Dodaj do ulubionych

nie wiem co ze soba zrobic

23.03.08, 22:43
Ma to zwiazek z moim mezem.
Wszystko jest dla mnie ok, kiedy jestem w pracy. Mam dobry humor. Lubie
pracowac. PO powrocie do domu mam czym sie zajac. Szybko mija mi czas.
Kiedy przychodzi weekend, sytuacja zmienia sie o 180 stopni. Ciagle klocimy
sie z mezem. Jestem przez caly weekend wsciekla, zmeczona. W poniedzialek
ledwie zwlekam sie do pracy, zmeczona po klotniach. Czuje sie totalnie
wypruta. Przychodza mi do glowy mysli, ze jak wyskocze przez okno, to
przynajmniej uwolnie sie od tych wszystkich klotni, spiec, wrzaskow,
przeklinan (a i tak jeszcze gorsze jest dla mnie jego ciagle dopraszanie sie o
uwage i glupie dazenie do zgody, jakby nie rozumial, ze jak sie komus
ublizylo, to ta osoba jest naprawde mocno urazona, nie mam ochoty na zadna
zgode, na zadne przechodzenie do porzadku dziennego). Nigdy wczesniej nie
mialam zadnych samobojczych mysli. Mam serdecznie dosyc. Nie wiem co ze soba
zrobic. Nie umiem sie niczym zajac. Jestem kompletnie rozbita. Z nikim nie
rozmawiam na ten temat.
Obserwuj wątek
    • zonnak Re: nie wiem co ze soba zrobic 23.03.08, 22:47
      Dlaczego on, do chole.., uwaza, ze kiedy jest zdenerwowany, moze mi powiedziec:
      jestes kretynka, idiotke, jestes popie..na, odpie..sie, jestes po..,
      odwal sie, i potem tlumaczyc, ze to sie nie liczy, ze tak nie mysli o mnie, ze
      on byl "tylko" zdenerwowany?

      • myszyna Re: nie wiem co ze soba zrobic 23.03.08, 23:29
        To może, skoro mąż Cię drażni, pomyśl o rozwodzie?
      • nom73 Re: nie wiem co ze soba zrobic 26.03.08, 09:58
        zonnak napisała:

        > Dlaczego on, do chole.., uwaza, ze kiedy jest zdenerwowany, moze mi powiedziec:
        > jestes kretynka, idiotke, jestes popie..na, odpie..sie, jestes po..,

        Wiem, że to trudne, ale postaraj sobie uświadomić, że słowa nie mogą ranić. Mnie
        to nie rusza jak mi jakiś chłopak powie na ulicy "Ty chooju" czy coś w tym
        stylu. :-) Wiem, że chce mnie sprowokować, ale ja mam to gdzieś. Jak już
        osiągniesz taki stan, że to co powie na Twój temat będzie Ci całkowicie obojętne
        wtedy zobaczy, że to na Ciebie nie działa i przestanie. :-)
        On chce Cię zdenerwować i to mu się udaje. Zacznij analizować tą sytuację jakbyś
        stała z boku, wtedy wyzwolisz się spod jego kontroli (no bo on kontroluje,
        wpływa na Twoje nastroje) i będziesz wolna. :-)
        Wiesz jak łatwo wpływać na czyjeś nastroje? Powiesz koleżance, która właśnie
        kupiła sobie bardzo drogą spódnicę, że jej nie pasuje i popsujesz jej nastrój na
        cały dzień. :D
        Nie daj się, pracuj nad sobą, nie uzależniaj swojego stanu ducha od tego co
        mówią inni, bo inaczej nigdy nie będziesz szczęśliwa ...
      • jesiennapani Re: nie wiem co ze soba zrobic 27.03.08, 19:50
        zonnak napisała:

        > Dlaczego on, do chole.., uwaza, ze kiedy jest zdenerwowany, moze
        mi powiedziec:
        > jestes kretynka, idiotke, jestes popie..na, odpie..sie, jestes
        po..,
        > odwal sie, i potem tlumaczyc, ze to sie nie liczy, ze tak nie
        mysli o mnie, ze
        > on byl "tylko" zdenerwowany?
        >

        może wynika to z niskiego poczucia wartosci;
        czuje się dowartościowany, gdy może
        drugiemu czlowiekowi ubliżyć,
        sprowadzic go do swojego poziomu.

        Może warto przemysleć niektore z podpowiedzi
        forumowiczów i po piewszych epitetach
        zostawiając pisemną informację: "wrócę za ... godziny"
        wyjśc z domu np na zakupy, do kina, czy na plywalnię
        lub zwyczajnie na długi spacer
    • zlotyswit Re: nie wiem co ze soba zrobic 24.03.08, 09:46
      lub..
      Może byś tak jemu to powiedziała a nie nam ?
      może trochę szczerości?
      a nie chowania się ze swoimi urazami za podwójną gardą ?
      • zonnak Re: nie wiem co ze soba zrobic 24.03.08, 10:05
        Jemu to mowie zawsze, kiedy tylko dochodzi do takiej sytuacji. Ostatnio
        usilowalam wytlumaczyc mu moj punkt widzenia przez 12 godzin.
    • leda16 Re: nie wiem co ze soba zrobic 24.03.08, 09:56
      Po pierwsze - z kłótnią jak z tańcem, trzeba do niej DWOJGA. Więc Ty pierwsza przestań reagować agresją na jego agresję słowną. Poproś z uśmiechem: "kochanie, nie kłóćmy się" i bądź w tym konsekwentna choć by on ochrypł od wrzasku i toczył pianę z wściekłości. Po drugie - kiedyś, dawno temu, sama mu na takie odzywki pozwoliłaś - pewnie już sama nie pamiętasz kiedy. Może reagowałaś podobnie, tak samo po chamsku? Więc umówcie się, że od tej chwili bawicie się inaczej.
      • zonnak Re: nie wiem co ze soba zrobic 24.03.08, 10:08
        Jak pozwolilam? Ja uwazam, ze nie pozwolilam, to od jego kultury osobistej
        zalezy, jak sie do mnie odnosi i odzywa, a nie od tego, ze na cos pozwolilam,
        albo na cos nie pozwolilam.
        Sa ludzie, ktorzy by sie tak do nikogo w zadnej sytuacji nie zwrocili.
        • magessi Re: nie wiem co ze soba zrobic 26.03.08, 08:51
          to tak jak z dzieckiem...ludzie podświadomie sprawdzają na co ta druga osoba
          sobie pozwoli...jeśli na drobne oznaki zniewagi nie reaguje to znaczy że można
          dalej próbować...
          • emenope Re: nie wiem co ze soba zrobic 26.03.08, 09:06
            Masz rację. Dlatego najlepiej byłoby uciąć takie zachowania w
            zarodku, żeby nie przyzwyczaić partnera, że mu wolno. Każde
            opóźnienie w czasie zdecydowanej reakcji nakręca spiralę i utrudnia
            potem postawienie bariery dla tego, co rani, czego drugiej osobie
            robić nie wolno. Utrudnia, ale nie czyni niemożliwym.
    • malgosia403 Re: nie wiem co ze soba zrobic 26.03.08, 09:38
      Myśli samobójcze? Zaraz padnę..zapewne nie masz dziecka,bo jakbyś miała, to
      takich farmazonów byś nie wygadywała, tylko zajęła się dzieciakiem.Olej idiotę i
      zajmij sie sobą.W weekendy wyjdz na spacer a on niech się kisi w czterech
      ścianach.Umów się z kolezanką na ploty,idz do kina a nawet pozwól sobie na
      jakieś tańce....nie zwracaj na niego uwagi...
    • solaris_38 Re: nie wiem co ze soba zrobic 26.03.08, 20:18
      uczuliłaś sie na meza i tyle

      pytanie tylko czy
      wystarczy odpocząć ?
      czy ograniczyć na wekendy kontakty na jakiś czas? (wymyślić jakieś dodatkowe
      zajęcia na wekend)
      czy potzreba jest terapia
      czy podswiadomei dążysz do rozwodu

      ja bym spróbowała odpocząć... zatęsknić ) i ty i on...)
      potem bym spróbowała na weekendy gdzieś wychodzić przez jakiś czas
      to tylko na chwilę żeby bez złości pomyśleć jak to zmienić

      potem terapia (forma walki o związek ale i pomoc jeśli okaże sie że chcesz być sama)

      związki sa potrzebne
      mało ludzi potrafi lepiej funkcjonować bez związku


    • magessi Re: nie wiem co ze soba zrobic 27.03.08, 10:28
      Szkoda ze do tanga trzeba dwojga...bo w życiu niestety tak jest że jeśli chodzi
      o zmiane w małżeństwie potrzebne są dwie osoby. Jesli sama będziesz próbowała
      zmienić stan rzeczy to po prostu się wypalisz(i będziesz się czuła zrezygnowana
      tak jak teraz)a nic nie zmienisz...myślę że czasem warto przynajmniej posłuchać
      tego co ma do powiedzenia np.psycholog...
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka