Dodaj do ulubionych

TAK'u, nie odchodz.......

30.09.03, 10:15
Jestes potrzebny tutaj, bez ciebie to juz nie bedzie to samo forum. Bardzo
lubilam czytac twoje posty. Zapewne nie tylko ja. Jezeli chodzi o czas, to
przeciez mozesz wpadac tu rzadziej, ale dlaczego chcesz tak calkiem odejsc....
Prosze, nabierz troche dystansu, i niech cie tak bardzo nie boli
niezrozumienie. Tych, co rozumieja jest wiecej, uwierz.

"oswiecona" Melanie
Obserwuj wątek
    • Gość: jar Re: TAK'u, nie odchodz....... IP: 195.136.33.* 30.09.03, 10:17
      jak to? to tak nie chce pisac na forum?... ja prawde mowiac tez lubie czytac
      jego wypowiedzi
      • alfika Re: TAK'u, nie odchodz....... 30.09.03, 10:22
        Nie chce pisać, żeby pokazać, jak okrutnie świat się obchodzi z nim...

        Jaki zresztą świat! Tylko parę nieoświeconych istot ;)

        Melanio, teraz to już na pewno zostaniesz księdzem.
        Hej.
        • melanie Re: TAK'u, nie odchodz....... 30.09.03, 10:42
          alfika napisała:

          > Nie chce pisać, żeby pokazać, jak okrutnie świat się obchodzi z nim...
          >
          > Jaki zresztą świat! Tylko parę nieoświeconych istot ;)
          >
          > Melanio, teraz to już na pewno zostaniesz księdzem.
          > Hej.
          >
          Nie wiem teraz, czy byly to slowa uznania, czy tez nagana, az tak dalece moje
          oswiecenie nie siega:(((((((Chodzi o to, ze zostane ksiedzem). Co do
          oswiecenia,to przeciez w kawyczkach..., zreszta TAK wie, o co chodzi, a to byl
          post do niego.

          Gość portalu: tak napisał(a):
          jesteś "oświecona" lub bez serca.


          • alfika Re: TAK'u, nie odchodz....... 30.09.03, 11:03
            Nie drocz się tak z Takiem :)))))
            Tak walczył, żeby prywatne posty znajdowały się w prywatnych skrzynkach - a Ty
            tu teraz takie uwagi, że to post do Taka.

            To przede wszystkim forum, dostępne ogólnie. W skrzynki Wam nawet nie zamierzam
            zaglądać, słowo zucha.
        • Gość: tak Re: TAK'u, nie odchodz....... IP: *.net.pl / 62.233.233.* 30.09.03, 15:14
          alfika napisała:

          > Nie chce pisać, żeby pokazać, jak okrutnie świat się obchodzi z nim...

          > Tak walczył, żeby prywatne posty znajdowały się w prywatnych skrzynkach - a
          Ty
          > tu teraz takie uwagi, że to post do Taka.
          >
          > To przede wszystkim forum, dostępne ogólnie. W skrzynki Wam nawet nie
          zamierzam
          >
          > zaglądać, słowo zucha.


          Alfiko. Jak w wielu postach do mnie i o mnie tu również mijasz się z prawdą.
          Poczyniłaś kiedyś jakieś założenie i trzymasz się go uparcie. Jesteś jak mała
          dziewczynka biegająca za kimś z wyciągniętym palcem i wznosząca epitety. Nie
          uszanowałaś nawet momentu, kiedy byłem już w drzwiach żegnając się z
          forumowiczami.
          Byłaś mi kiedyś Pierwszą Damą tego forum. Teraz uważam Cię za osobę
          niesprawiedliwą i momentami zjadliwą. Twoje zapewnienia o miłości, szacunku dla
          innych, równym traktowaniu wszystkich, dla mnie straciły na znaczeniu.

          Bądź zdrowa
          tak
          • Gość: girlfriend Re: TAK'u, nie odchodz....... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.09.03, 15:25
            wiesz co? jesteś tak absurdalnie niesprawiedliwy w stosunku do Alfiki
            (zapatrzony w swoja własną rzekomą krzywde?) ze chyba naprawdę powinieneś
            zrobić sobie przerwę zamiast rozdzierać szaty.

            pozdrawiam
          • alfika Re: TAK'u, nie odchodz....... 30.09.03, 16:49
            Gość portalu: tak napisał(a):

            Nie
            > uszanowałaś nawet momentu, kiedy byłem już w drzwiach żegnając się z
            > forumowiczami.


            OOOOCCCCHHHHH!
            To pewnie dlatego, że drugi dzień stoisz w tych drzwiach czekając na
            podkręcenie atmosfery żałoby po Tobie.
            Niestety, w swoim okrucieństwie pozwolę sobie powtórzyć - chcesz - wychodzisz,
            chcesz - zostajesz, Twój i tylko Twój wybór.

            Nikt Ci racji nie przyzna tylko dlatego, że usiłujesz pokazać, do czego Cię
            zmuszono nie przytakując Ci.

            Czy miałes choćby cień podstaw, by ze mnie czynić pierwszą damę forum? Bo to
            chyba nie o zabawe w elity tu chodzi, niestety.

            Straciłam dla ciebie na znaczeniu, bo nie przyznałam wielkiemu takowi racji.
            Nic z tego. Inwektywy też mnie rzadko przekonują.

            >
            > Bądź zdrowa
            > tak

            Obudź się.
            • Gość: tak Re: TAK'u, nie odchodz....... IP: *.net.pl / 192.168.1.* 30.09.03, 17:06
              alfika napisała:

              > To pewnie dlatego, że drugi dzień stoisz w tych drzwiach czekając na
              > podkręcenie atmosfery żałoby po Tobie.

              Ktoś gdzieś tutaj wspominał o dobrych intencjach. Brak Ci ich tutaj. I to jest
              odpowiedź dlaczego straciłaś dla mnie na znaczeniu, a nie jakieś Twoje niżej w
              Twoim poście wymienione domysły.
              Już wybrałem, odchodzę.
              Stoję jeszcze w drzwiach, bo brakiem szacunku dla pozostałych byłoby jeno "do
              widzenia" i zamknięcie tych drzwi. Z niektórymi, którzy to umożliwiają, żegnam
              się serdecznie. Odpowiadam też na pojawiające się do mnie pytania.

              Pa
              • komandos57 Re: TAK'u, nie odchodz....... 30.09.03, 17:08
                spierdalaj taku-faku.Ale wczesniej zamien sie w papier toaletowy.Niech wytre sranie toba.
              • Gość: alfika Re: TAK'u, nie odchodz....... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.09.03, 17:14
                A gdzie Twoje dobre intencje poza chęcią powymądrzania się i pogmatwania?
                Naprawdę nie zauważyłeś, jak trudno w ten sposób rozmawiać? Pomijając prosty
                fakt niemożności dojścia do jakiegokolwiek porozumienia, ofkors.

                Dlaczego z kwietem nie zaczęliście głupio-mądrej dyskusji z wynisłym
                traktowaniem jeden drugiego i mentorskim tonem znawcy?
                Wiesz, dlaczego?
                Bo z głodu byście padli, gdyż żaden nie jest psychicznie w stanie dyskutować w
                oparciu o chęć zrozumienia.
                Ot, i tyle.
                • komandos57 alfiuka. 30.09.03, 17:18
                  alfiku,ty moj biedny czubie
                  • alfika Re: alfiuka. 30.09.03, 17:24
                    komandosie, dziecino, gdzie się szwendałeś jak cię nie było?
                    Wiesz, że jutro nawet nie będzie wiadomo, że tu zajrzałeś?
                    Cóż za niesamowita zgoda na własną bezpłodność :)
            • kolo69 Re: TAK'u, nie odchodz....... 30.09.03, 23:09
              alfika napisała:

              Spadaj stad wreszcie. Od wczoraj nie moge sie tego doczekac.
              Opierdalalam cie ale to byly tak naprawde wyrazy sympatii. Nie rozumiesz tego?
              Wiec spadaj
          • kolo69 Re: TAK'u, nie odchodz....... 30.09.03, 23:05
            Gość portalu: tak napisał(a):

            Zawiodlem sie na tobie. Bede plakac.
        • kolo69 Re: TAK'u, nie odchodz....... 30.09.03, 23:12
          alfika napisała:

          Ja nic nie zrobilam czemu tak na mnie patrzycie?
          No opierdolilam go tu i tam ale to tylko tak z wielkiej przyjazni.
          Wcale go nie wypierdalalam z forum sam napisal ze odchodzi.

          No czemu tak na mnie patrzycie?!
    • Gość: tak Re: TAK'u, nie odchodz....... IP: *.net.pl / 62.233.233.* 30.09.03, 14:53
      melanie napisała:

      > Jestes potrzebny tutaj, bez ciebie to juz nie bedzie to samo forum.

      Z każdą osobą w ta czy we wta forum jest inne.

      > Bardzo lubilam czytac twoje posty. Zapewne nie tylko ja.

      melanie, dziękuję serdecznie.

      > Jezeli chodzi o czas, to
      > przeciez mozesz wpadac tu rzadziej, ale dlaczego chcesz tak calkiem odejsc....
      > Prosze, nabierz troche dystansu, i niech cie tak bardzo nie boli
      > niezrozumienie. Tych, co rozumieja jest wiecej, uwierz.

      Masz rację, czas to przyczyna do co najmniej ograniczenia tutejszej mojej
      bytności.
      Nieporozumienia rzecz ludzka. Da się z tym żyć. Można je wyjaśnić.
      Otrzymałem jednak tutaj brzydką etykietkę i nie szczędzi mi się tutaj kpin. To
      boli. Stąd decyzja o pożegnaniu forum.

      Bywaj zdrowa melanie
      tak
      • Gość: jar Re: TAK'u, nie odchodz....... IP: 195.136.33.* 30.09.03, 15:03
        a czy moglbys chociaz powiedziec, bo ciezko mi czasem to pojac, czemu tak
        przejmujesz sie opiniami anonimowych osob?
        • Gość: tak Re: TAK'u, nie odchodz....... IP: *.net.pl / 62.233.233.* 30.09.03, 15:29
          Gość portalu: jar napisał(a):

          > a czy moglbys chociaz powiedziec, bo ciezko mi czasem to pojac, czemu tak
          > przejmujesz sie opiniami anonimowych osob?

          Boś inny człek.
          Kłamiesz (podpuszczasz) w szczytnych intencjach, czy jakoś tak.
          Masz problem z murzynem (dzisiejszy wątek, btw - dla mnie to po prostu skandal,
          taki "żart").
          Traktuję osoby stąd jak żywe postacie. Mówię do monitora, ale wiem, że "za nim"
          ktoś siedzi. Podobnie z odbiorem. Przychodzi post z sieci. Ale wiem (zakładam),
          że pisał go człowiek. Pisałem tutaj szczerze co widzę, co myślę. Ważna dla mnie
          jest ocena tego przez innych ludzi, nawet anonimowych. A jak wiesz (czujesz) po
          pewnym czasie spędzonym tutaj niektórzy są mniej anonimowi. Ich opinie są tym
          ważniejsze, bardziej cenne, czy też czasem bolesne.

          Napisałeś dziś:
          "ja prawde mowiac tez lubie czytac jego wypowiedzi"

          Dziękuję Ci jar za to wyznanie.

          Trzymaj się
          tak

          • Gość: jar Re: TAK'u, nie odchodz....... IP: 195.136.33.* 01.10.03, 08:50
            > Boś inny człek.

            no tak

            > Masz problem z murzynem

            ?? nie nazwal bym tego problemem z murzynem, to nieladnie, raczej to byla
            ciekawosc spojrzenia na ogolnie pojete poczucie humoru, a ze murzyn akurat sie
            pojawil, ot, taki los:)

            > Traktuję osoby stąd jak żywe postacie.

            wiekszosc tak traktuje osoby z sieci, jak to inaczej sobie wyobrazasz? a ze
            rozne temperamenty sa w nas ... to dobrze przeciez

            >Pisałem tutaj szczerze co widzę, co myślę.

            inni nieszczerze?

            p.s. szkoda tylko, ze po deklaracji odejscia (niezrozumialej mimo wszystko dla
            mnie) to glupio tak troche wrocic... ja bym pewnie pod innym nickiem wrocil
            hahaha
            pzdr

            • Gość: tak Re: TAK'u, nie odchodz....... IP: *.net.pl / 192.168.1.* 01.10.03, 14:47
              Gość portalu: jar napisał(a):

              > > Traktuję osoby stąd jak żywe postacie.
              >
              > wiekszosc tak traktuje osoby z sieci, jak to inaczej sobie wyobrazasz? a ze
              > rozne temperamenty sa w nas ... to dobrze przeciez
              >
              > >Pisałem tutaj szczerze co widzę, co myślę.
              >
              > inni nieszczerze?

              Napisałeś poprzednio"
              "a czy moglbys chociaz powiedziec, bo ciezko mi czasem to pojac, czemu tak
              przejmujesz sie opiniami anonimowych osob?"

              Rozgraniczam dwie sprawy: opinie i pomówienia. Opinie niech se każdy ma jakie
              chce na moje poglądy, działania czy też moją osobę. To nic nadzwyczajnego, że
              ktoś ma inną opinię od mojej. Przejmuję się opiniami zarzucającymi mi
              tendencyjność czy złą wolę. To boli i w realu i w necie, nawet od anonimowego
              rozmówcy.

              > p.s. szkoda tylko, ze po deklaracji odejscia (niezrozumialej mimo wszystko
              dla
              > mnie) to glupio tak troche wrocic... ja bym pewnie pod innym nickiem wrocil

              Nie kuś babo ;)
              Nie jest glupio wrócić. Zależy do czego wracasz, dlaczego wracasz.
              Na odchodne dostałem wytyczną, by w razie powrotu nie zmienić nicku. I tak se
              myślę, czy ważne są te literki. Na forum dyskusyjno-towarzyskim chyba tak,
              natomiast na forum typowo dyskusujnym chyba nie. Toć idzie o poglądy, ich
              wymianę, spór w dyskusji. Ważna jest osobowość, a nie jej imię. Ta osobowość
              objawia się po kilku(nastu) postach. A Ty jak myślisz?

              Bye jar
              tak
      • Gość: girlfriend Re: TAK'u, nie odchodz....... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.09.03, 15:12
        nie dalej jak wczoraj twierdziłeś, że masz duży dystans...
        • Gość: tak Re: TAK'u, nie odchodz....... IP: *.net.pl / 192.168.1.* 30.09.03, 15:46
          Gość portalu: girlfriend napisał(a):

          > nie dalej jak wczoraj twierdziłeś, że masz duży dystans...

          I nie potrafisz czegoś pogodzić?
          Duży nie oznacza nieskończony.

          Pa
          • Gość: girlfriend Re: TAK'u, nie odchodz....... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.09.03, 15:52
            Tak nie potrafię, ponieważ to, co robisz przeczy temu, co piszesz, ergo: wbrew
            temu co deklarujesz, nie jesteś taki szczery.

            Poza tym nigdy nie rozumiałam i już pewnie nie zrozumiem dlaczego permanentnie
            podejrzewasz ludzi o złe intencje w stosunku do siebie.
            • Gość: tak Re: TAK'u, nie odchodz....... IP: *.net.pl / 192.168.1.* 30.09.03, 15:56
              Gość portalu: girlfriend napisał(a):

              > Tak nie potrafię, ponieważ to, co robisz przeczy temu, co piszesz, ergo:
              wbrew
              > temu co deklarujesz, nie jesteś taki szczery.
              >
              > Poza tym nigdy nie rozumiałam i już pewnie nie zrozumiem dlaczego
              permanentnie
              > podejrzewasz ludzi o złe intencje w stosunku do siebie.

              Wychodzi na to, że pani jest zaślepiona, proszę pani.

              Pa
              • Gość: girlfriend Re: TAK'u, nie odchodz....... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.09.03, 16:05
                > > Poza tym nigdy nie rozumiałam i już pewnie nie zrozumiem dlaczego
                > permanentnie
                > > podejrzewasz ludzi o złe intencje w stosunku do siebie.
                >
                > Wychodzi na to, że pani jest zaślepiona, proszę pani.

                Czyzby Pan wiedział lepiej niż ja jakie są moje intencje, prosze Pana?
                hmm...ciekawe.
                • Gość: tak Re: TAK'u, nie odchodz....... IP: *.net.pl / 192.168.1.* 30.09.03, 16:08
                  Gość portalu: girlfriend napisał(a):

                  > Czyzby Pan wiedział lepiej niż ja jakie są moje intencje, prosze Pana?
                  > hmm...ciekawe.

                  Nic nadzwyczajnego.
                  Intencji Twoich nie znam, więc zakładam dobre.

                  Pa
                  • Gość: girlfriend Re: TAK'u, nie odchodz....... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.09.03, 16:22
                    To coś nowego, bo dotąd było wręcz odwrotnie.

                    pzdr
                    • Gość: tak Re: TAK'u, nie odchodz....... IP: *.net.pl / 192.168.1.* 30.09.03, 16:31
                      Gość portalu: girlfriend napisał(a):

                      > To coś nowego, bo dotąd było wręcz odwrotnie.

                      Podtrzymuję zdanie o Twym prawdopodobnym zaślepieniu.

                      Pa
                      • alfika Re: TAK'u, nie odchodz....... 30.09.03, 16:38
                        Żeby być zaślepionym, to trzeba być zaślepionym czymś konkretnym.
                        Czymże takim jest zaślepiona Girl, bo może tu jeszcze czegoś nie odkryto?
      • Gość: meee ale ej! :( IP: *.MAN.atcom.net.pl 30.09.03, 15:12
        Tak-u,
        nie mam pojęcia, co się stało, ale jest mi smutno, bo to parę godzinek kiedyś
        zarwałam, gdy to bój toczyliśmy o słuszną sprawę! :)
        Mnie może tu nie ma cieleśnie, ale jak sobie myślę o FP, to kojarzy mi się z
        paroma osobami, w tym z Tobą, do którego szacunek mam za morale i poziom, jaki
        trzyma.

        no kurcze! coście zrobili takiemu fajnemu Człowiekowi?!

        zdenerwowałam sieeee!

        • Gość: tak Re: ale ej! :( IP: *.net.pl / 192.168.1.* 30.09.03, 15:50
          Gość portalu: meee napisał(a):

          > Tak-u,
          > nie mam pojęcia, co się stało

          To mniej oczy i uszy roztwarte, a słowa szanuj.

          , ale jest mi smutno, bo to parę godzinek kiedyś
          > zarwałam, gdy to bój toczyliśmy o słuszną sprawę! :)
          > Mnie może tu nie ma cieleśnie, ale jak sobie myślę o FP, to kojarzy mi się z
          > paroma osobami, w tym z Tobą, do którego szacunek mam za morale i poziom,
          jaki
          > trzyma.

          Było, minęło... Thx.

          > no kurcze! coście zrobili takiemu fajnemu Człowiekowi?!

          Bóg Ci zapłać Kózko :-)

          > zdenerwowałam sieeee!

          Na to się nie zgadzam!

          Bądź nadal figlarna i urocza meee
          tak
    • komandos57 taku zostan,prosze. 30.09.03, 16:51
      Nie mam papieru toaletowego.Moge cie spozytkowac.Chetnie tez wetkam ci wiazke pokrzyw pod jadra.Wtedy poczujesz forumowego blusa.
    • komandos57 tatu,zostan... 30.09.03, 17:38
      plizzzzzzzzzzzzzzzzzzzzzzzzzzzzzzzzzzzzzzzzzzzzzzzzzzzzzzzzzz ojejciu,naprawde
    • jmx A dlaczego... 30.09.03, 23:54

      ...Tak chce odejść? Ale jestem niedoinformowana... Dwa dni mnie tu chyba nie
      było a tu takie nowiny?? Tak fajnie gadał i fajnie się z nim było spierać (nie
      obrażał się). Ma zostać! :-)))
      • Gość: girlfriend Re: A dlaczego... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.10.03, 00:12
        spóźniłaś się
        obraził się
        • kolo69 Re: A dlaczego... 01.10.03, 00:25
          Gość portalu: girlfriend napisał(a):

          Ja z tym nie mialam nic wspolnego.
          Sam sie obrazil.
          • Gość: girlfriend Re: A dlaczego... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.10.03, 00:30
            dobranoc kotleciku :)
            czy to się nie przypali? jak tak 50 razy odgrzewać? hmm...

            moze joanna dotrzyma Ci towarzystwa, bo ja spadam :)
            • kolo69 Re: A dlaczego... 01.10.03, 00:34
              Gość portalu: girlfriend napisał(a):

              Zaraz sie rozplacze ale nie dam nic po sobie poznac
              • Gość: girlfriend Re: A dlaczego... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.10.03, 13:50
                nie płacz kolo :)
                ja tam płaczę tylko w operze :)))
      • Gość: tak Re: A dlaczego... IP: *.net.pl / 192.168.1.* 01.10.03, 00:50
        jmx napisała:

        >
        > ...Tak chce odejść? Ale jestem niedoinformowana... Dwa dni mnie tu chyba nie
        > było a tu takie nowiny?? Tak fajnie gadał i fajnie się z nim było spierać
        (nie
        > obrażał się). Ma zostać! :-)))

        Mój Boże, cóż poradzę. Tak to widzę:

        procesor, 21:17:
        Mój zmysł tekstu, :))))
        mówi mi że autor/ka postu nie rozumiała pojawiających sie tu i ówdzie uwag
        na temat komndosa i kalafiorów.
        Pewnie do tej pory nie trafiła na niego i nie wiedziała o co chodzi.
        Teraz juz WIE.

        joanna_1, 21:30:
        brawo!
        he he , ale nie zgadzam sie z ostatnią tezą :)

        girlfriend, 21:38:
        "brawo! he he , ale nie zgadzam sie z ostatnią tezą :)" powiedziała joanna,
        ktora cos powiedzieć przecież musiała, a że sama nie umiała... :)

        jmx, 22:43, Do Joanny i Procesor_ki:
        Zawsze lubiłam was czytać, miałyście coś mądrego do powiedzenia, celnie
        opisywałyście problem i dobrze radziłyście pytającym.
        A teraz... Co się z wami stało? Nie rozumiem :-(

        jmx, 23:26:
        Nie zaczepiałyście - ale 'ktoś' przyszedł i wywiązała sie "przyjemna
        dyskusja". Po co?

        Zaskoczony jestem Twoim widzeniem w/w sytuacji. Zwróceniem uwagi "winnym".
        Takie podejście nie mieści się w moich zasadach, a na tym forum tak. M. in.
        dlatego odchodzę.

        Dziękuję Ci za miłe słowa o mnie.

        Do widzenia jmx
        tak
        PS. Niektórzy uparcie i ślepo (i błędnie) widzą moje odejście tak:
        girlfriend, 0:12:
        spóźniłaś się
        obraził się
        • jmx Re: A dlaczego... 01.10.03, 01:39

          To ja się przyczyniłam do Twojego odejścia?
          No naprawdę nie rozumiem... ;-(((

          Widzisz ja to widzę w ten sposób, że jeśli ktoś mnie "zaczepia" a ja go nie
          lubię albo uważam za mało wartego mojej uwagi, to po prostu nie zwracam na to
          uwagi a nie daję się podpuszczać ani nie komentuję zachowania bo je olewam,
          skoro jest nieważny.
          • Gość: tak Re: A dlaczego... IP: *.net.pl / 192.168.1.* 01.10.03, 02:28
            jmx napisała:

            >
            > To ja się przyczyniłam do Twojego odejścia?
            > No naprawdę nie rozumiem... ;-(((

            Ty? Do dzisiaj nie.
            Mam żal do Ciebie o to jak potraktowałaś "zahaczone" dziewczyny, a zupełnie
            pominęłaś czyn sprawczyni tej jak to nazwałaś "przyjemnej dyskusji". Do tej
            pory moja szczęka leży na podłodze ;)
            Przepraszam Cię, taki jest mój odbiór.

            > Widzisz ja to widzę w ten sposób, że jeśli ktoś mnie "zaczepia" a ja go nie
            > lubię albo uważam za mało wartego mojej uwagi, to po prostu nie zwracam na to
            > uwagi a nie daję się podpuszczać ani nie komentuję zachowania bo je olewam,
            > skoro jest nieważny.

            Zgoda, można coś puścić mimo uszu. Ale czy wszystko?
            Można nie zabierać głosu, kiedy innych "zahaczają" na naszych oczach. Ale czy
            to godne?
            Na pewno nie można pomijać czynów "występcy", a w zamian karcić pokrzywdzonych.

            Ech... szkoda, że muszę kończyć m.in. nasze nocno-ranne rozmowy.
            Niektórzy są już zniecierpliwieni moją obecnością, doszukują się jej
            przeróżnych przyczyn. Nie mogą widać pojąć, że człowiek odchodzący chce
            najnormalniej w świecie pożegnać się z bliskimi, ze znajomymi, a nie tylko
            pokazać im plecy.

            Raz jeszcze dziękuję Ci za nasze gadki i dzisiejsze miłe dla mnie słowa :)
            Bywaj zdrowa jmx
            tak
            • jmx nie!! ;-(( 01.10.03, 03:29

              Czy się godzi puszczać mimo uszu - hm, oto jest pytanie. Czasem taka reakcja
              robi więcej szkody niż pożytku. To po pierwsze. Po drugie - każdemu mogą
              puścić nerwy, i wg mnie to była właśnie taka sytuacja. I ja cały czas mam
              problem z określeniem - kto jest "prawdziwym" wystepcą (co za słowo na
              dyskusyjnym forum ;-/). Po co w ogóle zaczynać rozmowę o tym kto czego nie
              zrozumiał i dlaczego? Wydaje mi się, że o nikim bym sie tak nie wyrażała, tym
              bardziej o kimś kogo nie poważam specjalnie. A jeśli juz tak piszę to w
              kategoriach żartu i to do osób, które się zorientują w czym rzecz, że to
              nie "napaść" na nich. Mniemam, że Girlfriend poczuła się "zahaczona",
              zareagowała (mogła tego nie robić) i potem reakcja już poleciała lawinowo. I w
              takich wypadkach "szukanie winnego" moim zdaniem nie ma sensu bo KAŻDY kto tam
              się wpisał dołożył cegiełkę (no, ja też... trochę ;-)). A człowiek powinien
              najpierw szukać wad u siebie a potem u kogoś, bo nikt nie jest doskonały. Ale
              trzeba trochę dobrej woli u wszystkich rozmawiających. A być moze Girl jest
              troche przewrażliwiona i trudno jej sie dziwić, jeśli non-stop czyta jakieś
              niezbyt pochlebne uwagi pod swoim adresem. Troche przykro tak rozmawiać o niej
              bez niej, ale mam nadzieję, ze nie będzie miała za złe. Jakoś nie ma problemu,
              zeby się z nią dogadać, jak uważam, że nie ma racji to jej to piszę jak ma to
              czasem piszę czasem nie, bo na ogół myślimy podobnie. Z innymi też się
              potrafię dogadać, nikt "reklamacji" nie składał (jakby co - proszę się nie
              krępować ;-)) więc jakoś można. A chyba nie różnię się jakos specjalnie od
              wiekszości tu piszących...?

              Dlaczego zareagowałam na posty Joanny i Procesor_ki - może dlatego, że znam je
              dłużej i nie widziałam u nich podobnego zachowania. Nie miało to na celu
              nikogo prowokować, obrażać, czy prowokować (np. do odchodzenia z forum :-().
              Jaka Girl jest, mniej więcej wiem, zadziorna i dziwić sie wiatrowi, że wieje
              trochę nielogiczne natomiast, że w ten sposób reagują za przeproszeniem
              szanownych pań, "starzy wyjadacze" ;-), że psuje się poziom forum itp. z
              powodu jednej osoby po prostu dziwi. To jest mniej więcej argument typu, ze
              jak wejdziemy do UE to Polska zejdzie na psy. W jakim świetle to stawia
              Polaków jako ludzi? I sprawę forum widzę podobnie.

              A gadki były rzeczywiście fajne więc żal... więc dziękuję za już i proszę o
              jeszcze :-)))

              Dobranoc i nie-dowidzenia :-))
              jmx

              PS. Ale się rozpisałam... to chyba najdłuższy mój post na FP. Ale numer ;-)))
              • kwieto Re: nie!! ;-(( 01.10.03, 07:55
                Przepraszam, wtrace maly komentarz:

                Kazdemu moga puscic nerwy, zgoda. Problem zaczyna sie wtedy,
                gdy "nerwy puszczaja" niemal non stop.
                Tak samo "zadziornosc" nie tlumaczy bezpardonowego gnojenia
                innych. Gdybyz to jeszcze bylo udowodnienie komus, ze nie ma racji
                - ale tu mamy gnojenie, uwagi przykre i krzywdzace.
                Nawet najspokojniejsza osoba na swiecie kiedys tego nie wytrzyma.
                Szczegolnie gdy przyglada sie takim "harcom" od jakiegos czasu.
                Tym mozna wytlumaczyc reakcje osob takich jak Joanna czy
                Procesor. I niezaleznie czy zgadzam sie z taka czy inna forma
                reakcji, za to wlasnie je cenie - ze nie zostaja obojetne.
                Tyle ze kazdy kto zglosil uwage co do zachowania pewnych osob
                zostaje natychmiast wpisany na "czarna liste" kolejnych osob do
                "zgnojenia za wszelka cene".

                Tak to wyglada w moim odbiorze.
                Nie chodzi mi zreszta tylko o Girl, choc miedzy innymi dzieki niej
                zachowanie opisane wyzej staje sie uznawane za "normalne".
                Na pewien sposob Girl lubie. Na pewien sposob przypomina mi
                siebie samego sprzed paru lat i to budzi moj cieply usmiech.
                Ale nie moge pozwolic na zachowania ktorych nie akceptuje. Nawet
                nie chodzi o to, ze netykieta, ze zasady, ze cos tam. Po prostu nie
                moglbym sobie spojrzec w twarz, gdybym nie zareagowal.
                Mysle ze Tak postepuje bardzo podobnie. I za to cenie go
                najbardziej.
                • alfika Re: nie!! ;-(( 01.10.03, 10:04
                  kwieto napisał:

                  > Przepraszam, wtrace maly komentarz:
                  >
                  > Kazdemu moga puscic nerwy, zgoda. Problem zaczyna sie wtedy,
                  > gdy "nerwy puszczaja" niemal non stop.
                  > Tak samo "zadziornosc" nie tlumaczy bezpardonowego gnojenia
                  > innych. Gdybyz to jeszcze bylo udowodnienie komus, ze nie ma racji
                  > - ale tu mamy gnojenie, uwagi przykre i krzywdzace.
                  > Nawet najspokojniejsza osoba na swiecie kiedys tego nie wytrzyma.


                  Wiesz, kwietuszku, pamiętam taką aferę - z ujawnianiem oszustów nickowych - i
                  bałagan, jaki udało ci się wprowadzić na forum. W parze z masą napiętych
                  sytuacji i żalów.

                  Pamiętam też sposób, w jaki przepędziłeś - i to skutecznie - panią_domu. Bo no
                  po prostu musiałeś ją zmolestować o miejsce zamieszkania.

                  Teraz mamy kolejną aferę, jaką udaje ci się rozkręcać.

                  Powtórzę się, co mi tam: robisz bardzo złą robotę na forum.


                  > Na pewien sposob Girl lubie. Na pewien sposob przypomina mi
                  > siebie samego sprzed paru lat i to budzi moj cieply usmiech.
                  >

                  Zrób coś ze swoim zarozumialstwem i poczuciem wyższości, bo zaczyna razić.
                • jmx Re: nie!! ;-(( 01.10.03, 16:43
                  kwieto napisał:

                  > Tyle ze kazdy kto zglosil uwage co do zachowania pewnych osob
                  > zostaje natychmiast wpisany na "czarna liste" kolejnych osob do
                  > "zgnojenia za wszelka cene".

                  Kwieto, z całym szacunkiem, ale ja się właśnie w tej chwili tak czuję -
                  wpisana na listę.

                  Nie zauważyłam, żeby Girl kogokolwiek "zgnoiła". Złośliwość czy uszczypliwość
                  to jeszcze zbyt daleko by nazywać to "gnojeniem za wszelką cenę". Wybacz. I ja
                  też reaguję jeśli uznam, ze ktoś robi coiś nie tak, niezaleznie od tego kto to
                  jest.
                  • alfika Re: nie!! ;-(( 01.10.03, 16:50
                    Jmx, nie pisz w ten sposób, bo zaraz trzech sprawiedliwych Ci odpowie, ze
                    naśladujesz swoją przyjaciółkę.

                    Żeby nie było, że nie mówiłam.
            • Gość: girlfriend moja szczęka równiez leży na podłodze IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.10.03, 13:57
              js to inteligentny człowiek, co nie jest raczej trudne do zauważenia.
              chyba, że ktoś nie chce tego zauwazyć.

              pokrzywdzone...
              własciwie nie wiem, czy bardziej smieszno, czy straszno...

              odkąd Cie znam, czyli od gęsi, z uporem godnym lepszej sprawy, ustawiasz siebie
              w roli pokrzywdzonego, imputując innym (głównie zresztą mnie) złe zamiary w
              stosunku do Ciebie.

              uważam że to dobre, że postanowiłeś zrobić sobie wakacje, może znajdziesz czas
              na refleksje także nad sobą, do której Cie nieustannie i goraco namawaiam.

              pozdrawiam
    • Gość: Richelieu* Re: TAK'u, nie odchodz....... IP: *.localdomain / 192.168.0.* 01.10.03, 01:05
      no a czy nie jest straszne trzymanie ręki na klemce ze świadomością, że po
      wyjściu potakują sobie jeszcze 3 dni, a potem to już posty muchy zjedzą.
      Ale dobrego przeciwnika, choćby był kompletnie o 180 stopni, pamięta się
      długo.. jakiś tydzień

      • komandos57 RACHELO 01.10.03, 01:09
        JESTES CUDOWNA(Y)KONIECZNIE TURNUS W TWORKACH.PIERDOLISZ JAK BABA KIJEM PO
        PLOCIE.MAM CI WSADZIC WIAZKE POKRZYW POD JADRA?
    • agnieszka.tomala Re: TAK'u, nie odchodz....... 18.03.04, 03:36
      bu

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka