Dodaj do ulubionych

spojżenia w oczy..

IP: *.joint.eu.org 06.11.03, 11:57
..jakie macie przemyslenia dotyczące patrzeniu sobie w oczy...?
-wiem to dosc obszerny temat...mowi sie ze kłamcy/oszuści -niepatrza w oczy-co jest totalną nieprawda -moze kiedys dawno tak było -teraz własnie oszuśći wiedzą ze patrząc w oczy stają sie wiarygodni (ot ewolucja na miare potrzeb ) ..mnie osobiscie nieco krępuje ciagłe patrzenie w oczy...i robie to zadko -ostatnio choc zmienilem nieco podejscie do tego -oczy niebezpowodu nazywaja sie zwierciadłem duszy......ah i kazdy psycholog powie ze sugestia najlepiej trafia do kogosc kto patrzy nam w oczy.....
Obserwuj wątek
    • mroovcoyad Re: spojżenia w oczy.. 06.11.03, 12:16
      Ludziom ,których akceptuję i którzy, mam nadzieję mnie akceptują patrzę w oczy
      bez mrugnięcia okiem.

      Podobno kiedy rozmawiamy z kimś kogo lubimy nasze źrenice poszerzają się w
      sposób zauważalny. Czy udało wam się kiedyś to zaobserwować? Podobno też jest
      to odruch nad którym można zapanować. Mamy tu jakiegoś jogina który to potrafi
      • malvvina Re: spojżenia w oczy.. 06.11.03, 12:33
        zrenice sie poszerzaja gdy pozadasz :-)
        nie miszaj bo beda dramaty hihi


        > Ludziom ,których akceptuję i którzy, mam nadzieję mnie akceptują patrzę w
        oczy
        > bez mrugnięcia okiem.
        >
        > Podobno kiedy rozmawiamy z kimś kogo lubimy nasze źrenice poszerzają się w
        > sposób zauważalny. Czy udało wam się kiedyś to zaobserwować? Podobno też
        jest
        > to odruch nad którym można zapanować. Mamy tu jakiegoś jogina który to
        potrafi
        • m.malone Re: spojżenia w oczy.. 06.11.03, 13:15
          malvvina napisała:

          > zrenice sie poszerzaja gdy pozadasz :-)
          > nie miszaj bo beda dramaty hihi
          >
          Nie tylko nie tylko:) Malowana pięknie Malvvino:)))
          Pozdrawiam rozszerzając źrenice (potrafię to choc nie jestem joginam)
          MM
          (Nie-dysgrafik)
    • Gość: girlfriend a tam w oczy...patrz w uszy! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.11.03, 12:20
      To jest dopiero kopalnia wiedzy o człowieku!
      • m.malone Re: a tam w oczy...patrz w uszy! 06.11.03, 13:17
        Gość portalu: girlfriend napisał(a):

        > To jest dopiero kopalnia wiedzy o człowieku!

        Chyba kopalnia mniodu:DDDDDD Girl:)
        Pozdrowienia
        MM
        • Gość: girlfriend Re: a tam w oczy...patrz w uszy! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.11.03, 13:54
          Ja raczej myślałam o tych diamentach, co je bym w uszach nosiła, jakbym je
          miała dziurawe ;)

          Czyli ogólnie, Jar ma rację ;))))
      • j_ar Re: a tam w oczy...patrz w uszy! 06.11.03, 13:20
        po co w uszy, lepiej w portfel:)))
    • j_ar Re: spojrzenia w oczy.. 06.11.03, 13:10
      czesto patrze w oczy, ale to zalezy komu i w jakiej sytuacji
      -dziewczynce swojej patrze z ciekawoscia gleboko w oczka, tak jakbym chcial za
      nie patrzec, ale tez czasami tak po powierzchni patrze z czuloscia:)
      -kiedy rozmawiam z szefem i do czego przekonuje, ptatrze po powierzchni oczu,
      nie caly czas oczywiscie hahaha
      -kiedy jakis lobuziak niegrzeczny ma problem, to patrze mu sie najpierw gleboko
      w oczy i pytam a potem jedynie w okolicach nosa patrze i nie ma szans aby wzrok
      juz na oczy wrocil
      -kiedy cos ubarwiam to z pelnym zaufaniem patrze w oczy, aby wlasnie wzmoc
      efekt:)
      - czy oczy sa zwierciadlem duszy?.. hehehe.. nie sadze, zbyt duzo mozna
      oszukiwac nimi, ale mozna rowniez na odleglosc poderwac mila dziewcze lub tez
      sprowokowac kogos ;)
    • r.richelieu Re: spojżenia w oczy.. 06.11.03, 15:47
      No bo można
      patrzeć
      wpatrywać się
      gapić się
      wlepiać wzrok
      zerkać
      podglądać
      oglądać

      A to wszystko co innego znaczy. Więc powiedzenie, że kłamca parzy albo nie
      patrzy jest bez sensu. Bo może nie patrzeć, a wlepiać wzrok aby nie uciekł w
      podskokach gałek pocznych.


    • kwieto Re: spojżenia w oczy.. 06.11.03, 20:54
      Unikaja spojrzenia w oczy ludzie niesmiali, wstydliwi, unikaja spojrzenia zakompleksieni...
      Z klamstwem ma to o tyle o ile dla kogos klamstwo jest powodem do wstydu.

      Ale to tez nie jest zelazna regula, bo pono srednio raptem przez 1/4 czasu dialogu rozmowcy
      patrza sobie w oczy.
    • Gość: rybkaa Re: spojrzenia w oczy.. IP: *.acn.waw.pl 06.11.03, 21:20
      Bardzo nie lubię kiedy osoba z którą rozmawiam nie patrzy mi w oczy, oj bardzo.
      Z kłamstwem ponoć jest tak: ponieważ wieść gminna niesie że kłamcę można
      rozpoznać po unikaniu kontaktu wzrokowego podczas rozmowy, wielu ludzi kiedy
      kłamie stara się bardzo intensywnie w oczy patrzeć, co zazwyczaj nie wychodzi
      naturalnie i żle się dla kłamcy kończy :)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka