Dodaj do ulubionych

gry uczuciowe

22.01.09, 15:38
frapuje mnie taka kwestia. dlaczego ludzie lubią bawić się uczuciami
innych? dlaczego wchodzą w jakieś gry, które wydają się być zabawą
ale tak naprawdę ranią. dlaczego okazując zainteresowanie i
sympatię, wycofują się gdy chce się robić krok w ich kierunku. o co
w tym k****a chodzi? czy tak kręci ich wzbudzanie uczucia w innych
by później dojść do wniosku, ze jednak nie o to im chodziło. więc o
co, o tą łęchcacą próżność świadomość, że jesteśmy obiektem uczuć
innych osób, w jakiś sposób imponujących i atrakcyjnych. ale nie
mozna się bawić innymi ludźmi, gdzie w tym odpowiedzialność i
zwyczajna uczciwość.
Obserwuj wątek
    • tytus_flawiusz Re: gry uczuciowe 22.01.09, 15:45
      Ludzie są tylko ludźmi, niekoniecznie robią coś celowo czasem rzeczywiście chcą
      wzbudzić czyjeś zainteresowanie, a potem robią ze strachu pod siebie i wycofują
      się okrakiem.
      I pierwsza, i druga akcja były spontaniczne, a nie planowane.
      Żeby pogrywać trzeba posiadać jakiś tam zasób intelektu, większości go brak.
      Ogół reaguje bardziej jak stado lub instynktownie, odruchowo, emocjonalnie,
      spontanicznie... częściej bezmyślnie niż zamierzenie...
      Czy uważasz, że jesteś aż tak ważny, piękny i atrakcyjny by być obiektem
      przemyślanych intryg ? Wątpię
      • dashwood Re: gry uczuciowe 22.01.09, 20:45
        mam ogrom zrozumienia dla słabości i wad ludzkich, rozumiem
        irracjonalność zachowań, niepewność i lęk przed zaangażownaiem się.
        ale będąc osobą dorosłą wiesz kiedy zaczyna się gra, gdy zaczynasz
        kogoś przyciągać, oczywiście to wszystko jest niedopowiedziane ale
        raczej czytelne. spontanicznie to można "działać" gdy jesteś pijany,
        gdy znasz się z kimś od kilku lat to raczej nie może się zdarzyć.
        albo komuś "brak jaj" by zaryzykować albo zaczyna toba manipulować,
        sama nie wiem co gorsze, szczególnie jesli wchodzi w rachubę pewna
        interesowność.
        • tytus_flawiusz Re: gry uczuciowe 22.01.09, 21:30
          > co gorsze, szczególnie jesli wchodzi w rachubę pewna
          > interesowność.

          nie dywaguj !! uciekaj !!!
          (Ludwiku Dornie i Sabo nie idź ta drogą !!!)
        • ciszej_niz_szeptem Re: gry uczuciowe 23.01.09, 15:08
          dashwood napisała:

          > mam ogrom zrozumienia dla słabości i wad ludzkich, rozumiem
          > irracjonalność zachowań, niepewność i lęk przed zaangażownaiem
          się.
          Naprawdę?:) Zastanawiam się po jakim czasie stwierdziłbyś/łabyś, że
          jednak nie masz zrozumienia: po dwóch tygodniach, trzech, a może po
          miesiącu?:) Obawiam się, że nie później.

          > ale będąc osobą dorosłą wiesz kiedy zaczyna się gra, gdy zaczynasz
          > kogoś przyciągać,
          Zapewniam Cie, że nie. Z całym szacunkiem, ale Ty chyba nigdy tak
          naprawdę nia miałaś/łeś do czynienia z osobą, która się boi
          zaangażować. I dlatego piszesz to, co piszesz:)- powyżej i poniżej.

          Pozdrawiam:)

          oczywiście to wszystko jest niedopowiedziane ale
          > raczej czytelne. spontanicznie to można "działać" gdy jesteś
          pijany,
          > gdy znasz się z kimś od kilku lat to raczej nie może się zdarzyć.
          > albo komuś "brak jaj" by zaryzykować albo zaczyna toba
          manipulować,
          > sama nie wiem co gorsze, szczególnie jesli wchodzi w rachubę pewna
          > interesowność.
          • kaa.lka Re: gry uczuciowe 23.01.09, 17:48

            zycie w formie poczatkowej jest nieswiadomym procesem fizo-
            chemicznym.
            socjalizujac sie,jak w 4 taktowym,(oddychanie,strony swiata,pory
            roku..itd)mechanizmie, nadajemy mu odmiennosc. wynikajaca tak z
            naszych cech osobniczych jak i nauki swiata.postrzegamy. w kazdym
            razie wciaz moze byc to proces nieswiadomy.
            gra zas jest zespolem regul o zmiennych wartosciach.wymagajacych
            dokonania wyboru,zatem swiadomym mechanizmem w relacjach.od gracza
            zalezy zrozumienie zasad i w koncu ich akceptacja lub jej brak.
            brak powyzszych czynnikow( uwiklanie np) rodzi lek, ktory jest
            podstawowym hamulcowym w ksztaltowaniu wlasciwej postawy i
            samorozwoju; destruuje tak mechanizm gry jak i osoby grajace.
      • elielieli Re: gry uczuciowe 22.01.09, 21:48
        "...I pierwsza, i druga akcja były spontaniczne, a nie planowane.
        Żeby pogrywać trzeba posiadać jakiś tam zasób intelektu, większości
        go brak".

        To nie zupelnie tak.W psychotycznych rodzinach ciagle toczy sie
        walka o to kogo z domownikow zrobic w hooja aby reszta miala
        chwilowa poprawe samopoczucia.Najczesciej chodzi o zazdrosci i
        rywalizacje o uczucia ktoregos z rodzicow, albo dzieci.Psychotycy
        wrecz lubuja sie w takich grach i nie potrafiliby zyc gdyby nie
        mogli kogos wydymac od czasu do czasu.Jezeli zwykle uwodzenie staje
        sie dla ciebie uciazliwe,to sprobuj poobserwowac jak dana osoba
        zachowuje sie w rodzinie i jak jego rodzina zachowuje sie wobec
        niego.Nie jest to tak wyrachowane i racjonalne,co najwyzej jest to
        wynikiem ciaglego treningu i powtarzania "jedynie slusznych"
        wzorcow, schematow rodzinnych.
        • falcon777 Re: gry uczuciowe 23.01.09, 08:29
          Uważam podobnie jak elieliel. Ludzie są moim zdaniem bardziej
          niedoskonali niż wyrachowani. A w wiekszości przypadków takie
          zachowania wskazują raczej na ich własne problemy.
          I dlatego np. współczucie jest bardziej odpowiednią reakcją.
          • tytus_flawiusz Re: gry uczuciowe 23.01.09, 08:45
            > I dlatego np. współczucie jest bardziej odpowiednią reakcją.

            tak, od tego współczucia od razu się lepiej poczuje, a ci jego/jej
            "prześladowcy" odmienią swoje dotychczasowe życie i staną się lepsi..... a jakby
            coś poszło nie tak to wkroczy do akcji Spiderman

            ... tak, też się naoglądałem tych filmów
    • dekadencja1 Re: gry uczuciowe 23.01.09, 08:49
      dashwood napisała:


      > ale nie
      > mozna się bawić innymi ludźmi, gdzie w tym odpowiedzialność i
      > zwyczajna uczciwość.

      Zaraz odpowiedzialność i uczciwość, też pomysł ;) Na swój spsosób
      takie osoby są odpowiedzialne i uczciwe. Uczciwie nie wchodzą w
      relacje bo nie o relacje im chodzi. Nawet jak przez pomyłke pójdą
      krok dalej to prędzej czy później i tak będzie z tego tylko kłopot.
      No zastanów się jak takie osoby mają dowiedzieć się, że są
      wyjątkowe, atrakcyjne, pożądane jak nie od innych. A czy ktoś taki
      wyjatkowy może fraternizować się z kimś tak pospolitym ? Raczej nie.
      A czy ktoś tak szczególny i wyjątkowy może powietrdzić swoją
      wyjątkowść u kogoś zwyczajnego, pospolitego? No raczej nie. A jeśli
      ktoś atrakcyjny potwierdzi wyjątkowść i atrakcyjność kogoś , kto w
      głebi duszy "zna" prawdę o swojej małości, to jest coś wart? No
      raczej nie . Bo przecież nikt prawdziwie wartościowy nie zachwyci
      się tą wewnętrzną mizerią, o której wie ten wyjątkowy i atrakcyjny.
      Ludzie mówią, że człowiek istota społeczna. Taki naznaczony
      wyjątkowścią potrzebuje innych żeby się nimi żywić. Najlepiej jak
      wybierze jakiś "społeczny" zawód , np. psycholog, psychoterapeuta,
      nauczyciel bo wtedy stała dostawa "chleba powszedniego" zapewniona,
      a jego samk dodatkowo wzmocniony biletami NBP.
    • shangri.la Re: gry pozbawione uczucia 23.01.09, 19:54
      Bo gra z definicji jest wyrachowana.
      Różne są tylko stawki.
      Szkoda, że czasem jest nią również czyjeś życie.
      • shangri.la Re: gry pozbawione uczucia 23.01.09, 21:22
        Łazi taka wyzuta z uczuć kreatura po forum i namierza naiwne....najlepiej
        starsze i dobrze sytuowane.
        • prawdziwyonedollar Re: gry pozbawione uczucia 23.01.09, 21:40
          shangri.la napisała:

          > Łazi taka wyzuta z uczuć kreatura po forum i namierza
          naiwne....najlepiej
          > starsze i dobrze sytuowane.

          Oj Shan:) żeby taki spam na forum wrzucać :)
          • shangri.la Re: Ten typ jest życiowym spamem..... 23.01.09, 21:45
            ....ale wciąż niszczy innych(!)

            Jeśli zostaniesz jego kolejną ofiarą, docenisz ten SPAM.....;)
    • wichrowe_wzgorza Re: gry uczuciowe 23.01.09, 21:29
      Mnie też martwi to dowartościowywanie się ludźmi wynikające z braku pewności
      siebie i prawdziwej pewności, wiary w siebie. Wiem jednak, ze dla większości to
      sposób na przetrwanie i rzeczywiście, w niewielkim stopniu uświadomiony.
      W dużym stopniu niestety cale nasze polskie wychowanie plus system edukacji
      sprzyjają takiemu stylowi życia. Uczymy się tego, że jak zwrócą na nas uwagę,
      jesteśmy... Trudno nauczyc sie być, po prostu byc.

      Tak trudno dostrzec, ze wszyscy jesteśmy potencjanie piekni:) Zawsze to pewniej,
      jesli ma sie pod ręka kogos brzydszego, 'gorszego":))) Zwykla niedojrzalosc, ot.
    • cara.mordsith Re: gry uczuciowe 23.01.09, 21:46
      To, co wydaje się grą nie zawsze nią jest...
      • shangri.la Re: Ale na ogół jest odwrotnie!:) n/t 23.01.09, 21:48

        • cara.mordsith Re: Ale na ogół jest odwrotnie!:) n/t 23.01.09, 21:51
          Tego nie można powiedzieć z całą pewnością... No dobra, tak, usprawiedliwiam samą siebie :)
          • shangri.la Re: Ale na ogół jest odwrotnie!:) n/t 23.01.09, 21:53
            Cała istota GRY sprowadza się do tego że żyjesz w niepewności, stąpasz po
            kruchym lodzie, zaczynasz się bać.....strach jest świetnym narzędziem manipulacji.
            • cara.mordsith Re: Ale na ogół jest odwrotnie!:) n/t 24.01.09, 00:20
              Ta, a kiedy narzucającemu reguły grunt pali się pod nogami wycofuje się i wybiera kolejnego gracza... To jak hazard. Tylko stawka inna niż w Las Vegas.
    • dashwood Re: gry uczuciowe 24.01.09, 09:54
      ciszej-niz.szeptem
      chyba masz rację. w tym co napisałam sporo było złości, doskonale
      jest mi zany lęk przed zaangażowaniem się, uciekam przed tym całe
      życie. trochę się gubię i miotam, i wypisuję głupoty na forum...
      • ciszej_niz_szeptem Re: gry uczuciowe 24.01.09, 11:21
        dashwood napisała:

        > ciszej-niz.szeptem
        > chyba masz rację. w tym co napisałam sporo było złości, doskonale
        > jest mi zany lęk przed zaangażowaniem się, uciekam przed tym całe
        > życie. trochę się gubię i miotam, i wypisuję głupoty na forum...

        Możliwe, że mam problemy z czytaniem ze zrozumieniem, ale już nie
        wiem, czy to dashwood ma problemy z zaangażowaniem sie, czy spotkała
        kogoś takiego na swojej drodze. Ale to bez znaczenia:)

        Tak czy inaczej: uporania się z problemem, bo z którejkolwiek
        perspektywy jest on destrukcyjny.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka