Dodaj do ulubionych

uraz psychiczny

17.01.09, 18:58
czy uraz psychiczny i stres mogą doprowadzić do nerwicy?
Obserwuj wątek
    • moon_witch Re: uraz psychiczny 17.01.09, 19:07
      Podobnie jak z niewypałem trzeba ją rozbroić zanim wypali, podobnie
      z tym urazem i silnym stresem, należy gdzieś to z kimś przerobić
      podczas terapii.
    • dekadencja1 Re: uraz psychiczny 17.01.09, 19:50
      lejdi111 napisała:

      > czy uraz psychiczny i stres mogą doprowadzić do nerwicy?

      Same z siebie nie mogą. Potrzebny jest jeszcze do tego człowiek i
      znaczenie jakie nadaje swojemu doświadczeniu, które przez innych
      może być określane jako uraz lub stres.
    • elielieli Re: uraz psychiczny 17.01.09, 20:58
      "Nerwica" to termin ktory jest zbyt czesto uzywany.W przypadku tak
      zwanego "urazu psychicznego", jezeli zostal on spowodowany
      wypadkami, na ktore osoba miala maly lub zaden wplyw (nie mogla
      kontrolowac sytuacji) mozemy mowic o PTSD- post traumatic stress
      disorder.Jest to przypadlosc o wiele ciezsza niz nerwica poniewaz
      jej przyczyny nie leza w strukturze osobowosci, w przerosnietym
      super ego czy w jakiejs innej bzdurze psychoanalitycznej.PTSD maja
      zolnieze wracajacy z Iraku, osoby po ciezkich wypadkach
      samochodowych, ofiary kataklizmow,zgwalcone kobiety i dzieci,ofiary
      napasci.Objawia sie to zlym samopoczuciem nawet po uplywie wielu lat
      od tragicznych wydarzen,pobudzeniem nerwowym nie zwiazanym z obecna
      sytuacja, stanami lekowymi,czasem depresja i apatia, zaburzeniami
      snu.Bardzo charakterystycznymi sa "flashback"-ciagle "filmy" z
      przeszlosci, od ktorych trudno sie uwolnic, a ktore burza z trudem
      wypracowana, i tak "chwiaejna" rownowage osoby.
      A o kogo chodzi?
      • moon_witch Re: uraz psychiczny 17.01.09, 21:02
        E, czy jest szansa wyjsc z PTSS, czy to juz zostaje?
        • elielieli Re: uraz psychiczny 17.01.09, 21:03
          Podobno jest
        • shangri.la Re: uraz psychiczny 17.01.09, 21:06
          To kwestia indywidualna, jak w niemal wszystkich innych przypadkach związanych z
          chorobami duszy.
          Można wyjść ,ale COŚ zostaje na zawsze.
          Ważne, aby z dużego COŚ z czasem osiągnąć poziom "cosik".
          To długa i mozolna droga.....
          • moon_witch Re: uraz psychiczny 17.01.09, 21:10
            Po tym pozostaje wrazliwosc na stres. Nawet maly stres moze okazac
            sie duzy.
            • shangri.la Re: uraz psychiczny 17.01.09, 21:12
              Moim skromnym zdaniem nadwrażliwość na stres podpada pod nerwicę.
              Może jakiś fachowiec potwierdzi?

              Fachowiec , oprócz Tyfusicy, oczywiście;)
          • elielieli Re: uraz psychiczny 17.01.09, 21:17
            "podobno" w tym sensie ze teraz skutecznosc psychoterapii jest
            sprawdzana tak jak skutecznoisc kazdej innej terapii i porownywana
            do skutkow terapii farmakologicznej.Otoz PTSD bylo leczone terapia
            cognitywno comportamentalna i jakies tam skutki bywaly ("cosik").
            Natomiast teraz opracowano metode ktora wykorzystuje symulacje REM
            podczas gdy pacjent stara sobie przypomniec jak najwiecej z tego
            tragicznego przezycia.Najwiekszym problemem w tradycyjnych terapiach
            PTSD jest to, ze fizjologia naszego ukladu nerwowego broni nas przed
            nadmiernym stresem, wiec kiedy stress przechodzi juz granice
            wytrzymalosci nasz mozg nie wytwarza substancji, ktore sa potrzebne
            do tworzenia trwalych polaczen neuronowych odpowiedzialnych za
            pamiec dlugoterminowa.W efekcie osoby te wiedza "mniej wiecej" ze
            cos tragicznego sie zdarzylo (czesto z opisu innych osob) ale nie
            wiedza dla czego reaguja tak silnie na pozortnie neutralne
            bodzce.Mgla strachu zdaje sie opadac na spokojne dotychczas
            otoczenbie, a to tylko dla tego, ze odnotowaly jakis bodziec, ktory
            byl obecny w sytuacji traumatycznej.
            Jak juz mowilam terapie oparte na "pzypominaniu sobie" nie wiele
            mogly dac jak do tej pory.Terapia farmakologiczna jest uzyteczna
            tylko doraznie w poczatkowym okresie, tuz po wypadku.
            • shangri.la Re: uraz psychiczny 17.01.09, 21:23
              Dlatego z czasem należy zupełnie świadomie eliminować bodźce stresogenne.
              Świetnym sposobem jest nauczenie się odsuwania pojawiających się myśli o
              sytuacji traumatycznej.
              Tego się można nauczyć....:)
              • elielieli Re: uraz psychiczny 17.01.09, 21:32
                wiesz, dla panienek siedzacych w domu i umierajacych z nudow to na
                pewno najlepszy sposob. Dla ludzi ktorzy przezyli tragedie to
                najkrotsza droga do szalenstwa lub samobojstwa.Bardzo duzy odsetek
                PTSD konczy sie samobojstwem.
                • shangri.la Re: uraz psychiczny 17.01.09, 21:36
                  To znakomity sposób dla każdego, kto chce przeżyć.
              • gadagad Re: uraz psychiczny 17.01.09, 21:38
                "Spychanie" przeżytych traum prowadzi wyłącznie do pogłębiającej się destrukcji
                poczucia własnej wartości.Jednocześnie do błędnego sposobu utrwalania własnej
                wartości według błędnie przyjętej linii,prowadzącego do systematycznej
                destrukcji własnej osobowości,która dla właściciela staje się coraz bardziej
                nierozpoznawalna.
                • shangri.la Re: uraz psychiczny 17.01.09, 21:41
                  Nie miałam na myśli wypierania , ale odsuwania myśli....to zupełnie dwie różne
                  drogi.
                  Ta druga jest niemożliwa tuż po urazie, a właściwie osiągalna dopiero po
                  odpowiednio długim czasie i wyciszeniu emocji.

                  Wypieranie jest szkodliwe, jak każde oszukiwanie.
                  • gadagad Re: uraz psychiczny 17.01.09, 21:53
                    Strach przed przeżyciem czegoś,czy odsuwanie myśli,że coś się przeżyło jest tym
                    samym,bezpodstawnym strachem,że nasza wartość zależy od rzeczy,na które nie mamy
                    wpływu.Tym samym unika się spraw,co do których nie ma się poczucia pełnej
                    kontroli.Co jest ucieczką od życia na rzecz poprawnego istnienia,które ma
                    "uchronić".W końcu się okazuje,że życie i tak dopadło, i poczucia bezsilnego i
                    niesprawiedliwego "przewalcowania",albo poczucia przegranej,że się nie żyło.
                    • shangri.la Re: uraz psychiczny 17.01.09, 21:58
                      Pozwolę sobie polemizować:)
                      Po pierwsze , nie jest to strach bezpodstawny, jak twierdzisz, bo rzeczywiście
                      tej , konkretnej sytuacji nie da się odwrócić.
                      Po drugie będąc świadomym chęci powrotu do życia po przeżytej traumie należy
                      unikać wszelkich skojarzeń z nią samą , czyli kontynuacji bólu , jaki wywołała.
                      To nie jest "ucieczka od życia" tylko lekarstwo na apetyt na życie.
                      • lejdi111 Re: uraz psychiczny 17.01.09, 22:17
                        dziewczyny widzę, że orientujecie się w temacie więc w skrócie opiszę Wam mój
                        problem. Pewna sytuacja była dla mnie okropnie stresująca. Ta sytuacja miała
                        stan przewlekły. Do tego doszły jeszcze inne sprawy, które pogarszały moje
                        samopoczucie ale mniej istotne niż tamto. Czułam sie coraz gorzej. Chudłam w
                        oczach. Sięgłam po kalmsy ale to nic nie dało. W końcu jakoś się poukładało. Ja
                        mogłam odetchnąć a tu nagle jakieś wybuchy paniki, ciągła sennośc, zmęczenie,
                        biegunki, rozkojarzenie totalne. Lekarz określił mój stan jako
                        depresyjno-lękowy. To był na szczęście tylko krótki epizod. I zastanawiam się
                        czy tamta sytuacja, która spowodowała uraz mogła być następstwem nerwicy mimo,
                        że te objawy wystapiły dopiero po jakimś czasie? Bo ja mimo, że czułam się już
                        bezpiecznie cały czas zyłam wspomnieniami?
                        • lejdi111 Re: uraz psychiczny 17.01.09, 22:21
                          no i męczą mnie do dziś wyrzuty sumienia, że wtedy robiłam wszystko nie tak.
                        • elielieli Re: uraz psychiczny 17.01.09, 22:56
                          Bo ja mimo, że czułam się już
                          > bezpiecznie cały czas zyłam wspomnieniami?

                          Problem z tymi wspomnieniami jest taki, ze kiedy pojawiaja sie nasz
                          organizm znowu wytwarza spora dawke hormonow stresu, zupelnie tak
                          jak gdyby znow cos sie stalo...tak w bialy, spokojny,sloneczny dzien.
                          A rozliczanie sie za bledy w przeszlosci to stracony czas.Moze nie
                          uwiezysz ale gdyby analizaowac ludzkie decyzje to zadna nie jest
                          logiczna, wszystkie maja podloze emocjonalne.najpierw kierujemy si
                          emocjami a pozniej probujemy znalezc jakies racjonalne wytlumaczenie
                          dla naszych czynow.
                      • gadagad Re: uraz psychiczny 17.01.09, 22:20
                        Przeciwnie,traumę należy poznać,zrozumieć i musi się stać zwyczajną częścią
                        życia.Można ją zamieść do rzeczy przeżytych i już nie ważnych,można ją wspominać
                        jak klucz otwierający szersze przestrzenie i wyższy poziom świadomości.A może
                        się stać skorupką ślimaka,która ograniczy i skręci osobowość.
                        • monikinha Re: uraz psychiczny 18.01.09, 10:55
                          Fascynujące stanowisko.
                          Może powiedz kobiecie, która była ofiarą gwałtu zbiorowego,
                          żeby "poznała swoją traumę" i wspominała ją jako "klucz otwierający
                          szersze przestrzenie i wyższy poziom świadomości".

                          Gadagad, bez urazy, ale Twoja wypowiedź świadczy, że JESTEŚ IDIOTKĄ
                          bredzącą jak potłuczona.
            • monikinha Re: uraz psychiczny 18.01.09, 11:36
              Eli ma rację. Takie
              zdarzenia kompletnie rozwalają pamięć długoterminową - człowiek nie
              tylko nie pamięta za dobrze zdarzeń, ale również później ma się
              poważne problemy z zapamiętywaniem. Człowiek kompletnie traci
              poczucie bezpieczeństwa, wszędzie. W związku z tym podejmowanie
              jakiegokolwiek działania wydaje się bezcelowe.

              Terapia oparta na przypominaniu sobie jest dla mnie bezsensowna z
              założenia. Dane zdarzenie było ZA INTENSYWNE dla psychiki danej
              osoby, aby mogła ją bez uszczerbku przetworzyć, więc czemu ponawiać
              uraz, skoro ona i tak żyje w koszmarze?
              • shangri.la Re: uraz psychiczny 18.01.09, 15:03
                Niestety, stosowane w Polsce praktyki "terapeutyczne" oparte są głównie na
                rozdrapywaniu bolesnej przeszłości.
                Dlatego konsekwentnie i przy każdej okazji odradzam ludziom złamanym przez los
                kontakt z inkwizytorami-terapeutami.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka