haymanotie
12.04.08, 13:57
Moim problemem jest wielkie niezdecydowanie...oddałam się nauce,brak życia osobistego(partnera, planów) nie wiem czy warto.Powiem wam za kilka lat, ale jakie to będzie mialo wtedy zaczenie, będzie za późno?Brak, niedosyt, jeżeli to nie jest to...przegrałam życie.Może chciałabym by ktoś ogrzał moje dłonie.Ale zawsze powiem,że tak wybrałam,że tego nie chcę.Nauka pozwala mi zapomnieć. Fajnie mieć nad czymś kontrole i pewność, że ci to wychodzi. Zawsze mówie I'm happy now, jak zaczarowana ksieżniczka w ulubionej bajce.