nieuczesaana
21.02.08, 19:15
Nie radzę sobie :( Czy możecie kto co wie napisac jakieś rady jak to przeżyć?
To stało się wczoraj. Nie mogę przestać myslec, jestem smutna, od 2 dni nie
wychodzę z domu, płaczę, rozpamiętuję, mam nadzieję że wróci, huśtawki
nastrojów (a to się już niby pogodziłam a za chwilę znów rozpaczam). Słucham
jego płyt. Czytam smsy w komórce. Wydaje mi się, że już nie będe się w stanie
nikim zainteresować, próbuję pisac z jakimiś facetami z internetu i wciąż
szukam jego kopii.. Ze wszystkim z jego zaletami i wadami. Czuję że oszaleję :(