Gość: nieco_zagubiona
IP: *.aster.pl / *.acn.pl
14.10.03, 13:10
Coraz częściej wydaje mi się, że nie jestem normalna... jestem młodą, dość
bystrą kobietą, studiuję na świetnej uczelni, znam języki, a cały świat
wydaje się mówić: powinnaś marzyć o karierze, pieniądzach, władzy. Natomiast
ja chciałabym mieć męża, gromadkę dzieci, pracować dla przyjemności i wieść
sobie spokojne życie z tradycyjnym podziałem ról w rodzinie. Może to się
powinno leczyć?! :/ Chyba jestem jakimś przeżytkiem...