akwarysta84
08.01.08, 14:58
Może, ktoś mi powie jak to jest?
Czy naprawdę tak dramatycznie zwiększyło się seksualne rozpasanie
naszego społeczeństwa czy porostu dawniej się o tych sprawach nie
mówiło?
W XIX wieku zdjęcie z obnażoną kobiecą kostką było uznawane za
pornograficzne i nieobyczajne.
Babcia, opowiadała mi o koleżance, którą wyrzucili ze szkoły za zbyt
krutką sukienkę.
Pomijając subiektywny stosunek do rodziny, naprawdę myślicie, że
nasze babcie i dziadkowie, matki i ojcowie(w skali globalnej,
wyjątki zawsze się zdążają) dawali sobie coś więcej niż 10 min na
misjonarza?
Hehe. przecież dla nich w większości golenie się to był jakiś wymysł.
Niech się wypowie ktoś, kto morze pamiętać jak rzeczywiście
kształtowały się seksualne granice w ostatnich kilkudziesięciu
latach.
Hehe. Jak sobie przypominam, atmosfere z przed 15-20 lat, to w życiu
bym nie pomyślał, że dożyje takich czasów:).
Widzę w głowie nasze zmieszane prababcie spowiadające się księdzu z
nazbyt śmiałych młodzieńczych pocałunków:)))))
Więc co, jak myślicie, jak to jest, nie zatraciliśmy trochę granicy
między normą, a dewiacją?