alfika
23.10.03, 14:49
Każdego dnia dowiadujemy się czegoś, więc właściwie każdy dzień czymś
owocuje :)
Dzisiaj - póki co - dowiedziałam się, przemyślałam i wyciagnęłam wnioski
takie:
1. dotarło do mnie znowu troszkę bardziej, że jeśli jakikolwiek człowiek ma
ze mną nie po drodze, to wcale nie znaczy, że ma coś do mnie - tylko tyle
zaś, że nam nie po drodze.
Tak więc nie powinno to dotykać, a można spokojnie się skierować w swoją
stronę.
He he, to zupełnie nie o Girl, bo mam nadzieję, że wywścieka się i wróci -
choć doskonale jej wściekłość rozumiem.
Chodzi zaś o ludzi, którzy znikają czasem na zawsze.
2. Każda akcja z fobią wywołuje po czasie ruch wahadła w drugą stronę i
przerost aktywności działan w drugą stronę - jeśli tu znów pojawią się głosy
potępienia, to wahadło niechybnie ruszy znowu w pierwszą stronę i wcale nie
zatrzyma się w złotym środku.
Będzie znowu to samo i to samo, i to samo.
Nie warto napędzać takich wahadeł.
Tak, to też o homoseksualiźmie.
Szum minie - i oby nikogo już nie wsadzano do więzień za takie a nie inne
nieradzenie sobie ze sobą.
3. Agresji w ogóle nie należy napędzać, bo może wymknąć się spod kontroli - a
banie się lub odpowiadanie na agresję agresją - jest napędzaniem i
pokazywaniem, że bierze się zagubieńca na serio.
Zagubieniec sam się nie oszczędzi - nie oszczędzi więc i innych.
4. Trzeba dużo rozmawiać i chcieć rozumieć - komunikacja jest piękna - nawet
za cenę snu :)
Mam dziś wyjątkowo pracowity dzień.
:)