Gość: Ktoś
IP: *.internetdsl.tpnet.pl
01.09.03, 15:49
Dzięki Wam zajrzałam na strony poświęcone NOL ( aż wstyd się przyznać, że
wcześniej o tym nie słyszałam:) ). Faktem jest, że podają tylko ogólne
założenia motywując tym samym do brania udziału w kursach - co oczywiście
kosztuje:) Ale... Te parę zasad utrwaliło się w moim skomplikowanym umyśle i
zaczęłam się zastanawiać czy faktycznie moje życie nie polega na tym, że
widzenie rzeczywistości biorę za rzeczywistość???
W końcu doczekałam się upragnionego urlopu!!! Jeden tydzień z NIM:) Drugi na
górskich szlakach z koleżanką. Niby wszystko było OK, ale pod koniec drugiego
tygodnia - ON o mnie zapomniał:) Przestał pisać, przestał dzwonić.
Gdybym podeszła do tego w sposób w jaki zawsze podchodzę do takich spraw -
byłoby dąsanie się, zadawanie pytań. Postanowiłam podejść do sprawy inaczej:)
Nie myśleć i nie pytać dlaczego:) I był to jeden z najpiękniejszych wieczorów
jakie razem przeżyliśmy:) On nie czuł się osaczony, a tym samym mógł okazać
mi jak bardzo za mną tęsknił i jak bardzo jestem dla niego ważna:) A tak na
marginesie - w między czasie wyszło na jaw, że musiał służbowo wyjechać za
granicę, a niestety nie ma roamingu:) Dzwonił przed wyjazdem, ale w tym
czasie na szlaku nie miałam zasięgu:)
Hmmmm
Jeden krok za mną, ale ile pracy jeszcze mnie czeka:)
Zmiana siebie samego jest tak potwornie trudna:)
Ale...jaka potem czeka nagroda:)!!!!!!!