia sie zawsze na mojej twarzy kiedy slysze w ustach kobiet
      odwieczne pytanie o dojrzalosc i odpowiedzialnosc, usmiech bo jest to
      dojrzalosc i odpowiedzialnosc wedlug waszych kryteriow, jezeli facet robi to co
      wam sie podoba i co jest dla was dobre to jest wtedy dojrzalym i
      odpowiedzialnym, jezeli nie to jest wiecznym chlopcem, podejrzewam ze niektore
      z kobiet nigdy nie znajda takich doroslych meszczyzn bo nie maja zdolnosci do
      kompromisu i sa po prostu egoistkami, generalnie wiec mowiac sa niedojrzale
      • agresja4 Re: Wiek faceta a dojrzalosc 06.08.03, 21:42
        sdfsfdsf napisał:

        > usmiech pojawia sie zawsze na mojej twarzy kiedy slysze w ustach kobiet
        > odwieczne pytanie o dojrzalosc i odpowiedzialnosc, usmiech bo jest to
        > dojrzalosc i odpowiedzialnosc wedlug waszych kryteriow, jezeli facet robi to
        co
        >
        > wam sie podoba i co jest dla was dobre to jest wtedy dojrzalym i
        > odpowiedzialnym, jezeli nie to jest wiecznym chlopcem, podejrzewam ze
        niektore
        > z kobiet nigdy nie znajda takich doroslych meszczyzn bo nie maja zdolnosci
        do
        > kompromisu i sa po prostu egoistkami, generalnie wiec mowiac sa niedojrzale

        Mę - nie szczy
        mę - żczy
        Stań się mężczyzną i zgódź się kiedyś, czy teraz, na kompromis ale w dwie
        strony - to doprawdy świetny, zdrowy układ:)
        • sdfsfdsf Re: Wiek faceta a dojrzalosc 06.08.03, 21:46
          czasami tez szczy, ale faktycznie niezlego byka walnalem :)
          • agresja4 Re: Wiek faceta a dojrzalosc 06.08.03, 21:49
            sdfsfdsf napisał:

            > czasami tez szczy, ale faktycznie niezlego byka walnalem :)

            na siebie???


      • procesor Re: Wiek faceta a dojrzalosc 06.08.03, 21:45
        Nie wytrzymałabym z facetem który byłby podnóżkiem u mych stóp! :) Esdeefie to
        co kobiety nazywaja dojrzałościa i odpowiedziualnościa to nie spełnianie
        zachcianek. Raczej możliwość polegania na tej osobie.

        Czy istnieje żeński odpowiednik syndromu Piotrusia Pana?? Nie wiem, może
        naukowy nie, choc oczywiscie sa niedojrzałe kobiety po 50 nawet (faceci też).

        Chyba kobietom to bardziej sie wybacza (stereotyp blondynki..).
      • kamfora Re: Wiek faceta a dojrzalosc 06.08.03, 21:53
        sdfsfdsf napisał:

        > usmiech pojawia sie zawsze na mojej twarzy kiedy slysze w ustach kobiet
        > odwieczne pytanie o dojrzalosc i odpowiedzialnosc, usmiech bo jest to
        > dojrzalosc i odpowiedzialnosc wedlug waszych kryteriow,

        ;-)

        Wydaje mi się, że problem tkwi w czym innym. Nie ma czegoś takiego,
        jak absolutna dojrzałość. Ani u kobiet, ani u mężczyzn.
        Konkretnie chodzi mi o to, że każdy człowiek jest pod pewnymi
        względami dojrzały, a pod innymi nie. Różne cechy u różnych
        ludzi różny stopień dojrzałości wykazują. I teraz, w zależności
        od tego, jakie cechy postrzegamy jako najważniejsze - zaliczamy
        daną osobę do dojrzałych, bądź niedojrzałych.
        • alka_xx Re: Wiek faceta a dojrzalosc 06.08.03, 22:06
          nie chodzi chyba o jakieś subiektywne dostrzeganie tego co nam akurat wygo0dne
          lub wprost przeciwnie...
          jest chyba jakis standard, jakis " wzorzec" cech, ktore sprawiaja, ze
          mezczyzna / kobieta/ moze byc uwazany za dojrzalego przez ogół!

          a_xx



          kamfora napisała:
          ,

          > Konkretnie chodzi mi o to, że każdy człowiek jest pod pewnymi
          > względami dojrzały, a pod innymi nie. Różne cechy u różnych
          > ludzi różny stopień dojrzałości wykazują. I teraz, w zależności
          > od tego, jakie cechy postrzegamy jako najważniejsze - zaliczamy
          > daną osobę do dojrzałych, bądź niedojrzałych.
          >
          • agresja4 Re: Wiek faceta a dojrzalosc 06.08.03, 22:47
            alka_xx napisała:

            > nie chodzi chyba o jakieś subiektywne dostrzeganie tego co nam akurat
            wygo0dne
            > lub wprost przeciwnie...
            > jest chyba jakis standard, jakis " wzorzec" cech, ktore sprawiaja, ze
            > mezczyzna / kobieta/ moze byc uwazany za dojrzalego przez ogół!
            >
            > a_xx
            >

            Ogólnie uważam, alka_xx, że wyścig szczurów został stworzony jakby specjalnie
            dla Ciebie:(
          • kamfora Re: Wiek faceta a dojrzalosc 06.08.03, 23:00
            alka_xx napisała:

            > jest chyba jakis standard, jakis " wzorzec" cech, ktore sprawiaja, ze
            > mezczyzna / kobieta/ moze byc uwazany za dojrzalego przez ogół!

            Oczywiście, że tak! Takim "wzorcem" jest zdolność do samodzielnego
            życia, do pracy zarobkowej, do radzenia sobie bez rodziców.
            • sdfsfdsf Re: Wiek faceta a dojrzalosc 06.08.03, 23:13
              kamfora napisała:

              > Oczywiście, że tak! Takim "wzorcem" jest zdolność do samodzielnego
              > życia, do pracy zarobkowej, do radzenia sobie bez rodziców.
              >
              to wcale nie jest takie oczywiste i to z wykrzyknikiem, a w szczegolnosci w
              tych dziedzinach ktore podalas :) sa rozne sciezki zycia i rozne cele sobie
              wyznaczamy, dla jednych na pierwszym miejscu stoi rozwoj intelektualny, dla
              innych gromadzenie dobr materialnych, mozna w tych wypadkach jedynie
              generalizowac, najbardziej obiektywnym, o ile to mozliwe, pomiarem dojrzalosci
              moze byc jedynie dojrzalosc seksualna ;) wzorce narzucane odgornie dotycza
              przecietniakow, masy statystycznej, ktora trzeba tak urobic zeby dobrze sluzyla
              rozwojowi spoleczenstwa mrowek
              • kamfora Re: Wiek faceta a dojrzalosc 06.08.03, 23:27
                sdfsfdsf napisał:

                > to wcale nie jest takie oczywiste i to z wykrzyknikiem, a w szczegolnosci w
                > tych dziedzinach ktore podalas :) sa rozne sciezki zycia i rozne cele sobie
                > wyznaczamy, dla jednych na pierwszym miejscu stoi rozwoj intelektualny, dla
                > innych gromadzenie dobr materialnych, >

                Ależ Esdeefie drogi, toż ja to samo pisałam w tym poście pod Twoim;-)
                A to, z czym Ty teraz polemizujesz, to była odpowiedź Alce_xx,
                czy jest jakiś wzorzec wspólny dla wszystkich. Tzw "warunek konieczny".
          • procesor jak to jest z tym wzorcem? 06.08.03, 23:00
            alka_xx napisała:
            > jest chyba jakis standard, jakis " wzorzec" cech, ktore sprawiaja, ze
            > mezczyzna / kobieta/ moze byc uwazany za dojrzalego przez ogół!

            No właśnie jaki jest ten wzorzec? I czy jest uniwersalny?
            Bo ja mam od razu mnóstwo wątpliowsci jak Tewie Mleczarz - z jednej strony..
            ale z drugiej..
            No bo np. powinien zapewnic byt rodzinie. Dla jednej kobiety to wymaganie
            KONIECZNE. A druga nie widzi problemu w tym że mąż zajmuje sie dziećmi i domem
            a ona robi kariere i zarabia na rodzinę.

            No i trzeba pamietac że okresla się dojrzałość płciową , psychiczną, społeczna,
            prawną itd..
    • cossa Re: Wiek faceta a dojrzalosc 06.08.03, 22:55
      wydaje mi sie, nawet 40 lat nie daje gwarancji
      i u kobiet i u mezczyzn

    • maly.ksiaze Marność to wszystko... 06.08.03, 23:19
      To, co w Twych oczach czyni mnie odpowiedzialnym, praca, opieka, pieniądze -
      to wszystko przeminie. Postępuję tak, bo powiedziano mi, że tak trzeba. Być
      odpowiedzialnym, stawiać na pierwszym miejscu Nas i Dzieci. Gdybym jednak,
      choć raz, kosztem tego chwilowego, zechciał zrobić coś, co będzie istniało
      dłużej niż chwilę - czy to uczyni mnie nieodpowiedzialnym? Przed kim i za co
      odpowiadam?

      Pozdrawiam,

      mk.
      • agresja4 Re: Marność to wszystko... 06.08.03, 23:31
        maly.ksiaze napisał:

        > To, co w Twych oczach czyni mnie odpowiedzialnym, praca, opieka, pieniądze -
        > to wszystko przeminie. Postępuję tak, bo powiedziano mi, że tak trzeba. Być
        > odpowiedzialnym, stawiać na pierwszym miejscu Nas i Dzieci. Gdybym jednak,
        > choć raz, kosztem tego chwilowego, zechciał zrobić coś, co będzie istniało
        > dłużej niż chwilę - czy to uczyni mnie nieodpowiedzialnym? Przed kim i za co
        > odpowiadam?
        >
        > Pozdrawiam,
        >
        > mk.

        Przed nikim i za nic.
        Tylko uważam, że dwie strony mają takie same prawa.
        • sdfsfdsf Re: Marność to wszystko... 06.08.03, 23:34
          agresja masz prawo byc niedojrzala, i nikt z nas nie moze ci tego zabronic ;)
          • agresja4 Re: Marność to wszystko... 06.08.03, 23:35
            sdfsfdsf napisał:

            > agresja masz prawo byc niedojrzala, i nikt z nas nie moze ci tego zabronic ;)

            Spróbowałbyś!
        • maly.ksiaze Re: Marność to wszystko... 06.08.03, 23:49
          agresja4 napisała:

          > Przed nikim i za nic.
          > Tylko uważam, że dwie strony mają takie same prawa.
          Dwie strony czego? Przecież moja niedojrzałość nie ma absolutnie nic do
          Twojej. Ja tylko proszę, aby zwrócić uwagę na to, że nie wszystko, co
          perspektywy żabiej wydaje się drzewem, jest nim naprawdę.

          Niedojrzale pozdrawiam,

          mk.
    • Gość: ryb Re: Wiek faceta a dojrzalosc IP: *.cable.ubr06.croy.blueyonder.co.uk 06.08.03, 23:42
      Zawsze podchodzilem do "dojrzalosci" z przymruzeniem oka. Dojrzaly facet?
      Czyli kto? Ten 90 letni staruszek ktory wali rowno w lozko? 90 lat mial na to
      zeby zapoznac sie blizej z kiblem...Oh, przepraszam, moze zapomnial...


      ryb
    • Gość: dodo Re: Wiek faceta a dojrzalosc IP: *.sympatico.ca 06.08.03, 23:45
      Masz pecha.Moj stary mial 10 lat i juz mnie sypal
      • Gość: ryb Re: Wiek faceta a dojrzalosc IP: *.cable.ubr06.croy.blueyonder.co.uk 06.08.03, 23:52
        Gość portalu: dodo napisał(a):

        > Masz pecha.Moj stary mial 10 lat i juz mnie sypal


        Dodo???? Kope lat, jak zycie???


        ryb
    • jasmintea Hmm.. 07.08.03, 00:42
      Sądzę, że jest to, jak ładnie się mówi "osobniczo zmienne":)
      Znam 21-latkow tak strasznie powaznych, zrównoważonych i odpowiedzialnych, że
      zastanawiam się co się stalo z ich dzieciństwem i młodościa? Bo wydaje się, ze
      tacy już sie urodzili:)I, że nigdy nie popelniali błedów. A ścieżkę kariery
      zaplanowali już w przedszkolu:)
      Ale znam też 40-latków zyjących jak te ptaki niebieskie. Nie przejmujących sie
      nikim i niczym poza sobą samym. Żyjących z dnia na dzień, Bez celu,
      bezrefleksyjnie.

      Dziwne.

      Nie ma reguły jak mi się wydaje.

      Pozdrawiam.
      • Gość: mary Re: Hmm.. IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 07.08.03, 00:59
        ja myslac o dojrzałości chyba zawsze mam na mysli jasno okreslona hierarchie
        wartości...
    • gioca Re: Wiek faceta a dojrzalosc 07.08.03, 14:22
      Faceci nie dojrzewaja nigdy, to wieczne dzieci, czasem tylko lepiej sie maskuja.
      Faceci nie kochaja, im sie tylko tak wydaje.

      Brutalne, ale prawdziwe, sprawdzone, pogodzone:)
      • sdfsfdsf Re: Wiek faceta a dojrzalosc 07.08.03, 14:30
        gdybys miala do wyboru bycie istota myslaca lub istota kochajaca, to co bys
        wybrala?
        nie odpowiadaj, niektorzy nie maja wyboru
      • Gość: jar Re: Wiek faceta a dojrzalosc IP: 195.136.33.* 08.08.03, 08:22
        wiele kobiet stara sie wykazac (oczywiscie, ze nie wszystkie), ze sa tak
        strasznie samodzielne i dojrzale, jakby chcialy zamaskowac takim gadaniem
        wlasne leki, obawy i fobie, to gadanie o przecietych pepowinach, stanie na
        nogach..i cos tam jeszcze, ze dziwnie niektorym z nich ta argumentacja weszla w
        krew, my nie mamy potrzeby udowadniac, ze jestesmy dojrzali czy nie, godzimy
        sie na obowiazki i na zabawe, dystansu troszke... ktos tu wspomnial o 20
        latkach strszanie powaznych i dojrzalych... 20 latek powazny i dojrzaly?
        chlopak ma problemy ze soba, nie ma tu nic wspolnego z dojrzaloscia


        > Faceci nie kochaja, im sie tylko tak wydaje.

        nooo...moze i tak, ale nam sie i tak wydaje, ze jednak kochamy hahaha


    • pom Re: Wiek faceta a dojrzalosc 07.08.03, 15:47
      Dojrzałość kojarzy mi sie przede wszystkim z umiejętnością podejmowania
      życiowych decyzji według ustalonych przez siebie priorytetów i branie za nie
      odpowiedzialności na każdym etapie swego życia.
      • procesor Re: Wiek faceta a dojrzalosc 07.08.03, 23:37
        pom napisała:
        > Dojrzałość kojarzy mi sie przede wszystkim z umiejętnością podejmowania
        > życiowych decyzji według ustalonych przez siebie priorytetów i branie za nie
        > odpowiedzialności na każdym etapie swego życia.

        O, odpowiedzialność za swoje wybory i decyzje. To chyba najlepsze określenie.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka