Dodaj do ulubionych

czy sex z prostytutką jest moralnie negatywny?

27.11.03, 12:45
co o tym sądzicie?
czy to złe - zpłacić i otrzymać "usługę".
Wydaje mi się ze taki układ jest uczciwy i czysty. Płacisz - dostajesz.
To jak zakupy w hipermarkecie.
Obserwuj wątek
    • Gość: gf Re: czy sex z prostytutką jest moralnie negatywny IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.11.03, 12:47
      nie to nie jest źle
      w sumie dość żałośnie (jak każdy ersatz) ale nie ma w tym nic nagannego :)
      • albercik_x Re: czy sex z prostytutką jest moralnie negatywny 27.11.03, 12:56
        Gość portalu: gf napisał(a):

        > nie to nie jest źle
        > w sumie dość żałośnie (jak każdy ersatz) ale nie ma w tym nic nagannego :)

        żałośnie?? dlaczego??
        jesli potrzebujesz miłości, tej prawdziwej, to idziesz na randke, jeśli
        potrebujesz skrócić włosy idziesz do fryzjera, jeśli potrzebujesz relaksu
        idziesz na masaż, jeśli potrzebujesz ostrego masażu, lub/i rozładowania
        napięcia idziesz do agencji towarzyskiej. co w tym złego? chyba że zrobisz
        krzywdę tej dziewczynie.
        • quba Re: czy sex z prostytutką jest moralnie negatywny 27.11.03, 12:59
          albercik_x napisał:

          > Gość portalu: gf napisał(a):
          >
          > > nie to nie jest źle
          > > w sumie dość żałośnie (jak każdy ersatz) ale nie ma w tym nic nagannego :)
          >
          > żałośnie?? dlaczego??
          > jesli potrzebujesz miłości, tej prawdziwej, to idziesz na randke, jeśli
          > potrebujesz skrócić włosy idziesz do fryzjera, jeśli potrzebujesz relaksu
          > idziesz na masaż, jeśli potrzebujesz ostrego masażu, lub/i rozładowania
          > napięcia idziesz do agencji towarzyskiej. co w tym złego? chyba że zrobisz
          > krzywdę tej dziewczynie.

          no to po co pytasz skoro sam wiesz lepiej?
        • Gość: gf Re: czy sex z prostytutką jest moralnie negatywny IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.11.03, 13:09
          No tak, ale seks to coś więcej niż tych kilka śmiesznych ruchów.
          Ale ok, jedni zadowalają się McDonaldem inni nie. Chcę tylko powiedzieć, że
          nazywanie bigmaca sztuką kulinarną jest żałosne w moim odczuciu. Wot wsjo.
      • Gość: Teresa Re: czy sex z prostytutką jest moralnie negatywny IP: *.devs.ac-net.pl 27.11.03, 13:07
        dla mnie to nienormalne i niewlasciwe, bo to NIE jest taka sama usluga jak
        wszystkie inne
        ci wszyscy 'wyzwoleni' i otwarci na wszystko, rowniez na rzeczy zle,
        prawdopodobnie utracili zdolnosc rozrozniania dobra od zla
        ostatnio uslyszalam od znajomego o "wartosciowych prostytutkach", ale nie
        chcial, a raczej nie umial powiedziec nic wiecej o tych wartosciach
        • Gość: gf Re: czy sex z prostytutką jest moralnie negatywny IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.11.03, 13:10
          może niech dorośli ludzie robia jak uważają, skoro nikogo nie krzywdzą, a my
          nie dewaluujmy słowa "zło"
          • Gość: Teresa Re: czy sex z prostytutką jest moralnie negatywny IP: *.devs.ac-net.pl 27.11.03, 13:31
            alez krzywdza samych siebie, nawet jesli tak nie mysla i nie czuja
            • Gość: gf Re: czy sex z prostytutką jest moralnie negatywny IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.11.03, 13:33
              a skąd Ty to wiesz?
              • Gość: Teresa Re: czy sex z prostytutką jest moralnie negatywny IP: *.devs.ac-net.pl 27.11.03, 13:37
                a jakos zostalo mi to dane - mysle, ze z gory, a Tobie widac nie?
                • Gość: gf przemawiasz w imieniu Boga? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.11.03, 13:51
                  dawaj listy uwierzytelniające
                  • Gość: Teresa Re: przemawiasz w imieniu Boga? IP: *.devs.ac-net.pl 27.11.03, 13:56
                    nie mam, ale mam instynkt, mam sumienie i zasady moralne - to taki kompas
                    zyciowy - na wypadek, gdybys jednak nie wiedziala
                    moze kilka glebokich, powolnych oddechow?
                    • Gość: gf Re: przemawiasz w imieniu Boga? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.11.03, 14:01
                      może Tobie by się oddechy przydały, bo chyba grunt tracisz pod nóżkami swemi? :)

                      aha, więc ja nie mam sumienia i zasad moralnych, też dobrze.
                      otóż wyobraź sobie drogi Tartuufie, że istnieją inne niż Twoje, zasady moralne
                      zwane światopogladem liberalnym.

                      nie bedę natomiast ukrywać, ze mam w głebokiej pogardzie sędziów cudzej
                      moralnosci seksualnej.
                      • Gość: olo [...] IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.11.03, 14:10
                        Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
                        • Gość: gf Re: przemawiasz w imieniu Boga? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.11.03, 14:11
                          mocca? czy jej pan?
                    • j_ar Re: przemawiasz w imieniu Boga? 27.11.03, 14:01
                      >ale mam instynkt, mam sumienie i zasady moralne

                      ale czy cos wiecej mozesz powiedziec niz to, ze trzymasz sie zasad? czy to
                      takie trzymanie sie zasad i instynktu bez zastanawiania sie nad tym, czy
                      przypadkiem nie jest to blednie narzucone? no wiesz.. taka akceptacja bo tak
                      mnie wychowali i juz to starcza mi za pewnik...
                      • Gość: gf wiesz Jar, ja mam chyba wybrakowane sumienie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.11.03, 14:04
                        bo mi mówi, ze nie wolno oceniać czyjejś seksualności, jesli nie mam w niej
                        przemocy lub angażowania dzieci.
                        • j_ar Re: wiesz Jar, ja mam chyba wybrakowane sumienie 27.11.03, 14:11
                          dodalbym zwierzeta... :) i.. i warzywa (ogladalas 'noc na ziemi'? :)...

                          oczywiscie, tak samo uwazam, ze to sprawa zgody pomiedzy dwojgiem ludzi.. co
                          nie znaczy, ze nie moge sobie pokomentowac i sie posmiac..ale fakt, nic mi do
                          oceny ich zachowan
                      • Gość: Teresa Re: przemawiasz w imieniu Boga? IP: *.devs.ac-net.pl 27.11.03, 14:22
                        no, gdybys mnie choc troche znal, to nie przyszloby Ci do glowy, ze mozna mi
                        cokolwiek narzucic
                        trzymam sie z wyboru i mysle, ze wynika to wlasnie z glebszego przezucia,
                        raczej przezuwania, bo to nigdy nie ustaje to rozmyslanie nad problemami
                        egzystencjalnymi, nie ukrywam tez, ze czesc zasad, a raczej odstepstwo od nich
                        przecwiczylam na wlasnej skorze bolesnie(nie prostytucje!);
                        im dluzej zyje, tym bardziej widze cud dekalogu, ktory kiedys jawil mi sie jako
                        kaganiec, teraz widze go jako drogowskaz dany nam przez kochajacego nas
                        bezgranicznie ojca, po to by nam zaoszczedzic cierpien
                        • j_ar Re: przemawiasz w imieniu Boga? 27.11.03, 14:27
                          czy korzystajac ze swojej wiedzy, dekalogu i doswiadczenia mozesz okreslic na
                          czym polega krzywdzenie sie dziewczyn, ktore chca pracowac jako prostytutki? i
                          na czym polega krzydzenie sie osob korzystajacych z prostytucji?
            • j_ar Re: czy sex z prostytutką jest moralnie negatywny 27.11.03, 13:33
              tak? a jak krzywdza?..
      • tribeca Re: czy sex z prostytutką jest moralnie negatywny 02.12.03, 14:02
        dlaczego zakładasz, że to ersatz? może ktoś chce własnie seksu z prostytutką?
    • j_ar Re: czy sex z prostytutką jest moralnie negatywny 27.11.03, 13:33
      masz racje, jest to uklad czysty i zdrowy,ale... jezeli za tym nie stoi alfons,
      ktory zastraszyl dziewczyny...a ty idac do burdelu nie wiesz nic o tym, bo nikt
      ci nie powie, jezeli nie znasz tego srodowiska.. tak wiec idac na panienki do
      burdelu, placac alfonsiakowi napedzac mozesz wymuszenie kupczenia cialem na
      dziewczynie.... ot.. po prostu nigdy nie bedziesz wiedzial, czy sponsorujesz
      czyjas tragedie czy nie.. , chyba, ze poderwiesz panienke na dyskotece,
      zaciagniesz do domu i zaplacisz..oo.. to jest czysty uklad..ale czy zdrowy?
      hmmm.. hahaha...
    • qw5 Re: czy sex z prostytutką jest moralnie negatywny 27.11.03, 13:42
      Wiesz - świetne pytanie na dyskusje, co człowiek będzie inna opinia, wszak
      moralność to materia zrobiona z gumy, grubszej lub cieńszej ale jednak.

      Najlepszym wyznacznikiem moralności jest sumienie, jeśli Cię nie gryzie, to wal
      śmiało.
      Zgadzam się że jest to rodzaj usługi, wzbudza kontrowersje ponieważ jest to
      najintymniejsza z usług. Ponieważ wkracza na teren, gdzie potocznie sądzi się,
      że powinno królowac uczucie - najlepiej miłość. A tu tymczasem czysta
      fizjologia i do widzenia.

      Nie potępiam absolutnie osób, ktore korzystają z tego typu usług, ale gdyby
      ktoś zapytał mnie o opinie, powiedziałabym, że dużo zdrowiej i dla psychiki i
      dla ciała, znależć sobie kobietę, której nie trzeba by było płacić. Szukałabym
      przyczyn - dlaczego zdrowy mężczyzna ( pomijam epizody - typu ciekawość,
      przygoda itd ) dlaczego spełnia swoje potrzeby w taki właśnie sposób.
      • Gość: gf hihi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.11.03, 13:53
        > moralność to materia zrobiona z gumy, grubszej lub cieńszej ale jednak.

        niekiedy wręcz z lateksu ;D
        • qw5 Oj :) 27.11.03, 13:58
    • seksuolog Prostytucja jest... 27.11.03, 14:55

      zwykle zalosnym objawem zaburzen wyzszych obszarow
      psychiki przejawiajacym sie w zablokowaniu zdolnosci
      do bycia w zwiazku partnerskim lub jego patologii.
      Zamiast bycia z drugim czlowiekiem pozostaje zalatwianie
      potrzeby fizjologicznej, ewentualnie w nietypowej scenerii.

      Na sprawe mozna spojrzec z humanistycznego punktu widzenia:

      Zycie jest krotkie i jedna z jego najbardziej ciekawych
      stron jest mozliwosc jego przezywania z druga osoba. Prostytucja
      to strata czasu.





      • j_ar Re: Prostytucja jest... 27.11.03, 15:02
        oj... no daj spokoj.. czasem jest to chec polepszenia zycia w sferze
        materialnej, kiedy nie ma sie mozliwosci innego zarobkowania na poziomie nas
        satysfakcjonujacym...
        • Gość: ja Re: Prostytucja jest... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 27.11.03, 15:07
          ja byłam prostytutka i zanam wiele takich dziewczyn i uwaam ze głupoty pisza ci
          co oczerniaja nas..jak nikt tego nie robił lub nie był u prostytutka co moze
          wiedziec na ten temat???a jak to jaest byc ksiedzem i wogole tego nie
          robic..???.tez wypowie sie tysiace madrali gowno wiedzacych..troche tolerancji
          jest 21 wiek i bieda..pozatym kazdy robi to co lubi,a prostytutka prostytutce
          nie rowna znam moralne dziewczyny z kórewskimi chrakterami takich ludzi nalezy
          sie wystrzegac!!!
          • j_ar Re: Prostytucja jest... 27.11.03, 15:24
            daj spokoj, niewielu ludzi potepia takie zarobkowanie, nie kazdy oczywiscie
            widzialby siebie badz swoich najblizszych w takim zawodzie z radoscia, ale
            tolerancja jak najbardziej istnieje..co nie znaczy, ze nie ma ludzi, ktorzy
            chcieliby swoje morale silne i zdrowe przeszczepiac na sile innym
            • Gość: Renka Re: Prostytucja jest... IP: *.home.cgocable.net 27.11.03, 18:16
              forma ZARABIANIA pieniedzy.Czesto na narkotyki.Albo na kosmetyki, czy
              nieslubne dzieci.
              Wokol prostytutek zawsze jest konflikt z prawem. Dlatego uwazam, ze to zakala
              i gnida ludzkosci. WONT prostytutki!
              A za maz sie powydawac i byc dziwka dla jednego! Milosc uprawiac, a nie
              nierzad.
              Fe, prostytutka kojarzy mi sie z moczem i smierdzacym facetem, ktorego musi
              wachac i lizac, bleeeeeee Po takim smierdziuchu, ktory moze ma trypra albo
              AIDS zabiera sie do wymietolonego businessmana, ktory tez sie nie myl, bo nie
              zdazyl, musial przeciez zarobic na lunch.Ale, co tam, slyszalam jak mowil: a
              od czego ona jest, niech mi wylize!
              Prostytucja to upodlenie kobiety i mezczyzny. Jak sobie pomysle o tym, ze
              przypadkowi mezczyzni korzystaja z jej uslug, a potem sie zenia i kochaja ze
              swoja malzonka, to mi sie to kojarzy z larwami owsikow lazacych po jedwabnej
              poscieli. Bluueee, chyba sie zrzygam.
              • albercik_x Re: Prostytucja jest... 28.11.03, 14:28
                Gość portalu: Renka napisał(a):

                > forma ZARABIANIA pieniedzy.Czesto na narkotyki.Albo na kosmetyki, czy
                > nieslubne dzieci.
                > Wokol prostytutek zawsze jest konflikt z prawem. Dlatego uwazam, ze to zakala
                > i gnida ludzkosci. WONT prostytutki!
                > A za maz sie powydawac i byc dziwka dla jednego! Milosc uprawiac, a nie
                > nierzad.
                > Fe, prostytutka kojarzy mi sie z moczem i smierdzacym facetem, ktorego musi
                > wachac i lizac, bleeeeeee Po takim smierdziuchu, ktory moze ma trypra albo
                > AIDS zabiera sie do wymietolonego businessmana, ktory tez sie nie myl, bo nie
                > zdazyl, musial przeciez zarobic na lunch.Ale, co tam, slyszalam jak mowil: a
                > od czego ona jest, niech mi wylize!
                > Prostytucja to upodlenie kobiety i mezczyzny. Jak sobie pomysle o tym, ze
                > przypadkowi mezczyzni korzystaja z jej uslug, a potem sie zenia i kochaja ze
                > swoja malzonka, to mi sie to kojarzy z larwami owsikow lazacych po jedwabnej
                > poscieli. Bluueee, chyba sie zrzygam.





                masz dużo racji, ale...
                znam taką jedną i to nie jest tak jak piszesz.

                w kwestii formalnej:
                1. zawsze przed obsługą klienta ona bierze prysznic i on też,
                2. to "lizanie" jak to nazwalas robi przez prezerwatywe, więc liże gume.
                3. A śmierdzielów nie obsługują.
                tak przynajmniej jest w agencjach. bo tirówki to inna bajka...
              • Gość: gf hehe IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.11.03, 14:42
                a luksusowe call girls też Ci się tak kojarzą? ;)
              • jmx Re: Prostytucja jest... 03.12.03, 01:29
                Gość portalu: Renka napisał(a):

                > forma ZARABIANIA pieniedzy.Czesto na narkotyki.Albo na kosmetyki, czy
                > nieslubne dzieci.
                > Wokol prostytutek zawsze jest konflikt z prawem. Dlatego uwazam, ze to
                zakala
                > i gnida ludzkosci. WONT prostytutki!

                Jest podaż jest i popyt. Gdyby nie było chętnych na korzystanie z takich usług
                to nie byłoby całej sprawy.
                • malvvina Re: Prostytucja jest... 03.12.03, 09:02
                  wypowiedzi renki przyprawiaja mnie zazwyczaj o mdlosci
                  obok papci
                  w formie "bebechowej"
                  ekstremalnie i bez nuansow
                  bllleeee
                  taka duza dziewczynka i nic z tego swiata nie kapuje - oj nieladnie

                  nie chodzi o popyt i podaz lecz o stosunek do kobiet (wlasnie ten towarowy -
                  dwa wielblady i jedna koza za te brunetke plizzz !)
                  Stosowac prawa rynku do osoby to godne targu niewolnikami.
                  Olé.


                  > > forma ZARABIANIA pieniedzy.Czesto na narkotyki.Albo na kosmetyki, czy
                  > > nieslubne dzieci.
                  > > Wokol prostytutek zawsze jest konflikt z prawem. Dlatego uwazam, ze to
                  > zakala
                  > > i gnida ludzkosci. WONT prostytutki!
                  >
                  > Jest podaż jest i popyt. Gdyby nie było chętnych na korzystanie z takich
                  usług
                  > to nie byłoby całej sprawy.
                  >
          • seksuolog Doswiadczona prostytutka 27.11.03, 19:09
            Gość portalu: ja napisał(a):

            > ja byłam prostytutka i zanam wiele takich dziewczyn i uwaam ze głupoty pisza
            >ci co oczerniaja nas..jak nikt tego nie robił lub nie był u prostytutka co
            >moze wiedziec na ten temat???

            Masz ogromne doswiadczenie w obsludze klientow?
    • Gość: frustro Re: czy sex z prostytutką jest moralnie negatywny IP: *.future-net.pl 27.11.03, 18:00
      tak, od-do pewnego momentu
    • Gość: freeman nie jest moralnie negatywny..... IP: *.dialsprint.net 27.11.03, 18:13
      to jest normalne ze nie wszyscy dostaja za free.
      • Gość: frustro pakiet chorób zawsze można mieć gratis n/t IP: *.future-net.pl 27.11.03, 18:16
    • r.richelieu Re: czy sex z prostytutką jest moralnie negatywny 27.11.03, 18:23
      Znowu dochodzi do wartościowania i usprawiedliwiania. Jar powiedział, że za
      dziewczynami z agencji stoi alfons, który najczęciej jest bezzwzględnym
      dyktatorem w swoim królestwie, a dziewczyny muszą się podporządkować. Że płacąc
      płaci się jemu za stworzenie warunków, a nie dziewczynie za seks. Śmiem
      twierdzić, że lwia część tych dziewczyn lubi to co robi, że co prawda gdy trafi
      się klient obdpychający to się krzywią lecz muszą, ale gdy klient jest cudny
      piękny i szarmancki to zupełnie inna historia.
      jednak
      że jest to sposób zarabiania wtedy gdy nie ma innych możliwości zarabiania na
      oczekiwany poziom życia.. absolutnie nie. Jest masa miasteczek i wsi gdzie
      kontrola sąsiedzka ma monstrualne rozmiary i wydawać by się mogło, że kwitnie
      moralmość. Lecz jeśli bezrobocie sięga 40 i więcej procent, dziewczyna staje
      się kurwą i jako jedną w okolicy stać na coś, to staje się niemal wzorem za
      którym idą inne. Ku przyzwoleniu całej społeczności. Przyczyną tego jest
      właśnie ten oczekiwany poziom widziany gdzieś tam. Bo co to za dążenia do
      poprawy swojego miejsca siedzenia poprzez kurestwo. Za dużo kurestwa to nie
      będzie na czym można siedzieć. A poziom życia według tych panien to aby stać
      było na szminkę za 200zł, a nie za 10. Cóż, wiele jest też takich, które
      zarabiają w ten sposób na szkoły, cichodajki znaczy albo i głośnodajki.

      A teraz do tego przychodzi delikwent, który płaci i wymaga. Zwiększając tym
      samym możliwość upadku kolejnej pannicy.
      • Gość: Renka Re: kolejnosc IP: *.home.cgocable.net 27.11.03, 19:27
        Mnie obrzydliwym wydaje sie byc ta kolejnosc klientow: po smierdzcaym,
        zaszczanym, przychodzi czysty i niewinny, potem znowu jakis z wrzodami, a
        potem znowu nieogolony i zanieczyszczony. Jak one tak moga? Przeciez tam sie
        nie pracuje w ochronnych rekawiczkach i w maskach? Trzeba zywego kontaktu z
        cialem.Mezczyzna, ktory idzie do niej dobrowolnie naraza sie na kontakt
        fizyczny jakby z wieloma facetami, ktorzy zostawili slad w jej psychice i w
        jej ciele.
        • Gość: frustro Re: kolejnosc IP: *.future-net.pl 27.11.03, 19:40
          to działa jak megaszczepionka i zalicza się kolejkę bez długiego stania
          • albercik_x Re: kolejnosc 28.11.03, 14:12
            z prostytutkami jest tak jak z wszystkim innym. nie można uogulniać i
            generalizować!
            Sa te obrzydliwe, cyniczne, próżne i puste
            ale są i takie (większość to te zza wsodniej granicy), które często mają dom,
            dzieci, męża czy chłopaka.

            Wiem że to może nie mieścić się w głowie, ale tak jest.
            Ja również nie wyobrażam sobie aby moja dziewczyna dorabiała gdzieś daleko w
            ten sposób. to odtrącające.

            ale niestety takie przypadki się zdarzają, więc nie wymierzajmy przeci nim
            wszystkim tych najciężych dział.
            • Gość: Teresa Re: kolejnosc IP: *.devs.ac-net.pl 28.11.03, 14:33
              "Ja również nie wyobrażam sobie aby moja dziewczyna dorabiała gdzieś daleko w
              ten sposób. to odtrącające."

              koles, zdecyduj sie : albo jest to "uklad czysty i uczciwy" oraz "taka sama
              usluga jak inne" jak pisales w pierwszym poscie, albo "odtracajace";
              a moze masz podwojna moralnosc: kiedy robia to inne i Ty korzystasz to ok, a
              kiedy Twoja dziewczyna - to juz nie????

              • Gość: Richelieu* Re: kolejnosc IP: 213.77.25.* 28.11.03, 14:39
                oho, Teresa. brawo, brawo
                a albercik co na to?
              • albercik_x Re: kolejnosc 28.11.03, 16:58
                Gość portalu: Teresa napisał(a):

                > koles, zdecyduj sie : albo jest to "uklad czysty i uczciwy"
                albo "odtracajace";


                jesli moja dziewczyna miala by tak dorabiac to jest to odtrącające i na pewno
                nie mógł bym z nią być. ale ogólnie układ jest uczciwy - ktoś chce sexu, płaci
                i dostaje.

                tak na marginesie, wczesniej pisalem ze znam taką jedną (opisywalem jak to w
                agencjach wygląda). zapomnialem dodać, że to dziewczyna z Białorusi,
                wykształcona i bardzo sympatyczna (poza pracą, bo w pracy każda musi być
                sympatyczna). Nic do niej nie mam. Skoro wybrała taki zawód, to jej sprawa.
                Pojawiłby się problem gdyby ktoś ją do tego zmuszał. a tak chby nie jest.
            • Gość: Starowicz Sex z prostytutka jest nawet wskazany..... IP: *.dialsprint.net 28.11.03, 17:31
              dla samotnych facetow, aby mogli rozladowac napiecie seksualne.
              W EU juz dawno to zrozumieli a w Polsce jakas ciemnota. Ehh a myslalem ze
              liberalizm w Polsce ma sie dobrze.
    • ginger_beer ?Czy sex z prostytutką jest moralnie negatywny? 28.11.03, 15:02
      A po co odpowiedź na to pytanie?
    • ha-jo Re: czy sex z prostytutką jest moralnie negatywny 28.11.03, 15:51

      czy moralnie negatywny, to nie wiem, ale na pewno bardzo przyjemny, to wiem.
      • marius17 Re: czy sex z prostytutką jest moralnie negatywny 28.11.03, 23:36
        Gdzies trzeba sie uczyc- nie ma to jak u zawodowca
        • zdzichu-nr1 Re: czy sex z prostytutką jest moralnie negatywny 29.11.03, 22:37
          Czasem niezbędna jest prostytutka... choć to marna uczta w 90% przypadków...
          właśnie taki erzac z macdonalda...

          Inny problem mi się nasuwa. Panny które są z facetami wyłącznie dla kasy. To
          też jest forma prostytuowania się... zresztą, gdy tylko mam więcej PLN od razu
          dziwnym trafem moja atrakcyjność u płci przeciwnej potężnie wzrasta...
          • Gość: gf Re: czy sex z prostytutką jest moralnie negatywny IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.11.03, 23:17
            Ty się wśród jakichś przedziwnych istot obracasz.
            Ale fakt, oczywiście, że to prostytucja.
            Można to powiedzieć i o wielu żonach.
            • sniyg Re: czy sex z prostytutką jest moralnie negatywny 30.11.03, 00:47
              Gość portalu: gf napisał(a):

              > Ale fakt, oczywiście, że to prostytucja.
              > Można to powiedzieć i o wielu żonach.

              A co można powiedzieć o mężach, którzy nie mają pracy, a ich żony pracują
              i utrzymują dom, co przecież też się zdarza, szczególnie w dobie dzisiejszego
              bezrobocia? To protytuty czy męskie dziwki, a może powinni nie kochać się z
              własnymi żonami do czasu aż nie znajdą sobie pracy?
              • malvvina Re: czy sex z prostytutką jest moralnie negatywny 30.11.03, 00:52
                chcesz przez to powiedziec ze mezczyzni powinni to robic w nawiazaniu do
                dlugowiecznej tradycji burdelowej i niewolniczej ? ze to ich "naturalna
                funkcja" meska ? odkrywcze ...
                mysle tez ze powinni zakladac zwiazki poparcia w wypadku gwaltu ktoremu tak
                czesto i od wiekow podlegaja
                no niech sie to kiedys skoczny ! biedacy...
                • sniyg Re: czy sex z prostytutką jest moralnie negatywny 30.11.03, 01:16
                  Chcę przez to powiedzieć, że nie podoba mi sie w ustach tzw. nowoczesnych,
                  wyzwolonych kobiet tak często powtarzające się zdanie trawestowane na różne
                  sposoby, że "małżeństwo to forma prostytucji" w odniesieniu tylko do kobiet.
                  Szczerze mówiąc, uważam że kobiety same zakładają sobie kagańce na twarz
                  poprzez wzajemne umniejszanie i obrażanie, postać pani Gronkiewicz-Waltz
                  mówiącej o miejscu kobiety w kuchni jest chyba dość czytelnym przykładem.
                  • r.richelieu Re: czy sex z prostytutką jest moralnie negatywny 30.11.03, 01:21

                    znacznie częściej kobietą zostaje siłą zaciągnięta do łóżka, bo po co niby jest
                    żeby dawać tyłka na każd zawołanie ;/
                    kobieca przemoc istnieje w formie marginalnej
                    • sniyg Re: czy sex z prostytutką jest moralnie negatywny 30.11.03, 02:12
                      r.richelieu napisała:

                      > kobieca przemoc istnieje w formie marginalnej

                      Swoją drogą ciekawe dlaczego. Czy to kwestia hormonów czy tego, że słabsze
                      fizycznie od mężczyzn. Znam sporo dzieci tłuczonych przez matki, oj lubują się
                      niektóre mamy w biciu córek, szczególnie po buzi.
                      • malvvina Re: czy sex z prostytutką jest moralnie negatywny 30.11.03, 11:35
                        ze slabsze fizycznie
                        zreszta wiele zachowan a nawet typ temperamentu, glownie
                        charakterystki "plciowe" sa zdeterminowane slaboscia fizyczna.
                        Kwestia przezycia ;-)
                        > r.richelieu napisała:
                        >
                        > > kobieca przemoc istnieje w formie marginalnej
                        >
                        > Swoją drogą ciekawe dlaczego. Czy to kwestia hormonów czy tego, że słabsze
                        > fizycznie od mężczyzn. Znam sporo dzieci tłuczonych przez matki, oj lubują
                        się
                        > niektóre mamy w biciu córek, szczególnie po buzi.
                        • malvvina Re: czy sex z prostytutką jest moralnie negatywny 30.11.03, 13:24
                          wypowiem sie w temacie

                          g mnie obchodzi czy seks (tych panow) jest moralnie negatywny czy nie
                          niech sobie sami radza ze swiadomoscia i moralnoscia wlasna
                          z punktu widzenia humanité prostytucja jest nie do przyjecia
                          cialo jako towar jest nie do przyjecia
                          czlowiek jako towar jest nie do przyjecia

                          co za cofniecie !
                          biedna polandia
                          biedni niewolnicy
              • Gość: gf bzdura snyig IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.11.03, 14:52
                mówię o kobietach, które dokonują wyboru: nie będę pracować, bo łatwiej mu
                dawać d... (chociaż go nie kocham) skoro zarabia dużo.
                • malvvina Re: bzdura snyig 30.11.03, 14:54
                  a ja dorzuce i te z bezmyslnosci i wygody :
                  no bo tu jest w tym wyrze
                  relacja w dwie strony - dotyczy rowniez facetow
                  bleeee

                  > mówię o kobietach, które dokonują wyboru: nie będę pracować, bo łatwiej mu
                  > dawać d... (chociaż go nie kocham) skoro zarabia dużo.
                • sniyg Re: bzdura snyig 30.11.03, 15:14
                  Nie lubię prostych schematów. A ty właśnie taki zakładasz. Żona - dziwka i
                  mąż - idiota. Poza tym użyłaś określenia "wiele żon", "wiele" - czyli "dużo".
                  Nie wiem na czym opierasz swoje wnioski, że takich żon jest wiele. Jako
                  kobieta powielasz w ten sposób stereotyp "kobiet-materialistek" a ja tylko
                  grzecznie zwracam uwagę, że mężczyzni również mogą kierować się
                  kategoriami "doboru materialnego" w życiu. Nie użyłaś
                  określenia "małżonkowie", "ludzie" tylko "żony". Wot wsio.
                  • Gość: gf o czym Ty mówisz? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.11.03, 15:58
                    napisałam, ze jest wiele takich kobiet i opieram to na obserwacji świata do
                    okoła - prawdopodobnie są i tacy faceci, ale nieszczególnie widoczni

                    nie sądzę, żeby stereotyp "kobieta-materialistka" był bardziej rozpowszechniony
                    niż "Matka Polka i w ogole anioł" - nigdie nie napisałam też, ze mówię o żonach
                    w ogóle

                    zwracam uwagę, że są kobiety wiążące się z facetami dla pieniędzy i że jest to
                    taka sama prostytucja jak ta tradycyjna - i tyle

                    a co ma płeć do poglądów nie bardzo rozumiem.
                    • sniyg Re: o czym Ty mówisz? 30.11.03, 16:36
                      Kiedyś pewna pani, gdy skrzywiłem twarz powiedziała: "przepraszam, wiem że
                      śmierdzi mi z buzi, ale przed chwilą jadłam rybę". Naprawdę skrzywiłem się
                      dlatego, że bolały mnie plecy. Ona też obserwowała.
                      Jeśli czegość nie widzimy, nie oznacza, że tego nie ma.
                      To, że jakiś stereotyp jest rozpowszechniony nie świadczy, że jest słuszny i
                      należy go powtarzać. Na płeć zwracam uwagę dlatego, że to właśnie kobiety same
                      najczęściej podkreślają negatywne cechy czy utrwalają stereotypy na temat
                      innych kobiet. Coś jak Murzyn, który wyrwie się z getta, by potem pogardliwie
                      wyrażać się o innych Murzynach "czarnuchy". Jest różnicą powiedzenie "wiele
                      żon" a "niektóre żony".
                      • Gość: gf Re: o czym Ty mówisz? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.11.03, 17:01
                        > to właśnie kobiety same
                        > najczęściej podkreślają negatywne cechy czy utrwalają stereotypy na temat
                        > innych kobiet.

                        kompletnie się z tym nie zgadzam - uważam, że jest dokładnie odwrotnie
                        poczytaj choćby to forum uważniej - lawina samozadowolenia ze strony pań

                        "niektóre" sugeruje "mało" - uważam, że właśnie wiele
                        prawdopodobnie mówimy o różnych środowiskach
                  • procesor Re: bzdura snyig 30.11.03, 22:10
                    Oczywiście - materialistyczne podejście do życia nie jest związane z płcią.
                    Jeszcze nie tak strasznie zamierzchłe to dzieje kiedy kobieta bez posagu nie
                    miała szansy na zamążpójście.. :)
                    Może teraz kobiety biora odwet za tamte czasy?? ;P

                    Girl nie lubi kobiet - jak sama gdzies tu wyznałą zawsze broni facetów. Stad w
                    sporach kobiety kontra mężczyźni bierze strone mężczyzn. Taki Błędny Rycerz w
                    spódnicy, broni mężczyzn przed kobietami smoczycami. :)
                    (Zaraz mnie przebije swym ostrzem krytyki.. hihi)

                    W czym jest lepszy facet biorący sobie młoda zonę (chocby i trzecia z kolei)
                    by móc sie pochwalic jakie to młode i piękne na niego lecą - od tej kobiety
                    która wychodzi za starego i przy kasie by zapewnic sobie byt? Jedno i drugie
                    dokładnie siebie warte.
                    Inaczej gdy któreś szczerze kocha. Wtedy to drugie nie gra czysto.


                    Ech, te posagi, te intercyzy.. Swatki, majatki, unie personalne, łączone
                    majatki! Pikne czasy. ;) Posag to grunt - a metresy sie będzie zmieniac jak
                    rękawiczki.
                    :))
                    • Gość: gf Procesor, czu Ty umiesz 1 post napisać, IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.11.03, 22:20
                      w którym nie byłoby słowa "girlfriend"?

                      Bardzo lubię takie kobiety jak Malwina, Alfa, Cossa, RR czy Jmx. Lub ryjek - z
                      ostatnich objawień. Mianowicie mądre i wesołe. Nie lubię kobiet niestabilnych
                      emocjonalnie i pustych - darujmy sobie nicki - które uwielbiaja się ustawiać w
                      roli ofiar, a do 3 zliczyć ledwo potrafią. Niestety te pierwsze są w
                      mniejszości. Uważam też że współczesne zachodnie społeczeństwa są o wiele
                      trudniejszym terytorium do życia dla mężczyzn niż dla kobiet.

                      To wszystko.
                      • procesor girl, czy Ty umiesz 30.11.03, 22:42
                        zignorowac chociaz jeden post w którym napisano "girlfriend"?? :)


                        > Bardzo lubię takie kobiety jak Malwina, Alfa, Cossa, RR czy Jmx. Lub ryjek -
                        > z ostatnich objawień.

                        Zapomniałaś o Kvinnie - może być jej przykro


                        > Mianowicie mądre i wesołe. Nie lubię kobiet niestabilnych emocjonalnie i
                        > pustych - darujmy sobie nicki - które uwielbiaja się ustawiać w roli ofiar, a
                        > do 3 zliczyć ledwo potrafią. Niestety te pierwsze są w mniejszości.

                        Cóż. Nie zaliczasz mnie do tych pierwszych - co dla mnie ciosem w serce nie
                        jest. A było i jest na tym forum wystrczająco dużo osób które uważaja mnie za
                        wesołą i niegłupia. :)
                        Gdy czytam te twoje bardzo emocjonalne posty girl o tym kogo lubisz, kogo nie,
                        kto głupi a kto mądry - to zadaję sobie pytanie czemu w tobie tak przemozna
                        chęc oceniania innych, przyczepiania etykietek? Bo chyba sie nie pomyle że
                        odkąd tu jestem - a to jakies 1,5 roku - nie było drugiej takiej osoby z misja
                        dzielenia na grupy, etykietkowania i wyznawania każdemu swej anty- czy sympatii.

                        Pustota postów? Zostawmy to, lepiej nie robić zestawienia, wyniki moga byc
                        zaskakujące.. nawet sama analiza nagłówków.. :))


                        > Uważam też że współczesne zachodnie społeczeństwa są o wiele trudniejszym
                        > terytorium do życia dla mężczyzn niż dla kobiet. To wszystko.

                        Feministki chyba maja odmienne zdanie. Chyba moga??
                        (Nie jestem feministka, tak bezinteresownie zaznaczyłam :) )
                        • Gość: gf Pragnę zauważyć, że wepchnęłaś się IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.11.03, 23:00
                          między wódkę a zakąskę, więc nie dziw się, że odpowiadam.

                          > Zapomniałaś o Kvinnie - może być jej przykro

                          nie bardzo rozumiem?
                          nie mam zwyczaju kłamać, żeby zachować czyjeś dobre samopoczucie
                          gwoli ścisłości, im dłużej obserwuję relację, w które Kvi wchodzi na tym forum,
                          jej nieuważność w stosunku do ludzi i koncentrację na sobie, tym mniej ją lubię
                          wątek o analizie Komandosa wręcz mnie zszokował

                          To bardzo dobrze, ze są ludzie , którzy nadają na tych samych falach co Ty i
                          mają o Tobie odwrotne zdanie niż ja

                          cały czas piszę o tym, ze każdy ma tu prawo do istnienia i do pisania cokolwiek
                          chce, ile chce i jak chce - jedyne, co oprotestowuję, to próby ustawiania
                          pisarstwa innych a wręcz wyrzucanie tych, którzy się komuś nie podobają

                          mylisz się w ocenie emocjonalności moich postów, ale wcale mnie to nie dziwi

                          co to znaczy etykietowanie? niektórych uważam za ciężkich idiotów, innych wręcz
                          przeciwnie i nie widzę powodu żebym nie mogła tego wprost wyrazić
                          rozumiem, że pisarze z Psów sa przewrażliwieni i tak skoncentrowani na sobie
                          (lub tak wysoko cenią moje opinie, hehe) że ich to wkurza, ze ktoś może mieć
                          nienajlepszą o nich opinię - nie mój to jednak problem

                          mogę zarekomendowac lekturę forów politycznych, celem nabrania dystansu do
                          swoich przewspaniałych osób

                          Re feministki: procesor, ja w przeciwieństwie do ciebie, nie zamykam nikomu ust
                          niech feministki pisza i mówią co im się podoba, napewno nigdy nie napisze im:
                          loguj się albo zjeżdżaj albo pisz tak czy siak.

                          chciałabym niniejszym tą absurdalną dyskusję zakończyć
                          dobranoc



                          • Gość: Richelieu* Re: Pragnę zauważyć, że wepchnęłaś się IP: 213.77.25.* 01.12.03, 00:17
                            co do Kvinny. Chyba jej wątek o Komandosie powstał po tym gdy przekonywałam
                            ją, że Komandos to też poeta tylko z wypisującycmi się mazakami zamiast pióra.
                            może
                            miała wątpliwości
                            • procesor Kardynałko 01.12.03, 00:23
                              Gość portalu: Richelieu* napisał(a):
                              > co do Kvinny. Chyba jej wątek o Komandosie powstał po tym gdy przekonywałam
                              > ją, że Komandos to też poeta tylko z wypisującycmi się mazakami zamiast pióra.
                              > może miała wątpliwości

                              Zwłaszcza że Kvinna nie chciała informacji jaki on jest prywatnie - tylko co on
                              tu teraz na FORUM wieczorami uprawia. Jestem pewna że odczytałam tekst Kvinny
                              ze zrozumieniem. ;P

                              Komandos poeta? hmm.. no ja bym tego tak nie nazwała.. :)
                              Ale kto wie, kto wie co z niego wyrośnie?? Nie lubie jak bluzga ale kurcze , no
                              nie moge go nie lubic. Jeśli sie kiedys wybiore do Kanady co pachnie zywica -
                              to będę go tropić jak Indianin Komandosa.. :))
                              • Gość: Richelieu* Re: Kardynałko IP: 213.77.25.* 01.12.03, 00:33
                                co nie zmienia faktu, że okrutnie się zezłościłam przez pół dnia i 3 sekundy
                                na Kvinnę za wydawanie wyroków, również i na mój temat. brrr !! Ale cóż
                                drażliwa stara cholera jestem na punkcie własnego zadupia.

                                co do Komandosa, to mi się wydaje, że
                                ech

                                no i
                                kurka wodna
                                za plecami gadam, zamiast piersią w pierś wypiętą ;))
                                dobra, nie było tego, wykasować
                                • procesor Re: Kardynałko 01.12.03, 00:48
                                  Gość portalu: Richelieu* napisał(a):
                                  > co nie zmienia faktu, że okrutnie się zezłościłam przez pół dnia i 3 sekundy
                                  > na Kvinnę za wydawanie wyroków, również i na mój temat. brrr !! Ale cóż
                                  > drażliwa stara cholera jestem na punkcie własnego zadupia.

                                  Co fakt to fakt! :D Sama znasz siebie najlepiej! ;P

                                  Joj joj! Ja tam się nie poszłam wpisac że lubie Chmielewska i Agathę
                                  Christi.. :)) I Asimova i Le Guin i Harrisona i Bułyczowa i Musierowicz i Ellis
                                  Peters i jeszcze wielu innych z tych nie najwyższych półek. :)) Choc czasem i z
                                  tej wyższej sie cos trafia.. (aż strach sie przyznac publicznie co czytam - bo
                                  mnie tu i tak niektórzy za głupka maja, hihi :) )

                                  > co do Komandosa, to mi się wydaje, że
                                  > ech
                                  > no i
                                  > kurka wodna
                                  > za plecami gadam, zamiast piersią w pierś wypiętą ;))
                                  > dobra, nie było tego, wykasować

                                  (...........)autocenzura
                                  Ale lubisz łobuza, nie? :)
                                  • Gość: Richelieu* Procesorko IP: 213.77.25.* 01.12.03, 00:58
                                    Ty za głupka? e, nie możesz być głupkiem, bo jeden leśny i jedna leśna już
                                    jest.


                                    (...........)autocenzura
                                    > Ale lubisz łobuza, nie? :)


                                    noooo ;)
                                    • procesor Re: Procesorko 01.12.03, 01:05
                                      Gość portalu: Richelieu* napisał(a):
                                      > Ty za głupka? e, nie możesz być głupkiem, bo jeden leśny i jedna leśna już
                                      > jest.

                                      Hihi, to moga mnie na pół-głupka leśnego przyjąć. :)

                                      > (...........)autocenzura
                                      > > Ale lubisz łobuza, nie? :)
                                      > noooo ;)

                                      A on sobie tez urlop wziął. Pewnie bez Imagina mu zbyt smutno..:)
    • gravell Re: czy sex z prostytutką jest moralnie negatywny 30.11.03, 01:05
      Chodzi o zapłate czy o forme zapłaty? Bo jeśli o to pierwsze to nie ma w tym
      nic nadzwyczajnego. W stosunkach miedzyludzkich bardzo rozpowszechniona jest
      ich materialna forma. Coś za coś i niestety lub stety to coś jest tutaj jakimś
      materialnym dobrem przeliczanym na konkretną wartość tj. pieniądze. Twierdząc,
      że prostytucja jest niemoralna tak samo można twierdzić nt. ślubu państwowego -
      bieże się go przecież ze względu na materialne interesy zainteresowanych.
      Wybieranie swojej przyszlej żony lub męża ze wzgledu na ich pozycje materialne
      nawet w niewielkim stopniu jest tak samo maralne lub niemoralne jak
      prostytucja.
    • Gość: Lesio [...] IP: *.dialsprint.net 30.11.03, 03:06
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
    • marusia_ogoniok Re: czy sex z prostytutką jest moralnie negatywny 30.11.03, 13:31
      Gość: Teresa 27.11.2003 13:07 odpowiedz na list

      dla mnie to nienormalne i niewlasciwe, bo to NIE jest taka sama usluga jak
      wszystkie inne
      ci wszyscy 'wyzwoleni' i otwarci na wszystko, rowniez na rzeczy zle,
      prawdopodobnie utracili zdolnosc rozrozniania dobra od zla
      ostatnio uslyszalam od znajomego o "wartosciowych prostytutkach", ale nie
      chcial, a raczej nie umial powiedziec nic wiecej o tych wartosciach

      pl
      Gość: Teresa 27.11.2003 13:37 odpowiedz na list

      a jakos zostalo mi to dane - mysle, ze z gory, a Tobie widac nie?

      Cnotliwa a moralna córko Tereso, której "zdolnosc rozrozniania dobra od zla"
      dana jest z góry. Azali nie wiesz, że od siostry naszej, pobożnej qrwy Rachab
      jako jedynej z Jerycha odjęty został gniew Pański? Podczas gdy rodacy jej,
      którzy nigdy nie dymali za kasę, duzi i niemowlęta i bydło i owce i psy i koty
      nawet, zgodnie z wolą bożą szli pod nóż, święta siostra nasza, qrwa Rachab
      obnosiła radośnie pochwę swą po obozie żydowskim i zaznawała wielu rozkoszy od
      obrzezanych penisów? A Pan dalej jej błogosławił i majątek jej rósł od tego i
      zgromadziła wiele żółtego kruszcu i miedzianych bransoletek i szat lnianych
      rodem z Egiptu, a nawet chustę jedwabną pochodzącą ze szlaku, het, aż z Chin o
      czym biblia zapomniała dodać. Wspomnij też na inną siostrę naszą św. Marię z
      Magdali, którą Chrystus szczególnie umiłował, gdyż jako jedyna w Jerozolimie
      odbyła kursy namaszczania olejkami pewnych miejsc na ciele, których nie godzi
      się na tym moralnym forum wymieniać. Jeśli więc czujesz się bez grzechu, córko
      Tereso, której "zdolnosc rozrozniania dobra od zla" dana jest z góry, weź worek
      kamieni, wyjdź na ulicę i napier*alaj gdzie popadnie....albowiem wszystkie my
      qrwy i qrwiszony, którym jedno na myśli, o czym gorliwie zapewniał prorok
      Freud.

      Pozdrawiam gorąco wszystkich, którym wiedza dana i nie dana jest z góry i
      przypominam o: wysyłaj choć puste koperty.... na adres
      marusia_ogoniok@gazeta.pl
      ....bym wciąż myślała, że.... aaaa obojętnie co bym myślała....:)


      • Gość: gf Re: czy sex z prostytutką jest moralnie negatywny IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.11.03, 14:49
        uwielbiam Cię :)))
        • malvvina Re: czy sex z prostytutką jest moralnie negatywny 30.11.03, 14:53
          z ciekawosci : musisz mi koniecznie powiedziec za co
          • Gość: gf Re: czy sex z prostytutką jest moralnie negatywny IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.11.03, 14:55
            za całokształt :))
            ze szczególnym wskazaniem na rozum i poczucie humoru :)
    • alka_xx Re: czy sex z prostytutką jest moralnie negatywny 30.11.03, 18:42
      Chyba nie, jest raczej wielką przysługą, co samo sie narzuca, gdy cytuje sie za
      aktualnym noblistą:
      " Właśnie po to sa przeciez kurwy, żeby cierpliwie znosić ekstazy
      nieurodziwych!"

    • Gość: Jane pytanie do albercika i innych IP: 80.202.217.* 30.11.03, 21:43
      Co to jest sex?

      Sex to cudowne przezycie z ukochana osoba?

      Czy sex to tylko i wylacznie zalatwianie potrzeb fizjologicznych ?

      Sex z prostytutka to tak jak zalatwianie sie w publicznym WC z ta roznica ze
      mozna zarazic siebie i innych no i kosztuje wiecej.

      J
      • albercik_x Re: pytanie do albercika i innych 01.12.03, 11:38
        Gość portalu: Jane napisał(a):

        > Co to jest sex?
        > Sex to cudowne przezycie z ukochana osoba?
        > Czy sex to tylko i wylacznie zalatwianie potrzeb fizjologicznych ?


        no niestety musze cię bardzo rozczarować. sex dla mezczyzny jest zarówno
        kontaktem z ukochaną osobą, jak tez (niestety czy stety) rozładowaniem napięcia.
        cóz, to nie ja tworzyłem człowieka. jeśli wierzysz w Boga - to do niego miej
        pretensje.
        • albercik_x Re: pytanie do albercika i innych 01.12.03, 12:03
          jeszcze jedno...
          niektórzy tu piszący stwierdzają, że sex z protytuką jest dla nieudaczników, bo
          ci na poziomie uprawiają go ze zwykłymi dziewczynami.

          zastanawia mnie - czym rózni się facet który idzie do agencji od takiego
          plejboja z dyskoteki, który zarywa dziewuchy, stawia im pepsi i lody, bilety do
          kina, aby w rezultacie 3 dniowych zalotów uprawiać z nią sex.

          przeciez ten co idzie do agencji przynajmniej nikogo nie oszukuje i uczciwie
          płąci za usługę.
          a ten żigolak knuje spisek, mami, zwodzi, mówi ze kocha i że chce z nią do
          konca życia itd. - i robi to tylko dla tych parunastu sekund orgazmu.

          nie wiem jak wam, ale mi ten pierwszy model wydaje sie uczciwszy.

          (tylko nie mówcie ze ci piękni chłopcy z dyskotek podrywają dziewczyny tylko
          żeby potańczyc! nawet jesli nie zdają sobie z tego sprawy to i tak ich celem
          jest stosunek pl.)
          • malvvina Re: pytanie do albercika i innych 01.12.03, 12:27
            widze ze cie to moralnie odciaza
            bo prostytutka to nie czlowiek nie kobieta co ?
            narzedzie ?
            i wlasnie mi o to chodzi
            ile bys tej forsy nie wylozyl to i tak ona czlowiekiem pozostanie
            (francuzi to wiedza, dziwneee nieee ?...)

            PS a gdyby sie tak obyc bez tego wyspermiania ? coz to za rasa ktora MUSI ?
            kto wam to wmowil biedacy ?
            • albercik_x Re: pytanie do albercika i innych 01.12.03, 13:57
              malvvina napisała:

              > PS a gdyby sie tak obyc bez tego wyspermiania ? coz to za rasa ktora MUSI ?
              > kto wam to wmowil biedacy ?


              do kogo masz pretensje?
              pociesz się tym, że gdyby nie ten zabójczy pęd do "wyspermiania" to nas tu nie
              było, ciebie też. Gdyby sex był tak nudny jak lekcje matematyki w szkole toby
              ludzkość dawno wyginęła.
              • malvvina Re: pytanie do albercika i innych 01.12.03, 14:06
                pretensje ? a w jaki sposob moze mnie to dotyczyc osobiscie zebym miala
                pretensje ?
                rozumiem ze dzieki pieciu minutom u prostytutki seks jest b interesujacy, nie
                nudny, fantastyczny - szal cial !
                bon vent !

                > do kogo masz pretensje?
                > pociesz się tym, że gdyby nie ten zabójczy pęd do "wyspermiania" to nas tu
                nie
                > było, ciebie też. Gdyby sex był tak nudny jak lekcje matematyki w szkole toby
                > ludzkość dawno wyginęła.
              • malvvina Re: pytanie do albercika i innych 01.12.03, 14:09
                sluchaj, uporaj sie sam ze swoimi problemami moralnymi bo blogoslawienstwa do
                burdelu ode mnie nie dostaniesz. Twoja sprawa.
                Moja opinia jest odmienna na ten temat ale sytuuje sie na innej plaszczyznie
                refleksji
                a ty sobie rob co chcesz
          • j_ar Re: pytanie do albercika i innych 01.12.03, 13:02
            > jeszcze jedno...
            > niektórzy tu piszący stwierdzają, że sex z protytuką jest dla nieudaczników,
            bo ci na poziomie uprawiają go ze zwykłymi dziewczynami.
            >
            > zastanawia mnie - czym rózni się facet który idzie do agencji od takiego
            > plejboja z dyskoteki, który zarywa dziewuchy, stawia im pepsi i lody, bilety
            do kina, aby w rezultacie 3 dniowych zalotów uprawiać z nią sex.

            > przeciez ten co idzie do agencji przynajmniej nikogo nie oszukuje i uczciwie
            > płąci za usługę.
            > a ten żigolak knuje spisek, mami, zwodzi, mówi ze kocha i że chce z nią do
            > konca życia itd. - i robi to tylko dla tych parunastu sekund orgazmu.

            aaa.. rozumiem, tzn, ze ten na poziomie to jest ten zigolak co to knuje i mowi,
            ze kocha aby po trzech dniach (zreszta po co az tyle) uprawiac kartof... ee..
            seks, seks uprawiac - tak?

            > nie wiem jak wam, ale mi ten pierwszy model wydaje sie uczciwszy.

            uczciwszy? w jakim sensie uczciwszy?... przeciez dziewcze zigolaka moze po
            prostu sobie popic, pojesc i kopnac platfusa w dupe..a panienka nie za bardzo
            moze jak nie ma ochoty


            > (tylko nie mówcie ze ci piękni chłopcy z dyskotek podrywają dziewczyny tylko
            > żeby potańczyc! nawet jesli nie zdają sobie z tego sprawy to i tak ich celem
            > jest stosunek pl.)

            ha... zboczency!... :))
        • Gość: Jane Re: pytanie do albercika i innych IP: 80.202.217.* 01.12.03, 21:03

          albercik_x napisał

          " sex dla mezczyzny jest zarówno kontaktem z ukochaną osobą, jak tez (niestety
          czy stety) rozładowaniem napięcia ,cóz, to nie ja tworzyłem człowieka. jeśli
          wierzysz w Boga - to do niego miej pretensje."


          W Boga nie wierze ale to nie ma znaczenia.

          Czlowiek rozni sie od zwierzecia tym ze ma rozum i potrafi opanowac m.i. swoje
          seksualne potrzeby.

          Jezeli musisz "wyladowac sie" to kup sobie porno gazetke albo wlacz TV na
          odpowiedni kanal, bedzie taniej i zdrowiej zarowno dla Ciebie jak i Twojej
          partnerki. A pieniazki zaoszczedz dla siebie albo przeznacz dla tych ktorzy
          naprawde ich potrzebuja.


          Jane
          • albercik_x Re: pytanie do albercika i innych 02.12.03, 11:10
            Gość portalu: Jane napisał(a):

            > Czlowiek rozni sie od zwierzecia tym ze ma rozum i potrafi opanowac m.i.
            > swoje seksualne potrzeby.


            niestety, człowiek rózni się od zwierzecia na ulicy, w biurze, bo jest ubrany i
            chodzi wyprostowany (a i tak nie każdy).
            W innych sprawach nie zawsze się rózni.


            > Jezeli musisz "wyladowac sie" to kup sobie porno gazetke albo wlacz TV na
            > odpowiedni kanal, bedzie taniej i zdrowiej


            taniej na pewno będzie, ale czy zdrowiej??
            • malvvina Re: pytanie do albercika i innych 02.12.03, 12:22
              wiesz ze olewam zdrowie "niewyzytych gosci " ?!!
              i to jak !
      • Gość: Richelieu* Re: pytanie do albercika i innych IP: 213.77.25.* 01.12.03, 14:25
        odnośnie tego, że seks z prostytutką kosztuje więcej
        właśnie
        wielu "panów" żal wydawać 200zł czy tak ilu za kurwę kiedy mają na to swoją
        własną wychodowaną żonę. Nie trzeba jej świecić uprzejmością, świecidełkami,
        łasić się i uwodzić bo w końcu to żona, ma swój psi obowiązek.
        • j_ar Re: pytanie do albercika i innych 01.12.03, 14:34
          no daj spokoj 2 stowy???.. to dwa tygodnie mozna jesc za to..albo dwa dni pic...
        • albercik_x Re: pytanie do albercika i innych 02.12.03, 11:05
          Gość portalu: Richelieu* napisał(a):

          > wielu "panów" żal wydawać za kurwę kiedy mają na to swoją
          > własną wychodowaną żonę. Nie trzeba jej świecić uprzejmością, świecidełkami,
          > łasić się i uwodzić bo w końcu to żona, ma swój psi obowiązek.

          no własnie, trafiłaś/eś w sedno!

          większośc feministek tu wypowiadającyh sie (np. malwina) bluzga na amatorów
          płatnego sexu.
          a przezież lepiej ze taki niewyzyty gosc zapłaci i dostanie nieskrępowaną
          usługę, niż jesli mialby wyżywać się na swojej biednej żonie (i tak juz
          utrudzonej swoją ciężką rolą matki-polki)

          • malvvina Re: pytanie do albercika i innych 02.12.03, 12:21
            jak nie wiesz co to jest bluzgac to ci moge pokazac
            przestan brac swoje marzenia za real
            nie wiem co to jest "niewyzyty gosc"
            nie znam w kregach w ktorych sie obracam

            > większośc feministek tu wypowiadającyh sie (np. malwina) bluzga na amatorów
            > płatnego sexu.
            > a przezież lepiej ze taki niewyzyty gosc zapłaci i dostanie nieskrępowaną
            > usługę, niż jesli mialby wyżywać się na swojej biednej żonie (i tak juz
            > utrudzonej swoją ciężką rolą matki-polki)
            >
            • Gość: Teresa Re: pytanie do albercika i innych IP: *.devs.ac-net.pl 02.12.03, 13:29
              malwina, daj sobie spokoj! nie warto, przeciez z jego postow wynika, ze on
              niewiele rozumie, ani niczego od siebie nie wymaga
              on nie zrozumial ktorejs z ostatnich wypowiedzi, ze takiego jak on goscia nie
              stac na owo wspolne, glebokie przezywanie zycia z ukochana osoba,
              prawdziwa milosc, ktora przeciez jest troska o kochana osobe, jest dawaniem i
              stawianiem jej dobra ponad wlasne, wymaga oddania sie calym soba, jest
              przeciwienstwem egoizmu;
              a tymczasem albercik (sam nick wiele mowi!) mysli tylko o sobie, o swoim
              popedzie, wiec idzie na "latwizne" -tam musi miec tylko dutki (ci, co nie maja
              dziewczyny, zony, milosci, niech nie pisza, ze musza sie - jak ktos wczesniej
              napisal -odspermiac, bo to nieprawda, odstawcie tylko te wszystkie pornole i
              przestancie szukac podniet, a dostrzezecie KOBIETY);
              albercik, tylko po co dorabiac do tego uzasadnienia, szukac potwierdzenia u
              innych, czyzby jednak cos Ci nie dawalo spokoju?
              • j_ar Re: pytanie do albercika i innych 02.12.03, 13:56
                oj dajcie spokoj albercikowi, .. nie ma chyba kobiet ktore by tolerowaly, ze
                facet na panienki sobie lazi, no bo co to za facet skoro musi placic.... ale
                faceci widza to inaczej, ma potrzebe to placi i idzie, nie gania za niewiadomo
                jaka lala, tylkko hop siup i po sprawie...no tez tak mozna, niektorzy maja
                takie akurat potrzeby
          • Gość: Krystyna-n Re: pytanie do albercika i innych IP: *.customer.alfanett.no 02.12.03, 14:19
            Masz racje Alberciku.

            Stoj w kolejce, spokojnie czekaj az inny taki jak ty wyprozni sie .
            Dojdziesz do celu, plac, rob swoje. Bedziesz mial przyjemnosc i w nagrode HIVEK.
            A i twoja " ukochana" tez DOSTANIE HIVEK. ZA DARMO !!!

            Pamietaj spiesz sie bo za drzwiami inni czekaja.

            Krystyna




            • albercik_x Re: pytanie do albercika i innych 02.12.03, 14:37
              czuje sie wyróżniony że tyle osób się do mnie zwraca.
              cóż
              fajnie ze znalazłyście sobie tego fatalnego drania, który nie wie co to uczućia
              wyższe.
              tylko nie przypominam sobie zebym pisał o sobie ze chodze do agencji, to że
              poruszyłem ten temat i bronię pewnej zależności, nie oznacza że uprawiam sex z
              prostytutkami.



              "takiego jak on goscia nie stac na owo wspolne, glebokie przezywanie zycia z
              ukochana osoba,
              prawdziwa milosc, ktora przeciez jest troska o kochana osobe, jest dawaniem i
              stawianiem jej dobra ponad wlasne, wymaga oddania sie calym soba"


              Tereso, widze że żyjesz w świecie Harlekina i wydawnictw typu "Blaski i cienie".
              wiem co to miłość, jednak prawdziwe życie nie jest bajką
              • Gość: gf Re: pytanie do albercika i innych IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.12.03, 14:45
                alberciku, spełniasz wazną społecznie rolę - panie mogły się dzięki Tobie
                poczuć moralnie lepsze, hihi ;)

                pozdrawiam :)
            • Gość: Teresa oj, Krysiu IP: *.devs.ac-net.pl 02.12.03, 14:40
              rozbawilas mnie, pocaluski;
              znam jednego starszego juz pana, ktory mowi, ze cale zycie szukal MILOSCI
              (uczucia), ale jakos szukal u kobiet latwo rozkladajacych nogi, nie znajdowal i
              biegl szukac u nastepnej; teraz twierdzi, ze zmarnowal zycie w ten sposob, ze
              ten chwilowy, przypadkowy seks nijak sie ma do bliskosci plynacej z prawdziwego
              uczucia, niesie tylko pustke i niesmak
              • albercik_x Re: oj, Krysiu 02.12.03, 14:47
                Gość portalu: Teresa napisał(a):

                > przypadkowy seks nijak sie ma do bliskosci plynacej z prawdziwego
                > uczucia, niesie tylko pustke i niesmak

                przypadkowy sex to jak sport, skok na bandżi, lot motolotnią, zjaz na nartach
                ze stromego stoku.
                jest moralnie nieakceptowany, ale fascynujący. I nic ten sex nie ma do pustki i
                niesmaku. I nie wyklucza istnienia prawdziwej miłości, prawdziwego związku.
                • malvvina Re: oj, Krysiu 02.12.03, 15:00
                  tyle ze seks z prostytutka to wszystko tylko nie seks przypadkowy !:-)
                  eeeh, gdzie ta fantazja , gdzie ten pociag Paris-Brest ....
                  • albercik_x Re: oj, Krysiu 02.12.03, 15:13
                    malvvina napisała:

                    > tyle ze seks z prostytutka to wszystko tylko nie seks przypadkowy !:-)
                    > eeeh, gdzie ta fantazja , gdzie ten pociag Paris-Brest ....


                    eeeh, wy kobiety. żyjecie w swoim baśniowym świecie. za dużo wam rodzice
                    czytali bajek o kopciuszku.
                    • malvvina Re: oj, Krysiu 02.12.03, 15:23
                      no, jak to ??? nigdy nie kochales sie z przypadkowa piekna podrozniczka na
                      trasie w pociagu ????
                      eeee....
                      • albercik_x Re: oj, Krysiu 02.12.03, 15:42
                        malvvina napisała:

                        > no, jak to ??? nigdy nie kochales sie z przypadkowa piekna podrozniczka na
                        > trasie w pociagu ????
                        > eeee....

                        a wiesz że właśnie wczoraj tak sie zdażyło. I była to bardzo piękna, namiętna
                        kobieta (oczywiście nie żadna tam prostytutka). tylko ze później obudził mnie
                        budzik do pracy.
                        • malvvina oj alberciku 02.12.03, 15:43
                          wiecej pociagow mniej prostytutek...
                          • albercik_x oj malwino 02.12.03, 15:47
                            malvvina napisała:

                            > wiecej pociagow mniej prostytutek...

                            ok, koniec tego gadania, wybija 16, czas do domu.


          • jmx Re: pytanie do albercika i innych 03.12.03, 01:49
            albercik_x napisał:

            > większośc feministek tu wypowiadającyh sie (np. malwina) bluzga na amatorów
            > płatnego sexu.
            > a przezież lepiej ze taki niewyzyty gosc zapłaci i dostanie nieskrępowaną
            > usługę, niż jesli mialby wyżywać się na swojej biednej żonie (i tak juz
            > utrudzonej swoją ciężką rolą matki-polki)

            Człowieku!! Ależ właśnie o to chodzi - dla "gościa" (towarobiorcy) lepiej
            ale "towarodawcy? I nie ma większego znaczenia czy "towarodawcą" jest żona czy
            prostytutka - ŻADNEGO człowieka nie powinno się traktować jak rzeczy!
    • Gość: Jane jaki jestes Alberciku ? Test IP: 80.202.217.* 02.12.03, 23:44
      Wiem Alberciku ze wymyslajac taki temat chciales sprowokowac do dyskusji.
      Pewnie nie spodziewales sie takiej reakcji bo trudno mowic o dyskusji.

      Biedaku i na dodatek dostalo Ci sie.
      Trudno Ci sie teraz wycofac.

      Znalazlam kilka adresow dotyczacych moralnosci.

      www.cyber.com.pl/cyberonline/9.shtml
      www2.tower.org/purity/purity.html
      www.circus.com/~omni/purity.html

      www.ojczyzna.pl/ARCHIWUM/FAQ-moralnosc_seksualna.htm

      Moze inni tez pobawia sie m.i. testami.

      Alberciku chcesz sprawdzic sie?
      Czy zdradzisz nam wynik testu?

      Jane
      • Gość: gf Jane, nie podniecaj się tak ;) n/t IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.12.03, 00:06
        • Gość: Jane Re: Jane, nie podniecaj się tak ;) n/t IP: 80.202.217.* 03.12.03, 00:13
          Co masz na mysli?
          • Gość: gf Re: Jane, nie podniecaj się tak ;) n/t IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.12.03, 00:22
            Mam wrażenie, że się mocno zaangażowałaś, a albercik jaja sobie robi ;)
            • Gość: Jane Re: Jane, nie podniecaj się tak ;) n/t IP: 80.202.217.* 03.12.03, 00:39
              Hej gf!

              Mylisz sie, nie zaangazowalam sie.
              Przeczytaj moja poprzednia wypowiedz.
              Wiem ze autor/ka wymyslil/a ten temat zeby prowokowac. Ale z drugiej strony
              ludzie wypowiadaja sie.

              Przypadkowo znalazlam te adresy o moralnosci. Niektore artykuly sa aktualne i
              na czasie.


              dobranoc
              Jane.
      • albercik_x Re: jaki jestes Alberciku ? Test 03.12.03, 10:48
        Gość portalu: Jane napisał(a):

        > Wiem Alberciku ze wymyslajac taki temat chciales sprowokowac do dyskusji.

        > Biedaku i na dodatek dostalo Ci sie.
        > Trudno Ci sie teraz wycofac.
        >
        > Znalazlam kilka adresow dotyczacych moralnosci.

        > Alberciku chcesz sprawdzic sie?
        > Czy zdradzisz nam wynik testu?
        >
        > Jane


        bardzo ci dziekuje za zainteresowanie i wyszukanie stron dot. moralności. Na
        razie nie mialem czasu poczytac więc jeszcze nie wiem czy chcesz mnie wyśmiać
        czy szczerze podajesz ciekawe testy. W wolnej chwili chętnie pobawie się.

        ale wracając do zapoczątkowanego przeze mnie tematu: rzeczywiście - z jednej
        strony chciałem sprowokować do dyskusji, ale z drugiej - zastanawia mnie
        ostatnio problem prostytucji.

        I chyba jestem skłonny podtrzymać wcześniejsze twierdzenia, że jestem w pewnym
        stopniu "zwolennikeim" tej profesji - tzn. zdecydowanie wole jesli napalony
        jegomość pójdzie do agencji, tam zapłaci, dostanie dobrowolną usługę, niż jeśli
        miałby potraktować jak prostytutkę swoją żonę.

        • Gość: fvbdfv Re: jaki jestes Alberciku ? Test IP: *.poleczki.dialup.inetia.pl 03.12.03, 10:53
          albercik_x napisał:

          I chyba jestem skłonny podtrzymać wcześniejsze twierdzenia, że jestem w pewnym
          > stopniu "zwolennikeim" tej profesji - tzn. zdecydowanie wole jesli napalony
          > jegomość pójdzie do agencji, tam zapłaci, dostanie dobrowolną usługę, niż
          jeśli
          > miałby potraktować jak prostytutkę swoją żonę.


          To znaczy jak - bo nie wiem co masz na myśli?
          • albercik_x Re: jaki jestes Alberciku ? Test 03.12.03, 11:09
            > niż jeśli miałby potraktować jak prostytutkę swoją żonę.

            > To znaczy jak - bo nie wiem co masz na myśli?

            ha, i tu kłania sie syndrom matki-polski zapracowanej, przygarbionej, usłużnej
            swojemy panu mężowi. i w 70% polskich domów te usłużne matki-polki są również
            usużne w łóżku, bo tak bozia przykazała.
            i jesli teraz ta biedna usłużna matka-polka trafi na hama i brutala (a tak jest
            w wielu domach) - to, nie czarujmy się, on traktuje ją jak....
            • malvvina Re: jaki jestes Alberciku ? Test 03.12.03, 11:12
              na chama
              i co za roznica czy tak traktuje zone czy prostytutke ?
              wytlumacz dalej bo nie pojmuje
              czy przestanie byc chamem i brutalem ?
              • albercik_x Re: jaki jestes Alberciku ? Test 03.12.03, 11:48
                malvvina napisała:

                > wytlumacz dalej bo nie pojmuje
                > czy przestanie byc chamem i brutalem ?


                nie przestanie być chamem i brutalem, ale wyładowany w agencji troszkę mniej
                zgnębi swoją żoneczkę.
                a prostytutka ma to wkalkulowane w zawód, że ktoś może się z nią mniej
                delikatnie obejść. w końcu dostaje kase.


                • malvvina Re: jaki jestes Alberciku ? Test 03.12.03, 11:53
                  aaaa
                  wiec brutalnosc jest dozwolona wobec prostytutki ? gdzie ? W PL ??????
                  a zona co dostaje ? nie ma nawet kasy, bidulka ?
                  ah, zapomnialam , to prawda, ma swiety status zony (co prawda brutala i chama
                  ale nie o to chodzi)- jaka osoba by nie byla jest godna szacunku. Natomiast
                  taka prostytutka to ...no....nie musze mowic
                  zwierze jakies albo co
                  (ironia)
                  • j_ar Re: jaki jestes Alberciku ? Test 03.12.03, 12:07
                    aaa..hihihi..to ironia byla...bo takie smieszne z tym zwierzakiem:))
                • j_ar Re: jaki jestes Alberciku ? Test 03.12.03, 12:00
                  > a prostytutka ma to wkalkulowane w zawód, że ktoś może się z nią mniej
                  > delikatnie obejść. w końcu dostaje kase.


                  nie nie albercik, blad w mysleniu, ona ma wkalkulowane dawanie dupy, a nie
                  brutalnosc, jak nie wierzysz to idz i sprawdz co sie stanie jak ja uderzysz.....
            • procesor matka-Polka a prostytutka 03.12.03, 12:41
              albercik_x napisał:
              > ha, i tu kłania sie syndrom matki-polski zapracowanej, przygarbionej,
              > usłużnej swojemy panu mężowi. i w 70% polskich domów te usłużne matki-polki
              > są również usużne w łóżku, bo tak bozia przykazała.
              > i jesli teraz ta biedna usłużna matka-polka trafi na hama i brutala (a tak
              > jest w wielu domach) - to, nie czarujmy się, on traktuje ją jak....

              No moim zdaniem to zupełnie nienormalne podejście do tematu. Taki cham i brutal
              do żadnej kobiety nie powinien sie zbliżać - może do masochistki?
              Co to za wybór? Niech nie dręczy biednej kobieciny matki-Polki - niech idzie
              znęcac się nad inna Bogu ducha winną kobieta?? Zgroza!!

              Tacy osobnicy powinni byc izolowani - jeśli się znęcają. I to ZANIM zabija tę
              matke-Polke w pijanym widzie. Albo ZANIM zabije tę prostytutkę która ponoć ma
              to - wg ciebie! - wkalkulowane w ryzyko zawodowe..

              Sytuacja ze znęcaniem sie w domu jest mi całkiem obca ale zawsze byłam zdania
              że gdyby taka matka-Polka miała większe wsparcie poza rodziną - tak by
              przejrzałą na oczy - to by szybciej drania w d... kopnęła.
              I tu niestety przypomina mi się jaka rolę odgrywa w tym Kościół.. "cierp bo to
              mąż twój" a do cholery - separację nawet KK przewiduje! Uch.

              No i z prostytutek zeszło mi na przemoc w rodzinie..
          • Gość: Teresa testy sa tu niepotrzebne IP: *.devs.ac-net.pl 03.12.03, 11:12
            tzn. zamiast sie z nia kochac, bedzie jej uzywal
            co za prymityw!
            • albercik_x Re: testy sa tu niepotrzebne 03.12.03, 11:57
              z resztą nie chodzi tylko o sytuacje skrajne, patologiczne.

              tak jak wczesniej juz pisalem - co za różnica:
              jeden idzie do agencji, płaci - dostaje,
              drugi idzie na disco, mami, obiecuje, kupuje pepsi i batonika, no i tez
              dostaje.
              różnica jest tylko ta, że ten w agencji płaci dużo i nikogo nie okłamuje,
              a ten na disco ...(pepsi x 2 = 6 zł, batonik x 2= 4 zł, disco = 10zł, no i gość
              zamyka się w 20 zł, a ten w agencji 100 - 150 zł).

              oczywiście wy napiszecie, ze ta dziewuszka z agencji to obżygana, zapluta i
              wymacana wywłoka, a ta z disco świeża i czysta.
              i to rzeczywiście wtedy jest duża różnica.
              Jednak dzisiejsze agencje wyglądają inaczej, i dziewczyny tak pracujące też nie
              są już tak fatalne.
              • j_ar Re: testy sa tu niepotrzebne 03.12.03, 12:04
                > oczywiście wy napiszecie, ze ta dziewuszka z agencji to obżygana, zapluta i
                > wymacana wywłoka, a ta z disco świeża i czysta.

                i taka pozadna, no bo z disco, za wafelka i cole mozna juz za pierwszym razem
                dmuchnac..i bez gumki, a co to ona jakas kurwa czy co? zeby sie czlek mial
                zarazic....a na zone sie nie nadaje, bo za szybko dupy daje:)

                > Jednak dzisiejsze agencje wyglądają inaczej, i dziewczyny tak pracujące też
                nie są już tak fatalne.

                no jasne, ze tak, to nie poznanska
              • malvvina Re: testy sa tu niepotrzebne 03.12.03, 12:20
                nie wyzywaj sie werbalnie - ja tak nie powiem
                nie dorabiaj sobie teorii

                M
                PS czlowiek sobie zyly wypruwa zeby wytlumaczyc ze prostytutka moze byc tak
                samo godna szacunku osoba jak kazda inna a ten swoje

                aha, w kraju kwintesencji hipokryzji mowicie "agencja" ??? toc to BURDEL sie
                nazywa !
                w wyuzdanej francji nie ma burdeli, dziwne co ?
                • Gość: dfgdgf Re: testy sa tu niepotrzebne IP: *.poleczki.dialup.inetia.pl 03.12.03, 12:29
                  malvvina napisała:
                  > w wyuzdanej francji nie ma burdeli, dziwne co ?

                  Skąd wiesz?
                  Kiedyś były.
                  • malvvina Re: testy sa tu niepotrzebne 03.12.03, 12:56
                    skad wiem ????
                    bo chcialam pracowac i nie znalazlam !
                    no nieeee :-DDDD
                    • j_ar hihihi..dobre :) 03.12.03, 13:00

                • albercik_x Re: testy sa tu niepotrzebne 03.12.03, 16:03
                  malvvina napisała:

                  > nie wyzywaj sie werbalnie - ja tak nie powiem
                  > nie dorabiaj sobie teorii
                  >
                  > M
                  > PS czlowiek sobie zyly wypruwa zeby wytlumaczyc ze prostytutka moze byc tak
                  > samo godna szacunku osoba jak kazda inna a ten swoje
                  >
                  > aha, w kraju kwintesencji hipokryzji mowicie "agencja" ??? toc to BURDEL sie
                  > nazywa !
                  > w wyuzdanej francji nie ma burdeli, dziwne co ?


                  sory, ale ja, głupi albercik, nic z tego nie rozumiem.
                  • malvvina Re: testy sa tu niepotrzebne 03.12.03, 16:06
                    nie przejmuj sie - nie ma obowiazku zeby wszystko rozumiec
    • jmx Re: czy sex z prostytutką jest moralnie negatywny 03.12.03, 02:02

      www.niebieskalinia.pl/pismo/6_22.html
    • j_ar Re: czy sex z prostytutką jest moralnie negatywny 03.12.03, 12:36
      hahaha.. no napewno gorzej jest nie zaplacic a otrzymac usluge hahaha...
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka