Gość: Perss
IP: *.joint.eu.org
06.11.03, 11:57
..jakie macie przemyslenia dotyczące patrzeniu sobie w oczy...?
-wiem to dosc obszerny temat...mowi sie ze kłamcy/oszuści -niepatrza w oczy-co jest totalną nieprawda -moze kiedys dawno tak było -teraz własnie oszuśći wiedzą ze patrząc w oczy stają sie wiarygodni (ot ewolucja na miare potrzeb ) ..mnie osobiscie nieco krępuje ciagłe patrzenie w oczy...i robie to zadko -ostatnio choc zmienilem nieco podejscie do tego -oczy niebezpowodu nazywaja sie zwierciadłem duszy......ah i kazdy psycholog powie ze sugestia najlepiej trafia do kogosc kto patrzy nam w oczy.....