Dodaj do ulubionych

jak sobie radzic z wlasna bpd

29.02.08, 18:08
albo czyms na ksztalt bpd?
jakies pomysly?
Obserwuj wątek
    • spinline Re:Ale jak u ciebie ona sie objawia? 29.02.08, 18:18
      generalnie, mysle, nie da sie sterowac schorzeniami.
      To one kieruja cala psychika czlowieka.
      • szarylemur Re:Ale jak u ciebie ona sie objawia? 29.02.08, 18:44
        raczej klasycznie sie objawia
        zmiennoscia z jednego ekstremum w drugie
        ot tak, na pstrykniecie palcami niemal
        tylko zamrazajac uczucia albo odciagajac wlasna uwage od siebie
        zyskuje rownowage
        jakas
        czasem jest normalnie
        i takie tam
        ide zazywac terapii praca
        pozdrawiam :)
    • solaris_38 Re: jak sobie radzic z wlasna bpd 01.03.08, 01:40
      nie wiem co to jest bpd
      ale jedną z ważniejszych rzeczy jest nie przykładać tak dużej wago do własnych
      nastrojów
      • szarylemur Re: jak sobie radzic z wlasna bpd 01.03.08, 01:47
        zaburzenie dwubiegunowe
        kolejna latka - szufladka
        • solaris_38 master plan 02.03.08, 05:07
          myślę ze trzeba opracować mistrzowski plan niedowierzania swoim nastrojom


          • szarylemur Re: master plan 02.03.08, 05:45
            tak na teraz brzmia twoje slowa bardzo rozsadnie. dystans.
            wlasnie jakis czas temu znow wyplynelam na powierzchnie zaczerpnac powietrza. tak raczej - wyplynelo mi sie.
            najgorsze sa chwile kiedy wciaga mnie wir. osobiste pelnie ksiezyca.
            czasem bywaja to chwile tworcze i wtedy mi to nie przeszkadza, przeszkadza mi natomiast utkwienie na mieliznie obsesji.
            jak i moja nagla agresywnosc.
            jak i jednak wiele innych cieni.
            porownujac do tego jaka bylam kiedys, moge stwierdzic ze z wiekiem nabralam nieco oglady, rozsadku.
            kiedys to bylo bpd na calego :)
            i czasem tak sie zagapie w przeszlosc ze az wraca.

            myslalam o tych czasach " radosci i smutku" i tak mi wlasnie wyszlo ze u mnie smutek to rozpacz, gniew to furia, radosc to entuzjazm dziki itd, przynajmniej kiedys.
            piekne to czasy, ze tak powiem, te ognie piekielne,
            " aniol z petarda w dupie", ale przyniosly za soba po pierwsze wypalenie, po drugie - niepewnosc czy czujac cos mniej niz ekstremum czuje cokolwiek.
            jakos abstrakcyjne wydaja mi sie te rozwazania w tym momencie.
            chyba jednak nie mam bpd
            ale moze jednak
            jakas dziwna jestem
            sama nie wiem
            jak owoc eksperymentow
            i mam duza pajeczyne pod sufitem
            ktora dostrzeglam szukajac natchnienia na post ten
            pozdrawiam
            • renkaforever Re: master plan 02.03.08, 05:59
              Pewnie, pisz, ulzyj sobie. Pisanie ma dzialanie terapeutyczne. Wywal wszystkie
              swoje smuteczki i zale, pretensje i obawy, nie krepuj sie. Wyglada na to, ze
              zostaniesz zrozumiana i pocieszona.Po to jest forum psychologia.Zaszkodzic ci
              nie zaszkodza , a moga pomoc:)
              • szarylemur Re: master plan 02.03.08, 06:05
                nie prowokuj ;)
            • mmax20 Re: master plan 02.03.08, 11:01

              nie wychodź nigdzie z niczego, zostań tam gdzie jesteś, to wszystko
              co masz w tym życiu, rozpraw się tylko ze strachami i będzie ok
              pozdrawiam
            • solaris_38 osobiste pełnei księżyca 02.03.08, 22:36
              jesteś częścią przyrody

              sa w niej wichry katastrofy i zimy i trzeba sobie z nimi radzić

              z tymi w środku też

              czasem ciężko przetrwać własne zimy

              lecz to tylko zima

              nie tylko mija 'ale nawet można nauczyć sie jeździć na nartach
              wymyślić kulig
              każda zima ma swoje dobre strony

              całkowicie niemożliwe latem

              twoja depresja też

              np uczą pokory
              pozwala rozumieć słabości innych
              ćwiczy wolę przetrwania MIMO WSZYSTKO
              • szarylemur Re: osobiste pełnei księżyca 02.03.08, 22:48
                ale to nie jest depresja!
                to raczej pomieszanie i zamieszanie
                hustawka
                klatka z pantera
                a moze tylko bezsilna, bo rozwazna tesknota za zlotymi czasami szalenstw mlodosci?
                sama nie wiem co

                pozdrawiam
                • wartkoczyk1 Re: osobiste pełnei księżyca 14.03.08, 00:49
                  żadnej stabilizacji!
                  to nuda!
                  tak bardzo chciałam rozsądku,
                  poukładania
                  teraz mam mdłości ...
    • fla Re: jak sobie radzic z wlasna bpd 02.03.08, 09:34
      mieć w pobliżu coś symbolizującego stałość
      • wartkoczyk1 Re: jak sobie radzic z wlasna bpd 14.03.08, 00:46
        po co stałość
        -wolę rozedrganie ; ?
    • szarylemur Re: jak sobie radzic z wlasna bpd 02.03.08, 17:47
      koledzy ze sklotu spiewali 18letniej mi dwie dyzurne piosenki:
      running away marleya
      i manic depression hendrixa

      moze ktos podrzuci piosenki afirmacyjne na teraz?
      • maria_antonieta Re: jak sobie radzic z wlasna bpd 14.03.08, 12:55

        Angelo Badalamenti/ Orbital- Beached

        Trza wysluchac do konca..heh
        youtube.com/watch?v=ma1ge_Lr5ME
        • szarylemur Re: jak sobie radzic z wlasna bpd 14.03.08, 18:28
          dzieki, marysiu :)
          odkrylam ze na stany rozchwiania zdecydowanie lepsza jest muzyka bez slow.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka