kamfora 09.08.03, 13:05 Jak myślicie, czy z poczuciem humoru to coś jak gustem? Non disputandum est? Czy też jest jakieś obiektywne? Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
trzcina Re: poczucie humoru 09.08.03, 13:15 Jeśli mowa o poczuciu humoru, to mowa o tym, co kogo śmieszy i dlaczego ? Jak mogę dyskutować z tym, ze kogoś śmieszą do rozpuku poślizgi na bananie, a kogos innego najżywsza abstrakcja? Sama miałabym kłopot z wytłumaczeniem powodów mojego rozbawienia komuś, kto nie śmieje się ze mną i w ząb nie rozumie, co też mnie mogło rozśmieszyc. Jedyne co mozna, to jakos namierzyć powszechność śmiesznego. BO jest śmieszne dla wielu i śmieszne baaaardzo elitarne. I śmieszne przypadkowe. Poczucie humoru to jakas suma wszystkiego potencjalnie śmiesznego dla jednostki Bardzo indywidualna suma. Pozdrawiam t.)) Odpowiedz Link Zgłoś
kamfora Re: poczucie humoru 09.08.03, 13:34 Czyli, tak naprawdę, deklaracja: "lubię/cenię ludzi z poczuciem humoru" znaczy ni mniej, ni więcej, tylko to, że lubię takich, których bawi to, co mnie? Odpowiedz Link Zgłoś
trzcina Re: poczucie humoru 09.08.03, 15:43 kamfora napisała: > Czyli, tak naprawdę, deklaracja: > "lubię/cenię ludzi z poczuciem humoru" > znaczy ni mniej, ni więcej, tylko to, > że lubię takich, których bawi to, co mnie? > Taka deklaracja, gdyby brać ją dosłownie, oznaczałaby lubienie wszystkich;) Każdy jakieś poczucie humoru ma, tak jak "jakiś" gust. Czy świat widział człowieka, którego nic nigdy nie śmieszyło? A potocznie, rzeczywiście dotyczy ludzi o zbliżonym zakresie tego, co śmieszy. Skrajnie odmienne poczucie humoru wyrzucamy poza nawias lubionego. Podejrzane, dziwaczne, a nawet przerazające, to tak. Trudno czasem pojac śmiech bliźniego swego;) t.)) Odpowiedz Link Zgłoś
kamfora Re: poczucie humoru 09.08.03, 17:09 trzcina napisała: > Taka deklaracja, gdyby brać ją dosłownie, oznaczałaby lubienie wszystkich;) A może właśnie to jest wyznacznikiem poczucia humoru?! Lubienie wszystkich, założenie, że każdy jest życzliwy, tylko przejawia to w sposób sobie właściwy?. A to wymaga także, jak napisała Cossa - dystansu wobec siebie, zaprzestania tego ustawicznego strachu o siebie, o własną dumę, którą można tak łatwo urazić... (no, teraz to już się zaplątałam na amen ;-) Odpowiedz Link Zgłoś
trzcina Re: poczucie humoru 11.08.03, 20:03 kamfora napisała: > > A może właśnie to jest wyznacznikiem poczucia humoru?! > Lubienie wszystkich [...] A to wymaga także, jak napisała Cossa - dystansu > wobec siebie [...] (no, teraz to już się zaplątałam na amen ;-) Nic a nic sie nie zaplątałaś:) Sądzę jednak, że to o czym piszesz jest wyznacznikiem poczucia humoru, ale dla pewnej grupy ludzi (choćby na tym wątku już się parę takich osób spotkało), dla innych jest nim coś całkiem innego:( Czemu zresztą klikam :(, moze właśnie:) pozdrawiam t.)) Odpowiedz Link Zgłoś
pastwa Re: poczucie humoru 09.08.03, 13:25 Poczucie chumoru to najzwyklejsze w swiecie zaburzenie ukladu nerwowego, ktory napakowany zbednymi emocjami wytwarza liczne spiecia i by je rozladowac uwalnia te psychiczna energie w postaci rechotu roznorakiego.Poczucie chumoru dziala jak nerki, watroba,serce... Im lepiej dziala tym wiecej wydala, choc czasami wydalac nie musi nic i tez dobrze dziala. Odpowiedz Link Zgłoś
kamfora Re: poczucie humoru 09.08.03, 13:36 pastwa napisał: > Poczucie chumoru to najzwyklejsze w swiecie zaburzenie ukladu nerwowego, a jak wygląda stan niezaburzony tegoż układu? Odpowiedz Link Zgłoś
pastwa Re: poczucie humoru 09.08.03, 13:38 kamfora napisała: > pastwa napisał: > > > Poczucie chumoru to najzwyklejsze w swiecie zaburzenie > ukladu nerwowego, > a jak wygląda stan niezaburzony tegoż układu? Toz to oczywiste,stan niezaburzony oznacza sie brakiem tegoz rechotu, a jednoczesnie psychika zdrowo sie czuje, tak lekko. Odpowiedz Link Zgłoś
kamfora Re: poczucie humoru 09.08.03, 13:47 pastwa napisał: > Toz to oczywiste,stan niezaburzony oznacza sie brakiem tegoz rechotu, a > jednoczesnie psychika zdrowo sie czuje, tak lekko. No...ale czyż humor to rechot jedynie? A co z obrażaniem się bądź nie z racji takiego czy innego zachowania bliźnich? ;-) Odpowiedz Link Zgłoś
pastwa Re: poczucie humoru 09.08.03, 13:55 kamfora napisała: > No...ale czyż humor to rechot jedynie? Humor produkuje rechot, kiedy tenze humor zostanie odpowiednio pobudzony. Powiedzmy ze humor to jest taka kostka z roznorakiego ksztaltu wypustkami po wcisnieciu ktorych w zaleznosci jak mocno, wydobywa sie energia smiechu warta.Nas otaczaja rowniez bodzce roznorakiego ksztaltu i jesli odpowiednia ich ilosc sie uzbiera to wytwarzaja na tyle duze cisnienie na owe wypustki ze Kostka Humoru zadziala, zle funkcjonujaca kostka moze bez powodu wydalac smiechu energie.Rechot stad moze byc wiekszy lub mniejszy, czasem taka maly ze az wewnetrzny. Kostaka Humoru z czasem sie zmienia, to co wczesniej pasowalo do wypustek moze juz takim nie byc. > A co z obrażaniem się bądź nie z racji takiego > czy innego zachowania bliźnich? ;-) A co to ma tak bardzo wspolnego ze smiechem, to obrazanie sie, bo ja sie smieje bez obrazania ? Odpowiedz Link Zgłoś
kamfora Re: poczucie humoru 09.08.03, 13:59 pastwa napisał: > A co to ma tak bardzo wspolnego ze smiechem, to obrazanie sie, bo ja sie smieje bez obrazania ? Obrażanie ze śmiechem nie wiem co ma, ale nie-obrażanie z poczuciem humoru - to wedle mnie trochę wspólnego ma ;-) Odpowiedz Link Zgłoś
pastwa Re: poczucie humoru 09.08.03, 14:03 kamfora napisała: > pastwa napisał: > > > A co to ma tak bardzo wspolnego ze smiechem, to > obrazanie sie, bo ja sie smieje bez obrazania ? > > Obrażanie ze śmiechem nie wiem co ma, ale nie-obrażanie > z poczuciem humoru - to wedle mnie trochę wspólnego ma ;-) To " troche" jest moim zdaniem troche za male, by to wiazac razem.Mam tysiace przykladow na brak wspolnego jak chcesz ;-) Odpowiedz Link Zgłoś
kamfora Re: poczucie humoru 09.08.03, 14:09 pastwa napisał: > Mam tysiace > przykladow na brak wspolnego jak chcesz ;-) Może innym razem ;-) Odpowiedz Link Zgłoś
m.malone Re: poczucie humoru 09.08.03, 14:05 pastwa napisał: > kamfora napisała: > > > pastwa napisał: > > > > > Poczucie chumoru to najzwyklejsze w swiecie zaburzenie > > ukladu nerwowego, > > > a jak wygląda stan niezaburzony tegoż układu? > > Toz to oczywiste,stan niezaburzony oznacza sie brakiem tegoz rechotu, a > jednoczesnie psychika zdrowo sie czuje, tak lekko. Czyli jak ktoś się śmieje to do wariatkowa,tak? A zdrowi sie nie śmieją...hehehe Odpowiedz Link Zgłoś
pastwa Re: poczucie humoru 09.08.03, 14:09 m.malone napisał: > Czyli jak ktoś się śmieje to do wariatkowa,tak? A zdrowi sie nie śmieją...hehehe Cy Wy ludzie cytac nie umiecie, toz pise ze dzieki temu smianiu do wariatkowa jechac juz nie tseba. Stad smiac sie moga tez i zdrowi. Odpowiedz Link Zgłoś
m.malone Re: poczucie humoru 09.08.03, 14:13 pastwa napisał: > m.malone napisał: > > > Czyli jak ktoś się śmieje to do wariatkowa,tak? A zdrowi sie nie > śmieją...hehehe > > Cy Wy ludzie cytac nie umiecie, toz pise ze dzieki temu smianiu do wariatkowa > jechac juz nie tseba. Stad smiac sie moga tez i zdrowi. Ale jakby sie nie śmiali to by byli chozy, co nie? Np. byłby zajaz śmiania się Odpowiedz Link Zgłoś
pastwa Re: poczucie humoru 09.08.03, 14:15 m.malone napisał: > Ale jakby sie nie śmiali to by byli chozy, co nie? Np. byłby zajaz śmiania się No, gdyby bardzo ten smiech tlumic, tak bardzo ze by nas rozsadzalo, a my nic, to zapewne po czasie jakim by nam ta cala energia przez dekiel uszla zabierajac nas do pacanowa, czy wariatkowa. Odpowiedz Link Zgłoś
m.malone Re: poczucie humoru 09.08.03, 14:20 pastwa napisał: > m.malone napisał: > > > Ale jakby sie nie śmiali to by byli chozy, co nie? Np. byłby zajaz śmiania > się > > No, gdyby bardzo ten smiech tlumic, tak bardzo ze by nas rozsadzalo, a my nic, > to zapewne po czasie jakim by nam ta cala energia przez dekiel uszla zabierajac > > nas do pacanowa, czy wariatkowa. No to śmiejmy się póki jeszcze nie ma zakazu.Amen i pozdrawiam:D Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Malwina Re: poczucie humoru IP: *.d1.club-internet.fr 09.08.03, 14:43 > "No to śmiejmy się póki jeszcze nie ma zakazu." ale z czego ????????? Odpowiedz Link Zgłoś
m.malone Re: poczucie humoru 09.08.03, 14:51 Gość portalu: Malwina napisał(a): > > > "No to śmiejmy się póki jeszcze nie ma zakazu." > > > ale z czego ????????? Ze wszystkiego, z czego się da zgodnie z poczuciem "chumoru". Sobota, a ty jesteś taka pesymistka. Czemu? Odpowiedz Link Zgłoś
kamfora Re: poczucie humoru 09.08.03, 14:56 m.malone napisał: > Ze wszystkiego, z czego się da zgodnie z poczuciem "chumoru". Tak na marginesie całkiem: śmiech czy też rechot, jak to nazwał Pastwa, może być przejawem poczucia humoru, ale może tez być przejawem złośliwości, strachu i różnych innych mało fajnych rzeczy. W drugą stronę - przejawem poczucia humoru może być, owszem, śmiech/rechot, ale przejawem tegoż poczucia humoru może być również zupełnie co innego :-) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Malwina Re: poczucie humoru IP: *.d1.club-internet.fr 09.08.03, 15:03 buuu, ja przeciez zadalam niewinne pytanie : "ale z czego ?" a ty mnie zaraz o zly humor podejrzewasz, buuuu Odpowiedz Link Zgłoś
m.malone Re: poczucie humoru 09.08.03, 15:49 Gość portalu: Malwina napisał(a): > buuu, ja przeciez zadalam niewinne pytanie : "ale z czego ?" a ty mnie zaraz o > zly humor podejrzewasz, buuuu Uśmiechnij się, tak po prostu:))) Odpowiedz Link Zgłoś
maly.ksiaze Re: poczucie humoru 10.08.03, 03:39 kamfora napisała: > a jak wygląda stan niezaburzony tegoż układu? Myślę, że ten stan 'niezaburzony' spotyka się tylko w formalinie. Pozdrawiam, mk. Odpowiedz Link Zgłoś
niepokorna_ Re: poczucie humoru 09.08.03, 15:45 kamfora napisała: > Jak myślicie, czy z poczuciem humoru > to coś jak gustem? Non disputandum est? > Czy też jest jakieś obiektywne? Mysle , ze poczucie humoru jest zwiazane z charakterem czlowieka . Jego sposobem patrzenia na swiat i odczuwaniem otoczenia . Nie maly wplyw ma wychowanie , a takze srodowisko w jakim sie obraca ( znajomi , przyjaciele ,praca ). To wszystko rzutuje na nas . Tyle jesli chodzi o temat . Odpowiedz mi na jedno pytanie . Jesli prosisz o pomoc np. na forum i ktos wyciaga do Ciebie reke , ale okazuje sie , ze to byl tylko zart . To kto ma poczucie humoru? Proszacy czy ofiarodawca? Odpowiedz Link Zgłoś
kamfora Re: poczucie humoru 09.08.03, 16:51 niepokorna_ napisała: > Odpowiedz mi na jedno pytanie . Jesli prosisz o pomoc np. na forum i ktos > wyciaga do Ciebie reke , ale okazuje sie , ze to byl tylko zart . To kto ma > poczucie humoru? Proszacy czy ofiarodawca? W którym miejscu był żart? W moim proszeniu o pomoc, czy w wyciągnięciu ręki przez tego kogoś? Myślę, że dużo zależy od tego, czego prośba dotyczy, jakiej pomocy się od kogoś oczekuje. No i...okazywanie pomocy komuś jest najczęściej pomocą dla siebie. Odpowiedz Link Zgłoś
niepokorna_ Re: poczucie humoru 09.08.03, 17:11 > W którym miejscu był żart? W moim proszeniu o pomoc, > czy w wyciągnięciu ręki przez tego kogoś? Byla to prosba o krew dla umierajacego dziecka i podany nr telefonu. Zadzwonilam i pozniej musialam zmienic nr - to byl zart . Odczulam to bolesnie , ale coz za naiwnosc sie placi . > Myślę, że dużo zależy od tego, czego prośba > dotyczy, jakiej pomocy się od kogoś oczekuje. > No i...okazywanie pomocy komuś jest najczęściej > pomocą dla siebie. W tym wypadku masz racje pomagajac innym pomagamy sobie . Kiedy jednak wiadomo , ze ta pomoc jest naprawde potrzebna? Sami dokonujemy wyborow , ale z czasem stajemy sie ostrozniejsi , albo i nie:( Odpowiedz Link Zgłoś
kamfora Re: poczucie humoru 09.08.03, 17:25 niepokorna_ napisała: > Byla to prosba o krew dla umierajacego dziecka i podany nr telefonu. > Zadzwonilam i pozniej musialam zmienic nr - to byl zart Żart mało zabawny. Ale dlaczego musiałaś zmienić numer telefonu? To raczej żartowniś miał taki powód. Odpowiedz Link Zgłoś
niepokorna_ Re: poczucie humoru 09.08.03, 17:32 kamfora napisała: > niepokorna_ napisała: > > > Byla to prosba o krew dla umierajacego dziecka i podany > nr telefonu. > > Zadzwonilam i pozniej musialam zmienic nr - to byl zart > > Żart mało zabawny. Ale dlaczego musiałaś zmienić > numer telefonu? To raczej żartowniś miał taki powód. > Zadzwonilam , nikt nie odbieral. Po 2 -dniach mialam gluche telefony , raczej o nieodpowiednich porach .Zdarzalo sie , ze telefon dzwonil tej samej nocy po kilka razy . W sluchawce cisza , ale ktos odkladal sluchawke po moim odlozeniu . Teraz mam telefon z wyswietlaczem i zmienilam nr. Natychmiast zapanowal spokoj. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jar Re: poczucie humoru IP: *.ppi-sa.com.pl 09.08.03, 17:21 > No i...okazywanie pomocy komuś jest najczęściej > pomocą dla siebie. otoz nie, czasem jest zwykla bezinteresownosc, bez oczekiwania podziekowania, bez robienia sobie dobrze jakim to sie jest fajnym, tylko ot tak po prostu:) . a poczucie humory, tak jak cossa napisala, to dystans;) Odpowiedz Link Zgłoś
kamfora Re: poczucie humoru 09.08.03, 17:29 Gość portalu: jar napisał(a): > > No i...okazywanie pomocy komuś jest najczęściej > > pomocą dla siebie. > > otoz nie, czasem jest zwykla bezinteresownosc, bez oczekiwania podziekowania, > bez robienia sobie dobrze jakim to sie jest fajnym, tylko ot tak po prostu:) Pewnie masz rację :-) Chyba, że przyjdzie nam się zmierzyć z jakimś osobnikiem, który za okazaną pomoc nie tylko nie podziękuje, ale jeszcze opluje. Wtedy okaże się, że jednak "ot tak po prostu" ma swoje granice :-))) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jar Re: poczucie humoru IP: *.ppi-sa.com.pl 09.08.03, 17:35 >Chyba, że przyjdzie nam się > zmierzyć z jakimś osobnikiem, który za okazaną pomoc > nie tylko nie podziękuje, ale jeszcze opluje. Wtedy > okaże się, że jednak "ot tak po prostu" ma swoje > granice :-))) no niestety, wtedy okazuje sie, ze zostalismy oszukani i tutaj juz wyzwala sie zlosc za nasza chec:) Odpowiedz Link Zgłoś
cossa Re: poczucie humoru 09.08.03, 16:00 a mnie sie jakos kojarzy poczucie humoru z dystansem i do siebie i do swiata. i niewazne co budzi wesolosc, usmiech. czy z innymi jest to czesc wspolna czy nie. umiejetnosc smiania sie z samego siebie jest chyba podstawowym wyznaniczkiem poczucia humoru. przynajmniej dla mnie:) pozdrawiam cossa kamfora napisała: > Jak myślicie, czy z poczuciem humoru > to coś jak gustem? Non disputandum est? > Czy też jest jakieś obiektywne? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Malwina Re: poczucie humoru IP: *.d1.club-internet.fr 10.08.03, 10:01 mnie tez, cossa, tak samo :-) Odpowiedz Link Zgłoś