18.12.07, 08:51
wiem, ze bylo juz wiele watkow na ten temat, ale zaloze jeszcze
jeden...czy da sie byc z kims kto nas zdradzil, czy da sie to
wybaczyc????
Obserwuj wątek
    • trisdom Re: zdrada 18.12.07, 09:20
      ja wybaczyłam. bo nie było w tym nic z emocji. Ale teraz jego zżerają wyrzuty
      sumienia. Każdy przypadek jest inny...
      • szara1982 Re: zdrada 18.12.07, 09:53
        czyli widomo zdrady krąży nad wami???
        • aroden nieustajaco :) 18.12.07, 10:20
          tak jak nieustajaco krazy nad nami
          widmo atomowej zaglady
          widmo kolejnych rewolucji
          widmo zatopienia (przez topnienie lodowcow)

          taki to juz marny , ludzki los :)))
    • verdifirst Re: zdrada 18.12.07, 12:20
      NIE!
    • solaris_38 Re: zdrada 18.12.07, 23:00
      jasne ze sie da ;)

      ale nie zawsze warto
      ;)

      czasem jak najbardziej

      masz zadanie rozpoznać w jakim jesteś przypadku :)



    • otara Re: zdrada 18.12.07, 23:34
      to zalezy od wielu czynników. a przede wszystkim od psychiki
      zdradzonego.. każdy jest inny. ale niestety życie jest brutalne , i
      zazwyczaj osoby zdradzone które twierdziły że " wybaczą " i
      pozostały dalej w tych związkach doprowadzały i doprowadzają same
      siebie do zniszczenia. do całkowitego wyjałowienia swojej już nieco
      skrzywionej i kruchej psychiki...ale dużo też zależy od partnera
      ktory zdradził... i nie chodzi tu o codzienne słodzenie sobie ,
      tylko o rozmowę na ten temat za każdym razem kiedy osoba skrzywdzona
      tego potrzebuje...na rozmowę - a nie odburkanie z pretensjami że "
      znów do tego wracasz "" ...
      • szara1982 Re: zdrada 19.12.07, 07:58
        ja postanowilam sie wyprowadzić na jakies dwa miesiace i dac sobie
        czas na przemyslenia.nie wiem jak bedzie.....
        • psychoguru Re: zdrada 19.12.07, 13:19
          szara1982 napisała:

          > ja postanowilam sie wyprowadzić na jakies
          dwa miesiace i dac sobie
          > czas na przemyslenia.nie wiem jak
          bedzie.....

          Ta decyzja juz wskazuje ze zwiazku nie warto
          kontynuowac bo psychicznie zdrada nie splywa
          po tobie jak woda po kaczce. Tylko ze
          przeszlosc zwiazku na tobie ciazy a
          przyszlosc jest niepewna wiec stad te 2
          miesiace.
          • szara1982 Re: zdrada 19.12.07, 16:40
            "Ta decyzja juz wskazuje ze zwiazku nie warto
            kontynuowac bo psychicznie zdrada nie splywa
            po tobie jak woda po kaczce."
            a po kim by splynela????
            • angery Re: zdrada 19.12.07, 19:07
              po mnie,ja i moja kobieta nie zawracamy sobie głowy takimi drobiaz-
              gami,mamy ciekawsze zajęcia.
              • szara1982 Re: zdrada 19.12.07, 19:36
                to fajnie, szkoda, ze ja tak nie potrafie.
    • airis1983 Re: zdrada 21.12.07, 22:05
      Nie - jeśli ktoś oszukał raz zrobi to i drugi. Stare powiedzenie, ale
      sprawdzone. Lepiej poszukaj sobie kogoś kto będzie cię szanował, a nie kogoś kto
      wie, że za drugim razem też będzie mógł poszaleć, bo i tak pozwolisz do siebie
      wrócić...
      • silverbaum slusznie 23.12.07, 10:06
        ale zdradza prawie kazdy.
        nie bedzie zdradzal ten, to bedzie zdradzal tamten...
        to w koncu w czym problem?
        liczy sie zdrada, czy milosc?
    • silverbaum badania socjologiczne wskazuja 22.12.07, 14:24
      ze wiekszosc ludzi kiedys zdradzila, lub zdradzi swojego partnera.
      zatem robienie ze zdrady tragedii i dazenie do rozstania, to jak
      chowanie glowy w piasek.

      Nowy partner, to taki, ktory Ciebie jeszcze nie zdradzil, lub
      zdradzil, lecz sie tym nie dowiesz, lub tez, byc moze, zdradzil inna.

      Lepiej wiec zawsze walczyc dalej o partnera i zwiazek, jezeli tylko
      ten zwiazek, sam w sobie, jest tego wart.
      • szara1982 Re: badania socjologiczne wskazuja 23.12.07, 08:52
        zdrada jest zawsze tragedia....i ja nie daze do
        rozstania...zastanawiam sie tylko czy potrafilabym z nim nadal byc.
        • silverbaum Re: badania socjologiczne wskazuja 23.12.07, 08:58
          niech Ci bedzie.
          (ze zdrada jest tragedia)

          dla mnie jest elementem zycia.
          jezeli uznasz ja za tragedie
          to za tragedie uznasz zycie.

          wyjdzie z tego komedia grecka.
          comprende?
    • figgin1 Re: zdrada 23.12.07, 09:32
      Wszystko się da, tylko czasami nie warto. Czasem bywa tak, ze zdradzany wybaczy
      a zdradzacz po latach wyciągnie to przeciwko tobie. Będzie udowadniał, ze
      zdradzany był zdradzany z własnej winy, domniemał, że zostało mu wybaczone bo
      zdradzany również zdradzał, albo będzie przekonany że zdradzany chce się odegrać
      i zamęczał biedactwo chorymi urojeniami.
      • silverbaum Re: zdrada 23.12.07, 10:03
        czyli zdrada jest normalna czescia zycia.
        i o to chodzi, prawda?
        • lidka_77 hm, ale Ty mówisz z punktu widzenia zdradzanego 23.12.07, 11:16
          czy zdradzającego? jakiś taki nabyty cyniczno-realistyczny styl....

          nie zdradzanie jest fajne, tylko, że cos umiera w człowieku, kiedy
          dowiaduje się, że lojalność nie była oczekiwana...
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka