opory dziewczyny

14.02.09, 14:15
mam straszny problem:
poznałem kobiete, zainteresowanie było obustronne i szybko się zbliżyliśmy do siebie, czas spędzany razem był najmilszą chwilą, dawaliśmy sobie nawzajem duzo ciepła, uwagi... coś pięknego po prostu...

i nagle z dnia na dzień naszły ją wątpliwości - twierdzi, że wciąz nie pogodzilem się z rozstaniem z poprzednią kobietą ( to bylo rok temu, zostawila mnie dla innego, owszem- bolało mnie to..), a ona nie chce byc klinem na tamta miłość, nie chce mnie leczyc z tamtej kobiety...ze sobie nie zdaję sprawy ze ona jeszcze mi daje spokoju...

sek w tym, że tamtej ja nie widuje, nie mam kontaktów i nie chce nic o niej slyszec...ale owszem, zdarzalo mi sie czasem cos napomknąc o jakis zdarzeniach, historiach z epoki kiedy bylem z tamta dziewczyna...

zależy mi wyłącznie na tej obecnej, choc to krotki okres znajomości to czuje ze to ta kobieta właśnie, kocham ja...a ona tez to zaczęła czuc...wiem to.

jak jej dac odczuć ze tylko ona się liczy, ze nie jest zadnym klinem...zeby nie myslal o tamtej....
rozmawialismy o tym, ale rozmowa nic nie dala...ona skończyła psychologie i ciezko ja przekonac w takich sprawach...

a ja chce jej dac szczęście...ze mna...
    • moon_witch Chłe, chłe chłe szczeście z tobą. 14.02.09, 14:20
      Trafiłeś na taki typ, jak sobie coś uroi w głowie, to w to święcie
      wierzy.
      Przekonać nie przekonasz, jak jest uparta. Postaw sprawę jasno i po
      męsku. Albo ci wierzy albo nie.
      • pomdetersote Jesteś kolejnym wcieleniem Malejwinki? 15.02.09, 14:08
        > Przekonać nie przekonasz, jak jest uparta. Postaw sprawę jasno i po
        > męsku.

        To będzie trudne, bo mężczyzna ma odwagę.
        • pomdetersote Re: Jesteś kolejnym wcieleniem Malejwinki? 15.02.09, 14:35
          Jeśli nie
          zachęcam spójrz na nią przychylnym okiem, raz jeszcze
          Jesteście takie zgodne, pasujecie do siebie.
          • moon_witch Re: Jesteś kolejnym wcieleniem Malejwinki? 15.02.09, 14:58
            Szybko, żdżiebko wyrokujesz, jestem kolejnym wcielniem
            Nalejwinka:))))
            • pomdetersote Re: Jesteś kolejnym wcieleniem Malejwinki? 15.02.09, 20:04
              To nalej winka Malejwince.
              Zachecam.
              • pomdetersote Re: Jesteś kolejnym wcieleniem Malejwinki? 16.02.09, 17:29
                Zachęcam gorąco.
                Zaserwuj jej kawę lub coś innego. Wedle uznania.

                ____________________
                O ile nie jesteś jej tworem.
                • trumanshow-online Re: Jesteś kolejnym wcieleniem Malejwinki? 16.02.09, 17:58
                  Z resztą.
                  Obojętne czy Ty, czy ktoś.
                  Byle ktokolwiek, nie ja.
                  • pomdetersote Re: Jesteś kolejnym wcieleniem Malejwinki? 16.02.09, 22:13
                    > Z resztą.
                    > Obojętne czy Ty, czy ktoś.
                    > Byle ktokolwiek, nie ja.


                    Byle się wreszcie odpieprzyła, chora kobieta.
    • leda16 Re: opory dziewczyny 14.02.09, 15:08
      zdarzalo mi sie czasem cos napomknąc o jakis zdarzeniach, hi
      > storiach z epoki kiedy bylem z tamta dziewczyna..


      A po cholerę paplesz jej o poprzednich związkach jak jakiś dzieciuch. Gentelmen nie mówi w ogóle o innych kobietach w swoim życiu, ani o to aktualnej nie wypytuje. Ozór za zębami trzymaj, a kobicie nawijaj, że tylko ona się liczy, przed nią nigdy nikog,o itp.


      ona skończyła psychologie i cie
      > zko ja przekonac w takich sprawach...


      Im bardziej będziesz ją przekonywał, skomlał, zapewniał, tłumaczył się, tym mniej Ci uwierzy. Zetnij ją krótkim zdaniem, że nie masz ochoty na ten temat rozmawiać, a ona niech sobie wierzy w co sama chce. Jeśli Ci nie uwierzy, to znaczy, że NIE CHCE uwierzyć i to już jej problem.
      • horpyna4 Re: opory dziewczyny 14.02.09, 20:11
        Pewnie w intymnej chwili wyrwało mu się imię tej poprzedniej i nawet
        nie zdaje sobie z tego sprawy.
        • forsberg21 Re: opory dziewczyny 14.02.09, 20:43
          ha ha ha
          ona nie wie jak tamta miala na imie...
          to nie byly opowiesci wychwalajace ex, idiota nie jestem,
          ale tylko krotkie newsy o pewnych faktach, zdatrzeniach w ktorych ona
          uczestniczyla, albo dowiedzialem sie czegos od niej, jej znajomych...
          zero uczuc w tym bylo i emocji o ex...

          • marionaud_1 Re: opory dziewczyny 14.02.09, 22:11
            Człowieku, przecież ona do ciebie krzyczy, żebyś ją utwierdził, że
            jest kochana. Te wszystkie fochy, pretensje - to jedno wielkie
            wołanie o twoją miłość. Rób swoje najlpeiej jak potrafisz i mów jej
            o niej, nie o kim innym.
            • forsberg21 Re: opory dziewczyny 16.02.09, 10:02
              miałaś rację !! :)
              to o to musiało chodzić...
              dziękuję...
      • obrotowy pelna jasnosc :) 16.02.09, 09:57
        leda16 napisała:
        Jeśli Ci nie uwierzy, to znaczy, że NIE CHCE uwierzyć i to już jej
        problem.

        Tu zgoda. Ale poza tym pelna jasnosc.
        - jezeli przynajmniej jedna ze stron sobie tego zyczy.
        a co z tym zrobi - to juz osobny problem.

    • forsberg21 Re: opory dziewczyny 15.02.09, 11:37
      kolejna rozmowa za nami...
      bez zmian, mówi że nie czuje, że jestem gotowy na związek i nie chce cierpieć z
      powodu niewyleczonej historii z ex....a jeśli mamy byc ze sobą to kiedyś będziemy...
      tamta mnie nie obchodzi...to ta obecna dla mnie jest najważniejsza...teraz i tu.
      boje się że jakaś kwarantanna w zaangażowaniu (już mówi do mnie tylko po imieniu
      zamiast tak pieszczotliwie jak wcześniej) spowoduje że wszystko się rozleci...
      a moze mnie po prostu spławia w taki wyrafinowany sposób?
      ale to zycie jest po******e...
    • poszerzenie-pola-walki Re: opory dziewczyny 15.02.09, 21:09
      zabij pokrój upiecz i zjedz z przyprawami
    • solaris_38 Re: opory dziewczyny 16.02.09, 00:43
      albo
      1. ma rację i nie zauważasz ze poprzednia kobieta mocno w sercu i jest konkurentką
      2. jest to pretekst aby tak czy owak rozluźnić znajomość która rozczarowała

      Jeśli pierwsze to może być problem jesli kobieta ma niskie poczucie wartosci ale
      niektórzy lubią trochę pod górkę.
      Wtedy warto na chwilę skoncentrować się na przyjacielskich aspektach relacji a
      równocześnie dać do zrozumienia ze pożądasz jej choć się wstrzymujesz (jeśli
      jej pożądasz i potrafisz się powstrzymać)

      jesli to drugie to już po ptakach i kwestia czasu nic nie poradzisz

Inne wątki na temat:
Pełna wersja