mona.blue
02.09.08, 14:43
Mój były mąż chce odciąć mnie od szkoły córek, zabronił mi chodzić
na zebrania. On ma przyznane miejsce zamieszkania córek, ze względu
na moją chorobę, ale władzę rodzicielską mamy przyznaną oboje.
Szantażuje mnie, że gdy go nie posłucham odbierze mi władzę
rodzicielską.
Poza tym on oczekuje, że będę płaciła cały czynsz za mieszkanie, w
którym de facto on mieszka z córkami (ja przebywam tam kilka godzin
dziennie). Ja płacę na razie połowę, ale on nie płaci swojej połowy.
Mieszkanie jest do sprzedaży, ale póki co dług rośnie.