Gość: maja IP: *.bialystok.sdi.tpnet.pl 05.11.03, 16:39 Właśnie to u mnie zdiagnozowano... Co to za choroba? Czy da się ją wyleczyć? Wiadomość trochę mnie przybiła. Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
Gość: Imagine Re: nerwica lękowa IP: *.adsl.navix.net 05.11.03, 17:20 ciekawi mnie jedna sprawa... jak mozna wyjsc z gabinetu lekarza z diagnoza choroby i zadawac takie pytania na forum ? Przeciez ow lekarz powinien dac ci wystarczajace wskazowki, co robic, jakie sa szanse i co to za choroba. skoro on ci nie pomogl, odpowiadam ja: to tymczasowy stan z ktorego z cala pewnoscia wyjdziesz. ale jeden warunek. zapomnij o tym lekarzu. Imagine. Odpowiedz Link Zgłoś
r.richelieu Re: nerwica lękowa 05.11.03, 18:17 Gość portalu: maja napisał(a): > Właśnie to u mnie zdiagnozowano... Co to za choroba? Czy da się ją wyleczyć? > Wiadomość trochę mnie przybiła. ja jestem przykładem jak można z nerwicą i fobiami nienormalnie żyć ;DDD miałam lęki odnośnie utraty przytomności w tłoku, a nie mam klaustrofobii, więc jazda autobusem to katorga; miałam lęki jeszcze bardziej fizjologiczne, tak, że szlag mnie trafiał przed każdym dłuższą niemożliwością opuszczenia miejsca posiedzenia ;); miałam fobie rodem z dnia świra typu sprawdzanie sto razy czy gaz zgaszony, okna zamknięte bo mieszkam na parterze, drzwi zamknięte; to bardziej u mnie nerwica natręctw była , była? jest na pewno, tylko to dziadostwo się zmutowało tylko jeszcze nie wiem na co żyć można tylko często nerwicy w każdej postaci po mordzie dawać żeby się uspokoiła Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Selene Re: nerwica lękowa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.11.03, 18:29 To co opisujesz tzn. lęk przed utratą przytomności w tłoku czy niemożliwością opuszczenia miejsca posiedzenia to agorafobia. Odpowiedz Link Zgłoś
r.richelieu Re: nerwica lękowa 05.11.03, 18:33 Gość portalu: Selene napisał(a): > To co opisujesz tzn. lęk przed utratą przytomności w tłoku czy niemożliwością > opuszczenia miejsca posiedzenia to agorafobia. ;) ale czy agorafobia przechodzi? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Selene Re: nerwica lękowa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.11.03, 18:53 Prawidłowe leczenie daje duże szanse. Nieodzowny jest kontakt z psychiatrą. Najlepsze połączenie stanowi psychoterapia wraz z lekami łagodzącymi występujące często w tej fobii tzw. ataki paniki. Jednak przy tej fobii spora grupa chorujących osób boi się "chemii" stąd częsty problem z przestrzeganiem zaleceń lekarza. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Richelieu* Re: nerwica lękowa IP: *.localdomain / 192.168.0.* 05.11.03, 18:58 Gość portalu: Selene napisał(a): > Prawidłowe leczenie daje duże szanse. Nieodzowny jest kontakt z psychiatrą. > Najlepsze połączenie stanowi psychoterapia wraz z lekami łagodzącymi > występujące często w tej fobii tzw. ataki paniki. Jednak przy tej fobii spora > grupa chorujących osób boi się "chemii" stąd częsty problem z przestrzeganiem > zaleceń lekarza. wiesz co mi zalecono? męża lub inne czasochłonne zajęcie ;D kiedy się człowiek natyra to nie ma czasu na "pierdoły" ale do autorki wątku, ja więc widzisz ludzie mają różne nerwicowe objawy, żyją i krzywda im się nie dzieje leki zaś często uzależniają Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Selene Re: nerwica lękowa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.11.03, 19:15 Mąż, owszem może pomóc, poprzez "asystowanie" osobie chorej na agorafobię w sytuacjach stanowiących dla niej zagrożenie. Tak więc wspólne wyjścia do np. sklepów mogą wydawać się łatwiejsze. Osoba chora na agorafobię często ma wrażenie, że zemdleje w tłumie i nikt jej nie pomoże. Tak więc mąż może łagodzić to poczucie lęku. Najlepszy byłby mąż z samochodem, droga ewentualnej ewakucji jest wtedy jeszcze lepsza.;) Odpowiedz Link Zgłoś
r.richelieu Re: nerwica lękowa 05.11.03, 19:21 jezu, nie chodzi o asystę, a o zajęcie umysłu czym innym niż myśleniem, że można zemdleć Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Selene Re: nerwica lękowa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.11.03, 19:27 I co sądzisz, że mąż zajmie ci umysł? Znam wiele kobiet, którym umysł bardziej zajmuje brak męża. Idąc tym torem myślenia osoby chore na depresję należy leczyć radami "weź się w garść" a chorych na nerwicę natręctw "przestałbyś się chłopie wygłupiać". Odpowiedz Link Zgłoś
r.richelieu Re: nerwica lękowa 05.11.03, 19:44 Gość portalu: Selene napisał(a): > I co sądzisz, że mąż zajmie ci umysł? Znam wiele kobiet, którym umysł bardziej > zajmuje brak męża. > Idąc tym torem myślenia osoby chore na depresję należy leczyć radami "weź się > w garść" a chorych na nerwicę natręctw "przestałbyś się chłopie wygłupiać". to nie ja sądzę, ja się wyśmiewam z tej recepty zresztą ja jestem wojująca feministka czyli babo-chłop według kryteriów lprowskich Co do samej, hm, przypadłości. Widzę jak mój organizm reaguje na zajęcie się czymś. Psychiatrą nie jestem, ale nie uważam aby z każdym przejawem nerwicy biegać po relaniumy Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Selene Re: nerwica lękowa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.11.03, 20:38 Przypadłością to może być cellulitis a nie agorafobia. Może w ogóle jesteś wojownicza i dajesz różnym fobiom "po mordzie" ale zastanów się ile energii w ten sposób marnujesz? A poza tym uważam, że jak człowiek jest ciągle zajęty,to nie ma czasu na zajęcie się sobą. Odpowiedz Link Zgłoś
komandos57 Re: nerwica lękowa 05.11.03, 20:41 Gość portalu: Selene napisał(a): > A poza tym uważam, że jak członek jest ciągle zajęty,to nie ma czasu na > zajęcie się sobą. XXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXX przesadzilas tym razem kolezanko salami>grubo przesadzilas Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Richelieu* Re: nerwica lękowa IP: *.localdomain / 213.77.25.* 05.11.03, 20:58 to ja powiem tak zajęcia, 30 par oczu wlepionych we mnie. duszno, gorąco i wieczornie śpiąco 10 minut minęło, jeszcze 80. Chcąc przezwyciężyć jakiekolwiek strużki strachu nakręcam się jak to mówią na maksa i tokuję prze 1,5 godziny. Czym większe przed zajęciami mam obawy tym więcej energii wkładam, a raczej według Ciebie marnuję, w błyszczenie na środku. zajęcie się sobą może to, co robię to ja właśnie, zajmować się sobą można tylko w nicnierobieniu? też miłym? ;) no i Seleno złoteczko, nie lubię rad tam gdzie ich nie oczekuję ;) przecież to nie mi masz pomóc tylko tej, która wątek założyła. Ja daję po mordzie cieniom i gryzę radodawców ;) a i tak grazie dobra kobieto ps. Selena to od selenu? ;) Odpowiedz Link Zgłoś
komandos57 Re: nerwica lękowa Racheli 05.11.03, 21:03 Gość portalu: Richelieu* napisał(a): > zajęcie się sobą XXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXX a jak sie soba zajmujesz Rachelo?Sama ze soba? Mam dziwnego skojarzenia!!!!! I na dodatek masz nerwice przestraszeniowa! Ale tylko wtedy jak to robisz.To znaczy jak zajmujezs sie soba? Selena tez zajmuje sie soba.Moze zbyt czesto? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Richelieu* Re: nerwica lękowa Racheli IP: *.localdomain / 213.77.25.* 05.11.03, 21:24 pfffhm (odgłos powstrzymywanego śmiechu na całe gardło) to Selena zaczęła o konieczności zajmowania się sobą. Dla mnie zajmowanie się sobą to zajmowanie się tym co mi sprawia przyjemność, pfffhm, też źle, tym czemu poświęcę następne kilka lat albo i dłużej. Zresztą takie zajmowanie się sobą i sobą i sobą.. to straszny egoizm. A inni czekają w kolejce ps. Ty to masz skojkarzenia dziś.. jak wszystkie drogi co to do Rzymu ;) Odpowiedz Link Zgłoś
komandos57 Re: nerwica lękowa Racheli 05.11.03, 21:34 Gość portalu: Richelieu* napisał(a): > Zresztą takie zajmowanie się sobą i sobą i sobą.. to straszny egoizm. A inni > czekają w kolejce XXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXX a moze tak Selena kojarzaca sie.Jak ty mozesz pisac w ten sposob!!!! Inni czekaja w kolejce a ty sie soba zajmujesz!!!! Jak sie zajmujesz? NIe sciemniaj Rachelo i Selena!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Richelieu* Re: nerwica lękowa Racheli IP: *.localdomain / 213.77.25.* 05.11.03, 21:44 no nie wiem, jak z tym ściemnianiem. Bo w końcu nie wszyscy lubią po ciemku zajmować się kolejką Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: girlfriend Re: nerwica lękowa Racheli IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.11.03, 21:35 Fakt. W Rzymie może być, że zajmują się sobą ;) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Richelieu* Re: nerwica lękowa Racheli IP: *.localdomain / 213.77.25.* 05.11.03, 21:47 podejrzewasz zmartwychwstałe legiony Juliusza Cezara? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: frustro nie do Rzymu Richelieu* IP: *.future-net.pl 19.01.04, 19:18 Komandos chce Cię wyprowadzic w pole...kalafiorowe Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Selene Re: nerwica lękowa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.11.03, 23:04 Gdyby nie protekcjonalny ton twojej wypowiedzi byłaby to nawet miła wymiana zdań. Nie udzielam rad, wypowiadam swoje zdanie. Po prostu uważam, że czasami zamiast walczyć z lękiem, lać na odlew po mordzie, zapominać o nim poprzez wykonywanie mnóstwa czynności i udawać że go nie ma, warto z nim się spotkać, zapytać po co i dlaczego przychodzi. A to wymaga chwili zastanowienia. Dlaczego od razu zakładasz, że chcę ci pomóc - bo takie forum? Szczerze mówiąc, nie było to moim zamiarem; być może nie jestem dobrą kobietą ? ps.Selene - to taka postać z mitologii greckiej, mam słabość do tej mitologii bo pasjami czytałam ją jako dziecko a i też nic oryginalniejszego nie przyszło mi do głowy.:) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Richelieu* Re: nerwica lękowa IP: *.localdomain / 213.77.25.* 05.11.03, 23:29 Oczywiście, że protekcjonalny. Nie mówiłam już, że za moją wlasną krew gryzę? ok, od początku bez żadnego odcienia tonu Ja wiem skąd mam nerwicę, raczej skąd mam te marne resztki, które pozostały. To duchy przeszłości mnie straszą ;) Ja nie potrzebuję zastanowienia nad oczywistościami. I teraz, kiedy nerwica jest już ogryzkiem mam zabierać się za leczenie? chemią? Nie chemizowałam się będąc przeżartym jabłkiem z robakami to nie wiem po co teraz. Teraz żyję, jeżdżę autobusami, stoję w grupie, czasem tylko.. coś tam mnie połaskocze. Wszystko już było, skraj fizyczności też, porównując wiem, że skraj psychiczności był gorszy. Ale był, wyszedł, dywan wyprałam, rozwiesiłam, wysechł. W rogu plama niespieralna została po, ale mogę w tym miejscu postawić doniczkę z kwiatkiem. i już Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Selene Re: nerwica lękowa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.11.03, 23:53 No i widzisz jak ładnie porozmawiać można. A ja jeszcze raz przypominam, że leczyć cię nie zamierzam i do leków nie namawiam. Ludzie są różni, i różnie sobie z nerwicami czy fobiami radzą. Nie każdy potrafi walczyć sam. Dlatego leki mogą pomóc poprzez obniżanie poziomu lęku aby taki chory mógł egzystować, choćby pójść do sklepu po chleb aby z głodu nie paść, bo nie każdy ma dobrego mężą z samochodem. Leki nie rozwiązują problemów, mogą natomiast złagodzić pewne objawy fobii. Agorafobicy zresztą w większości przypadków leków nie biorą, taka ich uroda, oni leków nie lubią bardzo, jakoś z fobii z czasem pomału wychodzą, choć nie zawsze. Najczęściej tak. Odpowiedz Link Zgłoś
komandos57 Re:Solanka 05.11.03, 23:55 Gość portalu: Selene napisał(a): XXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXX lubisz mnie?Masz wasy?Dupcia miesci ci sie w spodniach?NIe gniewaj sie pieszczochu na mnie!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Selene Re:Solanka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.11.03, 00:11 Lubię cię Komandos, bo zabawny czasem jesteś. Wąsów nie mam. Dupcia mieści mi się w spodniach. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Richelieu* Re: nerwica lękowa IP: *.localdomain / 213.77.25.* 06.11.03, 00:54 co z tym mężem, dlatego powiedziałam bo kiedyś mnie to zabolało, że ja z problemem poważnym, a lekarz mi z takim tekstem. Mając 16 lat zapisano mi księcia z bajki na receptę wiem, że to śmieszne ... teraz też nie mam samochodu z facetem za kierownicą coby po bułki jeździł. Mam za to arsenał doniczek z kwiatkami a teraz leci dziewczyna gangstera na tv4 i Robert De Niro, dobra nasza Odpowiedz Link Zgłoś
komandos57 Re: nerwica lękowa 05.11.03, 19:00 Gość portalu: Selene napisał(a): > Prawidłowe leczenie daje duże szanse. Nieodzowny jest kontakt z psychiatrą. > Najlepsze połącze XXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXx a oczym zem pisal brzydkie kaczatko?Wlasnie w Choroszczy wszystko zalatwia! Odpowiedz Link Zgłoś
komandos57 Re: nerwica lękowa 05.11.03, 19:17 Gość portalu: Selene napisał(a): > Prawidłowe leczenie daje duże szanse. Nieodzowny jest kontakt z psychiatrą. > Najlepsze połączenie stanowi psychoterapia wraz z lekami łagodzącymi > występujące często w tej fobii tzw. ataki paniki. Jednak przy tej fobii spora > grupa chorujących osób boi się "chemii" stąd częsty problem z przestrzeganiem > zaleceń lekarza. XXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXX jak mozesz jej tak radzic! do sklepa za cholere nie wchodz. Jakis arab moze cie tam kupic.A ty salona zes interesny obiekt? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: lagatta Re: nerwica lękowa IP: *.gorzow.mm.pl 05.11.03, 22:48 skad ja to znam :) U mnie zaczelo sie po odstawieniu lekow , co to mnie przed czyms tam chronily. Zawsze kiedy mi sie wydaje ,ze juz moge byc z siebie dumna , ze juz ta cholere pokonalam to wraca ni z tego ni z owego .Ale wciaz zyje :) Wiec nie jest tak zle :) SZczegolnie lek przeda autobusem i swiadomosc ze danego miejsca nie moge opuscic .Goraco ,duszno raczki sie trzesa , w glowce sie kreci brrrrr I to ze wiesz ,ze to wszystko jest w Twojej glowie i tylko ty sama mozesz z tym wygrac .Ja raz wygrywam raz przegrywam . Odpowiedz Link Zgłoś
komandos57 Re: nerwica lękowa 05.11.03, 18:47 Masz kobieto Choroszcz obok i szukasz pomocy na forum.Fe! Ladna zes? Odpowiedz Link Zgłoś
komandos57 Re: nerwica lękowa 05.11.03, 18:54 To instytut gdzie szkola psychologow na potrzeby Forow.Malvvina,pozdr. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: maja Re: nerwica lękowa IP: *.bialystok.sdi.tpnet.pl 07.11.03, 11:13 Agorafobia na szczęście mnie ominęła. Mam problem z tłumieniem emocji i wiem skąd się wziął. Tylko... co z tego, że wiem? Aktualnie przechodzę chyba jakiś kryzys, nie czuję się najlepiej (obniżony nastrój, izolacja, ogromne zmęczenie). Lekarz jest dobry, rozpoczęłam leczenie (bez leków) a pozwoliłam sobie zapytać się Was o opinię chyba głównie po to, żeby poczuć się przez chwilę lepiej. I rzeczywiście wiadomość, że stan, w którym się znajduję da się pokonać jest pocieszająca. Dziękuję. Na koniec małe wyjaśnienie. Choroszcz to miejscowość położona niedaleko Białegostoku, w której znajduje się szpital psychiatryczny. To, że Komandos wyśmiewa się z tego świadczy o jego prostactwie (wybacz Komandos, tak to odbieram). Łatwo jest drwić z ciężko chorych ludzi (schizofrenia, cyklofrenia, depresja etc.), o wiele trudniej jest zrozumieć ich sytuację. pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Afrodyta Re: nerwica lękowa-Selene odpowiedz! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.01.04, 12:47 Niestety dopiero teraz odnalazłam ten interesujący wątek i piszę z nadzieję, że jeszcze ktoś do niego powróci. Szczególnie zależy mi na kontakcie z Selene, ponieważ po prześledzeniu zawartości forum dostrzegam znaczące podobieństwo pomiędzy naszymi problemami. Moje problemy zaczęły się w październiku i trwają nadal, chociaż już zdecydowanie lepiej sobie z nimi radzę (przede wszystkim WALKA z samym sobą). Nadal widzę jednak dużo znaków zapytania w związku z czym chciałabym porozmawiać z kimś "doświadczonym w walce". Pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Selene Re: nerwica lękowa-Selene odpowiedz! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.01.04, 18:34 Niestety, nie jestem lekarzem zajmującym się problemami zaburzeń lękowych. Najlepiej skontaktować się z doświadczonym w tych sprawach lekarzem, który zdecyduje o odpowiednim sposobie leczenia. Ponieważ zaburzenia lękowe różnie się charakteryzują u poszczególnych osób stąd też metody leczenia są różne. Na ogół wskazania jest psychoterapia (bywa, że wystarcza tylko ona). Wiem, że piszę ogólnie, ale niestety nie ma jednej recepty dla wszyskich, a i też nie wiele o sobie napisałaś. O "walce" możemy porozmawiać jeśli tylko masz ochotę. Pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
ilonadw Re: nerwica lękowa 19.01.04, 12:49 Niestety dopiero teraz odnalazłam ten interesujący wątek i piszę z nadzieję, że jeszcze ktoś do niego powróci. Szczególnie zależy mi na kontakcie z Selene, ponieważ po prześledzeniu zawartości forum dostrzegam znaczące podobieństwo pomiędzy naszymi problemami. Moje problemy zaczęły się w październiku i trwają nadal, chociaż już zdecydowanie lepiej sobie z nimi radzę (przede wszystkim WALKA z samym sobą). Nadal widzę jednak dużo znaków zapytania w związku z czym chciałabym porozmawiać z kimś "doświadczonym w walce". Pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Richelieu* Re: nerwica lękowa IP: *.localdomain / 213.77.25.* 19.01.04, 14:01 jakoś nie wydaje mi się żeby to Selene miała jakiekolwiek problemy. Ona je tylko wysyła do psychiatry. Choć można sobie porozmawiać z nią pewnei i bez rad dobrych i zbędnych Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ilonadw Re: nerwica lękowa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.01.04, 09:30 Pod opieką psychiatry i psychologa jestem od listopada. I to mnie martwi. Kiedy będę mogła zrezygnować z leków i psychoterapii? I czy wówczas objawy nie powrócą? To chyba obecnie największy lęk, który mnie trapi. Pozostałe również o sobie przypominają, ale już tak łatwo się nie poddaję. Wiem, że to nie jest przez wypadanie płatka w sercu (co podejrzewano na początku) i myślę, że ta świadomość bardzo pomaga. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Selene Re: nerwica lękowa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.01.04, 23:28 Nie jestem ci w stanie odpowiedzieć, kiedy będziesz mogła zrezygnować z leków bo o czymś takim powinien decydować prowadzący cię lekarz po rozmowach z tobą. Jeśli czujesz się lepiej to porozmawiaj z lekarzem o zmniejszaniu dawki lub stopniowym odstawianiu leków. Natomiast jeśli chodzi o psychoterapię to według mnie o ile widzisz, że przynosi ci jakąś poprawę, to najlepiej ją kontynuować. Mnie np. bardzo pomogła psychoterapia grupowa, gdzie przekonałam się, że ludzi z takimi problemami jest więcej i gdzie udało mi się zaakceptować moją chorobę, przestałam się o nią obwiniać. Terapia pomogła mi też dotrzeć do faktycznych przyczyn mojej choroby a tym samym zauważyć błędne schematy które powielałam w życiu. Choć to początkowo wydaje się paradoksalne taki "kryzys", który nam sie przytrafia często staje się sposobnością do zmian na lepsze w naszym życiu, do większej refleksji i przewartościowania dotychczasowych przekonań. Na razie staraj się byc dla siebie cierpliwa, musisz dać sobie czas, to co cię spotkało jest uleczalne i wielu ludziom udało się z takich chorób wyjść. Sama zauważyłaś, że już jest trochę lepiej. Taki lęk, który cie trapi jest normalny bo to co człowiek przeżył zostawia ślad w jego psychice, stąd tzw. "lęk przed lękiem". Ja też tak miałam, po jakimś czasie zaczęło to ustępować. Spróbuj, o ile masz ochotę, tzw. treningów relaksacyjnych np. trening Jacobsona + trening autogenny Schultza. Można to kupić na kasetach lub CD i ćwiczyć w domu. Wiele osób poleca również jogę. Z ciekawych książek dotyczących lęku polecam Judith Bemis "Oswoić lęk". Pozdrawiam ciepło. Jeśli masz ochotę napisz. Selene Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ilonadw Re: nerwica lękowa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.01.04, 10:55 Wielkie dzięki Selene za kilka wskazówek. Co do relaksacji to w pełni jej się oddałam. Jeżdżę na seanse do jaskini solnej, chodzę na masaże, w domu słucham płyt relaksacyjnych, czytam książki o psychologii i zamierzam chodzić na basen. Mam też ogromne szczęście, gdyż mój mąż w pełni rozumie moją chorobę i jest dla mnie wielkim oparciem (musi przecież znosić mój nowy punkt widzenia na wiele spraw i stara się mnie zrozumieć). Podobnie zresztą rodzina i znajomi (oni trochę mniej rozumieją, bo nie widzieli mnie leżącej w łóżku bez chęci do życia...). Wygląda więc na to, że nie mam innego wyjścia jak tylko się z tym uporać, bo otoczenie mi w tym pomaga jak może. A co do terapii grupowej to myślę, że to będzie kolejny krok. Obecnie uczęszczam na terapię indywidualną. Wszystko pięknie, tylko te koszty... Są jednak widoczne efekty. Zaczęłam jeździć samochodem, chodzę do pracy, na zakupy. Oczywiście muszę odpędzać wtedy lęk, bo nie jest tak pięknie żeby go nie było, ale coraz lepiej sobie z nim radzę. Zwłaszcza jak poczytałam forum i zobaczyłam jak wielu ludzi także musi z nim walczyć. I dostrzegam też wiele zmian w moim podejściu do życia. Tak jak mówisz, myślę że zmienia się ono na lepsze. Mniejsza gonitwa za pieniędzmi, więcej czasu dla rodziny i samej siebie. Jeszcze raz serdecznie dziękuję za porady i słowa otuchy. Odpowiedz Link Zgłoś