polska_potega_swiatowa
30.03.08, 11:18
Jesli on i ona spotkaja sie w roznym dla siebie stadium zycia.
Powiedzmy ona skonczyla dopiero liceum i zamierza isc na studia, a
on jest 6 lat starszy juz ma swoja kariere zawodowa. I do tego on
mieszka w USA a ona w Japoni. Jego roczny pobyt w Japoni konczy sie
z racji konca kontraktu, wiec nadchodzi rozlaka.
Oboje deklaruja chec bycia z soba i planuja w przyszlosci byc razem,
ona chce miec chlopaka, prosi go zeby czekal na nia. On pisze jej
listy milosne, czeka, teskini, a ona pisze tylko zdawkowo, glownie o
sobie, raz na miesiac, a potem jeszcze zadziej. Okazuje sie ze ona
nie jest zupelnie gotowa na zwiazek emocjonalnie, bo na odleglosc
tez mozna kontynuowac i rozwijac zwiazek.
Szkola nie jest wymowka, bo przeciez chlopak nie zabrania jej
studiowac. Ale po 1 1/2 letniej rozlace ona wybiera studia w USA,
ale na drugim krancu Stanow, o czym zawiadamia go po fakcie
dokonanym. Ale ona nadal uwaza ze to zadna roznica, i on zadowoli
sie 7-9 dniami wakacji spedzonymi razem.
Czy parnterka ma prawo oczekiwac takich poswiecen od chlopaka
ktorego nie kocha, ale uwaza go za swojego chlopaka?
I wymaga od niego specjalnych wzgledow, takich jakich kobieta
oczekuje od swojego mezczyzny.
Szkole i kariere mozna planowac 5 lat do przodu, ale czy mozna
oczekiwac ze mezczyzna bedzie czekal na nia jak ksiazka na polce, az
ona laskawie po niego siegnie? I bedzie gotowa, w miedzyczasie
prawie zupelnie go ingorujac, tylko sporadycznie przypominajac sie i
piszac; "czekaj na mnie", "kiedys sie spotkamy". Czy to wystarczy?
Dlaczego ona prosi go zeby czekal, skoro nie ma dla niego zadnej
milosci...Tylko dlatego zeby nie rezygnowac z opcji "posiadania
chlopaka" w USA, ktory ja kocha, wiec moze dla niej wiele zrobic jej
sie jeszcze przydac, zabrac na wakacjie, itd?