tropposole 18.09.08, 15:10 Weszlam tutaj po czasie, jak starych przyjaciolek wlasciwie :) zeby Was zapytac: poznalyscie kiedys kogos przez internet? jak bylo, jak sie skonczylo? ciekawa jestem. milego popoludnia dziewczyny tr Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
goodbye666 Re: zwiazki z netu 18.09.08, 15:33 Nie raz ;) Ale takich prawdziwych znajomość było 4 w porywach do 7 ;> zależy jak na to patrzeć.. Wszystkie skończyły się tragicznie :D Bardzo przywiązywałam się do tych ludzi (czas przeszły, bo już nie potrafię aż tak się zżyć z nowo poznanymi osobami, czyżby uraz? ;>) zdarzały się nawet łzy ;) Aktualnie piszę już tylko z jednym panem od ładnych paru lat ;) Nie wiem kim ja dla niego jestem, ale ja uważam go za bardzo dobrego przyjaciela. Do spotkania nie doszło, ze względu na różnicę wieku ;) Odpowiedz Link Zgłoś
horlaa Re: zwiazki z netu 20.09.08, 20:38 kiedys duzo randkowalam z osobami z netu. wszystkie randki poza moze 2-3 byly kompletnie nieudane, a te 2-3 wyjatki przerodzily sie w kolezenstwo, po czym wszyscy panowie znalezli sobie dziewczyny wsrod swoich starych znajomych... wiec ogolnie wrazenia mam negatywne i sama sie dziwie ze mi sie chcialo ;) od paru lat dzialam w sieci w troche innym kierunku i poznaje duzo osob roznej plci zwiazanych z tematami, ktorymi sie zajmuje hobbystycznie i zawodowo, wiele z nich spotkalam, z wieloma z nich sie zaprzyjaznilam, i baaaardzo to sobie cenie. randki - nie, ale wlasnie spotkania osob o wspolnych pasjach - bardzo na tak Odpowiedz Link Zgłoś
inna.kobieta Re: zwiazki z netu 22.09.08, 10:38 ja na tym forum tylko przejazdem, ale odpowiem, bo u mnie inaczej- od 5 lat jestem z osoba poznana przez net, kilka lat mieszkamy razem, wkrotce slub.. z tym ze u na od "poznania" sie w necie do "poznania na zywo" minelo tyle czasu i rozmow, ze przed prawdziwym spotkaniem wiedzialam, ze to TEN.. Odpowiedz Link Zgłoś
capribb Re: zwiazki z netu 27.09.08, 21:14 Wspaniały mąż, dwoje dzieci. Super. Dar od Boga. Odpowiedz Link Zgłoś
agacior89 Re: zwiazki z netu 27.02.09, 09:05 Jakbym czytała własną historie.. Z tym, ze ja jeszcze za młodziutka na ślub. Z powodu okropnych kompleksów przyznaję się: kiedyś internet był dla mnie jedyną formą kontaktu z ludźmi. Jedyną, kiedy czułam się swobodnie, pewna siebie, taka, jaka chciałabym być "w realu". Trafiłam kiedyś na bratnią duszę na forum muzycznym. No i wpadłam: zakochałam się. Egal nawet jak wygląda, czy jest w moim typie czy nie (w moim typie to ciemne rozwichrzone włosy, chłopięca uroda i okulary- tak, tak, lubię takich rozczochranych chłopców ;) 13 kwietnia minie 5 lat. Facet, który pomógł mi leczyć kompleksy. Miłość przed pierwszym wejrzeniem. A na domiar złego- ma kręcone brązowe włosy i okulary. Lepszego znaku od losu chyba być nie mogło :) A i jeszcze była jedna znajomość- kumpel, z którym dziś co prawda nie mam żadnego kontaktu, ale znajomość zaowocowała tym, że poszliśmy do jednego liceum, żeby się codziennie widzieć. Czyli w pewien sposób- znacząca ;) Odpowiedz Link Zgłoś
zoe-i-safran Re: zwiazki z netu 07.01.09, 00:07 Czesc:) u mnie siedzenie w necie i poznawanie coraz to nowych facetow bylo przez kilka lat moja czynnoscia kompulsywna. Takie uzaleznienie od szybko rozpoczynanych zwiazow. Pozniej zmienily sie okolicznosci i pojawilo obzeranie. czyli takie zastapienie jednego uzaleznienia innym....Wspominam te znajomosci z niesmakiem... Odpowiedz Link Zgłoś