Dodaj do ulubionych

gdzie poznać normalnego męzczyznę?

IP: *.szczecin.cvx.ppp.tpnet.pl 06.08.01, 15:38
czy tacy "normalni" jeszcze istnieją? jesli tak to gdzie ich spotkać?
mam to nieszczescie spotykać albo żonatych-szukających przygód, młodszych-
strasznie napalonych, typowych "bojków" z dyskoteki, pubu -intelektualne zera
lub takich z problemami "psychiczno-egzystencjonalnymi" typu-kochałem kiedyś
jedną i jestem uczuciowo "wypalony"...
gdzie są Ci normalni?
Obserwuj wątek
    • Gość: x Re: gdzie poznać normalnego męzczyznę? IP: 217.11.136.* 06.08.01, 15:48
      Radzę poszukać tego miejsca w sobie
      Pozdr
      • Gość: Malwa Re: gdzie poznać normalnego męzczyznę? IP: *.kozienice.sdi.tpnet.pl 06.08.01, 15:52
        Gość portalu: x napisał(a):

        > Radzę poszukać tego miejsca w sobie
        > Pozdr

        :-))))))))))))))
        Świetna rada


        • Gość: ula Re: gdzie poznać normalnego męzczyznę? IP: *.3miasto.net 06.08.01, 16:01
          Poszukać w sobie - a ja się pytam gdzie na dole, czy na górze?
    • Gość: W Re: gdzie poznać normalnego męzczyznę? IP: *.proxy.aol.com 06.08.01, 16:07
      Moim zdanim sa dwie mozliwosci-zle szukas, albo jestes b.brzydka i nikt nie
      chce na Ciebie patrzec.
      W. :))
    • Gość: Z Re: gdzie poznać normalnego męzczyznę? IP: 192.168.0.* / 213.77.42.* 06.08.01, 16:50
      Odpowiedź filozoficzna - cóż rozumiesz przez normalnego? Czy tylko fizycznie,
      czy może próbujesz znaleźć normalnego psychicznie? (nie ma chyba takich)
      • Gość: Janek Re: gdzie poznać normalnego męzczyznę? IP: *.ipartners.pl 06.08.01, 17:01
        Wyłącznie w Warszawie, oprócz tego w Gdańsku, Krakowie, Wrocławiu, Rzeszowie,
        Olsztynie, Bydgoszczy, Poznaniu i jeszcze w kilku miejscach.

        Są nieco rozproszeni, bo są obiektem polowań, nieco płochliwi, jak to gatunek
        zagrożony wymarciem. W tłumie innych zwierząt trudno ich wypatrzyć.
        " Prawdziwi mężczyźni budzą się o świcie . Każdy wie, że upolowanie prawdziwego
        mężczyny nie jest rzeczą łatwą..."
        Nie znajdziesz ich w pubie, zdarzają się niezmiernie rzadko na dyskotekach,
        najczęściej przemykaja po ulicach, ale są nieuchwytni. To z uwagi na
        podobieństwo do innych zwierząt.

        Pozdrowienia

        • Gość: Malwa Re: gdzie poznać normalnego męzczyznę? IP: *.kozienice.sdi.tpnet.pl 06.08.01, 17:05
          Gość portalu: Janek napisał(a):

          > Wyłącznie w Warszawie, oprócz tego w Gdańsku, Krakowie, Wrocławiu, Rzeszowie,
          > Olsztynie, Bydgoszczy, Poznaniu i jeszcze w kilku miejscach.
          >
          > Są nieco rozproszeni, bo są obiektem polowań, nieco płochliwi, jak to gatunek
          > zagrożony wymarciem. W tłumie innych zwierząt trudno ich wypatrzyć.
          > " Prawdziwi mężczyźni budzą się o świcie . Każdy wie, że upolowanie prawdziwego
          >
          > mężczyny nie jest rzeczą łatwą..."
          > Nie znajdziesz ich w pubie, zdarzają się niezmiernie rzadko na dyskotekach,
          > najczęściej przemykaja po ulicach, ale są nieuchwytni. To z uwagi na
          > podobieństwo do innych zwierząt.
          >
          > Pozdrowienia

          Janek,
          Ty coś podejrzanie przypominasz normalnego. Koleżanki, do ataku!!!!!!





        • Gość: za Re: gdzie poznać normalnego męzczyznę? IP: *.pressmedia.com.pl 06.08.01, 17:07
          Gość portalu: Janek napisał(a):

          > Wyłącznie w Warszawie, oprócz tego w Gdańsku, Krakowie, Wrocławiu, Rzeszowie,
          > Olsztynie, Bydgoszczy, Poznaniu i jeszcze w kilku miejscach.

          Od 30 lat szukam w Rzeszowie, więc nawet jak tu jakiś istnieje, to będzie mój bo
          znam teren. Pozostałym dzięki temu zawęża się rewir łowiecki. :)))
          • Gość: Sławek Re: gdzie poznać normalnego męzczyznę? IP: 213.186.93.* 06.08.01, 20:08
            Ja jeszcze zawężę. Na Śląsku też nie szukaj, bo ostatni egzemplarz złapała moja
            dziewczyna ;-)
            A swoją drogą jak tak parę życzliwych osób Ci pozawęża, to wytropisz te kilka
            ocalałych osobników bez pudła.
            • Gość: samanta Re: gdzie poznać normalnego męzczyznę? IP: *.szczecin.cvx.ppp.tpnet.pl 06.08.01, 22:11
              Nie przejmuj sie! ja mam szczescie do wariatow !:) Moze byc w trmwaju 50
              osob ..wariat przyczepi sie do mnie , a ze ja tez stuknieta to czesto sobie
              pogadamy :-) S,
              Pozdrawiam szczecinianke :-)
              • Gość: Eva do wszystkich IP: *.szczecin.cvx.ppp.tpnet.pl 07.08.01, 10:48
                Dziękuję za wszystkie wyczerpujace i te mniej, odpowiedzi.
                Dodam tylko, ze "normalność" którą miałam na mysli dotyczy cech jak najbardziej
                zwiazanych ze sferą psychiczną, wnętrzem człowieka,podejściem do życia itd.
                (normalnych "fizycznie" jest na kopy ;)))co wiecej, nie należę do kobiet na
                widok których chce się zagrać sygnał do odwrotu (to o fizyczności)i to chyba
                właśnie mój wyglad powoduje, iż przyciągam facetów którym zależy tylko na
                zewnetrznej "powłoce" i mają nadzieję, że w tej "blond główce" nie bedzie
                wiecej intelektu niz oni sami posiadają... Co mam robić, oszpecic się zeby
                zauważył i nie bał sie podejśc ten "normalny"?, kopać "wilcze doły" przed
                teatrami, galeriami, bibliotekami ? (tam chyba bywaja normalni?)
                Panowie, czy to prawda, ze boicie się atrakcyjnych i inteligentych,
                samodzielnych kobiet?
                Pozdrawiam.
                • aion Re: do wszystkich 08.08.01, 18:03
                  Normalni mężczyźni? Widzisz, zadaję sobie niemalże codziennie to samo pytanie,
                  tyle że w odniesieniu do kobiet. Po jakimś czasie zaczyna się myśleć, że to
                  raczej z nami jest coś "nie tak". Nic nowego zresztą. Mężczyznom jest do tego o
                  tyle trudniej, że przeważnie to oni sami muszą wyjść z inicjatywą, nawet jeśli są
                  bardziej... hmm... "wyględni" (to akurat również bywa mylące). I tak "błąkamy się
                  po tym naszym pięknym świecie, czekając aż nas ktoś zauważy". A może chodzi
                  raczej o to, że prawdziwych mężczyzn już nie ma? Są tylko niedojrzali chłopcy,
                  którzy muszą kobiety traktować przedmiotowo, żeby sobie "dać z nimi radę"
                  oraz "ci nieśmiali" z perspektywami na starych kawalerów. Hmm... uproszczenie.
                  Zresztą, nic nie jest ani białe, ani czarne. Ale już nawet starsi zaczynają
                  mówić, że kiedyś było łatwiej...

                  > Panowie, czy to prawda, ze boicie się atrakcyjnych i inteligentych,
                  > samodzielnych kobiet?

                  Marzyłem zawsze o kobiecie, przy której czułbym się potrzebny. To zresztą zwykle
                  działa w obie strony. Dzisiaj mężczyzna ma problemy z udowodnieniem swojej
                  własnej wartości - zarówno wobec siebie, jak i partnerki. Atrakcyjna - owszem
                  (choć to czasem przytłacza). Inteligentna i samodzielna? Hmm... to już zależy od
                  kobiety i jej stosunku do "swojego" mężczyzny. Ale rzeczywiście - wielu woli
                  takie "troszkę bardziej bezradne", bo tak łatwiej, bo takie są "bardziej
                  kobiece". To taki znak czasów.

                  Wiedz jednak, że jest naprawdę wielu mężczyzn, którzy są "normalni" i to w
                  najbardziej pozytywnym tego słowa znaczeniu, a jednocześnie nie potrafią znaleźć
                  kobiety, którą prawdziwie chcieliby objąć ramieniem.

                  Pozdrawiam!


                  Leszek
                  • Gość: Aguś Re: do wszystkich do Aion IP: 10.2.5.* / *.Elektron.pl 09.08.01, 10:41
                    aion napisał(a):

                    > Normalni mężczyźni? Widzisz, zadaję sobie niemalże codziennie to samo pytanie,
                    > tyle że w odniesieniu do kobiet. Po jakimś czasie zaczyna się myśleć, że to
                    > raczej z nami jest coś "nie tak". Nic nowego zresztą. Mężczyznom jest do tego o
                    >
                    > tyle trudniej, że przeważnie to oni sami muszą wyjść z inicjatywą, nawet jeśli
                    > są
                    > bardziej... hmm... "wyględni" (to akurat również bywa mylące). I tak "błąkamy s
                    > ię
                    > po tym naszym pięknym świecie, czekając aż nas ktoś zauważy". A może chodzi
                    > raczej o to, że prawdziwych mężczyzn już nie ma? Są tylko niedojrzali chłopcy,
                    > którzy muszą kobiety traktować przedmiotowo, żeby sobie "dać z nimi radę"
                    > oraz "ci nieśmiali" z perspektywami na starych kawalerów. Hmm... uproszczenie.
                    > Zresztą, nic nie jest ani białe, ani czarne. Ale już nawet starsi zaczynają
                    > mówić, że kiedyś było łatwiej...
                    >
                    > > Panowie, czy to prawda, ze boicie się atrakcyjnych i inteligentych,
                    > > samodzielnych kobiet?
                    >
                    > Marzyłem zawsze o kobiecie, przy której czułbym się potrzebny. To zresztą zwykl
                    > e
                    > działa w obie strony. Dzisiaj mężczyzna ma problemy z udowodnieniem swojej
                    > własnej wartości - zarówno wobec siebie, jak i partnerki. Atrakcyjna - owszem
                    > (choć to czasem przytłacza). Inteligentna i samodzielna? Hmm... to już zależy o
                    > d
                    > kobiety i jej stosunku do "swojego" mężczyzny. Ale rzeczywiście - wielu woli
                    > takie "troszkę bardziej bezradne", bo tak łatwiej, bo takie są "bardziej
                    > kobiece". To taki znak czasów.
                    >
                    > Wiedz jednak, że jest naprawdę wielu mężczyzn, którzy są "normalni" i to w
                    > najbardziej pozytywnym tego słowa znaczeniu, a jednocześnie nie potrafią znaleź
                    > ć
                    > kobiety, którą prawdziwie chcieliby objąć ramieniem.
                    >
                    > Pozdrawiam!
                    >
                    >
                    > Leszek




                    No i się rozmarzyłam...........
                    • Gość: sara Re: do wszystkich do Aion IP: 217.11.136.* 09.08.01, 13:36
                      No, ja trochę też muszę przyznać. Normalnir faceci istnieją!! HUUUUUUURRRRRRAAAAAAAAA!!!!!!!!!!!!
                  • Gość: ULA Re: do LESZKA IP: *.3miasto.net 09.08.01, 11:18
                    A jakże ja także się rozmarzyłam ( o tym ramieniu).
    • Gość: ula Re: gdzie poznać normalnego męzczyznę? IP: *.3miasto.net 07.08.01, 10:32
      No cóż muszę niestety jeszcze trochę zmniejszyc Twoje szanse ( dbając o własny interes)
      i zawęzić bardziej krąg poszukiwań - nie bierz się za Gdańsk !! , bardzo Cię proszę daj
      szansę starszym koleżankom. Malwa masz rację Janek wykazuje znamiona normalnego,
      krajowego cytrusa - jakie to dziwne. Ale czemu Ty tak publicznie na forum namawiasz do
      ataku ( jemu to może i dobrze zrobi ale nam??). :-)))
    • Gość: jaro Re: gdzie poznać normalnego męzczyznę? IP: 62.87.254.* 07.08.01, 10:39
      Normalni faceci nie mają czasu na dyskoteki i dancingi, nawet nie dlatego, że
      nie umieją się bawić, czy tańczyć, nie mają pieniędzy na przesiadywanie w
      Pubach, choć wcale nie znaczy, że nie mają pieniędzy, to dlatego, że mają
      określone cele do realizacji i niestarcza czasu, a pieniądze trzeba realnie
      ulokować, lub racjonalnie wydać. Jak normalni faceci są jeszcze młodzi, to na
      czymś im zależy, uprawiają sport, zajmują się dziećmi lub młodzieżą, można ich
      znaleźć jako wychowawców na wakacjach (studenci różnych specjalności) grupach
      zainteresowań, klubach nie tylko sportowych, ale wspinaczkowych, lotniczych,
      sztuk walki, ostatecznie na szlaku w górach (najlepiej w złą pogodę, kiedy
      turystyczne "bydełko" siedzi w cieple i nie zanieszyszcza górskiej atmosfery).
      Jak s starsi, to zajmują się bardziej pracą i włóczą się po kraju po rodzinie i
      znajomych ,po górach i jeziorach w miarę wolnego czasu. Z reguły nie są
      chałaśliwi, najczęściej sami lub po dwu (umieją się przyjaźnić, lubią sobie
      pogadać "od serca" z kumplami), rzadziej w koleżeńskiej grupie, ale jak coś to
      zachowują się z galanterią, czasem z jakąś koleżanką (mili towarzysze rozmowy),
      jak zobaczysz parę, która rozmawia na ciekawe tematy i można zauważyć jak
      zachowują odpowiedni dystans (częściej mają koleżanki i przyjaciółki jak
      kochanki).

      Poważnie, poszukaj po wychowawcach w grupach kolonijnych itp, nie bój się tych
      prowadzonych przez księży, bo do tej roboty zawsze potrzeba mieć charakter. I
      ważne, żeby miał odpowiedni kierunek i zawód :o)
      (faceci nauczyciele niewiele zarabiają i zfeminizowane środowisko
      nauczycielskie ich psychicznie niszczy. Ja ich podziwiam, ale z pomimo
      uprawnień pedagogicznych żyję z moich pierwszych studiów).
      • Gość: Eva Re: do Jaro IP: *.szczecin.cvx.ppp.tpnet.pl 07.08.01, 11:19
        na pewno masz rację, wymieniając te wszystkie ciekawe kluby zainteresowań,
        miejsca itd. jestem tego jak najbardziej świadoma, ale niestety nie należę do
        młodziezy (już 30 prawie!)która ma więcej wolnego czasu aby takich rzeczy
        spróbować. Pracuję, urlopik tylko raz w roku, jak "ujarzmić" wszystkie te
        miejsca? Co do wychowawców kolonijnych ,hmm, byłam teraz z synem nad morzem
        i coż... przygladałam się i owszem, ale ci panowie są o dobre kilka lat młodsi
        ode mnie! I co ty na to? Zaopatrzyć się w sieć?
        Pozdrawiam.
        • Gość: jaro Re: do Jaro IP: 172.30.23.* / 62.87.254.* 07.08.01, 12:24
          Brak czasu, to jednak problem, ale można znaleźć jakiś czas na zainteresowania.
          Do klubu Karate w którym sobie dla rekreacji ćwiczę przychodzą często dwa
          pokolenia. Tatusiowie, mamusiowie i ich dzieci. Było mi niedawno (niedawno, to
          jakieś 2 lata) brak znajomych, więc poszedłem trenować. Mam zajęcie, nowych
          znajomych, pewne praktyczne umiejętności, nie daję się nadwadze (ach te geny!).
          Mam w planie jeszcze skoczyć ze spadochronem, z chęcią bym sobie jeszcze
          "poskałkował". Brak czasu, ale mimo wszystko warto coś wykoncypować. Powodzenia!
    • Gość: ula Re: gdzie poznać normalnego męzczyznę? IP: *.3miasto.net 07.08.01, 13:29
      Zajęcia dodatkowe - pomagają i owszem zająć czas - ja polecam aerobic - pomaga
      odreagować stres, poprawia kondycję i figurę - ale niestety nie pomaga znaleźć faceta. A
      jesli rzeczywiscie ci normalni w odpowiednim wieku ( wychowawcy na koloniach są
      rzeczywiscie za młodzi) chodzą po górach jak nikt nie chodzi, skaczą ze spadochronów i
      w ogóle są bardzo zajęci sobą to może to jest odpowiedź dlaczego tak trudno ich znaleźć.
      A może zamiast skupiać się tak bardzo nad sobą niech też wychylą trochę nosa na
      zewnątrz?
      • Gość: jaro Re: gdzie poznać normalnego męzczyznę? IP: 62.87.254.* 07.08.01, 13:44
        ...Mają pracę, niektórzy już rodzinę, a co to znaczy "na zewnątrz". (W tłumie
        ludzi, nawet w dyskotece jestem anonimowy, to odpowiednie towarzystwo sprawia,
        że można normalnych facetów odróżnić od innych. A czy to facet czy kobieta,
        powinni być trochę "sobą" zajęci, przez to są interesujący). Poza tym ja się
        nie ukrywam. Wiele osób mnie zna, tylko że w moim środowisku... i to dotyczy
        innych. A że ich mało, bo kryzys wychowania dotknął i rodzinę i instytucje
        wychowawcze, rozwija się dochodowa kultura masowa... Jeśli społeczeństwo
        popiera wartośi banalne, krzyczy się o cenzurze, jeśli ktoś chce traktować
        środki przekazu jako coś opiniotwórczego i kulturotwórczego, to nie dziwota, że
        wiele dzieci się po drodze do dorosłości gdzieś zawierusza. "takie
        rzeczypospolite, jakie ich młodzieży chowanie". Czy teraz w szkole są lekcje
        dobrych manier? Przecież to ciemnogród, kto by się tego uczył, kto by planował
        swoje działanie, spontan się liczy. A ja wiem, że prawdziwy spontan to taki co
        ma reguły. (A kto teraz potrafi wymyślać inteligentne reguły). Zanikł taniec
        towarzyski itp. a ulicami rządzą ci, co potrafią się lepiej mścić. Więc ja
        sobie jadę z przyjaciółmi na basen, bo pogoda "basenowa". Hej!
        • Gość: ula Re: gdzie poznać normalnego męzczyznę? IP: *.3miasto.net 07.08.01, 14:35
          Czyli wszystko teraz można załatwić tylko przez znajomosci - nawet faceta. No cóż muszę
          popytać znajomych.
          • Gość: Ava Re: gdzie poznać normalnego męzczyznę? IP: *.szczecin.cvx.ppp.tpnet.pl 07.08.01, 15:40
            tak, tak wszystko wyglada na to, ze "normalny" to towar cokolwiek deficytowy,
            "spod lady". Co do aerobiku - to tez korzystam ale co z tego jak na sali same
            kobitki, mężczyźni i owszem ale na siłowni a ja z moja "piórkową" wzbudziłabym
            tam ogólna wesołość. Spadochrony,karate i skałki, to tez nie jest to czego
            bardzo chciałabym spróbować, bungee tez odpada...
            Aha, taniec towarzyski, swietna sprawa-czy ktoś moze polecic dobra szkołę tańca
            w Szczecinie?
            Pozdr.
            • Gość: ula Re: gdzie poznać normalnego męzczyznę? IP: *.3miasto.net 07.08.01, 15:47
              A może nie trzeba skakać, może wystarczy , że ubiorę się w spadochron - tak to może
              być nawet interesujące, pójdę w tym spadochronie na Monciak w Sopocie - myslicie, że
              poznam "normalnego" ??
            • Gość: Ava Re: gdzie poznać normalnego męzczyznę? IP: *.szczecin.cvx.ppp.tpnet.pl 07.08.01, 15:53
              obawiam sie Ula ze ściągnełaś bys jak magnes wszystkich dewiantów z okolicy,
              którzy uznaliby Cie za super babkę ;)))
              • Gość: ula Re: gdzie poznać normalnego męzczyznę? IP: *.3miasto.net 07.08.01, 16:02
                No widzisz czyli spadochron odpada, bo ja szukam "normalnego". Oj, cos ten Jaro
                nakręcił - i jak tu polegać na mężczyznach.
              • Gość: Ava Re: gdzie poznać normalnego męzczyznę? IP: *.szczecin.cvx.ppp.tpnet.pl 07.08.01, 16:11
                taaaak, niby, że to takie proste, w końcu wystarczy pojechać na obóz przetrwania
                żeby znaleźc jeszcze dobrze zachowany okaz NORMALNEGO...
                ...a kiedys wystarczyło upuścić chusteczkę...
                Pozdr.
                • Gość: Janek Re: gdzie poznać normalnego męzczyznę? IP: *.ipartners.pl 07.08.01, 16:37
                  Są tacy co podnoszą chusteczki.... a robia to tak szybko, że zderzenie i guz
                  murowane. Ale cóż nie każdy jest idealny, ja też.
                  Kurcze, tylko nie uciekajcie dziewczyny wszystkie na obozy przetrwania, bo inni
                  prawdziwi będą niepocieszeni....
                  Czy ja jestem "prawdziwy"?
                  Dobre sobie, ale jak brzmi...
                • Gość: Z Re: gdzie poznać normalnego męzczyznę? IP: 192.168.0.* / 213.77.42.* 07.08.01, 17:18
                  Gość portalu: Ava napisał(a):

                  > ...a kiedys wystarczyło upuścić chusteczkę...

                  A teraz ani zakutych łbów (czytaj: RYCERZY) - "pod pancerzem duszno" , a znaleźć
                  chusteczkę z inicjałami ...
                  Który normalny facet schyli się po jednorazową??!

                  Po co się od razu oszpecać - trzeba umożliwić poznanie się, ale nie od razu face
                  to face.
                  • Gość: Ava Re: do Z IP: *.szczecin.cvx.ppp.tpnet.pl 08.08.01, 09:50
                    Gość portalu: Z napisał(a):

                    > Gość portalu: Ava napisał(a):
                    >
                    > > ...a kiedys wystarczyło upuścić chusteczkę...
                    >
                    > A teraz ani zakutych łbów (czytaj: RYCERZY) - "pod pancerzem duszno" , a znaleź
                    > ć
                    > chusteczkę z inicjałami ...
                    > Który normalny facet schyli się po jednorazową??!
                    >
                    > Po co się od razu oszpecać - trzeba umożliwić poznanie się, ale nie od razu fac
                    > e
                    > to face.

                    A jak? Wybierasz się na bal maskowy :)))?
                    Pozdr.
                    • Gość: Z Re: do Avy IP: 192.168.0.* / 213.77.42.* 08.08.01, 18:16
                      Bal maskowy! Wow to prawie tak jak tu na forum, rozmawiamy, widzimy adresy
                      (maski), ale nic więcej. Z chęcią wybrałbym się na bal maskowy ale nie
                      wirtualny.
                      • Gość: Ava Re: do Z IP: *.szczecin.cvx.ppp.tpnet.pl 09.08.01, 10:37
                        Gość portalu: Z napisał(a):

                        > Bal maskowy! Wow to prawie tak jak tu na forum, rozmawiamy, widzimy adresy
                        > (maski), ale nic więcej. Z chęcią wybrałbym się na bal maskowy ale nie
                        > wirtualny.

                        Poczekamy do karnawału? czy moze Wenecja?

    • nimuek Re: gdzie poznać normalnego męzczyznę? 07.08.01, 18:01
      normalni zeszli do podziemia i czekaja na lepsze czasy ;-) a zamiast ulotek
      propagandowych maja Interenet :)
      • Gość: xyz Re: gdzie poznać normalnego męzczyznę? IP: *.ostrow-wielkopolski.sdi.tpnet.pl 08.08.01, 02:15
        dokładnie tak jak piszesz pozdr
        • Gość: jaro Re: gdzie poznać normalnego męzczyznę? IP: 62.87.254.* 08.08.01, 06:01
          • Gość: Ava Re: gdzie poznać normalnego męzczyznę? IP: *.szczecin.cvx.ppp.tpnet.pl 08.08.01, 09:59
            na ile mozna poznać sie przez internet? i jak długo mozna się tak poznawać?
            czy to ma nam zastapić kontakt z "żywym" człowiekiem?
            czy juz nie liczy się ten pierwszy "błysk w oku" i "motylki w brzuchu" ?
            Pozdrawiam wszystkich "realnych" :))))
            • Gość: ula Re: gdzie poznać normalnego męzczyznę? IP: *.3miasto.net 08.08.01, 10:14
              Uff, ja to przez to forum niedługo pracę stracę.
              Poznawanie przez internet jest dobre na chwilę, na początek ( chyba jedyna szansa
              poznać kogos z zewnątrz), bo później powinno być kino, spacer, wino - a jak to w
              wirtualnym swiecie?
              • Gość: Aguś Re: gdzie poznać normalnego męzczyznę? IP: 10.2.5.* / *.Elektron.pl 08.08.01, 10:36
                No naprawdę to forum działa jak najlepszy narkotyk. Pierwsze co robię po
                przyjściu do pracy odpalam sprzęt i niecierpliwie odczytuję to, co przez czas
                mojej nieobecności napisaliście. Skoro tylu normalnych jest w sieci, to czemu
                ich nie ma w realu? Więc może odpowiedzią na zadane pytanie jest - szukaj
                normalnych w sieci (patrz film "Masz wiadomość"). Buziaki dla wszystkich
                normalnych :))))))))))))))))))))))
              • Gość: sara Re: gdzie poznać normalnego męzczyznę? IP: 217.11.136.* 09.08.01, 13:45
                Wlasnie! wino!!!
            • mariposa internet 08.08.01, 11:42
              kiedys tak sobie myslalam, ze jest to idealne medium, stworzone do dialogu dusz
              i umyslow. nieskrepowany przeplyw mysli nieskazony fizycznoscia, hormonami,
              feromonami i innymi spaczeniami.
              tylko, ze my chyba psychicznie nie nadazamy za rozpedzona lokomotywa postepu
              technicznego. na poczatku strasznie mnie draznilo, ze ktos po drugiej stronie
              druta chce wiedziec, ile mam lat, jakie mam oczy, wlosy czy chocby barwe glosu.
              pozniej zauwazylam te ciekawosc, moze nie tak wielka, ale zawsze, u siebie i
              kryzys jaki niechybnie czeka kazda wirtualna przyjazn, kiedy nie ma punktu
              zaczepienia w "realu". no i troszke sie zrazilam.

              na wszystkich intermaniakow czyha jednak ogromne niebezpieczenstwo. dla
              wlasnego uzytku nazwalam je "syndromem adaptacji filnowej".

              czy podobala Wam sie kiedys jakas adaptacja dziela literackiego, ktore w
              wersji "drukowanej" zrobilo na Was ogromne wrazenie?

              • mariposa Re: internet-syndrom adaptacji 08.08.01, 11:43
                choc podobno "Swiat wg Garpa" jest wyjatkiem ;-))).

                mimo wszystko nie przestawajcie czytac, marzyc i ogladac! ;-)
                • Gość: ula Re: internet-syndrom adaptacji IP: *.3miasto.net 08.08.01, 12:07
                  A "Bridget Jones" - głupotka, ale równie smieszna drukowana jak i na ekranie. A ujrzenie
                  Marka Darcy "na żywo" -o, zdecydowanie lepsze.
                  • onnanohito Re: do Uli 08.08.01, 16:24
                    Ula!!! Czy to ta sama Ula, która pisze o B.M??Ja tez jestemk z Gdańska,
                    pozdrawiam Cię i mówię Ci - normalnego faceta można WSZĘDZIE spotkać, tylko
                    trzeba coś robić. Chodzić gdzieś, kupić sobie psa i z nim biegać, itp. itd. Do
                    domu do Ciebie może przyjdzie przystojny listonosz, ale czy Ty chcesz
                    listonosza? POZDRAWIAM cię bardzo serdecznie i trzymam za Ciebie kciuki.Uda Ci
                    się!!! Niedługo trafisz na swoją połówkę, czego tam będziesz sobie życzyć -
                    pomidora czy pomarańczy!!!
                    • Gość: ULA Re: do ONA..... IP: *.3miasto.net 09.08.01, 09:25
                      Ujj, jak to fajnie, że ktos jeszcze jest z Gdanska. Na psa nie mam szans, wczoraj weszłam na strone
                      b.m., ale trzeba podac swój adres mail-owy ( nie mogę podać adresu do pracy) - no i sprawa sie
                      rypła. Czy jeszcze co mogę zrobić???, pozdrawiam.
                      • Gość: Malwa Re: do ONA..... IP: *.kozienice.sdi.tpnet.pl 09.08.01, 12:01
                        Gość portalu: ULA napisał(a):

                        > Ujj, jak to fajnie, że ktos jeszcze jest z Gdanska. Na psa nie mam szans, wczor
                        > aj weszłam na strone
                        > b.m., ale trzeba podac swój adres mail-owy ( nie mogę podać adresu do pracy) -
                        > no i sprawa sie
                        > rypła. Czy jeszcze co mogę zrobić???, pozdrawiam.

                        Żaden problem, są przecież darmowe konta, chociażby w GW

              • Gość: Malwina Re: internet IP: *.abo.wanadoo.fr 29.08.01, 13:36
                i wlasnie dlatego w momencie gdy zainteresowanie osoba jest dostateczne nie mozna pozwolic na
                epistolarne delirium i projekcje fantazmow (?) tylko ruszyc sie pupskiem i spotkac.
                Net=ulica=praca=dyskoteka=market=itd itp. why not ??????????? oddiabolizujmy net !
                a jesli ochota na literature, zostanmy w literaturze. zalezy. jak. kiedy. gdzie. z kim. po co.
    • Gość: Papas Re: gdzie poznać normalnego męzczyznę? IP: *.swietochlowice.dialup.inetia.pl 09.08.01, 00:06
      Zapewniam Cię EVO że tacy normalni istnieją. Trzeba jednak zastanowić się nad
      tym co uważasz za normalne u faceta i czego właściwie oczekujesz.
      Z tych kilku zdań które napisałaś wynika że Twoje poszukiwania są bardzo
      ukierunkowane i prawdopodobnie niezbyt dobrze się orientujesz co lub czym jest
      normalność faceta.
      Sądzę że możesz w ten sposób zastanawiać się nad tym problemem przez całe życie
      ponieważ to Ty właśnie nie chcesz dostrzec tej normalności.
      Sprzątam,gotuję, robię wszystko co należy, dbam o dom, wykonuję wiele innych
      spraw,jestem, pracowity,grzeczny, nie konfliktowy,a wiele kobiet w życiu
      patrzyło na mnie dziwnie ponieważ z tych właśnie powodów wydawałem się im
      nienormalny.One moją normalnośc widziały jedynie przez pryzmat łóżka, kasy,i
      wszelakich innych rozrywek korzystnych szczególnie dla nich samych.
      Nienormalny byłem także z tego powodu że jestem dużym facetem po 45-ce,i ważę
      ponad 100kg. Jakie więc są te WASZE kobiece wartośći normalnego chłopa.
      • Gość: jaz Re: gdzie poznać normalnego męzczyznę? IP: 195.117.159.* 09.08.01, 07:56
        A co zrobic z tymi wsystkimi faceteami , którzy 5. 10. 15 lat temu wydawali się
        normalni albo nawet więcej, a teraz ich normalnośc to gnębienie żony i dzieci
        albo ucieczka od nich , bo trzeba jeszcze pozyć, bo ich stac na więcej niż taka
        normalna , przeciętna żona ?
        • Gość: jaro Re: gdzie poznać normalnego męzczyznę? IP: 62.87.254.* 09.08.01, 13:15
          W tym jest problem.. Ale to częściowo to kwestja charakteru. Poza tym sposoby
          rozwiązywania konfliktów... Częściowo można się nauczyć, częściowo trzeba to
          czuć. Można spróbować przewidywać, ale to chyba materiał na nowy wątek...

          P.S. Pozdrowienia dla wszystkich 100 i 100+!
          • malwinamalwina Re: gdzie poznać normalnego męzczyznę? 09.08.01, 21:39
            bardzo lakoniczna odpowiedz na pytanie : NA NECIE.
            • Gość: mariposa Re: gdzie poznać normalnego męzczyznę?-do Malwiny IP: 195.94.213.* 10.08.01, 11:48
              malwinamalwina napisał(a):

              > bardzo lakoniczna odpowiedz na pytanie : NA NECIE.

              Es-tu sure?

              a jak sie ustosunkujesz do mojej poprzedniej wypowiezi?

    • Gość: ula Re: Kalifornia dream IP: *.3miasto.net 10.08.01, 08:19
      Uwaga, mam ważną informację. Wczoraj wyczytałam, że "normalnych" odkryto w Kaliforni.
      Tam na jedną babkę przypada 8 facetów !!!!!, więc oni tam bardzo się starają, żeby dla
      siebie cos zdobyć: dbają o siebie, przescigają się w pomysłach jak kobiecie
      zaimponować, wiecie przy takich proporcjach muszą się bardzo wysilać - i co
      dziewczyny??, ja już się rozmarzyłam.......
      • Gość: Aguś Re: Kalifornia dream IP: 10.2.5.* / *.Elektron.pl 10.08.01, 08:22
        no dobra, ale to jednak trochę daleko. A może by im podpowiedzieć że u nas jest
        odwrotnie tzn. 8 kobiet na 1 faceta?
        • Gość: Z Re: Kalifornia dream IP: 192.168.0.* / 213.77.42.* 10.08.01, 11:24
          8 na 1 !! I to ma być normalne? Kiedyś normą był ogół a nie margines. Może
          wiesz jaki jest powód tak dużego wytrzebienia kobiet w Kaliforni? Jeżeli
          normalność tych facetów polega na tym, że twierdzą iż "Dobra kobieta to martwa
          kobieta", to: Należy podziwiać te kobiety które przetrwały!

          Do Avy: Wenecja ok, ale chyba tylko Kaszubska bo przez granicę w takim stroju...
          • Gość: ula Re: Kalifornia dream - do Z. IP: *.3miasto.net 10.08.01, 12:25
            Ależ chłopie poczytaj uważnie , oni o nie dbają a nie usmiercają. I sytuacja taka (8:1)
            może nie jest najbardziej normalna, ale faceci w niej reagują normalnie.
            • Gość: Z Re: Kalifornia dream - do Uli IP: 192.168.0.* / 213.77.42.* 10.08.01, 15:27
              Chyba jednak lepiej znam facetów. Uważasz że jak jest ich ośmiu, to jeden
              zaznaje szczęścia, a pozostałych siedmiu (krasnoludków chyba) jest szczęśliwych
              jego szczęściem? Taki model nie może się sprawdzić.
              • Gość: ula Re: Kalifornia dream - do Z IP: *.3miasto.net 10.08.01, 15:36
                ALEŻ NIE !!!!!
                Tam jest po po prostu większa konkurencja , żeby zdobyć babkę ( a to jest dla nas znacznie
                wygodniejsza sytuacja, niż tutaj, kiedy jeszcze muszę o faceta konkurować z facetem !!( list
                Marcina).
                • Gość: Z Re: Kalifornia dream - do Uli IP: 192.168.0.* / 213.77.42.* 10.08.01, 15:53
                  Hm. Konkurencja - ok. Nie uchylam się, ale tylko między facetami o kobietę (nie
                  ubliżając innym). Nie trzeba chyba jednak jechać tak niedaleko (do Kaliforni).
                  Myślę że i na polskim podwórku istnieje takie "współzawodnictwo" . Może nie
                  8:1, ale zawsze.
    • Gość: jaz Re: gdzie poznać normalnego męzczyznę? IP: 195.117.159.* 10.08.01, 11:47
      Normalnych facetów nie ma !!
      Jeżeli komuś się wydaje że są , to jest to tylko wytwór wyobraźni ( i marzeń).

      Już dawno temu D. Rinn śpiewała taką ładną piosenkę o podobnym temacie...
    • Gość: Marcin Re: gdzie poznać normalnego męzczyznę? IP: *.czestochowa.sdi.tpnet.pl 10.08.01, 14:56
      Generalnie tu jest problem. Prawdziwych meżczyzn nie ma. Prawdziwy mężczyzna to
      wytwór kobiecej wyobraźni. A tak w ogóle sam szukałem i niestety nie znalazłem.
      Jeśli jakiś się znajdzie to niech do mnie napisze ;-) kulinek@poczta.fm
    • w_kulik Re: gdzie poznać normalnego męzczyznę? 25.08.01, 11:44
      Nie ma normalnych facetów. Co więcej, nie ma nikogo normalnego, gdyż normalnośc
      to zaledwie matematyczne uśrednienie cech, które u każdego wystepują w innym
      natężeniu. Szukanie normalnego faceta ma mniej sensu niż czekanie na księcia z
      bajki. Chyba Beria powiedział: Pokażcie mi człowieka, a ja znajdę na niego
      paragraf. Spytaj się jakiegoś psychiatry czy nie miał racji.
      • Gość: asia Re: gdzie poznać normalnego męzczyznę? IP: *.sienna14.enetwork.pl 25.08.01, 12:45
        wszyscy sa normalni poza tymi z ktorymi chodzilam
    • myszkin Re: gdzie poznać normalnego męzczyznę? 26.08.01, 19:37
      Gość portalu: Eva napisał(a):

      > czy tacy "normalni" jeszcze istnieją? jesli tak to gdzie ich spotkać?
      > mam to nieszczescie spotykać albo żonatych-szukających przygód, młodszych-
      > strasznie napalonych, typowych "bojków" z dyskoteki, pubu -intelektualne zera
      > lub takich z problemami "psychiczno-egzystencjonalnymi" typu-kochałem kiedyś
      > jedną i jestem uczuciowo "wypalony"...
      > gdzie są Ci normalni?

      Sadzac z listu nie masz juz 18 lat i jestes wolna.
      Bez obrazy, chcialbym zebys stosujac swoja kategoryzacje okreslila sama siebie.
      Myszkin

      • Gość: Eva do Myszkina... IP: *.szczecin.cvx.ppp.tpnet.pl 27.08.01, 15:13
        myszkin napisał(a):

        > Gość portalu: Eva napisał(a):
        >
        > > czy tacy "normalni" jeszcze istnieją? jesli tak to gdzie ich spotkać?
        > > mam to nieszczescie spotykać albo żonatych-szukających przygód, młodszych-
        > > strasznie napalonych, typowych "bojków" z dyskoteki, pubu -intelektualne z
        > era
        > > lub takich z problemami "psychiczno-egzystencjonalnymi" typu-kochałem kied
        > yś
        > > jedną i jestem uczuciowo "wypalony"...
        > > gdzie są Ci normalni?
        >
        > Sadzac z listu nie masz juz 18 lat i jestes wolna.
        > Bez obrazy, chcialbym zebys stosujac swoja kategoryzacje okreslila sama siebie.
        > Myszkin

        Hmm, to proste, skoro wymieniłam cechy które mi u męzczyzn nie odpowiadają
        (jeszcze troche by sie znalazło :))) to możesz się chyba domysleć, że nie jestem
        głupia dzierlatką, która szuka tylko zabawy i nowych wrażeń...
        To nie oznacza też że moja "kategoryzacja" jest tak jednokierunkowa jakby sie
        zdawało czytając mój tekst... a ja? czy jestem normalna? tak, jestem, bardzo,
        aż do bólu...
        • myszkin Do Evy 27.08.01, 23:43
          Gość portalu: Eva napisał(a):

          > myszkin napisał(a):
          >
          > > Gość portalu: Eva napisał(a):
          > >
          > > > czy tacy "normalni" jeszcze istnieją? jesli tak to gdzie ich spotkać?
          > > > mam to nieszczescie spotykać albo żonatych-szukających przygód, młods


















          > zych-
          > > > strasznie napalonych, typowych "bojków" z dyskoteki, pubu -intelektua
          > lne z
          > > era
          > > > lub takich z problemami "psychiczno-egzystencjonalnymi" typu-kochałem
          > kied
          > > yś
          > > > jedną i jestem uczuciowo "wypalony"...
          > > > gdzie są Ci normalni?
          > >
          > > Sadzac z listu nie masz juz 18 lat i jestes wolna.
          > > Bez obrazy, chcialbym zebys stosujac swoja kategoryzacje okreslila sama si
          > ebie.
          > > Myszkin
          >
          > Hmm, to proste, skoro wymieniłam cechy które mi u męzczyzn nie odpowiadają
          > (jeszcze troche by sie znalazło :))) to możesz się chyba domysleć, że nie jeste
          > m
          > głupia dzierlatką, która szuka tylko zabawy i nowych wrażeń...
          > To nie oznacza też że moja "kategoryzacja" jest tak jednokierunkowa jakby sie
          > zdawało czytając mój tekst... a ja? czy jestem normalna? tak, jestem, bardzo,
          > aż do bólu...

          Evo, z uporem maniaka, ktorego zloszcza wszystkie feminizmy - idiotyzmy -
          seksizmy, pytam dlaczego dzielisz ludzkosc na te beznadziejna i te do ktorej ty
          nalezysz. Skoro juz wymyslilas kategoryzacje, to pograjmy w te gre, ja Myszkin
          spotkalem sie z:

          1. Zamezne szukajace przygod
          2. Mlodsze i napalone
          3. Typu kochalam kiedys i jestem emocjonalnie wypalona. (Chcialabym, ale boje sie)
          Spotkalem takze:
          5. Badz dobry dla mnie i mojego dziecka
          6. Jakie masz mieszkanie i ile zarabiasz
          7. Po dzisiejszej ( pierwszej) nocy nie dzwon juz do mnie
          8. Zartujesz sobie ze mnie ( w odpowiedzi na komplementy )
          9. Pojde z toba do lozka, ale nie jestem pierwsza lepsza
          itd. itd.

          Prosze panow o dopisanie swoich kategorii


          • Gość: justyna Re: Do Evy IP: *.sejm.gov.pl 28.08.01, 11:50
            Ciesze sie, ze grzebiac w internecie trafilam na dyskusje tego Forum, bo
            potwierdzaja mi sie fakty, ktorych isnienia sama sie domyslalam ale nie bylam
            pewna, bo tak to juz hjest na tym swiecie, ze ludzie sa rozni i to jest wlasnie
            najwspanialsze, ze ciagle nas czym zaskakuja i dzieki temu nie jest nudno. Ale
            musimy sie tez pogodzic z jednym faktem, ze nie wszystkich my lubimy i nie
            wszyscy nas beda lubic. Tak tez jest w relacjach damsko-meskich. To nie
            wystarczy, ze ja pomysle, ze on jest idealny dla mnie i wtedy wszystko bedzie
            super. Tutaj jak i w wielu innych dziedzinach zycia zgoda musi byc obopolna.
            I nie mozna podchodzic do tego z calym mnostwem uprzedzen, a tak zaczela sie ta
            cala dyskusja. Bo chaslo :Gdzie sa ci porzadni, normalni faceci ma juz od razu
            w podtekscie sens, ze tych facetow nie ma. A przeciez wystarczy lubic siebie i
            pozytywnie patrzec na otocazenie i w tym momencie to juz nikt z naszego
            otoczenia nie jest wcale taki beznadziejny. Tylko wszyscy maja w sobie cos
            pieknego. I wtedy tez mamy zagwarantowane to, ze ten KTOS sie znajdzie.

            Zycze wiekszej radosci w serduchu.
            • myszkin Re: Do Evy 28.08.01, 12:14
              Bardzo podoba mi sie Twoja wypowiedz, Justyno.
              • Gość: justyna Re: Do Evy IP: *.sejm.gov.pl 28.08.01, 12:59
                Dzieki.
                Tylko to jest tak, ze czasami ciezko jest tak obiektywnie i oiptymistycznie
                podchodzic do tego wszystkiego. Czasami nic sie nie chce, ale o tym nie nalezy
                pamietac, trzeba zachowywac tylko to co jest pozytywne, szczegolnie gdy chodzi
                o informacje o innych ludziach. Trzeba uczyc sie wybaczac bledy, bo czlowiek
                idealny nie istnieje, a gdyby istnial to bylby smiertelnie nudny.
    • Gość: Donka Re: gdzie poznać normalnego męzczyznę? IP: 195.94.222.* 27.08.01, 13:41
      Evo,

      to co przytrafilo mi sie w ciagu ostatnich kilku miesiecy jest typowym
      przykladem na to ze cuda sie zdarzaja, czyli ze istnieja na tym swiecie
      normalni faceci. Wczesniej bylam zwiazana z zonatym mezczyzna, a jeszcze
      wczesniej z wielbiacym tylko samego siebie intelektualista. Moglabym jeszcze
      kilku wymienic, ale nie o to chodzi. Otoz, Ci normalni, tzn. potrafiacy okazac
      uczucie, opiekunczy, inteligentni, madrzy, bystrzy, romantyczni etc. istnieja.
      Pojawil sie taki w moim zyciu, tak naprawde gdy go wcale nie szukalam. Mysle ze
      wlasnie na tym to polega, mysl pozytywnie, pamietaj ze cokolwiek sie dzieje,
      wszechswiat Ci sprzyja a ON zjawi sie predzej czy pozniej i nic na sile.
      powodzenia.
      • Gość: Janek O mężczyznach IP: *.ipartners.pl 27.08.01, 16:48
        Mozna takich wymarzonych znaleźć nawet na Tym forum (lub bliźniaczych w ramach
        GW). Poszukajcie, poczytajcie, a znajdziecie.

        Pozdrowienia
      • Gość: Ped Re: gdzie poznać normalnego męzczyznę? IP: 212.191.70.* 28.08.01, 10:35
        Trzeba wyjechac na wies . Mlodzi rolnicy wiedna w
        bezzenstwie. Odsylam do artykulu w "Polityce " :"Stary
        bez pary ".
    • Gość: olena# Re: gdzie poznać normalnego męzczyznę? IP: *.icpnet.pl 29.08.01, 22:17
      Skoro istnieją bilety ulgowe i NORMALNE, to NORMALNI FACECI, jak sądzę też. :-))

      Tak w ogóle, dziękuję jaro. To, co napisał, bardzo mnie pokrzepiło.
      Do tej pory - szukałam nie tam, gdzie możnaby ich znależć.

      Pozdrawiam was wszystkich i życzę, by udało się wam spotkać normalnego faceta,
      bądż kobietę.
      Olena
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka