Dodaj do ulubionych

Świat przez mgłę...

08.03.09, 16:51
Rozstałem się z kobietą z którą byłem 2 lata, zostawiłem Ją z dwóch
powodów. Pierwszy, uważałem że nie czeka mnie z Nią szczęście, drugi
poznałem kobietę, która wydaje się być Tą na którą czekałem.

Rozstanie zmieniło moje życie zupełnie. Począwszy od aspektów
mieszkaniowych, przez finansowe po uczuciowe.

Brak pracy, mieszkania, pozostała mi tylko ta kobieta. Właściwie
dwie. Ówszesna i była. Nie potrafiłem tego zmienić. Był to
najtrudniejszy moment w moim życiu.

Po pół roku od rozstania, zacząłem się "budować"

Podjąłem dwie pracę aby czy prędzej odbić się od dna, wynająłem
mieszkanie, nabyłem jakieś szybko zbywalne dobra materialne.

Niestety z czasem moja rzeczywistość, moje odczucia i świadomość
jakby się zatraciła. Widzę jakby przez mgłę. Straciłem kontakt ze
znajomymi, których w istocie nie mam zbyt wielu. Źle czuję się we
własnym ciele, po przebudzeniu czuje się jakbym miał kaca i tak już
do wieczora. Jakby tu ale nieobecny. Kobieta dla której/pod jej
wpływem zmieniłem życie staje się obca, nie potrafię zabiegać o Jej
względy, Ona czeka, ale ja nie wiem czy kiedykolwiek się doczeka.
Chciałaby ze mną zamieszkać, ale ja sam nie wiem teraz czego chce.

Czuje się, jakbym był obserwatorem kiepskiego filmu, który nigdy się
nie kończy.

CO SIĘ DZIEJE?

Obserwuj wątek
    • giemika Re: Świat przez mgłę... 08.03.09, 19:56
      Z tego co napisałeś jedyny wniosek jaki przychodzi mi do głowy, to to że jesteś zmęczony. Proponuję wziąć kilka tygodni urlopu i wyjechać. Z nową partnerką lub samotnie. Odpocząć i nie zajmować umysłu problemami.
      Po powrocie powinieneś mieć nowe spojrzenie na większość spraw. Ja w każdym razie od tego bym zaczęła. Pozdrawiam.
    • olc-iak Re: Świat przez mgłę... 10.03.09, 22:59
      ja mysle ze tu winowajca niekoniecznie jest zmeczenie, mam wrazenie
      ze masz dolek taki jaki zdarza sie kazdemu i to nie raz... bywa on
      ciezszy lzejszy ale ma 1 wlasciwosc po jakims czasie mija. wydaje
      mi sie ze musisz przeczekac ten okres w swoim zyciu a zaraz potem
      wszystko zacznie sie ukladac jak puzzle pasujaco do calosci
    • mrsnice Re: Świat przez mgłę... 11.03.09, 16:09
      Widać obecna kobieta nie jest tą, na którą czekałeś. Zostawiłeś
      poprzednią licząc na cud. A cud się nie zdarzył. Zawiodłeś sam
      siebie, stąd złe samopoczucie. Może powalcz o tę, którą zostawiłeś?
    • mahadeva Re: Świat przez mgłę... 11.03.09, 17:00
      dla mnie to jest dziwne, ze nie majac 'mocnej bazy' w sobie samym,
      wiary, ze jestem 100% kompletny i mozesz wszystko, poswiecasz sie
      tak dla innej kobiety i czekasz na jej ruch, bo inaczej 'masz kaca'.
      Rozumiem to uczucie, jest powodowane duzym stresem, ale moze
      przestan wszystko uzalezniac od jakiejs kobiety? Badz szczesliwy sam
      ze soba, zwiazek jest bardzo wazny, wiec go miej. Ale traktuj go
      jako zabawe, zrodlo radosci, dobrych uczuc. Owszem zwiazek to
      kompromis, z czegos trzeba zwykle rezygnowac, ale nie z rzeczy
      najwazniejszych, czyli wiary w siebie, wlasnych wartosci...
    • waldek.zawieja Re: Świat przez mgłę... 12.03.09, 22:39
      Zbieły się w jednym momencie dwie rzeczy: obsunięcie się
      stabilizacji emocjonalnej, bezpieczeństwa
      emocjonalnego...wyskoczyłeś z wygodnych kapci i chciałbyś po nie
      wrócić...
      drugie: podjąłeś męską decyzję, aby materialnie stac na własnych
      nogach - to wyzwanie, które męczy kogoś, kto przyzwyczaił sie do
      lenistwa w tych sprawach.
    • gadagad Re: Świat przez mgłę... 12.03.09, 22:56
      Po prostu,jeszcze w stresowej sytuacji,która też zmienia chemiczne nastawienie
      mózgu,intensywnie podziałałeś sposobem,który się poleca na wymycie miłosnego
      stanu.Odpocznij,uspokój się,jeśli to jest ta kobieta, to w odpowiednich
      warunkach znowu na nią zareagujesz.Teraz,tak jak i całej reszty,przez
      wyczerpanie nie dostrzegasz.Twój mózg cię odcina od świata i emocji,abyś trupem
      nie padł.
    • adwersarzzz Re: Świat przez mgłę... 13.03.09, 09:37
      Pragnę podziękować za zainteresowanie się tematem.

      Chciałbym się odnieść do Waszych komentarzy, lecz na obecną chwilę pustka jaka mnie ogarnia nie stworzy niczego sensownego.

      Dodadam, że każdego dnia po przebudzeniu, uważnie zwracam uwagę, którą nogą zaczynam dzień:)

      Pozdrawiam.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka