agarhcp 10.03.08, 11:43 tak wlasnie czuje sie zastanawiam sie czy isc do psychologa....ale czy on mi pomoze....? Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
amelius Re: Umarla Za Zycia 10.03.08, 13:14 Idź. Zawsze jest szansa, że Ci pomoże. Odpowiedz Link Zgłoś
solaris_38 Re: Umarla Za Zycia 10.03.08, 18:53 pomożesz sobie sama bo inaczej sie nie da ale on może to ułatwić Odpowiedz Link Zgłoś
agarhcp Re: Umarla Za Zycia 10.03.08, 19:44 czy jak ktos mysli co drugi dzien ze najlepszym wyjsciem jest zazyc garsc tabletek to czy to jest normalne? Odpowiedz Link Zgłoś
clarissa3 Re: Umarla Za Zycia 10.03.08, 19:59 tak, ale potem zżera go ciekawość co się gdy go nie będzie i nie zażywa ich... z ciekawości co będzie dalej. Co z tego pasztetu wyniknie:) Bądź ciekawa!!:) Odpowiedz Link Zgłoś
solaris_38 Re: Umarla Za Zycia 10.03.08, 20:22 normalne w tym sensie że dość często sie to spotyka na jakimś etapie życia taka fascynacja śmiercią skupienie sie na niej szukanie w niej rozwiązania wszelkich problemów niczego nie rozwiązuje tylko niepotrzebnie przykuwa uwagę i marnuje czas pozbawia mięśni i siły z takim bezwładem trudno nie myśleć o tym jakie meczące jest choćby wstanie a co dopiero udźwignięcie ciężaru całego życia najlepiej udać się do psychiatry i on przepisze leki pomagają jest cały wszechświat nieistnień masz czas tam dołączyć krótki czas tylko jedno życie odjedz kiedy sie spełnisz pracuj nad spełnieniem szukaj spełnień każdego dnia i nocy łatwiej bez depresji Odpowiedz Link Zgłoś
agarhcp Re: Umarla Za Zycia 11.03.08, 09:13 musze isc do psychologa....nie rdze sobie juz ze soba, myslalam ze jestem silna mylilam sie chciaz watpie czy ktos jest w stanie mi pomoc bye Odpowiedz Link Zgłoś
solaris_38 Re: Umarla Za Zycia 11.03.08, 21:05 nie psycholog tylko psychiatra taka rada Odpowiedz Link Zgłoś
agarhcp Re: Umarla Za Zycia 11.03.08, 12:40 jak musze sie czuc aby wiedziec ze musze isc do psychologa, juz sama nic nie wiem Odpowiedz Link Zgłoś
roza-551 Re: Umarla Za Zycia 11.03.08, 15:03 Musisz miec powod zeby tak sie czuc. Zzera cie wlasna psychika, twoje mysli sa czarne a ty nie jestes w stanie tego pojac dlaczego tak sie dzieje... Czasami pomaga zwykla rozmowa z przyjacielem, czasami porada psychologa a w ostatecznosci terapia lekami. Szukaj rozwiazania i nie poddawaj sie! Zycze powrotu do zdrowia. Odpowiedz Link Zgłoś
arwen8 Re: Umarla Za Zycia 11.03.08, 16:22 To znaczy, że MASZ DOŚĆ SWOJEGO DOTYCHCZASOWEGO ŻYCIA. Nie życia w ogóle, ale TAKIEGO życia, jakie dotychczas prowadziłaś. A teraz zastanów się nad konkretami. Co konkretnie nie podoba Ci się w Twoim życiu. Mówienie, że "wszystko" nie ma sensu, bo w ten sposób kończy jakąkolwiek próbę konstruktywnej zmiany. Tu chodzi o KONKRETY. Możesz je sobie wypisac na kartcę - co konkretnie Ci przeszkadza, co męczy, czego masz dość. Później spróbuj się zastanowić DLACZEGO tak się czujesz, dlaczego te rzeczy męczą Cię, przeszkadzają, martwią, irytują, etc. Następnie spróbuj zastanowić się JAK możesz zacząć je zmieniać, krok po kroczku. Te pomysły również zapisz. Nawet jeśli będą wydawać się szalone i neirealne. Zapisz wszystko, co Ci przyjdzie do głowy. To taka swoista "burza mózgu". Kiedy nauczysz się precyzyjnie określać swoje uczucia i rozumieć skąd się biorą, wówczas będziesz mogła znaleźć najlepsze możliwe rozwiązanie dla swoich problemów. Odpowiedz Link Zgłoś
tora83 Re: Umarla Za Zycia 11.03.08, 16:51 Idz na konstelacje hellingerowskie ... Odpowiedz Link Zgłoś
arwen8 Re: Umarla Za Zycia 11.03.08, 16:56 tora83 napisała: > Idz na konstelacje hellingerowskie ... Wyjątkowo niebezpieczne i toksyczne. Ale o tym już był osobny wątek. Odpowiedz Link Zgłoś
tora83 Re: Umarla Za Zycia 11.03.08, 16:59 arwen8 napisała: > tora83 napisała: > > > Idz na konstelacje hellingerowskie ... > > Wyjątkowo niebezpieczne i toksyczne. > Ale o tym już był osobny wątek. Uwielbiam takie osądy ... Mam chociaż nadzieje, ze sprawdziles/as ową toksycznosc na wlasnej osobie, a nie sugerowales/as sie durnymi internetowymi watkami. > Odpowiedz Link Zgłoś
arwen8 Re: Umarla Za Zycia 11.03.08, 17:03 Opieram swoje "osądy" na tym, co ma do powiedzenia sam pan Hellinger, a nie tylko ci, co ulegli jego szamańskiemu "urokowi" i autorytaryzmowi. Odpowiedz Link Zgłoś
tora83 Re: Umarla Za Zycia 11.03.08, 16:51 arwen8 napisała: > To znaczy, że MASZ DOŚĆ SWOJEGO DOTYCHCZASOWEGO ŻYCIA. Nie życia w > ogóle, ale TAKIEGO życia, jakie dotychczas prowadziłaś. A teraz > zastanów się nad konkretami. Co konkretnie nie podoba Ci się w Twoim > życiu. Mówienie, że "wszystko" nie ma sensu, bo w ten sposób kończy > jakąkolwiek próbę konstruktywnej zmiany. > > Tu chodzi o KONKRETY. Możesz je sobie wypisac na kartcę - co > konkretnie Ci przeszkadza, co męczy, czego masz dość. Później > spróbuj się zastanowić DLACZEGO tak się czujesz, dlaczego te rzeczy > męczą Cię, przeszkadzają, martwią, irytują, etc. Następnie spróbuj > zastanowić się JAK możesz zacząć je zmieniać, krok po kroczku. Te > pomysły również zapisz. Nawet jeśli będą wydawać się szalone i > neirealne. Zapisz wszystko, co Ci przyjdzie do głowy. To taka > swoista "burza mózgu". > > Kiedy nauczysz się precyzyjnie określać swoje uczucia i rozumieć > skąd się biorą, wówczas będziesz mogła znaleźć najlepsze możliwe > rozwiązanie dla swoich problemów. Arwen, ale co z tego, ze sobie to uswiadomimy???? Przeciez takim uswiadomieniem problemu sie nie zlikwiduje ... > Odpowiedz Link Zgłoś
arwen8 Re: Umarla Za Zycia 11.03.08, 16:55 tora83 napisała: > Arwen, ale co z tego, ze sobie to uswiadomimy???? Przeciez takim > uswiadomieniem problemu sie nie zlikwiduje ... To pierwszy krok. Niektórym takiej świadomości wystarcza by zacząć zmieniać się. Inni potrzebują więcej czasu, pracy nad sobą (nierzadko przy udziale empatycznego terapeuty). Ale od czegoś trzeba zacząć. Polecam również lektury Alice Miller. Na dobry początek. Odpowiedz Link Zgłoś
tora83 Re: Umarla Za Zycia 11.03.08, 16:58 arwen8 napisała: > tora83 napisała: > > > Arwen, ale co z tego, ze sobie to uswiadomimy???? Przeciez takim > > uswiadomieniem problemu sie nie zlikwiduje ... > > To pierwszy krok. Niektórym takiej świadomości wystarcza by zacząć > zmieniać się. Inni potrzebują więcej czasu, pracy nad sobą > (nierzadko przy udziale empatycznego terapeuty). Ale od czegoś > trzeba zacząć. > > Polecam również lektury Alice Miller. Na dobry początek. Jakos chyba mnie to nie przekonuje ... a kojarzy mi sie z nieustannym przesiadywaniem na kozetce u psychologa, "przegadywaniem" problemow i trudnych kwestii zyciowych. I osobiscie chyba jestem bardziej za radykalnymi krokami. > Odpowiedz Link Zgłoś
agarhcp Re: Umarla Za Zycia 11.03.08, 18:20 martwie sie....naprawde....od dawna mam depresje(tak przynajmniej mi sie wydaje) ale ostatnio jest zle...bardzo zle....moglabym lezec caly dzien i patrzec sie w sufit, jestem jak na innej planecie z nikim nie mam kontaktu jedyne czego pragne to skonczycten koszmar raz a dobrze, coraz czesciej o tym mysle i boje sie ze kiedys sprobuje...w koncu tylko ona na nas czeka.... Odpowiedz Link Zgłoś
hanah73 Re: Umarla Za Zycia 12.03.08, 08:07 agarhcp napisała: > jedyne czego pragne to skonczycten koszmar > raz a dobrze, coraz czesciej o tym mysle i boje sie ze kiedys > sprobuje...w koncu tylko ona na nas czeka.... Zanim sięgniesz po ostateczne rozwiązanie, spróbuj się przebudzić. W końcu co za różnica? A nuż Ci się uda? Odpowiedz Link Zgłoś
mona.blue Re: Umarla Za Zycia 13.03.08, 23:24 agarhcp, jeżeli podejrzewasz, że masz depresję to idź do psychiatry. Odpowiedz Link Zgłoś
boruta_wwa Re: Umarla Za Zycia 11.03.08, 23:01 psycholog Ci powie: odpowiedź jest w Tobie, czas minął b. Odpowiedz Link Zgłoś
powsa676 Re: Umarla Za Zycia 13.03.08, 14:30 arwen ma racje ja kiedys to zrobilem i teraz czuje ze zyje a bylo co zmieniac studia, znajomi, myslenie , walczenie z wlasnymi zlymi cechami. teraz czuje ze zyje. to trwa zmiany ale warto Odpowiedz Link Zgłoś
keda87 Re: Umarla Za Zycia 14.03.08, 13:36 Zawsze może ci to pomóc. Na pewno ci nie zaszkodzi. Odpowiedz Link Zgłoś