Dodaj do ulubionych

Czy zdradziłeś RAZ?

23.04.09, 19:35
Czy zdradziłeś tylko raz. Czy jeżeli zrobiłeś/aś to raz to czy możliwe jest, że nie zrobisz tego więcej?
Obserwuj wątek
    • niechcewybaczyc Re: Czy zdradziłeś RAZ? 23.04.09, 19:36
      Pytanie powinno brzemieć: "Czy zdradziłaś RAZ".
      • jestemsobiemalymis Re: Czy zdradziłeś RAZ? 23.04.09, 19:42
        niechcewybaczyc napisał:

        > Pytanie powinno brzemieć: "Czy zdradziłaś RAZ".
        Lepiej uważaj! Na tym forum są prawie same kobitki!
        Zaraz cię wezmą w obroty! Psychoanalizę ci zrobią...i zobaczymy kto
        kogo zdradza. Jeszcze wrócisz do swojego pierwszego pytania!
    • tanczacnawietrze Re: Czy zdradziłeś RAZ? 23.04.09, 21:30
      Oczywiście , jak każdy błąd i zdrada może być tylko jednorazowym wyskokiem.
      Zdradzajacymi kierują bardzo rożne motywy, często po prostu jest to ciekawość,
      jak by to wyglądało z inną osobą niż zwykle? Wtedy taka kobitka, jeśli uzna, że
      to nic specjalnego, może nie szukać więcej wrażeń :) Zresztą, na zdradę w
      związku pracują obie strony i bardzo prawdopodobne jest, że po rozstaniu i
      wejściu w nowy związek osoba, która zdradziła nigdy wiecej tego nie zrobi,
      zwyczajnie dlatego, że nie będzie takiej potrzeby...
      To wszystko kwestie indywidualne i trudno tu uogólniać.

    • solaris_38 Re: Czy zdradziłeś RAZ? 23.04.09, 21:40
      Nasze życie jest za długie na jeden związek
      Nie mówię nie ma wyjątków
      lecz wyjątek potwierdza regułę
      Dlatego nawet bardzo dobre związki staną przed taką sytuacją że własna obecność
      nie pobudzi nawzajem krwi

      ale ktoś inny TAK

      i tzreba wybierać
      czy godzić się na powolną śmierć własnych zmysłów
      które i tak będą wybuchać i dawać się we znaki
      czy ryzykować coś co już dobre i czego utrzymanie wymaga trwałości ciągłości
      np rodziny

      Nie wiem jak to ludzkość rozwiąże
      ale na razie widzę ze ludzie cenią rodzinę starają się utrzymać stałe związki
      nawet nie najlepsze
      i ze tradycyjnie to im się od czasu do czasu wymyka spod kontroli i .. urwani
      fruwają pod niebiosa zanim się nie rąbną o drzewo :)
      nie wylądują na śmietniku
      lub w tym samym starym raju

      i skoro tak już być musi to niech będzie
      ale żeby się w tym wszystkim ludzie jeszcze kochali i lubili jak człowiek z
      człowiekiem istota czująca z inna czującą;0

      byłoby łatwiej :)

    • moon_witch Sa rozne zdrady 25.04.09, 22:00
      Dla mnie zdrada zaczyna sie w innym miejscu, niz pomiedzy nozkami.


      Zdrada partnera jest takze przyzowleniem dla ciebie abys w koncu do
      licha skorzystal z wolnosci.
      • niechcewybaczyc Re: Sa rozne zdrady 26.04.09, 11:16
        moon_witch napisała:

        > Dla mnie zdrada zaczyna sie w innym miejscu, niz pomiedzy nozkami.

        Dla mnie też. Podobno nie doszło do nozek.
        • ziopia4 Re: Sa rozne zdrady 26.04.09, 11:45
          nie wyobrazam sobie zycie bez zdrady hihi
          nie ma jak te wspaniale chwile ukradkiem spedzane z milym obcym mezczyzna a
          wogole to zrobilam to gdyz moj maz wcale nie pilnowal naszego zwiazku i robil to
          samo wiec stalo sie to co sie stalo Mysle ze mozna pogodzic i jedno i drugie w
          Boga nie wierze ani w takie tam grzechy wiec nawet skrupulow nie mam uwazam ze
          nalezy uzywac i korzystac ze wszstkiego co nam dane w zyciu .I nie zamartwiaj
          sie jak nie doszlas do zdrady pilnuj swojego stanowiska ze bylas uczciwa ne daj
          sie zniewolic mezczyznie tak czy tak nas gnebia psychicznie nasi mezowie
          • jestemsobiemalymis Re: Sa rozne zdrady 26.04.09, 21:19
            A co kościól ma z tym wspólnego? Poza korzeniami kulturowymi? Można
            być ateistą i podchodzić do spraw wierności serio i na odwrót. To są
            sprawy uniwersalne dla naszej (przynajmniej) europejskiej kultury. A
            twój wybór jest twoim wyborem, nie powinien stanowić dowodu ani na
            nowoczesność, ani na wyzwolenie z zachamowań, a jedyne idywidualny
            sposób "dotarcia" się z mężem w ramach instytucji małżeńskiej. Nie
            jest to instytucja doskonała, ale co w niej kto znajdzie i jak się
            komu przysłuży to inna sprawa.
          • beasingiel_44 Re: Sa rozne zdrady - plusy i minusy 28.04.09, 20:02
            Czytalam twoje wypowiedzi hmmmm skoro masz az takie potrzeby to
            zajrzyj moze tu www.we-dwoje.pl/problem;czy;jestem;nimfomanka,aktualnosci,1147.html

            widze uzywasz zycia na calego!? Przyznala bym Ci racje ale jak to sie ma z twoimi odczuciami wewnetrzynymi, jak po takich wypadach mozesz spojrzalas mezowi w oczy? Skoro sam Cie zdradzil to sa inne sposoby zeby sie to jakos zalatwic a moize nie wystarczajaco cie zaspokaja? Pokombinujcie pozycje sytuacje moze bedzie ok? A nie tak jak postanowilas jako malostkowa istota na zywiol isc i tylko na lewo i prawo zdradzac az kiedys wpadniesz, lub zlapiesz paskudna chorobe i kto Cie wtedy przygarnie? Skoro cie maz gnebi i zdradza zawsze mozesz odejsc. Chyba, ze macie uklad kazde podaza swoja droga i tolerujecie nawzajem swoje wypady...
            • beasingiel_44 Re: Sa rozne zdrady - plusy i minusy 28.04.09, 20:07
            • beasingiel_44 Re: Sa rozne zdrady - plusy i minusy do ziopia 28.04.09, 20:17
              zgasl mi kompek hehehe dlatego namieszalo mi sie, za dlugo chyba siedze
              adresowalam wypowiedz swoja do ziopia
              • beasingiel_44 Re: Sa rozne zdrady - przepraszam - ziopia 01.05.09, 14:35
                Przepraszam za swoja wypowiedz forumowiczke ziopia byc moze pomylilam sie w swojej wypowiedzi, stracilam watek....
                prosze nie traktowac tego jako obraze a tylko jako wyrazenie mojego zdania. Ne mialam na celu nikogo obrazac ani komus ublizac na forum a raczej rozwinac watek.... czyz nie o to chodzi na kazdym forum????

                Nie wiem jakim sposobem trafiaiaja na moja poczte listy z od forumowiczow skoro nie podalam nikomu swojego adresu, moze ktos mnie bardziej oswieci.... Jestem tu poczatkujaca dopiero
                Chetnie poczytalam uwagi na temat moich wypowiedzi, ale nie lubie wulgaryzmow i tego zeby mi ublizano.
                pozdrawiam

                • ziopia4 do beasingel_44 01.05.09, 15:42
                  jak od poczatku przesadzasz nie pisalam ci wulgaryzmow na poczte i nie
                  obrazalam cie ale widac to ty masz jakis problem ze soba a wogle dobrze sobie
                  radzisz jak na pierwszy raz tutaj .


                  beasingiel_44 napisała:

                  > Przepraszam za swoja wypowiedz forumowiczke ziopia byc moze pomylilam si
                  > e w swojej wypowiedzi, stracilam watek....
                  > prosze nie traktowac tego jako obraze a tylko jako wyrazenie mojego zdania. Ne
                  > mialam na celu nikogo obrazac ani komus ublizac na forum a raczej rozwinac wat
                  > ek.... czyz nie o to chodzi na kazdym forum????
                  >
                  > Nie wiem jakim sposobem trafiaiaja na moja poczte listy z od forumowiczow skor
                  > o nie podalam nikomu swojego adresu, moze ktos mnie bardziej oswieci.... Jestem
                  > tu poczatkujaca dopiero
                  > Chetnie poczytalam uwagi na temat moich wypowiedzi, ale nie lubie wulgaryzmow i
                  > tego zeby mi ublizano.
                  > pozdrawiam
                  >
                • moon_witch Re: Sa rozne zdrady - przepraszam - ziopia 01.05.09, 17:19
                  Nie wiem jakim sposobem trafiaiaja na moja poczte listy z od
                  forumowiczow skoro nie podalam nikomu swojego adresu, moze ktos
                  mnie bardziej oswieci.... Jestem tu poczatkujaca dopiero
                  Chetnie poczytalam uwagi na temat moich wypowiedzi, ale nie lubie
                  wulgaryzmow i tego zeby mi ublizano.
                  ...................

                  A komputer umisz obslugiwac? Bo wystarczy nacisnac, w twoj
                  zalogowany niczek i wyslac posta w twoja poczte, kiciu...
          • beasingiel_44 Re: Sa rozne zdrady 28.04.09, 20:08
            ziopia4 napisała:

            > nie wyobrazam sobie zycie bez zdrady hihi
            > nie ma jak te wspaniale chwile ukradkiem spedzane z milym obcym mezczyzna a
            > wogole to zrobilam to gdyz moj maz wcale nie pilnowal naszego zwiazku i robil t
            > o
            > samo wiec stalo sie to co sie stalo Mysle ze mozna pogodzic i jedno i drugie w
            > Boga nie wierze ani w takie tam grzechy wiec nawet skrupulow nie mam uwazam ze
            > nalezy uzywac i korzystac ze wszstkiego co nam dane w zyciu .I nie zamartwiaj
            > sie jak nie doszlas do zdrady pilnuj swojego stanowiska ze bylas uczciwa ne daj
            > sie zniewolic mezczyznie tak czy tak nas gnebia psychicznie nasi mezowie


            beasingiel_44 napisała:
            do ziopia

            > Czytalam twoje ziopia wypowiedzi hmmmm skoro masz az takie potrzeby to zajrzyj moze tu www.we-dwoje.pl/problem;czy;jestem;nimfomanka,aktualnosci,1147.html
            >
            > widze uzywasz zycia na calego!? Przyznala bym Ci racje ale jak to sie ma z twoimi odczuciami wewnetrzynymi, jak po takich wypadach mozesz spojrzalas mezowi w oczy? Skoro sam Cie zdradzil to sa inne sposoby zeby sie to jakos zalatwic a moze nie wystarczajaco cie zaspokaja? Pokombinujcie pozycje sytuacje moze bedzie ok? A nie tak jak postanowilas jako malostkowa istota na zywiol isc i tylko
            > na lewo i prawo zdradzac az kiedys wpadniesz, lub zlapiesz paskudna chorobe i kto Cie wtedy przygarnie? Skoro cie maz gnebi i zdradza zawsze mozesz odejsc. Chcyba, ze macie uklad kazde podaza swoja droga i tolerujecie nawzajem swoje wypady...

            • moon_witch Re: Sa rozne zdrady 01.05.09, 15:14
              Kolejna kobieta, ktora nienawidzi kobiet. A siebie lubisz choc
              troche?
              • ziopia4 Re: Sa rozne zdrady 01.05.09, 15:57
                dziekuje za wsparcie a wogle to chyba to ktos co lubi robic duzo szumu wokol
                siebie niby dopiero wpadla i nie wie o co chodzi i za troszeczke swobody
                krytykuje.. znioslam przyjelam do wiadomosci i odpisalam aby sie zastanowila
                nad sforumulowaniami jakie skierowala do mnie czy czasem jej osoby nie dotycza
                podobno w psychologi jest cos takiego spychologia hmm :) milego swieta pracy



                moon_witch napisała:

                > Kolejna kobieta, ktora nienawidzi kobiet. A siebie lubisz choc
                > troche?
                >
                >
                • beasingiel_44 Re: Sa rozne zdrady 01.05.09, 18:30
                  Spychologia - siedzenie z zalozonymi rekami i oczekiwanie az ktos zrobi za nas prace, tak ja rozumiem znaczenie
                  tego slowa... Inaczej ujmujac to samo, jest to niechec do wykonywania powierzonych czynnosci ( uprzedzenie, lenistwo)
                  i obarczanie swoimi obowiazkami kogos innego.

                  Natomiast
                  O ile mi wiadomo psychologia, zajmuje sie powstawaniem i przebiegiem procesow psychicznych czlowieka, jego stanami emocjonalnymi, swiadomoscia, poznaniem, roli zmyslow, wyobrazeniami oraz regulatorami stosunkow czlowieka z otoczeniem i zasadami ich funkcjonowania itd.....

                  w psychologii nie znam takiego terminu jak spychologia.

                  Nie rozumiem dlaczego miala bym stosowac wobec kogos tu na forum jaka kolwiek spychologie, ale to tak na margonesie...

                  Jezeli ktos piszac na forum mial na mysli, ze mam problemy natury psychicznej i chce zasugerowac, ze dotycza kogos innego nie mnie to niech napisze wprost a nie uzywa niezrozumialej dla siebie terminologii....

                  Watek nienawisci czy niecheci do kobiet o ktorym tu na forum wspomniano nie istnial, ani nie istnieje, przynajmniej z mojej strony.
                  Powiedziala bym nawet podziwiam charaktery odzwierciedlane w niektorych wypowiedziach, w wielu przypadkach przyznaje im po cichutku racje.....
                  Chlopy to niezle dranie i nie ma co sie czarowac to sa fakty....


                  Naprawde nie chiala bym na poczatku pisania na forum zostac Boginia wojny, czy drapieznym zwierzeciem.....
                  Wolala bym w mire swoich mozliwosci pomagac, sluzyc porada, jak szkodzic komukolwiek.
                  Pozdrawiam
              • marryllkka Re: Sa rozne zdrady 01.05.09, 16:13
                > Kolejna kobieta, ktora nienawidzi kobiet. A siebie lubisz choc
                > troche?

                Ta błoga, cudowna miłość do wszystkiego i wszystkich kobiety dopada dopiero po
                czterdziestce.
                Często występuje to łącznie z uderzeniami gorąca.
                • moon_witch Re: Sa rozne zdrady 01.05.09, 17:16
                  Nikt tutaj o milosci nie pisze, ale tez i nie zmusza do tego aby
                  nie reagowac na koszmarne bzdury, ktore to kolezanki pisza.

                  Mowisz milosc przychodzi po ... no abys tych czasow doczekala.
                  • marryllkka Re: Sa rozne zdrady 01.05.09, 17:38
                    > Mowisz milosc przychodzi po ...
                    Nie ma na to reguły, że to niby miłość.
                    Czasami to zwykłe otępienie umysłu, takie hormonalne zaćmienie.

                    no abys tych czasow doczekala.

                    Jeśli mnie świńska grypa nie dopadnie, to doczekam.
                    • moon_witch Ot i masz 01.05.09, 17:59
                      to sie dowiedzialam.;=)

                      jesli nas swinska grypa nie dopadnie, to nas co innego dopadnie,
                      tak to juz bywa...
                      • marryllkka Re: Ot i masz 01.05.09, 18:12
                        > jesli nas swinska grypa nie dopadnie, to nas co innego dopadnie,
                        > tak to juz bywa...

                        Ojoj. Ale co?

                        Nieważne, na coś trzeba umrzeć.
    • wichrowe_wzgorza wierność 25.04.09, 22:03
      polega na wyborze:) bez wyboru nie ma mowy o wierności
      i nie ma mowy, zeby wiedzialo się, czego sie nie lubi, juesli się tego nie pozna...
      ot.
      • niechcewybaczyc Re: wierność 26.04.09, 11:15
        Tak. A żeby wiedzieć czy dobrze jest gwałcić czy nie - najpierw powinienem zgwałcić żonę i dotkliwie ją pobić.
    • skarpetka_szara Re: Czy zdradziłeś RAZ? 01.05.09, 18:15
      Tak jak juz tu ktos napisal jest wiele rodzai zdrady i rozne
      powody.

      Sa zdrady bo osoby maja to (ze tak sie wyraze) w DNA. Po prostu
      nie moga sie kontrolowac, ta adrenalina poznawania kogos nowego
      jest zbyt silna zeby sie kontrolowac.

      Sa tez zdrawdy z powodu bycia nieszczesliwym w zwiazku. I czy
      osoba zdradzi znowu zalerzy czy problem w zwiazku zniknie czy nie.
      Np; jezeli jeden partner zaniedbuje drugiego, nie daje poczucia
      bliskosci, intymnosci - to naturalinie ta zaniedbywana osoba
      zacznie tej bliskosci szukac poza malzenstwem. I wlasnie zgadzam
      sie z forumowiczami, ze wiekrzosc zdrad zaczyna sie od zdrady
      psychicznej, a potem dopiero dochodzi fizyczny seks.

      Osobiscie nigdy nie zdradzilam meza, ale
      gdy mialam chlopaka - i miedzy nami sie nie ukladalo - nie mialam
      skrupulow zeby sie calowac z innymi amantami. Ale to tez wynikalo
      z mojego mlodego wieku i wielkiej ciekawosci niz checi zdrady. To
      bylo bardzo dawno temu, i nie mysle ze by sie powturzylo, chyba ze
      kiedys w moim zwiazku zabrakloby milosci.
    • erillzw Re: Czy zdradziłeś RAZ? 01.05.09, 21:46
      niechcewybaczyc napisał:

      > Czy zdradziłeś tylko raz. Czy jeżeli zrobiłeś/aś to raz to czy
      możliwe jest, że
      > nie zrobisz tego więcej?

      Jest takie powiedzenie, "one time cheater always cheater"..
      Ale to strasznie ogranicza mozliwosc uczenia sie na swoich
      doswiadczeniach człowieka i jest to zbyt daleko idace ugolnienie.
    • beasingiel_44 Re: Czy zdradziłeś RAZ? 03.05.09, 15:43
      Wspolczuje diva_45
      ale czy zdrada lub pomylkowy mail az tak musza byc ukarane..
      to wszystko jest chore!!!!!!!!!!!


      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=210&w=94326482&a=94796206
    • abir1111 Re: Czy zdradziłeś RAZ? 03.05.09, 16:35
      jeśli kocham to nie zrobię tego nigdy...trudno oddzielić duchowość
      od zmysłowości...mam nadzieję że nie przeceniam wartości miłości
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka