oregano1
10.11.08, 23:33
Moja przyjaciólka prawdopodobnie cierpi na depresje ,jest osoba
samotną,zerwała dosyc drastycznie kontakty z rodziną, z
przyjaciólmi,nie dba o siebie i o swoje mieszkanko,odcieła się od
wszystkich(telefon stacjonarny odłaczony,komórka bez
zasiegu),dzisiaj ,dzieki małemu podstepowi odwiedziłam ja,szok,-
godz.12 w południe-zaspana,obiecała "naładować"tel.komórkowy ,-jest
23 z min,bez efektu-dalej nie ma z nią kontaktu,próbowałam
niejednokrotnie "wyciagnac"ją z domu ,bez rezultatu-co robić?,jak
jej pomóc,rodzinka i reszta znajomych dała sobie spokój,nie mają
pomysłu,może ktoś podpowie coś.