Dodaj do ulubionych

Umarla Za Zycia

10.03.08, 11:43
tak wlasnie czuje sie
zastanawiam sie czy isc do psychologa....ale czy on mi pomoze....?
Obserwuj wątek
        • clarissa3 Re: Umarla Za Zycia 10.03.08, 19:59
          tak, ale potem zżera go ciekawość co się gdy go nie będzie i nie
          zażywa ich... z ciekawości co będzie dalej. Co z tego pasztetu
          wyniknie:)
          Bądź ciekawa!!:)
        • solaris_38 Re: Umarla Za Zycia 10.03.08, 20:22
          normalne w tym sensie
          że dość często sie to spotyka na jakimś etapie życia
          taka fascynacja śmiercią skupienie sie na niej

          szukanie w niej rozwiązania wszelkich problemów


          niczego nie rozwiązuje
          tylko niepotrzebnie przykuwa uwagę i marnuje czas
          pozbawia mięśni i siły

          z takim bezwładem
          trudno nie myśleć o tym
          jakie meczące jest choćby wstanie
          a co dopiero udźwignięcie ciężaru całego życia

          najlepiej udać się do psychiatry i on przepisze leki
          pomagają

          jest cały wszechświat nieistnień
          masz czas tam dołączyć

          krótki czas
          tylko jedno życie
          odjedz kiedy sie spełnisz

          pracuj nad spełnieniem szukaj spełnień każdego dnia i nocy
          łatwiej bez depresji




      • roza-551 Re: Umarla Za Zycia 11.03.08, 15:03
        Musisz miec powod zeby tak sie czuc. Zzera cie wlasna psychika, twoje mysli sa
        czarne a ty nie jestes w stanie tego pojac dlaczego tak sie dzieje...

        Czasami pomaga zwykla rozmowa z przyjacielem, czasami porada psychologa a w
        ostatecznosci terapia lekami.

        Szukaj rozwiazania i nie poddawaj sie!

        Zycze powrotu do zdrowia.
    • arwen8 Re: Umarla Za Zycia 11.03.08, 16:22
      To znaczy, że MASZ DOŚĆ SWOJEGO DOTYCHCZASOWEGO ŻYCIA. Nie życia w
      ogóle, ale TAKIEGO życia, jakie dotychczas prowadziłaś. A teraz
      zastanów się nad konkretami. Co konkretnie nie podoba Ci się w Twoim
      życiu. Mówienie, że "wszystko" nie ma sensu, bo w ten sposób kończy
      jakąkolwiek próbę konstruktywnej zmiany.

      Tu chodzi o KONKRETY. Możesz je sobie wypisac na kartcę - co
      konkretnie Ci przeszkadza, co męczy, czego masz dość. Później
      spróbuj się zastanowić DLACZEGO tak się czujesz, dlaczego te rzeczy
      męczą Cię, przeszkadzają, martwią, irytują, etc. Następnie spróbuj
      zastanowić się JAK możesz zacząć je zmieniać, krok po kroczku. Te
      pomysły również zapisz. Nawet jeśli będą wydawać się szalone i
      neirealne. Zapisz wszystko, co Ci przyjdzie do głowy. To taka
      swoista "burza mózgu".

      Kiedy nauczysz się precyzyjnie określać swoje uczucia i rozumieć
      skąd się biorą, wówczas będziesz mogła znaleźć najlepsze możliwe
      rozwiązanie dla swoich problemów.
          • tora83 Re: Umarla Za Zycia 11.03.08, 16:59
            arwen8 napisała:

            > tora83 napisała:
            >
            > > Idz na konstelacje hellingerowskie ...
            >
            > Wyjątkowo niebezpieczne i toksyczne.
            > Ale o tym już był osobny wątek.

            Uwielbiam takie osądy ... Mam chociaż nadzieje, ze sprawdziles/as
            ową toksycznosc na wlasnej osobie, a nie sugerowales/as sie durnymi
            internetowymi watkami.
            >
      • tora83 Re: Umarla Za Zycia 11.03.08, 16:51
        arwen8 napisała:

        > To znaczy, że MASZ DOŚĆ SWOJEGO DOTYCHCZASOWEGO ŻYCIA. Nie życia w
        > ogóle, ale TAKIEGO życia, jakie dotychczas prowadziłaś. A teraz
        > zastanów się nad konkretami. Co konkretnie nie podoba Ci się w
        Twoim
        > życiu. Mówienie, że "wszystko" nie ma sensu, bo w ten sposób
        kończy
        > jakąkolwiek próbę konstruktywnej zmiany.
        >
        > Tu chodzi o KONKRETY. Możesz je sobie wypisac na kartcę - co
        > konkretnie Ci przeszkadza, co męczy, czego masz dość. Później
        > spróbuj się zastanowić DLACZEGO tak się czujesz, dlaczego te
        rzeczy
        > męczą Cię, przeszkadzają, martwią, irytują, etc. Następnie spróbuj
        > zastanowić się JAK możesz zacząć je zmieniać, krok po kroczku. Te
        > pomysły również zapisz. Nawet jeśli będą wydawać się szalone i
        > neirealne. Zapisz wszystko, co Ci przyjdzie do głowy. To taka
        > swoista "burza mózgu".
        >
        > Kiedy nauczysz się precyzyjnie określać swoje uczucia i rozumieć
        > skąd się biorą, wówczas będziesz mogła znaleźć najlepsze możliwe
        > rozwiązanie dla swoich problemów.


        Arwen, ale co z tego, ze sobie to uswiadomimy???? Przeciez takim
        uswiadomieniem problemu sie nie zlikwiduje ...
        >
        • arwen8 Re: Umarla Za Zycia 11.03.08, 16:55
          tora83 napisała:

          > Arwen, ale co z tego, ze sobie to uswiadomimy???? Przeciez takim
          > uswiadomieniem problemu sie nie zlikwiduje ...

          To pierwszy krok. Niektórym takiej świadomości wystarcza by zacząć
          zmieniać się. Inni potrzebują więcej czasu, pracy nad sobą
          (nierzadko przy udziale empatycznego terapeuty). Ale od czegoś
          trzeba zacząć.

          Polecam również lektury Alice Miller. Na dobry początek.
          • tora83 Re: Umarla Za Zycia 11.03.08, 16:58
            arwen8 napisała:

            > tora83 napisała:
            >
            > > Arwen, ale co z tego, ze sobie to uswiadomimy???? Przeciez takim
            > > uswiadomieniem problemu sie nie zlikwiduje ...
            >
            > To pierwszy krok. Niektórym takiej świadomości wystarcza by zacząć
            > zmieniać się. Inni potrzebują więcej czasu, pracy nad sobą
            > (nierzadko przy udziale empatycznego terapeuty). Ale od czegoś
            > trzeba zacząć.
            >
            > Polecam również lektury Alice Miller. Na dobry początek.

            Jakos chyba mnie to nie przekonuje ... a kojarzy mi sie z
            nieustannym przesiadywaniem na kozetce u
            psychologa, "przegadywaniem" problemow i trudnych kwestii zyciowych.
            I osobiscie chyba jestem bardziej za radykalnymi krokami.
            >
            • agarhcp Re: Umarla Za Zycia 11.03.08, 18:20
              martwie sie....naprawde....od dawna mam depresje(tak przynajmniej mi
              sie wydaje) ale ostatnio jest zle...bardzo zle....moglabym lezec
              caly dzien i patrzec sie w sufit, jestem jak na innej planecie z
              nikim nie mam kontaktu jedyne czego pragne to skonczycten koszmar
              raz a dobrze, coraz czesciej o tym mysle i boje sie ze kiedys
              sprobuje...w koncu tylko ona na nas czeka....
              • hanah73 Re: Umarla Za Zycia 12.03.08, 08:07
                agarhcp napisała:

                > jedyne czego pragne to skonczycten koszmar
                > raz a dobrze, coraz czesciej o tym mysle i boje sie ze kiedys
                > sprobuje...w koncu tylko ona na nas czeka....
                Zanim sięgniesz po ostateczne rozwiązanie, spróbuj się przebudzić. W
                końcu co za różnica? A nuż Ci się uda?
      • powsa676 Re: Umarla Za Zycia 13.03.08, 14:30
        arwen ma racje ja kiedys to zrobilem i teraz czuje ze zyje a bylo co
        zmieniac studia, znajomi, myslenie , walczenie z wlasnymi zlymi
        cechami. teraz czuje ze zyje. to trwa zmiany ale warto

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka