IP: 62.233.195.* 25.10.03, 19:20
Czy zastanawiałeś sie kiedyś nad tym, że ten problem może dotyczyć również
Ciebie-zwykłego człowieka, osoby heteroseksualnej, nie biorącej narkotyków i
nie świadczącej usług seksualnych?

Może czas nad tym pomyśleć.
Obserwuj wątek
    • alka_xx Re: HIV i TY. 25.10.03, 19:32
      a Ty ?
      • Gość: ktosia Re: HIV i TY. IP: 62.233.195.* 25.10.03, 19:41
        Nie zadałabym takiego pytania gdyby było inaczej.
    • pastwa_2003 Re: HIV i TY. 25.10.03, 19:45
      Oj,ale dlaczego tylko nad tym problemem ? Ot jeden z wielu...
      • Gość: ktosia Re: HIV i TY. IP: 62.233.195.* 25.10.03, 19:52
        Trudno na raz mówić o wszystkich. A ten budzi najwiekszy lęk wśród większości
        ludzi. Tak myślę
        • pastwa_2003 Re: HIV i TY. 25.10.03, 19:58
          Gość portalu: ktosia napisał(a):

          > Trudno na raz mówić o wszystkich. A ten budzi najwiekszy lęk wśród
          większości
          > ludzi. Tak myślę

          Eeetam, najwiekszy lek budzi( jak obserwuje zyie) brak roboty, zwany
          bezrobociem,glod,hiv to pikus malusienki.
          Bogaci nawet Hiva sie juz nie boja....
          • Gość: ktosia Re: HIV i TY. IP: 62.233.195.* 25.10.03, 20:15
            To prawda, bo nie maja z nim doczynienia. Dlatego mogę się domyślać odpowiedzi
            na mój temat albo jej braku, a to też o czymś świadczy. Ja do dzisiaj nie
            myślałam chyba nigdy w tych kategoriach ja i HIV ale po pewnym uświadomieniu
            myślę.
    • komandos57 Re: HIV i TY. 25.10.03, 20:03
      Tak,zastanawialem sie.Zawsze gebe trzymam zamknieta by cos nie wpadlo.No i chodze w walonkach.Jestem skutecznie zabezpieczony.A czy sadzisz ze od
      azbesta mozna sie hifa nabawic?Buziaczki
      • alka_xx Re: HIV i TY. 25.10.03, 20:15
        czy Ty walonka nie tylko na nogi zakladasz...???.
        a od azbestu to raczej azbestozy mozesz sie nabawic, co nie znaczy ze HIV-a
        nie, tyle ze od czego innego...


        komandos57 napisał:

        .No i chodze w walonkach.Jestem skutecznie zabezpieczony.A czy sadzisz ze od
        > azbesta mozna sie hifa nabawic?Buziaczki
        • komandos57 Re: HIV i TY. 25.10.03, 20:19
          AAAAA,dziekuje za porade.a juz zem myslal ze mam hifa od azbestow.Tak mi ulzylas.buziaczki. kocham cie.ummmm,jak cie lubie.
    • Gość: Melba Re: HIV i TY. IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 26.10.03, 15:02
      Zastanawiałam się i zastanawiam. Temat wiecznie aktualny, ale wielu ludzi omija
      go szerokim łukiem. Kto dziś decyduje się na początku nowego związku na
      zrobienie badań na obecność przeciwciał? Która kobieta planująca ciążę pójdzie
      na wszelki wypadek na takie badania...?
    • joanna_1 Re: HIV i TY. 26.10.03, 15:10
      zastanawiałam sie czasem jak oddawałam krew, ale wiem ze nie może to hamowac
      moich intencji i działań
      • yagnieszka Re: HIV i TY. 26.10.03, 16:06
        Zycie w ogole jest smiertelne. I niestety pelne wypadkow. Tak bywa i z
        zarazeniem sie HIV, Hepatitis, pijanym kierowca na drodze i ogolnie z byciem w
        zlym miejscu, w zlym czasie. To sie nazywa pech i kazdemu chyba przytrafia sie
        co jakis czas. Inna sprawa, ze sa tacy, ktorym trafiaja sie male pechy a innym
        to zaraz cos tragicznego. Nie ma sprawiedliwosci w zaliczaniu pecha. No i
        zawsze jeszcze cos takiego jak "szczescie w nieszczesciu". Jezeli jestes
        zarazona HIV i mieszkasz w Polsce lub innym rozwinietym kraju, masz duzo
        lepsze szanse na relatywnie dlugie zycie niz Twoj rowiesnik z RPA albo Ghany
        na przyklad. Jezeli jestes zarazona HIV w 2003 roku, Twoje szanse na
        relatywnie dlugie zycie sa zdecydowanie lepsze niz gdybysmy wciaz byli w 1993
        roku. I tak dalej, i tak dalej. A w koncu nigdy nie wiemy, CO i KIEDY nas z
        tego swiata usunie. AIDS? Rak? Wypadek? Wiek? Mozliwosci sa tysiace. I jedna
        nie wyklucza drugiej.
        Kazdy mysli o swojej smiertelnosci. Chory lub potencjalnie chory czlowiek
        mysli czesciej ale przeciez nie zatrzyma Cie to w poszukiwaniu szczescia w
        zyciu!
        Dbaj o siebie.
        • maly.ksiaze Otóż to! 29.10.03, 20:54
          Szacuje się, że spodziewana długość życia osoby, która zostanie zakażona
          wirusem HIV w 2003 roku, w dowolnym z krajów zachodnich, nie różni się od
          tego, czego może oczekiwać statystyczny równieśnik nie będący nosicielem
          wirusa. Niezbyt wygodnego życia, ale to samo da sie powiedzieć o żółtaczce.

          'Problem AIDS' to teraz głównie polityka, sama choroba nie budzi już takiej
          grozy. Oczywiście, o ile ktoś miał szczęście urodzić się tam, gdzie bogato.

          Pozdrawiam,

          mk.
    • lalka74 Re: HIV i TY. 26.10.03, 18:41
      nie zastanawiałam się, do momentu aż nie spytał mnie o to mój kolega - lekarz.
      Powiedziałam, że mnie ten problem nie dotyczy - a on na to "skąd wiesz?" no i
      wtedy faktycznie zaczęłam się zastanawiać :) Zrobiłam więc badania - na
      marginesie - niezłe przeżycie:)
    • Gość: ktosia Re: HIV i TY. IP: 62.233.195.* 29.10.03, 20:46
      Dzieki za wypowiedzi. Juz myślałam ze sami ignoranci na tym swiecie.

      Pozdrawiam serdecznie.
    • procesor Re: HIV i TY. 29.10.03, 22:14
      Gość portalu: ktosia napisał(a):
      > Czy zastanawiałeś sie kiedyś nad tym, że ten problem może dotyczyć również
      > Ciebie-zwykłego człowieka, osoby heteroseksualnej, nie biorącej narkotyków i
      > nie świadczącej usług seksualnych?
      > Może czas nad tym pomyśleć.

      Myślałam.
      Myślałam równiez o tym że moge wpaść pod samochód..
      Albo miec raka.
      Albo zadławić sie na smierć witaminka C.

      Lepej za dużo nie myślec o rodzajach zejść. Lepiej pomyslec jak zyć kazdym
      dniem tak by go nie marnowac.

      A na własna smierc to mało kto sie spóźnia.. Więc bez obaw.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka