IP: 157.25.86.* 15.01.02, 09:54
moja koleżanka kończy studia, chciałaby bardzo wyjechać do stanów, w Polsce
jest naprawdę nieszczęśliwa, a ten wyjazd to jej największe marzenie. Co mogę
zrobić by pomóc jej w realizacji wyjazdu, gdzie szukać informacji na ten temat?
Obserwuj wątek
    • Gość: tomek Re: USA IP: *.rz.uni-wuerzburg.de 16.01.02, 14:29


      w konsulacie(na scianach czesto wisza jakies oferty z usa).najlpiej na
      poczatek pojechac tam w zwiazku ze studiami, np. na jeden semestr, a potem juz
      tylko wykorzystac zebrane podczas pobytu doswiaczenia, i zalatwiac prace na
      stale.
      poza tym w internecie, najlepiej na uniwerku, moze ma jakies partnerskie umowy
      z uni w usa..
      stosunkowo latwo mozna sobie zalatwic praktyke, czasami jak masz szczescie
      mozesz naprawde swietnie trafic.spodoboasz sie, i sami ci zaproponuja, abys
      zostala.na pewno na uniwerku znajdziesz odnosniki do organizacji studenckich ,
      ktore wspomagaja informacja czy to w sprawie praktyki, czy semestru.
      powodzenia
    • Gość: Andrzej Re: USA IP: *.unl.edu 16.01.02, 17:43
      Gość portalu: Anitka napisał(a):

      > moja koleżanka kończy studia, chciałaby bardzo wyjechać do stanów, w Polsce
      > jest naprawdę nieszczęśliwa, a ten wyjazd to jej największe marzenie. Co mogę
      > zrobić by pomóc jej w realizacji wyjazdu, gdzie szukać informacji na ten temat?

      Malo ma szans Twoja kolezanka na bycie szczesliwa w Stanach, jesli w Polsce
      jest "naprawde nieszczesliwa". Za ta wielka woda jakie takie przyzwyczajenie
      do tutejszej rzeczywistosci przychodzi po okolo 5 latach. Zreszta tyle lat trzeba
      czekac na obywatelstwo, i ci co to przyznaja, dobrze wiedza co robia.
      Widzialem tu w Stanach roznych klientow, i jedno mnie uderzylo. Szczesliwymi sa
      ci,ktorzy sa szczesliwymi wszedzie. Bo jak mowia madrzy ludzie ze Wschodu:
      "Ciezko jest znalezc szczescie w samym sobie, a poza soba jest to niemozliwe".
      Wiec najpierw dowiedzcie sie o co chodzi z tym nieszczesciem w Polsce, bo powrot
      z USA to nie pociag relacji Krakow-Wroclaw.
      pozdrawiam, Andrzej.
      • Gość: Semi Re: USA IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 16.01.02, 19:17
        jestem tego samego zdania,w Polsce bylam nieszczesliwa i w Kanadzie tez jestem
        nieszczesliwa. tego trzeba poszukac w sobie.
        • Gość: Andrzej Re: USA IP: *.unl.edu 16.01.02, 19:27
          Gość portalu: Semi napisał(a):

          > jestem tego samego zdania,w Polsce bylam nieszczesliwa i w Kanadzie tez jestem
          > nieszczesliwa. tego trzeba poszukac w sobie.

          A co dopieka, jesli mozna ?
          Andrzej.
          • Gość: czarek Re: USA IP: *.tnt1.philadelphia.pa.da.uu.net 16.01.02, 21:37
            a ja jestem szcze-sliwy w USA, a w Polsce nie bylem.
            Uwazam ze Stany to najlepsze miejsce na swiecie dla mnie.
            Moj dom.
            A jesli juz z Polski wyjedziesz, to pamietaj, nawet sie nie odwracaj,
            nie mysl o powrocie, 'bo cie zjedza Erynie'. Za taka 'zdrade' jest tylko jedna
            kara. (Co innego odwiedzanie, bycie gosciem)
            • Gość: Andrzej Re: USA IP: *.unl.edu 16.01.02, 21:44
              Gość portalu: czarek napisał(a):

              > a ja jestem szcze-sliwy w USA, a w Polsce nie bylem.
              > Uwazam ze Stany to najlepsze miejsce na swiecie dla mnie.
              > Moj dom.
              > A jesli juz z Polski wyjedziesz, to pamietaj, nawet sie nie odwracaj,
              > nie mysl o powrocie, 'bo cie zjedza Erynie'. Za taka 'zdrade' jest tylko jedna
              > kara. (Co innego odwiedzanie, bycie gosciem)

              Czarek, co ma szczanie na sliwy do szczesliwosci ? A co to tak uwiodlo
              Cie na tym dachu (gotowym do reperacji w trybie natychmiastowym) swiata ?
              Pozdr, Andrzej.
              • Gość: czarek Re: USA IP: *.tnt2.philadelphia.pa.da.uu.net 17.01.02, 00:04
                Gość portalu: Andrzej napisał(a):

                > Gość portalu: czarek napisał(a):
                >
                > > a ja jestem szcze-sliwy w USA, a w Polsce nie bylem.
                > > Uwazam ze Stany to najlepsze miejsce na swiecie dla mnie.
                > > Moj dom.
                > > A jesli juz z Polski wyjedziesz, to pamietaj, nawet sie nie odwracaj,
                > > nie mysl o powrocie, 'bo cie zjedza Erynie'. Za taka 'zdrade' jest tylko j
                > edna
                > > kara. (Co innego odwiedzanie, bycie gosciem)
                >
                > Czarek, co ma szczanie na sliwy do szczesliwosci ? A co to tak uwiodlo
                > Cie na tym dachu (gotowym do reperacji w trybie natychmiastowym) swiata ?
                > Pozdr, Andrzej.

                Dopoki nie spelnilem swojej sentymentalnej tesknoty, i nie wrocilem na stale do
                K-raju, tez mialem krytyczny stosunek do USA. Teraz bije poklony i jestem
                wdzieczny wszystkim dobrym duchom i ludziom. Niewatpliwie masz racje, kto jest w
                domu w sobie, ten jest w domu wszedzie, ale ja nie mam tej zdolnosci, mnie bardzo
                wczesnie wyslano do przedszkola, jestem zwierzeciem spolecznym. Funkcjonuje w
                zaleznosci od zapotrzebowania spolecznego. Kazdy ma swoj urok.
                ;-)
                • Gość: czarek Re: USA IP: *.tnt1.philadelphia.pa.da.uu.net 17.01.02, 01:03
                  P.S. Ladny Widok (Troche sobie jeszcze poszcze...)
    • Gość: Anitka Re: USA IP: 157.25.86.* 17.01.02, 08:20
      Macie rację, że z tym szczęściem to jest tak, że albo jest albo go nie ma i to
      bez względu na to gdzie się jest. Jednak w tym przypadku jest to uzasadnione.
      Miała ona bowiem w ostatnim czasie ciężkie przeżycia, po których z całą
      pewnością należałoby zmienić dotychczasowe środowisko. A ten wyjazd to jej
      marzenie od dawna i dodatkowo z powodu zaistniałych okoliczności potrzeba ta
      bardzo się wzmogła. Więc nie jest to kwestia kaprysu, tak ja uważam.
    • pixis Re: USA 17.01.02, 08:55
      najprościej i najszybciej jest wyjechać do NY lub Chciago [chciago zdecydowanie
      bardziej polecam, łagodniejsze "klimaty" dla emigrantów], trzeba mieć tylko
      kogoś u kogo się zatrzma Twoja przyjaciółka.
      Zakładam, że wizę już ma, bo jeśli nie to po studiach i bez pracy szanse na
      wize ma mizerne. Znalezienie pracy w Chicago - opieka, bar etc. to z podrzędnym
      nawet angielskim kwestia max. 2 tygiodni [piszę z doświadczenia]. Potem jest
      szansa znalezienia jakiegoś pracodowacy-sponsora, który wystąpi o papiery. Ale
      emocjonalnie trzeba być stabilnym bardzo, jeśli Twoja przyjaciółka tu sobie nie
      radziła, to przetrwanie w USA bez papierów jest chyba awykonalne.
      pozdrawiam
      • Gość: czarek Re: USA IP: *.tnt1.philadelphia.pa.da.uu.net 17.01.02, 13:20
        zmiana klimatu z powodu ciezkich przezyc jest bardzo wskazana, ale jesli Twoja
        przyjaciolka jest w jakims zalamaniu emocjonalnym, to faktycznie zderzenie z
        amerykanska brutalnoscia, moze byc rowniez ciosem. Mowisz o zaistnialych
        okolicznosciach. Czy to znaczy ze ona ma juz konkretne propozycje? Dla mnie USA
        to swietne doswiadczenie zyciowe, ale nielekkie. Ja, w przeciwienstwie do mojej
        przedmowczyni, wole NYC od Chicago, poniewaz NYC jest swietnym, roznorodnym
        rynkiem pracy, poza tym jest to niezle miejsce dla kogos z Europy i kogos
        samotnego. NYC to chyba najbardziej europejskie miasto w Stanach. Multum imprez
        kulturalnych.'Swiat w pigulce'. Mowienie z akcentem nikomu nie przeszkadza (co
        tez ulatwia dostanie jakiejs pracy, jak tez zmiane pracy). Zreszta, co kto
        lubi. Niektorzy uwazaja NYC za miasto infernalne. Ja sie z tym nie zgadzam.
        Wspolczesny Babilon, gdzie dzieje sie wszystko. Neverending story.
    • Gość: Mjia Re: USA IP: *.tnt1.washington.dc.da.uu.net 17.01.02, 15:11
      Gość portalu: Anitka napisał(a):

      > moja koleżanka kończy studia, chciałaby bardzo wyjechać do stanów, w Polsce
      > jest naprawdę nieszczęśliwa, a ten wyjazd to jej największe marzenie. Co mogę
      > zrobić by pomóc jej wa realizacji wyjazdu, gdzie szukać informacji na ten temat?
      Zaproponuj jej wyjazd jako au pair:ja tak zrobilam i jestem happy.Moze jeschac
      przez organizajce EF au pair,Au Pair in America.Poszukaj wiecje na sronach www.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka