Gość: eva
IP: *.swic.dialup.inetia.pl
14.10.03, 21:46
Mam cholera problem. Nie moge sie zlamac zeby wypowiadac sie na lekcjach.
Zawsze tylko biernie notuje. Nie chodzi o to ze nie mam nic do powiedzenia,
czesto znam odpowedzi na zadawane pytania ale zastanawiam sie po 500 razy czy
to aby na pewno dobra odpowiedz, czy sie aby nie skompromituje i zawsze ktos
inny okazy szybszy reflex. Nie wiem co mam zrobic, staram sie bardzo ale to
jest silniejsze odemnie. Dzisiaj mialam taka sytuacje. Bilam sie sama z soba
czy powiedziec cos czy nie, odrazu sie zestresowalam i pomyslalam ze jak
zabiore glos to wszyscy zaczna myslec "łał to ona mowi na lekcji?" No nie
wiem co mam z tym fantem zrobic. Pewnie cala ta historia ktora ty stworzylam
brzmi smiesznie wiec nawet nie czytam jej teraz w calosci. Ciekawi mnie co
myslicie.