Gość: mariposa
IP: *.biz.mindspring.com
04.01.02, 01:45
temat zostal poruszony przy okazji dyskusji o aborcji. ja chce sie jednak
dowiedziec, czy w glebi serca (wiem, ze nikt sie nie przyzna otwarcie, mowiac o
podziwie dla takich rodzin) bezdzietne-nie-z-wyboru malzenstwa nie wzbudzja w
Was czegos w rodzaju litosci?
a po drugie, czy uwazacie, ze wiez dziecko-rodzic jest glownie biologiczna, czy
mozna ja "uksztaltowac" we wczesnym dziecinstwie z "cudzym" dzieckiem?