Dodaj do ulubionych

Nie potrafię pracować w biurze :(

02.02.09, 20:24
I nic na to nie poradzę. Za mało impulsów jak dla mnie, ja potrzebuję
adrenaliny i w pracach, które jej dostarczają się sprawdzam. Z moim ADHD w
biurze zasypiam. Z drugiej str. przecież ogromna większość prac dzisiaj to
prace biurowe. Sądzicie, że da się tego jakoś nauczyć i nie mieć ochoty
uciekać po godzinie pierwszego dnia?
Obserwuj wątek
    • rina.bambina Re: Nie potrafię pracować w biurze :( 02.02.09, 21:07
      kto powiedzial, ze praca w biurze to jedyna mozliwa opcja?
      nie martw sie, jest mnostwo ludzi, ktorzy nie lubia/nie wykonuja
      pracy biurowej

      w sumie trudno mi jest jednak sobie wyobrazic, jak z ADHD mozna
      zasypiac, raczej widze Cie rozlewajaca kawe na wspolpracownikow ;)

      chociaz o nudzie w biurach niejednokrotnie mialam okazje slyszec,
      lub obserwowac
      dlatego ja preferuje inny typ- praca i wowczas max koncentracji,
      zaangazowania a nie udawanie i dzwiek gg czy inne badziewia

      trzymam kciuki abys rozwiazala swoj problem
      • hatroha Nigdy pracy w biurze!! 02.02.09, 21:21
        Nie mam HDHD czu AHD CZY HDD cos tam ale szlag mnie trafia jak mam siedzieć 10
        minut przy kompie nad jakimś tematem nad którym muszę medytować
        niestety wraca to do mnie jak bumerang.
        Generalnie uprawiam ksiegowość w samochodzie, gdy rozmawiając przez telefon,
        wystawiam FV i wyprzedzam kogoś na 2ciągłej.
        Ale jak w racam do "stacjonarnego biura" szlag mnie trafia.
        Jak sobie radze?
        mam kolumny koło monitora, zawsze na chodzie;)
        cos w stylu
        pl.youtube.com/watch?v=HwsdmSMyar0
        obok mam worek bokserski, napie...m co 10 minut
        albo siadam na "rowerek".
        i mam obok siebie całą zgrzewkę wody niegazowanej, by nie mleć jezykiem bez
        potrzeby.
      • oops_dei Re: Nie potrafię pracować w biurze :( 03.02.09, 01:50
        > w sumie trudno mi jest jednak sobie wyobrazic, jak z ADHD mozna
        > zasypiac, raczej widze Cie rozlewajaca kawe na wspolpracownikow ;)

        Widzisz, na mnie działa to wybitnie frustrująco. Bo chciałabym się ruszać, wyjść
        z pokoju co pięć minut, móc słuchać głośnej muzyki, siedzieć na krześle
        okrakiem, mieć dokoła mnóstwo różnych napojów do wyboru. A nie mogę.
        • facettt moze sklep z napopjami? 03.02.09, 08:41
          oops_dei napisała:
          > Widzisz, na mnie działa to wybitnie frustrująco. Bo chciałabym
          się ruszać, wyjść z pokoju co pięć minut, móc słuchać głośnej
          muzyki, siedzieć na krześle okrakiem, mieć dokoła mnóstwo różnych
          napojów do wyboru. A nie mogę.

          To moze sklepowa w sklepie z napojami?
          duzo ruchu i napitkow do wyboru :)

          Gdyz tych mrzonek, o ktorych piszesz nikt nie ma w biurze
          - i to na zadnym szczeblu.
          • oops_dei Re: moze sklep z napopjami? 03.02.09, 17:57
            > Gdyz tych mrzonek, o ktorych piszesz nikt nie ma w biurze

            A rozumiesz treść moich wypowiedzi?

            Wiem, że nie ma, dlatego szukam metody, jak sobie radzić.
            • facettt moze jednak naprawde ten sklep z napojami? 04.02.09, 13:35
              oops_dei napisała:

              >> A rozumiesz treść moich wypowiedzi?

              alez po co? - co tu rozumiec?
              sam bylem kierownikiem pewnego biura i zapewniam,
              ze jest to funkcja ciezsza,
              niz bycie zwykla biuralistka :)
              >
              > Wiem, że nie ma, dlatego szukam metody, jak sobie radzić.

              - bardzo prosto. zacisnac zeby i robic swoje.
              a jak nie dasz rady - poszukac pracy zwiazanej z ruchem.
              o czym tu jeszcze filozodowac - kobieto?
            • facettt A moze jednak naprawde ten sklep z napojami? 04.02.09, 13:42
              oops_dei napisała:

              > A rozumiesz treść moich wypowiedzi?

              - nawet nie zamierzam, gdyz nie m tu nic do zrozumienia :)
              >
              > Wiem, że nie ma, dlatego szukam metody, jak sobie radzić.

              sam bylem kierownikiem pewnego biura i zapewiam, ze jest to funkcja
              ciezsza, niz bycie zwykla biuralistka.

              A metody zadnej nie ma. Albo zaciskasz zeby i robisz ,
              co masz do zrobienia, a jak nie dajesz rady,
              to szukasz pracy zwiazanej z ruchem.

              koniec. kropka.


    • leda16 Re: Nie potrafię pracować w biurze :( 03.02.09, 06:52
      Wolisz mopa, winogrona w Niemczech, truskawki w Irlandii, akord w szwalni? Więc w czym problem?
    • bez_energii Re: Nie potrafię pracować w biurze :( 03.02.09, 08:53
      Też nie lubię siedzieć 8 h w biurze, ale nikt nie powiedział, że
      praca ma być przyjemna. Praca wiadomo czemu służy, to zazwyczaj
      ciężki kawałek chleba - nie mówię o pracoholikach, albo ludziach,
      którzy świetnie czują się w pracy.
      • ca-ti Re: Nie potrafię pracować w biurze :( 03.02.09, 09:26
        Jest mnóstwo pracy poza biurem. Zatrudnij się jako murarz na
        budowie, kładź glazurę, zamiatj ulice, myj ludziom okna, pracuj z
        przedszkolakami, co tam jeszcze?...
        Ale czy coś w ogóle umiesz robić poza narzekaniem na rzeczywistość?

        Załóż własną firmę, usiądź okrakiem na krześle, otocz się napojami
        (he, he) i ...czekaj na zyski...


        Z Twojego postu przebija dla mnie pogarda dla pracy biurowej. I
        poczucie wyższości. Na to najlepszym lekarstwem jest pokazać co się
        samemu potrafi.
        • alienor_rose Re: Nie potrafię pracować w biurze :( 03.02.09, 13:38
          Tez nie mogłabym pracować w biurze, w banku, księgowości itp.Lubię
          wolne zawody,takie, które wiążą się z podróżami i poznawaniem świata
          i też zastanawiam się nad tym, co mogłabym w życiu robić.Fajnie jest
          być dziennikarzem,scenografem, pracować w biurze podróży,jako
          przewodnik wycieczek, menadżer artystyczny, psycholog,
          fotograf...Według mnie to są zawody,które nie pozwalają na rutynę,
          możliwe,że i praca fizyczna...
          Ciepła posadka to nie dla mnie i doskonalce cię rozumiem :)
    • anaisanais Re: Nie potrafię pracować w biurze :( 03.02.09, 14:45
      Moze sprobuj swoja aktywnosc skierowac na zrobienie czegos
      konstruktywnego w biurze? Nie trzeba w biurze siedziec za biurkiem,
      mozna cos isc zorganizowac, pojsc gdzies zalatwic itp.

      a jak juz sie nie da kompletnie to przeciez sa nie biurowe prace np.
      jakies fizyczne czy listonosz, kurier, mozesz na wysokosci pracowac
      jak ci trzeba adrenaliny ;)
      • oops_dei Re: Nie potrafię pracować w biurze :( 03.02.09, 18:03
        Nie ten poziom. Jestem świetnie wykształcona, na listonosza by mnie nie przyjęli.

        Ale większość prac umysłowych, jeśli nie jest się samodzielnym, to właśnie prace
        w biurze, wśród innych. A ja właśnie tego nei lubię.
      • oops_dei Re: Nie potrafię pracować w biurze :( 03.02.09, 18:13
        Czego też nie wytrzymuję to brak efektywności. Wiem, że tę samą pracę, na którą
        w biurze potrzebuję pół h, wykonałabym w domu w 10 minut. W biurze ktoś pieprzy
        o pierdołach, ktoś opowiada głupie żarty, idziemy razem na lunch, więc jemy 3
        razy dłużej niż jem sama, trzeba wszystko umówić, zamiast samemu szybko
        zdecydować - nie mogę się skupić.
        • mowika Re: Nie potrafię pracować w biurze :( 06.02.09, 22:28
          No to porozmawiaj z szefem o swojej wydajności i preferencjach i pracuj z domu! Ja pracuję z domu 2-3 dni w tygodniu, jestem w stanie zrobić znacznie więcej, niż pracując w biurze, nie tracę czasu na dojazdy i nikt mi bez wyraźnej potrzeby gitary nie zawraca :-) Szczególnie dobrze sprawdza się taki system, kiedy część pracy nie wymaga osobistego kontaktu i wystarczy komputer, internet i linia telefoniczna. Jeśli jest więcej takich osób i macie raczej zadaniowy system pracy, to możesz błysnąć inicjatywą i zaproponować wprowadzenie takiego systemu dla większej ilości osób - dla firmy to oszczędność powierzchni biurowej, a więc oszczędność kosztów.
    • tytus_flawiusz to się przyjmij w mleczarni 03.02.09, 18:15
      co prawda wcześnie się wstaje ale i wcześniej wracasz do domu
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka