Dodaj do ulubionych

DOBRO i efekt Synergii

27.11.03, 15:57
w fizyce i nie tylko, istnieje tkzw. efekt synergii.
Dwie nakladajace i wspoldzialajace ze soba energie potrafia stworzyc
wiecej efektow, niz dzialajac pojedynczo, lub po kolei.

Cos takiego istnieje rowniez w stosunkach miedzyludzkich.
I dziala niestety w obie strony:
w kierunku DOBRA
i w kierunku ZLA
I jedno i drugie potrafi sie potegowac.
To tak, ku przestrodze.

Nie ma jednej wartosci absolutnej.
A siegajac do mitologii sa ich trzy.
DOBRO
PIEKNO
i PRAWDA.

Wywyzszajac jedna z tych wartosci
szkodzimy jej samej
i innym.

HARMONIA jest celem celow.

Obserwuj wątek
    • empeka Re: DOBRO i efekt Synergii 27.11.03, 16:08
      To ładny wywód, przypominający punkty jakiegoś referatu, tylko pominęłaś parę drobiazgów. Np.
      upływ czasu.

      I dlaczego sięgając do mitologii zakładasz, że nadal aktualne są (trzy) wartości absolutne,"ktorych
      nie ma jednej"?
      Harmonia miła rzecz, ale przyznaj się, kogo do czego chcesz przekonać?

      Marta
      • meteoryty masz racje, 27.11.03, 16:13
        to drobny wyklad.

        A wlasciwi adresaci,
        wiedza o co chodzi.

        Pozdraviam serdecznie.
    • Gość: Richelieu* Re: DOBRO i efekt Synergii IP: 213.77.25.* 27.11.03, 16:42
      harmonia jest celem celów, tylko w jaki sposób odczujesz harmonię gdy wszystko
      będzie harmonijne wokół.

      a mnożenie dobra, zła i itp jest oczywiste
      jednak kłóci się to z moim obecnym stanem, który chciałby temu zaprzeczyć,
      never mind ;)
      • meteoryty prosze jasniej, 27.11.03, 16:47
        nie zrozumialem,
        ale wypasc z orbity chyba latwiej, niz na nia wrocic?
        • Gość: Richelieu* Re: prosze jasniej, IP: 213.77.25.* 27.11.03, 20:05
          oczywiście, że wypaść łatwiej niż wrócić, podobnie jak stłuc łatwiej niż skleić

          co do harmonii, gdyby nie było dysharmoinii harmonia nie była by tak harmonijna
          • Gość: gf Re: prosze jasniej, IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.11.03, 21:02
            co nie znaczy, że trzeba działać na rzecz dysharmonii ;)

            co z kolei nie oznacza, że provokacja jest niezdrova
            może zresztą niezdrova, ale jaka ciekava ;))
            • Gość: Richelieu* Re: prosze jasniej, IP: 213.77.25.* 27.11.03, 22:45
              na rzecz dysharmonii nie trzeba działać ona się tworzy mimochodem czy kto chce
              czy nie chce. Wystarczy, że stopę postawi nie tam gdzie powinien i już lawina
              leci

              prowokacja i ciekawość skutków, właśnie, meteoryty napisał, że nuda to
              dysharmonia więc ma już lek ;)
              powinnaś zostać farmaceutką
          • meteoryty znakomicie, chwytamy ptaka w locie. 27.11.03, 21:48
            pewnie.
            nie chodzi o to, co by bylo, gdyby.
            to wszystko tak.
            naturalnych elementow dysharmonii:
            nuda
            wady ducha i materii
            kleski
            itd...
            jest po prostu wiecej.
            nie grozi Ci zycie w harmonii
            jezeli o to nie zadbasz
            a i wtedy nie wiadomo.

            pozdraviam zalamana polke.
            • Gość: gf Re: znakomicie, chwytamy ptaka w locie. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.11.03, 21:56
              wady ducha hihihi
              na przykład jakie?

              :D

              • meteoryty nie wiem, spytaj kardynalowej 27.11.03, 22:44
                lot na Marsa, Etapami?
                najpierw sprzet
                a potem reszta dostavy?

                bye
                • Gość: Richelieu* Re: nie wiem, spytaj kardynalowej IP: 213.77.25.* 27.11.03, 22:49
                  o co spytać się mnie? o wady ducha? nic z tego, tak jak z harmonią widoczną na
                  tle dysharmonii tak i wady ducha potrzebują tła dobrych cech. A jeśli u mnei
                  nie ma tła dobrych cech to nie mam zielonego pojęcia jakie są moje wnętrzności

                  a lot na marsa chcesz? jeśli nie jesteś elektronicznym robaczkiem tylko
                  człowiekiem to byłbyś pierwszy, łał, i wtedy możesz sobie wstawić chorągiewkę
                  na marsie "tu byłem, zdzisiek", za 50 lat wycieczki będą w tym miejscu się
                  fotografować
                  • meteoryty Ty wiesz.. 27.11.03, 22:53
                    o czym muvisz...
                    i niech Ci koldra
                    (kosmiczna)
                    lekka bedzie

                    bye

                    (one time again)
                • Gość: gf a kto ma wiedzieć? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.11.03, 22:51
                  jak nie ten, kto wyjechał z "wadami ducha"? :)

                  ;P
                  • meteoryty "wady ducha" 28.11.03, 16:18
                    np. brak przezornosci...

                    mi felicidad..., sorry, that not for all the future.
                    • Gość: gf Re: "wady ducha" IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.11.03, 16:31
                      eso no es verdad
                      • meteoryty Ta mala Julia - gdy Ci sie kiedys przysni... 28.11.03, 17:53
                        than... dream & write & drive...

                        • Gość: gf hihihi - mnie??? :DDDD IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.11.03, 17:55
                          napiszę za chwilę ;D
    • Gość: gf no siet! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.11.03, 17:24
      jakaś epidemia drogowskazów, co nie chcą iść do miasta ;D



    • procesor Re: DOBRO i efekt Synergii 27.11.03, 22:50
      meteoryty napisała:
      > To tak, ku przestrodze.

      No i co dalej z ta przestroga zrobic?

      > Nie ma jednej wartosci absolutnej.
      > A siegajac do mitologii sa ich trzy.
      > DOBRO
      > PIEKNO
      > i PRAWDA.
      > Wywyzszajac jedna z tych wartosci
      > szkodzimy jej samej
      > i innym.
      > HARMONIA jest celem celow.

      Czy dobro jest piekne i prawdziwe?
      Czy piekno jest dobre i prawdziwe?
      Czy prawda jest dobra i piekna?

      Jak chcesz to przekładać na działanie? Bo to ładnie brzmi - tylko że problem
      jest jak zawsze na etapie wdrażania w życie..
      • meteoryty piekne pytania... 27.11.03, 22:55
        ale jak sie wstaje o 6-tej rano, to niestety,
        prosze adresowac je juz nie do mnie.

        bye.
        • procesor Re: piekne pytania... 27.11.03, 22:57
          meteoryty napisała:
          > ale jak sie wstaje o 6-tej rano, to niestety,
          > prosze adresowac je juz nie do mnie.

          Jutro tez będzie dzień.
          Zaczekam.
          • meteoryty rzesz Ty, mi zadalas cwieka, 28.11.03, 10:07
            Twoje pytania:
            >
            1. Czy dobro jest piekne i prawdziwe?
            2. Czy piekno jest dobre i prawdziwe?
            3. Czy prawda jest dobra i piekna?

            Jak chcesz to przekładać na działanie? Bo to ładnie brzmi - tylko że problem
            jest jak zawsze na etapie wdrażania w życie..<

            No to jedziemy...

            1. Dobro moze byc piekne, ale nie musi. Zawsze jednak jest prawdziwe
            (nawet w postaci iluzji i uludy. Uluda tez jest pravda).

            2. Piekno moze byc dobre, ale nie musi. Zawsze jednak jest prawdziwe
            (nawet w postaci iluzji i uludy).

            3. Prawda od wartosci dobra i piekna jest calkowicie niezalezna...

            HOLLENDER...!
            Z analizy logicznej (to dzieki Tobie) wychodzi mi,
            ze PRAWDA jest chyba watroscia nadrzedna...
            ze przed pieknem, to moge zrozumiec
            ale ze i przed DOBREM...???

            - cos mi tu nie gra.
            chyba ktos zapedzil mnie w kozi rog...?


            A co do pytania, o przekladaniu na dzialanie...
            nie mam pojecia.
            moje drogowskazy tez nie chca isc do miasta,
            a nawet gorzej
            one sa zainstalowane na rolkach obrotowych.
            obraca je wiatr historii
            i nawet pravda nie zostaje...

            a jedynie pare przykazan.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka