Dodaj do ulubionych

Czy to normalne?

05.11.08, 10:52
Witam, mam pewien problem którego nie potrafie rozwikłać, chodzi o
moją żonę i jej koleżanki, których NIE MA. Moja żona ma tylko
kolegów, chodzi w nimi na kawe, plotkuje, zwierza się z naszych
prywatnych problemów(!). Jak to rozumieć?, ja odbierałem to na
początku jako pewnego rodzaju zdradę, teraz nie wiem czy to nie są
jakieś zaburzenia osobowości, leczenie kompleksów, a może po prostu
szuka sobie innego faceta? Pomóżcie, jestem obecnie na etapie
zastanawiania się czy nasz związek ma dalej sens...
Obserwuj wątek
    • www00 Re: Czy to normalne? 05.11.08, 12:14
      nie wiem, czy to normalne czy nie.
      porozmawiaj z nią. bez oskarżeń i podejrzeń. bez awantury i wyrzutów. rzeczowo i
      uważnie. powiedz, że masz z tym problem, że nie czujesz sie swobodnie i
      bezpiecznie, kiedy ona omawia z innymi mezczyznami Wasze sprawy, że nie czujesz
      sie dla niej wazny i jedyny. zasada - mow, jak sie czujesz w związku z tym co
      sie dzieje, i nie oceniaj ani nie interpretuj jej zachowan. sposob, w jaki
      przeprowadzisz rozmowe, może dużo wnieść i rozjasnić - Tobie i jej.
      nie powoduj, by sie musiała pzred czyms bronić.
      -"czuje sie nieważny, kiedy kilka razy w tygodniu spotykasz sie z kolegami"
      brzmi inaczej niż "po co chodzisz z nimi na kawe?" - ten pierwszy sposób
      otwiera rozmowe, a drugi - wywyołuje obrone a potem atak. rozumiesz róznice?
      może sie okazac mnóstwo rzeczy, a może tak, ze Wy razem nie chodzicie na kawe
      tak czesto, jak ona by chciala...? moze chce sie przeglądac w męskich oczach i
      czuć akceptację, którą trudno Tobie wyrazić..? a może szuka innego faceta..? nei
      wiem. ale mozliwosci jest duzo.
      i jest to dziwne, ze nie ma kolezanek, owszem. dlaczego tak jest i czy ona
      również uważa, ze to jest zastanawiajace - dowiesz sie z rozmowy.
      podejdź do rozmowy bez tezy, bez podejrzenia, a z ciekawoscia i z - banał - z
      miłością.
      a potem tu mozesz napisac, co z tego wynikło.
      bo wróżek tu raczej nie ma:))
      • gg Re: Czy to normalne? 05.11.08, 12:22
        Problem w tym, że rozmów takich było już wiele, odpowiedź zawsze
        jedna: "po prostu taka jestem, lepiej się czuję w męskim
        towarzystwie-wiedziałeś że taka jestem..." Te rozmowy raczej do
        niczego nie prowadziły, przyznam że różnie się kończyły, czasami
        kłótnią. Próbowałem ją po prostu zrozumieć, pytałem czy czegoś jej
        brakuje itp. Bez konkretnej odpowiedzi. Najgorsze jest to że na
        początku to ukrywała co wzbudziło największe moje podejrzenia. Bo
        jak nie ma nic na sumieniu to po co kłamała? Po co to ukrywała? Nie
        rozumiem kobiet chyba :) Jak jej źle to niech powie, jak chce odejść
        też niech powie, chyba że takie życie jest dla niej po prostu
        wygodne...
        • kozica111 Re: Czy to normalne? 05.11.08, 13:02
          Wszystko jest kwestia zaufania.Ja osobicie tez mam wielu
          kolegow /tylko kolegów/ ale kolezanek tez.Lubie spotkania zarowno z
          jednymi jak i drugimi.
        • anaisanais Re: Czy to normalne? 05.11.08, 13:25
          o co ci chodzi?
          zona woli gadac z facetami to ok, od razu rozpad z tego powodu?
          • zmija_zygzakowata Tak, to normalne 05.11.08, 13:36
            Trzeba mieć strasznie ciasny umysł, żeby fakt posiadania przez żonę kumpli
            zamiast koleżanek uważać to za przejaw zaburzeń osobowości albo leczenia
            kompleksów (?)
            Jeśli kto tu ma kompleksy, to chyba ty niestety.
            • www00 Re: Tak, to normalne 05.11.08, 14:01
              oo, jak łatwo tutaj sie wydaje "wyroki" i diagnozy:)

              Jest to co najmniej zastanawiające, ze zona 1. ukrywała fakt spotykania sie z
              kolegami (tzn sama podskórnie mogła wyczuwac, ze jest w tym cos nie ok), 2. że
              deklaruje jako oczywistość, że zawsze wolala towarzystwo meżczyzn, i ignoruje
              fakt, że męzowi jest przykro lub że on sie z tym zle czuje. unika zatem rozmowy.
              znamy sprawe tylko ze strony meza, wiec ciezko zobaczyc obiektywnie calosc.

              jesli ona woli meskie towarzystwo - a czy mąż nie jest meżczyzną? a dlaczego mąż
              nie uczestniczy w tych spotkaniach, skoro sa kumplowskie? "spotkajmy sie z
              Adamem, on jest bardzo interesującym człowiekiem i chcialabym, zebyś go poznał"
              - tak chyba byloby normalnie? gdy zdarza mi sie cos fajnego, chcę sie podzielic
              tym z ukochaną bliską osobą. nie musi sie ona zaprzyjażniac z moimi przyjaciółmi
              i chodzic na wszytskie spotkania, ale to samo ze mnie wypływa, ze chce sie tym
              moim "fajnym spotkaniem" podzielić z ukochanym/ukochaną. taki tryb wydaje mi sie
              ok.
              brak kontaktow z kobietami JEST dziwny. do bycia istotą płciową jest nam
              potrzebny kontakt z obiema płciami. wykluczanie jednej płci, tym bardzej swojej,
              jest zastanawiający. moze byc tu jakiś problem rodzinny (teraz już hipotezy
              daleko idace snuję;), w relacji matka-ojciec dziewczyny, no i relacja ona-matka,
              ona-ojciec. do czegos jej to "przegladanie sie" w oczach mezczyzn jest
              potrzebne, coś sobie tym "załatwia", mówiąc żargonem:)
              na razie nie mam pojęcie, co Ty, gg, mozesz z tym zrobic. za mało danych:)) na
              pewno nie mówić - masz jakis problem, droga żono:)
            • gg Re: Tak, to normalne 05.11.08, 14:24
              No może mnie troche poniosło, ale sama mi sie kiedys do tego
              przyznała, ze ma kompleksy a spotkania z facetami jej pomagają.
              Tylko nie powiedziała dlaczego, jakie kompleksy itp
              • malakas Re: Tak, to normalne 05.11.08, 15:24
                Nie bądź pan pies ogrodnika. A żona rzecz nabyta...
                No to chluśniem, bo uśniem.
          • gg Re: Czy to normalne? 05.11.08, 14:21
            Nie chodzi o to ze woli gadac z facetami, niech sobie gada, chodzi o
            sposob w jaki ja sie o tym dowiaduje. Ukrywanie spotkania z jakims
            facetem budzi podejrzenia, uczciwosc to podstawa zwiazku. Mogła
            powiedziec: hej jutro spotykam sie z kolegą na kawe i po problemie.
            Ona to rozgrywa inaczej, nie wraca do domu po pracy, wysyla sms bede
            ok 17, wyłącza telefon, wraca o 22 i mowi ze sie zasiedziała i zebym
            sie nie wtracal w jej zycie... No k... za przeproszeniem to jest
            chyba nasze zycie a nie tylko jej...
            Druga sprawa: to nie są jej przyjaciele, kazdy kto ją poprosi o
            spotkanie to je dostaje, kumpel nie kumpel, były facet, którego
            rzekomo nienawidzi, czasami prawie obcy dla niej ludzie...
            Wg mnie to nie jest normalne... ale moze ja jestem inny...
            • www00 Re: Czy to normalne? 05.11.08, 14:44
              no tak, zdanie "nie wtracaj sie w moje życie" nie ma racji bytu w małżeństwie...
              Moze miec silna potrzebe bycia akceptowaną, lubianą, potwierdzania, że jet ok,
              no i lęk przed prawdziwą bliskościa, skoro rozdrabnia sie na wszytkich. żródłem-
              j.w.- dom rodzinny. ale to, podkreslam, moje nieuprawnione dywagacje przy kawie:)
              a jak Ty w tym jestes? ile lat jestescie razem? kiedy był ślub?jak to wygladalo
              wczesniej? jak sie poznaliscie? od kiedy ona tak sie z wszytskimi dookola
              spotyka? jak wygladał wasz zwiazek? itp.
              jesli nie chcesz tu, to ewentualnie na maila.
              • gg Re: Czy to normalne? 05.11.08, 15:41
                Jesteśmy normalną, przeciętną parą, znamy się 5 lat, z czego 3
                jestesmy małżeństwem, poznalismy się na imprezie, było wszystko ok,
                nasze rodziny sie polubily, my zylismy szczesliwie. Jakies pol rou
                temu zaczelo sie cos psuc, odsunelismy sie od siebie, wtedy tez
                zaczely sie wyjscia osobno. Nie potrafie powiedziec dlaczego,
                mielismy po drodze bardzo duzo problemow różnej natury, ale zawsze
                razem przez nie przechodzilismy. Teraz chyba nie potrafimy...
                • www00 Re: Czy to normalne? 05.11.08, 16:00
                  co wydarzyło sie pół roku temu?
                  co sie zaczeło psuc? jaki był powód?
                  co z dziecmi -planujecie, chcecie, nie chcecie?

                  piszesz :wyjściA osobno - tzn Ty też gdzies wychodzisz?
                  do przeanalizowania jest nei tylko jej zachowanie i spotykanie sie z
                  mezczyznami, ale Wasza relacja. bez szerszego kontekstu ani rusz.

                  mozesz szukac odpowiedzi na pytanie, czy to co ona robi, jest noramlne czy nie,
                  ale tu bedziemy tylko dywagowac. z tego, co napisales, widac, ze to nie pojawilo
                  sie ot tak, tylko mozna to powiazac z jakimis wydarzeniami w waszym zwiazku. ona
                  z tym umie radzic sobei wlasnie w taki sposob. moze sie odgrywa, a moze nie chce
                  juz byc w zwiazku, a moze chce wymusic pzreprosiny jakies, albo Twoją pokore...
                  ale tymi zgadywankami nigdzie nie dojdziesz. jej zachowanie jest tylko efektem,
                  objawem. zrodel tego szukaj nie w niej, ale w Waszym zwiazku.
        • o.n.a295 Re: Czy to normalne? 06.11.08, 20:23
          to przepraszam Ty kim jesteś - kobietą, że ona nie czuje się dobrze w Twoim
          towarzystwie (tak stwierdzam z tego co napisałeś)..
          • gg Re: Czy to normalne? 06.11.08, 21:41
            Nie rozumiem o co Ci chodzi, rozwiń temat, albo wyrażaj się jaśniej.
    • ca-ti Re: Czy to normalne? 05.11.08, 19:50
      gg napisał:

      > Witam, mam pewien problem którego nie potrafie rozwikłać, chodzi o
      > moją żonę i jej koleżanki, których NIE MA.




      Nigdy nie miała czy dopiero od jakiegoś czasu tak jest?



      Moja żona ma tylko
      > kolegów, chodzi w nimi na kawe, plotkuje, zwierza się z naszych
      > prywatnych problemów(!).



      Skąd o tym wiesz? I jakie to problemy?



      Jak to rozumieć?, ja odbierałem to na
      > początku jako pewnego rodzaju zdradę,



      Właśnie dlatego pytam jakie to problemy ona z tymi facetami omawia.



      teraz nie wiem czy to nie są
      > jakieś zaburzenia osobowości, leczenie kompleksów,



      Nie stawiaj diagnozy ani nie racjonalizuj. Jedno i drugie zaciemnia
      obraz. Jesteś jej mężem, a nie terapeutą, masz prawo do własnych
      uczuć, a czujesz się właśnie zdradzony...


      a może po prostu szuka sobie innego faceta?



      Może tak być.


      Pomóżcie, jestem obecnie na etapie
      > zastanawiania się czy nasz związek ma dalej sens...



      Nikt nie odpowie Ci na pytanie czy Twój związek ma sens.
      Powiem Ci, że ja bym się mocno nieswojo czuła, gdyby mój mąż miał
      zmiast kolegów tabuny koleżanek, z którymi spotykałby się po pracy,
      wyłączał komórkę i nie pozwalał się do tego wtrącać...
      Tak więc z mojego punktu widzenia nie jest to normalne i w nosie bym
      miała tzw. "poprawność polityczną", tzn., że nie ma różnicy pomiędzy
      kolegą a koleżanką, bo jest i to zasadnicza.
    • moon_witch Z prywatnych problemow kolegom? 05.11.08, 20:08
      A moze chce wiedziec jak mezczyzni patrza na sprawe i jak to
      wyglada z meskiego punktu widzenia.Nabrac dystansu do sprawy.

      Mysle, ze wieksza afera moga byc kolezanki takie, ktore doradza to
      i owo 'biednej' zonie.
    • gg Re: Czy to normalne? 05.11.08, 20:58
      Dzięki wszystkim za wypowiedzi, wiem że na forum i tak nie rozwiążę
      tego problemu, ale dobrze znać różne opinie, pomogły mi one. Dzięki
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka