Dodaj do ulubionych

czy to normalne?

27.07.08, 18:10
co byscie pomysleli o dziewczynie, wlasciwie juz kobiecie, ktora zawsze byla otwarta, usmiechnieta, bardzo towarzyska, ale tylko i wylacznie w stosunku do dziewczyn/kobiet. zawsze miala tabuny kolezanek i prawie zadnych kolegow. to oczywiscie przeklada sie rowniez na zwiazki. byla w jednym dluzszym zwiazku, ktory zakonczyla ze swojej wlasnej inicjatywy. teraz juz od dawna nie ma nikogo. niby chce byc w zwiazku ale sama przed tym ucieka, jest w sumie pelna leku i frustracji jesli chodzi o facetow i postrzeganie jej przez nich. czasami traktuje mezczyzn wrecz wrogo. ta osoba ma w miare normalnego, kochajacego ojca, ktory nadal zyje z jej matka, kochaja sie. czasami nie ma o nim zbyt dobrego zdania, ale w ogolnym rozrachunku kocha go. tak na dobra sprawe jeszcze nigdy nie zostala zraniona ani oszukana przez zadnego faceta; chocby z tego powodu ze nie dala sie nikomu zblizyc do siebie. czy jej zachowanie jest normalne?
Obserwuj wątek
    • ca-ti Re: czy to normalne? 27.07.08, 18:57
      kunegunda123 napisała:

      > co byscie pomysleli o dziewczynie, wlasciwie juz kobiecie, ktora
      zawsze byla o
      > twarta, usmiechnieta, bardzo towarzyska, ale tylko i wylacznie w
      stosunku do dz
      > iewczyn/kobiet. zawsze miala tabuny kolezanek i prawie zadnych
      kolegow. to oczy
      > wiscie przeklada sie rowniez na zwiazki. byla w jednym dluzszym
      zwiazku, ktory
      > zakonczyla ze swojej wlasnej inicjatywy. teraz juz od dawna nie ma
      nikogo. niby
      > chce byc w zwiazku ale sama przed tym ucieka, jest w sumie pelna
      leku i frustr
      > acji jesli chodzi o facetow i postrzeganie jej przez nich. czasami
      traktuje mez
      > czyzn wrecz wrogo. ta osoba ma w miare normalnego, kochajacego
      ojca, ktory nada
      > l zyje z jej matka, kochaja sie. czasami nie ma o nim zbyt dobrego
      zdania, ale
      > w ogolnym rozrachunku kocha go. tak na dobra sprawe jeszcze nigdy
      nie zostala z
      > raniona ani oszukana przez zadnego faceta; chocby z tego powodu ze
      nie dala sie
      > nikomu zblizyc do siebie. czy jej zachowanie jest normalne?


      A jakie ma znaczenie co my byśmy o niej pomyśleli?
      Ważne co ona o swojej sytuacji myśli i czuje.
      Może wcale nie jest nieszczęśliwa, bo zdaje się, taką opcję
      sugerujesz?...

      • kunegunda123 Re: czy to normalne? 27.07.08, 19:15
        myslalam ze moze chodzi o jakas taka zwykla niesmialosc, ale jesli to sie odnosi
        prawie wylacznie do mezczyzn, to chyba nie jest normalne. a moze szukam dziury w
        calym, nie wiem.

        pewnie ze nie czuje sie z tym szczesliwa i chcialabym cos z tym zrobic, ale nie
        mam pojecia co. z tego co zrozumialam podczytujac watki, jestes ca-ti
        psychologiem, moze cos mi poradzisz?
        • ca-ti Re: czy to normalne? 27.07.08, 19:30
          kunegunda123 napisała:

          > myslalam ze moze chodzi o jakas taka zwykla niesmialosc, ale jesli
          to sie odnos
          > i
          > prawie wylacznie do mezczyzn, to chyba nie jest normalne. a moze
          szukam dziury
          > w
          > calym, nie wiem.
          >
          > pewnie ze nie czuje sie z tym szczesliwa i chcialabym cos z tym
          zrobic, ale nie
          > mam pojecia co. z tego co zrozumialam podczytujac watki, jestes ca-
          ti
          > psychologiem, moze cos mi poradzisz?


          Mam za mało danych, żeby Ci coś radzić. Nie o rady tu poza tym
          chodzi...
          Jest kilka punktów w Twoim życiu, którym warto by się przyjrzeć, a
          mianowicie moment rozstania z Twoim partnerem; co się wtedy stało,
          że podjęłaś taką decyzję? Jak wyglądają teraz Twoje kontakty z
          mężczyznami, co czujesz kiedy z nimi rozmawiasz?
          Piszesz, że ojciec jest w miare normalny i kochający, ale masz mu
          coś do zarzucenia - co to jest?
          Jakie masz relacje z matką? Jaki przekaz dostałaś w sprawie swojej
          kobiecości?

          To są takie "kontrolne" pytania, na które spróbuj sobie
          odpowiedzieć. Możesz napisać do mnie na gazetowego maila, jeślli ak
          wolisz...

          Pozdrawiam.
        • kryzolia Re: czy to normalne? 29.07.08, 07:22
          prosiła Cię ta dziewczyna o pomoc? oczywiście nie, to po co sie nią
          interesujesz? po co chcesz ja na siłę uszczęśliwiać i przerabiać na własne
          kopyto? ? Twoje odczucia są Twoimi, .... daj sobie spokój
    • jan_stereo Re: czy to normalne? 27.07.08, 22:31
      kunegunda123 napisała:

      czy jej zachowanie jest normalne?

      Przeciez nie zrobi Ci sie generalnie lepiej (problem raczej nie zniknie) we wspomnianych relacjach z facetami, kiedy okaze sie, ze dla jednych jest to normalne zachowanie,i tak samo tez bedzie gdy padna glosy, ze 'nienormalne'...

      Jest Ci z tym zle czy nie ?

      • kunegunda123 Re: czy to normalne? 28.07.08, 15:23
        coraz bardziej jest mi z tym zle, chcialabym cos zrobic, ale nie wiem co,
        napisalam bo myslalam ze moze ktos napisze mi cos madrego, albo ze odezwie sie
        ktos kto mial cos podobnego.
        • jan_stereo Re: czy to normalne? 28.07.08, 19:52
          No dobra, to lecimy. Zaczne od tego, ze jestes zupelnie normalna, znaczy nie masz moze super ogolnokrajowych rozterek,ale nie znaczy to ze jakkolwiek odbiegasz od postepowania,ktore mozna uznac za sensowne.

          Jak Ciebie postrzegaja owi mezczyzni ?

          "...jest w sumie pelna leku i frustracji jesli chodzi o facetow i postrzeganie jej przez nich"

          Jak to sie stalo, ze bylas w dlugim zwiazku z facetem i nie dalas sie mu zblizyc do siebie ?

          "chocby z tego powodu ze nie dala sie nikomu zblizyc do siebie"


          A komu (typ osoby, charakter itp.) dala bys sie zblizyc do siebie i pod jakim warunkiem ?
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka