Dodaj do ulubionych

Na zakręcie

19.08.08, 09:45
Witam wszystkich, którzy zechcą tu zajrzeć i może mi pomóc... Jestem
samotna, nie mam przyjaciół, koleżanek, stosunki rodzinne nie
układają się najlepiej. Zauważyłam, że ludzie nie przepadają za moim
towarzystwem. Próbowałam wiele razy integrować się poprzez
uczestnictwo w różnych kursach, studiach podyplomowych... Niestety
nie wychodzi mi to. Próbowałam odnowić dawne przyjaźnie ze szkoły
średniej i ze studiów, ale bezskutecznie. Po 2-3 spotkaniach kontakt
się urywał. Z rodziną utrzymuję kontakt na zasadzie wizyt
świątecznych i imieninowych. Tutaj nikt nie liczy się z moim zdaniem
i często pada stwierdzenie: "co ty tam wiesz?"... Sytuacja
diametralnie się zmienia w przypadku tzw. "interesownych kontaktów",
np. pożyczka pieniędzy... Ale gdy już nie jestem potrzebna często
jestem obiektem złośliwej krytyki.
W pracy również nie układa mi się najlepiej. Ludzie mnie ignorują i
nie liczą się z moim zdaniem.
Jest mi coraz ciężej z tym żyć... czuję się bardzo wyobcowana...
Obserwuj wątek
    • margin1 Re: Na zakręcie 19.08.08, 09:50
      Boże, gdybym siebie opisywała. Ten sam problem. Czuję to samo co Ty,
      a może nawiązemy znajomośc?
      • siliana Re: Na zakręcie 19.08.08, 10:15
        Jest to jakiś pomysł, jednak na chwilę obecną chcę coś zmienić w
        kontaktach z moim najbliższym otoczeniem...
    • basia2012 Re: Na zakręcie 19.08.08, 10:23
      uważam że jesteś mądrą kobietą a to że nie prowadzisz ;wyścigu
      nszczurów; to świadczy o twojej wrażliwości a to ci rodzna mówi;co
      ty tam wiesz to nie bierz aż tak sobie do serca bo gdyby posłuchali
      może by usłyszeli to co nie chcą słyszec.Sprubój z ludzmi takimi jak
      ty co mają zbliżone poglądy, szukaj nie poddawaj się tacy ludzie też
      są z tymi ludzmi łatwiej się dogadasz, jedna jak widzę już napisała
      na twój post. POZDR BASIA
      • siliana Re: Na zakręcie 19.08.08, 12:21
        Basiu, jeżeli ktoś Ci powtarza latami "co Ty tam wiesz", to wierz mi
        nie chce Cię zranić jednorazowo. Ma w tym swój cel? Nie szanuje
        Twoich poglądów, innego zdania? A może, bardziej drastycznie: nie
        akceptuje Ciebie? Moje stosunki z rodziną są takie oschłe, bo
        rzeczywiście jestem zbyt wrażliwa żeby dalej tego słuchać. Niestety
        nie mam na tyle siły żeby o tym porozmawiać. Z pewnością
        rozpłakałabym się budząc współczucie i litość... A tego nie chcę,
        więc jest jak jest. Pozdrowionka
    • malakas Re: Na zakręcie 19.08.08, 10:55
      Wiekszość kontaktów międzyludzkich podszyta jest interesowanością,
      nawet jeśli nie ma ona jednoznacznie materialnego wymiaru. Po ci w
      ogóle jacys ludzie? Są książki, jest muzyka, są góry. Są wyzwania
      róznorakie, marzenia, cele do realizacji. Internet jest. Sa wreszcie
      pieniądze dające dużą niezależność i za które prawie wszystko można
      kupić. A to czego kupić nie można czasem przychodzi samo (albo i
      nie) a czasem trzeba sobie mocno na to zapracować, jednakże i to bez
      gwarantowanej gratyfikacji.
      • siliana Re: Na zakręcie 19.08.08, 12:58
        Ciekawy punkt widzenia. Pytasz, po co mi ludzie? Dla poczucia
        większego bezpieczeństwa, po to żeby służyli radą, doświadczeniem.
        Potrzeba mi innego spojrzenia na pewne sprawy, ale nie w formie: to
        Twój problem. Uważam, że oprócz rozwijania własnych zainteresowań
        milej spędza się czas w towarzystwie gdzie są osoby, na które można
        liczyć w trudnej sytuacji...
        • malakas Re: Na zakręcie 19.08.08, 13:37
          Odnoszę wrażenie, że masz wygórowane oczekiwania w stosunku do
          bliźnich. Na dodatek nie bardzo wiadomo co oferujesz w zamian.
          Zaryzykuję hipotezę, że rozpaczliwie brak Ci akceptacji otoczenia,
          tylko nie wiem czy w formie taniego poklasku w aspekcie towarzyskim,
          elementarnego respektu czy autentycznego szacunku. To pierwsze nie
          jest warte zachodu, drugie trzeba sobie wywalczyć łokciami, no a na
          trzecie trzeba oczywiście solidnie zarobić.
          • siliana Re: Na zakręcie 19.08.08, 13:53
            Szukam przyjaciół, nie kolegów i koleżanek. Kiedyś wydawało mi się,
            że takowych mam. Teraz czasy się zmieniły i wraz z upływem lat dużo
            się pozmieniało. Nadzieją jest starość kiedy ludzie na nowo
            odgrzebują przeszłość. Rzeczywiście chyba mało mogę zaoferować innym
            skoro omijają mnie szerokim łukiem...
            • malakas Re: Na zakręcie 19.08.08, 14:17
              Przyjaciół, podobnie jak i zyciowych partnerów, najlepiej znajduje
              się metodą doboru naturalnego. Niepodobna dokonać tego poprzez
              podjęcie uchwały, że oto teraz się zakocham albo teraz znajdę sobie
              przyjaciela. Mniej więcej wygląda to tak, że spośród ludzi, z
              którymi los Cię styka odsiewasz ziarno od plew a przy w miare
              normalnym trybie zycia nie ma takiej statystycznej siły, która by
              nie postawiła na Twej drodze kogoś sensownego. A i o wzajemność się
              nie martw, to sie "samo" dzieje. No i przyznać trzeba, że tryb
              rodzinny znacznie zmniejsza z biegiem czasu zapotrzebowanie na
              przyjaciół, a na znajomych to juz prawie do zera.
        • ada_k12 Re: Na zakręcie 19.08.08, 20:47
          ja przezywam to samo co ty, jestem przed 30, rozstalam sie wlasnie z mezem i to
          po 7 latach. nagle ocknelam sie i spostrzeglam, ze nie mam wokol siebie nawet
          kolezanek a co dopiero przyjaciolek. czuje sie samotna i wyobcowana. boje sie
          nawiazywac nowe kontakty. samotnosc jest straszna. chce ja przerwac.
    • arogantka Re: Na zakręcie 19.08.08, 14:03
      Na początek należałoby sie zastanowić gdzie leży problem. Czy
      trafiasz na nieodpowiednich ludzi czy w Tobie jest coś co innych
      zniechęca, irytuje albo powoduje że Cię ignorują. Bez względu na to
      jest pewien całkiem skuteczny sposób: ignoruj innych, pokaż że Ci
      nie zależy, istnieje wtedy szansa że to inni zaczną zabiegać o Twoją
      sympatie, bo najbardziej kuszące jest to co niedostępne.
    • basia2012 Re: Na zakręcie 19.08.08, 15:03
      czy próbowałas trenowac mowę,słuchanie innych,może będzie ci łatwiej
      jak będziesz umiała walczyc o swoje ale słowem nie arogancją a
      mądrym słowem które powala na kolana,może w tym temacie książka nie
      mów że ; nic nie potrafię,nie wychodzi;jest coś takiego jak
      afirmacje mówisz i to robisz do skutku ja chcę,ja potrafię,lubię
      ludzi a oni mnie i to ci pomoże ale nie od razu,trchę pracy trzeba
      włożyc żeby były efekty,negatywne myśli to i czyny też
      negatywne.BASIA odwagi uda się trzba tak myślec
    • nienill Re: Na zakręcie 19.08.08, 15:10
      siliana napisała:

      > Tutaj nikt nie liczy się z moim zdaniem
      > i często pada stwierdzenie: "co ty tam wiesz?"...
      powinno być: "pozwalam im na to, aby nie liczyli sie z moim zdaniem"

      Sytuacja
      > diametralnie się zmienia w przypadku tzw. "interesownych
      kontaktów",
      > np. pożyczka pieniędzy...
      powinno być: "pozwalam im, aby mnie wykorzystywali jesli maja taka
      potrzebe"

      Ale gdy już nie jestem potrzebna często
      > jestem obiektem złośliwej krytyki.
      powinno być: "pozwalam im na obrażanie mnie i niesprawiedliwe
      traktowanie"

      Ludzie mnie ignorują i
      > nie liczą się z moim zdaniem.
      powinno być: "pozwalam innym na to, zeby mnie ignorowali i nie
      liczyli sie z moim zdaniem"

      > Jest mi coraz ciężej z tym żyć... czuję się bardzo wyobcowana...
      ja sie nie dziwie
      serdecznie pozdrawiam
      nienill
      • siliana Re: Na zakręcie 19.08.08, 18:00
        Czy możesz w związku ze swoją wypowiedzią dać jakieś rady,
        wskazówki?
        • nienill Re: Na zakręcie 19.08.08, 18:08
          siliana napisała:

          > Czy możesz w związku ze swoją wypowiedzią dać jakieś rady,
          > wskazówki?
          nie
          z takimi sprawami kazdy czlowiek sam musi sobie poradzic
          • siliana Re: Na zakręcie 19.08.08, 18:16
            OK, dzięki. Gdybym umiała sobie z tym sama poradzić, nie pisałabym
            tutaj:)))
            • nienill Re: Na zakręcie 19.08.08, 18:22
              a ten moj pierwszy post nic ci nie pomogl?
              • siliana Re: Na zakręcie 19.08.08, 18:32
                nie, już to przerabiałam na psychoterapii...
                • nienill Re: Na zakręcie 19.08.08, 18:47
                  siliana napisała:

                  > nie, już to przerabiałam na psychoterapii...
                  :DD
                  łał

                  hmmm......

                  i jeszcze nie wiesz, ze to nie "oni cośtam" tylko "ja sobie na to
                  pozwalam"???
                  • siliana Re: Na zakręcie 19.08.08, 19:17
                    Niezła prowokacja :)) Niestety na mnie nie działa już Ci to
                    napisałam. Niemniej cieszę się, że chcesz ze mną porozmawiać i
                    wyrazić swoją opinię. Jest dla mnie cenna i dzięki za
                    zainteresowanie moim problemem.
                    • nienill Re: Na zakręcie 19.08.08, 19:21
                      siliana napisała:

                      > Niezła prowokacja :)) Niestety na mnie nie działa już Ci to
                      > napisałam.
                      hehe
                      nie dziala, bo nie jestes w stanie dostrzec, ze to nie byla zadna
                      prowokacja

                    • ca-ti Re: Na zakręcie 19.08.08, 19:22
                      Jak ci inni czegoś od Ciebie chcą, to sprawia Ci przyjemność dawanie
                      im tego, czy boisz się odmówić?
    • basia2012 Re: Na zakręcie 19.08.08, 19:29
      wiesz to trochę trudne z uwagi na to że ja jestem po psychoterapii
      i te zagadnienia przrabiałam na wykładach,nie da się powiedziec w
      kilku słowach o twoim problemie,jedynie mogę ci doradzic kupno
      książek są w każdej księgarni,wybaczyc niewybaczlne,żyj
      pozytywnie,pojedynek z nerwicą,twój stres,poczucie własnej
      wartości,jak uwolnic się od lęku,ks.łatwe w cztaniu,sama z nich
      korzystałam,dają wiarę we własne siły i potrafią zmienic
      człowieka.POWODZENIA BASIA
    • wredzioszek Re: Na zakręcie 19.08.08, 22:17
      siliana napisała:

      > Witam wszystkich, którzy zechcą tu zajrzeć i może mi pomóc... Jestem
      > samotna, nie mam przyjaciół, koleżanek, stosunki rodzinne nie
      > układają się najlepiej. Zauważyłam, że ludzie nie przepadają za moim
      > towarzystwem. Próbowałam wiele razy integrować się poprzez
      > uczestnictwo w różnych kursach, studiach podyplomowych... Niestety
      > nie wychodzi mi to. Próbowałam odnowić dawne przyjaźnie ze szkoły
      > średniej i ze studiów, ale bezskutecznie. Po 2-3 spotkaniach kontakt
      > się urywał. Z rodziną utrzymuję kontakt na zasadzie wizyt
      > świątecznych i imieninowych. Tutaj nikt nie liczy się z moim zdaniem
      > i często pada stwierdzenie: "co ty tam wiesz?"... Sytuacja
      > diametralnie się zmienia w przypadku tzw. "interesownych kontaktów",
      > np. pożyczka pieniędzy... Ale gdy już nie jestem potrzebna często
      > jestem obiektem złośliwej krytyki.
      > W pracy również nie układa mi się najlepiej. Ludzie mnie ignorują i
      > nie liczą się z moim zdaniem.
      > Jest mi coraz ciężej z tym żyć... czuję się bardzo wyobcowana...
      Chyba Cię rozumiem. Moim zdaniem to jest tak że poszukaj też samej siebie tzn
      rozwijaj swoje zaintereseowania, kontaktuj się z ludźmi, ale jakby pozwól na
      pewien niedosyt.Jeśli dobrze rozumiem jestes sama, nie zalozlas rodziny, a tak
      to juz jest ze ludzie ktorzy je pozakladali często nie są az tak bardzo
      zainteresowani poglębianiem kontaktow. i na to chyba nie ma rady. natomiast
      takie usilne blaganie i naciskanie daje skutki odwrotne.myslę że powinnas
      rozwijać SIĘ przede wszystkim, nie unikając oczywiscie kontaktow z ludzmi. po
      drodze wiele ciekawego moze się zdarzyć.myślę tez ze takie wyobcowanie jest dosc
      typowe dla osob ktore wlasnie nie mają swojego związku. nie wiem czy Cię to
      pocieszy ale na pewno nie jestes sama.dlatego nie zalamuj się, nie podddawaj.
      rozwijaj sie i bądż otwarta, ale nie rob nic na silę. takie jest moje
      zdanie.pozdrawiam.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka