Dodaj do ulubionych

Co robic,jak sie zachowac

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.09.03, 16:32
Moja dziewczyna-jestesmy razem prawie dwa lata-powiedziala mi ostatnio,ze
potrzebuje czasu,ze cos sie w niej zablokowalo,ze nic nie czuje,ze cos w niej
peklo,ze sama nie wie co czuje,ze sama nie wie co sie dzieje z nia.nasze
stosunki zdecydowanie sie ochlodzily.nie widzimy sie juz dlugo-nie mieszkamy
w tym samym miescie,nie dzwonimy tak czesto,nie kontaktujemy sie-ona prosila
o czas.co sadzic o tym-a przede wszystkim-co zrobic,by ona znow poczula
milosc,zaczela zyc,kochac???
Obserwuj wątek
    • procesor Re: Co robic,jak sie zachowac 04.09.03, 21:36
      Gość portalu: Bruno napisał(a):

      > co sadzic o tym-a przede wszystkim-co zrobic,by ona znow poczula
      > milosc,zaczela zyc,kochac???

      Kochac, żyć, czekać.
      Proste - a jakie trudne!
      Jeśli prosiła o czas - widać tego potrzeba. Nawet jesli w efekcie dojdzie do
      wniosku że się musicie rozstac.
      A może przez ten czas właśnie dojdzie do wniosku że bez ciebie zycie nie jest
      tak piekne jak mogłoby byc?
    • joanna_1 Re: Co robic,jak sie zachowac 04.09.03, 21:54
      Tak na gorąco to: nie narzucaj się, nie osaczaj, daj spokojnie jej to wszystko
      poukładać
      delikatnie po jakimś czasie zasygnalizuj, że może warto pewne rzeczy nazwac
      słowami
    • moc_ca Re: Co robic,jak sie zachowac 05.09.03, 09:04
      Wątpię czy jest coś do zrobienia.Czekać,trwać,mieć nadzieję i przygotować się
      na ostateczne rozwiązanie tylko tyle ci pozostało do zrobienia.Istnieją ludzie
      którzy nie potrafią odejść od partnera oświadczając jasno mu ze to koniec,nie
      chcą ranić,obawiają się ciężaru odpowiedzialności za zerwanie.
      Bywa że miłość wybucha nagle i z niesłychana siłą i bywa że gaśnie jak płomyk
      świecy która dopala się do końca.Jeszcze przed chwilą było ciepło i jasno.
      Nie karm się nadzieją zbyt długo i sam poczuj nową miłość,zacznij żyć,kochać.
    • olek_m Re: Co robic,jak sie zachowac 05.09.03, 14:54
      Gość portalu: Bruno napisał(a):

      > Moja dziewczyna-jestesmy razem prawie dwa lata-powiedziala mi ostatnio,ze
      > potrzebuje czasu,ze cos sie w niej zablokowalo,ze nic nie czuje,ze cos w niej
      > peklo,ze sama nie wie co czuje,ze sama nie wie co sie dzieje z nia.
      Inny facet

      nasze
      > stosunki zdecydowanie sie ochlodzily.nie widzimy sie juz dlugo-nie mieszkamy
      > w tym samym miescie,nie dzwonimy tak czesto,nie kontaktujemy sie-ona prosila
      > o czas.co sadzic o tym-a przede wszystkim-co zrobic,by ona znow poczula
      > milosc,zaczela zyc,kochac???

      nic

      Znajdz sobie inna.
    • Gość: ona Re: Co robic,jak sie zachowac IP: 212.180.147.* 05.09.03, 15:10
      Hm.. mała podpowiedź: może odezwał się do niej ktoś z kim kiedyś była
      szczęśliwa?
      • Gość: bruno Re: Co robic,jak sie zachowac IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.09.03, 16:20
        Nie sadze,zeby to byl ktos inny,ktos z przeszlosci. generalnie chodzi o to,ze
        jak sama to ujela-cos sie w niej zablokowala,jest obojetna prawie na
        wszystko,nie tylko wobec mnie.nic jej nie cieszy,nie cieszy nie sprawia
        radosci. czas spedza imprezujac z przyjaciolmi-choc chyba to jej radosc
        daje.jesli chodzi o nas-zawsze bylo cudownie,a tu tak nagle wielki kryzys.nie
        wiem czy byc,trwac przy niej,czy odsunac sie,wycofac sie,by poczual,jak zyje
        sie beze mnie,..
        • Gość: ika Re: Co robic,jak sie zachowac IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 05.09.03, 19:27
          jesli ja potrzebuje czasu, to najgorsze, co moze zrobic facet, to zaczac
          intensyfikowac kontakty, mowic, ze teskni, okazywac wzmozone uczucia, robic mi
          niespodzianki, wpadac bez uprzedzenia z kwiatami...

          bo ja potrzebuje , by mnie zostawiono samą. nie przeciw niemu, tylko dlatego,
          ze potrzebuję update. ze kobiecie latwiej sie w zwiazku zatracic, on nagle
          zaczyna zyc jakims swoim rytmem, nagle moze zaczac sie cos dziac za szybko,
          nagle moge nie miec przestrzeni, by wiedziec, kim ejstem. kobietom to czesto
          trudniej przychodzi.
          to moze nie miec nic wspolnego z Tobą.

          Mi się zdarzylo cos takiego parę razy, zycie bylo na tyle laskawe, ze zbiegalo
          sie to z wyjazdem ktoregos z nas, na przyklad. albo innymi przyczynami, dla
          ktorych mozna bylo przestac sie widywac bez robienia afery.

          To cos wspanialego. mozna update z samym soba. i mozna zatesknic za partnerem.
          nie iwem, jak jest w waszym przypadku, ale u mnie to najczesciej wplywalo na
          zwiazek nieslychanie ozywczo.

          czloweik czasem tak sie zakreci i wszystko z zewnatrz go meczy. potrzebuje
          zejsc do podziemi. gdy w takim momencie partner boi sie pozostawic nam ta
          przestrzen w zaufaniu do nas, zaczyna nas- dopiero wtedy- naprawde meczyc. I
          wtedy, zmeczeni na dodatek jeszcze nim, mozemy pochopnie zerwac. bo nie umiemy
          sie w tym odnalesc.

          Kazdy potrzebuje wydechu w zdrowym zwiazku. Im wiecej poczucia wolnosci i
          przestrzeni, tym wieksza szansa, ze partner wroci sam z siebie. ciagniecie go
          do nas, nawet bardzo subtelne i kochajace, wywola chec ucieczki.

          to trudne, dac przestrzen. ale poplaca:)

          ona moze miec na raz wiele spraw do przemyslenia, wiele decyzji do podjecia, a
          moze akurat iwele rzeczy sobie uswiadomila na raz i musi sobie to wszystko
          poukladac? to niem usi miec nic wspolnego z Toba. po porstu teraz nie stac ja
          na to, by byc wsparciem dla Ciebie, musi sie zajac soba i otwarcie to
          komunikuje.

          oczywiscie, moge sie mylic. mzoe chce zerwac i nie wie, jak to powiedziec, moze
          przygotowuje Cie powoli?
          a moze sama nie wie. musi sie dowiedziec sama ze soba. ty jej teraz mozesz
          pomoc tylko dajac jej to, o co prosi.

          to nieslychanie punktuje!
          • Gość: bruno Re: Co robic,jak sie zachowac IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.09.03, 23:11
            Hmm..dzieki wielki za te rady
            mysle,zze duzo w nich racji,ze ona musi sama sobie ulozyc wszystko,dojsc do
            siebie
            tylko ja naprawde nei wiem-czy totalnie sie odciac-nie dzwonic,nie odbieracjej
            telefonow,totalne zero kontaktow-ona sama powiedziala,ze nie chce zerwac
            kontaktow,tylko mamy nie rozmawiac o NAS
            bardzo sie boje,ze przez to sie od siebei oddalimy
            ze nie moge byc przy niej,wtedy gdy jej naprawde jest zle...
            ale uszanuje to-jestem na tyle daleko,ale robie wszystko by czula,ze jestem,ze
            bede,ze kocham ponad wszystko..
            nie mysle w tej chwili o sobie,najwazniejsza jest ona ,jej szczescie....
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka