SMUTNE.

26.04.09, 19:53
Od prawie roku jestem mezatka a juz zaluje ze wyszlam za maz...

Moje malzenstwo nigdy nie zostalo skonsumowane...nic nie pomogly starania z
mojej strony, rozmowy, cierpliwosc...
Przed slubem znalismy sie 8 lat...najpierw bylismy razem 3 lata (pod wzgledem
seksualnym wszystko bylo ok), ale rozstalismy sie ze wzgledu na odleglosc
(wyjechalam na studia)....pozniej wrocilismy do siebie i 2 lata mieszkalismy
razem przed slubem, na moje pytania dlaczego nie dochodzi do seksu narzeczony
odpowiadal ze nie chce sie z tym spieszyc, ze nie chce tego robic przed slubem
i podobne wymowki...ja mialam w tym okresie stany depresje i bardziej
skupialam sie na swoim zdrowiu niz na innych rzeczach...lecz mimo tego zawsze
staralam sie okazywac narzeczonemu milosc, zrozumienie i cieplo....mimo moich
prowokacji do niczego jednak nie dochodzilo....jednak mimo braku seksu moge
powiedziec ze czulam sie w tamtym czasie szczesliwa....wzielismy
slub....wierzylam narzeczonemu i myslalam ze ta sytuacja po slubie sie
zmieni....ale nic sie nie zmienilo....ostatnio gdy probowalam z mezem o tym
porozmawiac on w ogole zignorowal temat, nie odpowiadal na moje
pytania....szukalam juz winy w sobie ale nie jestem brzydka kobieta mam
dopiero 27 lat i widze ze mezczyzni zwracaja na mnie uwage, zadreczalam sie
myslami ze moze maz kogos ma ale nie wiem tego na pewno...cierpialam nie tylko
psychicznie ale i fizycznie bo zawsze bylam mu wierna.....ale teraz cos we
mnie peklo.....CZUJE SIE OSZUKANA....NIE WYOBRAZAM SOBIE DZIELIC ZYCIA Z OSOBA
KTORA NIE POTRAFI BYC ZE MNA SZCZERA....NIE POTRAFIE SIE JUZ DLUZEJ
STARAC....JEST MI TO JUZ ZUPELNIE OBOJETNE....wiem tylko ze nie mam zamiaru
zmarnowac zycia dla osoby ktora mnie oszukala.....KTORA TRAKTUJE MNIE JAK
IDIOTKE UDAJAC ZE NIE ISTNIEJE ZADEN PROBLEM.....nie potrafilabym mu zaufac po
raz kolejny....zaczynam myslec powaznie o rozwodzie....
    • princy-mincy Re: SMUTNE. 26.04.09, 20:17
      skoro nie dziala spokojna rozmowa, to zrob mu awanture

      gdy ja czasami chce uwagi, a jej nie dostaje (zdarza sie to
      baaaardzo rzadko na szczescie, rzadziej niz raz na rok)
      raz zrobilam mu taka awanture ze lataly talerze, doslownie,
      zorientowal sie ze nie moze mnie ignorowac
      • nexa7 Re: SMUTNE. 27.04.09, 09:48
        princy-mincy napisała:

        > skoro nie dziala spokojna rozmowa, to zrob mu awanture
        >
        > gdy ja czasami chce uwagi, a jej nie dostaje (zdarza sie to
        > baaaardzo rzadko na szczescie, rzadziej niz raz na rok)
        > raz zrobilam mu taka awanture ze lataly talerze, doslownie,
        > zorientowal sie ze nie moze mnie ignorowac

        LATAJACE TALERZE NICZEGO NIE ROZWIAZA, JA JUZ NIE MAM Z NIM O CZYM ROZMAWIAC ANI
        DO CZEGO PRZEKONYWAC, BO NA TYM ETAPIE NA JAKIM TERAZ JESTEM SEKS Z NIM BYLBY
        DLA MNIE JAK GWALT...
    • ka-ma-be Re: SMUTNE. 26.04.09, 20:29
      może Twój mąż jest gejem, a ślub z Tobą wziął po to, by to zatuszować, a
      partnera seksualnego ma na boku? sprawdź to.

      albo może stał się impotentem i postanowił to przed Tobą ukryć, a jeśliby doszło
      do seksu to by się to wydało?

      albo jest zła atmosfera między Wami, kłócicie się itp. i dlatego on nie ma
      ochoty na zbliżenie z Tobą?

      albo go nie pociągasz seksualnie - pytanie dlaczego - czy dlatego, że ma inne
      preferencje (woli np. panów) czy chodzi o Ciebie, że nie jesteś dla niego dość
      atrakcyjna, ale w takim razie po co by brał z Tobą ślub?

      bardzo dziwna sytuacja... zbyt długo to trwa - z tego co zrozumiałam nie masz z
      nim seksu od kilku lat już? TO CHORE. TO JEST PODSTAWA DO UNIEWAŻNIENIA
      MAŁŻEŃSTWA! bardzo Ci współczuję. ja też miałam podobny problem z narzeczonym,
      ale u nas w grę wchodziła pornografia - jego uzależnienie od niej i na seks ze
      mną już nie miał ochoty tak często jak ja chciałam, no i były nieporozumienia
      między nami, żale wzajemne, a to też nie wzmaga ochoty na siebie wzajemnie, a
      wręcz przeciwnie. on w zasadzie przestał cokolwiek inicjować i jak ja też
      przestałam to seksu nie było wcale.

      pozdrawiam Cię!
      • nexa7 Re: SMUTNE. 26.04.09, 22:20
        albo jest zła atmosfera między Wami, kłócicie się itp. i dlatego on nie ma
        > ochoty na zbliżenie z Tobą?

        NIE, WRECZ PRZECIWNIE STARALAM SIE ZEBY ATMOSFERA BYLA OK, NIE KLOCILISMY SIE.
        DO TEGO JESLI MIELISMY INNE POGLADY, TO STARALAM SIE ZAWSZE USPOKOIC/ZALAGODZIC
        SYTUACJE I DOJSC DO KOMPROMISU/POROZUMIENIA.
    • zlosnica100 Re: SMUTNE. 26.04.09, 20:39
      Idz na forum

      forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=15128
    • solaris_38 Re: SMUTNE. 26.04.09, 22:27
      znałam przypadek który zdaje mi sie troszkę podobny ?

      Mężczyzna okazał się homoseksualista
      Obawiał się przyznac wobec świata do swojej orientacji
      gdyż w tym środowisku byłoby to potężną przeszkodą w karierze. Mężczyzna wybrał
      kobietę delikatną lękliwą i religijną pod silnym wpływem rodziny.
      Było długotrwałe cnotliwe oczywiscie narzeczeństwo i całkowita akceptacja
      takeigo cnotliwego partnera przez rodzinę.
      Potem po ślubie seks miewali rzadko i tylko analny.
      On często wyeżdzał.
      W końcu wyszło szydło z worka.
      Udzielono im nawet rozwodu kościelnego ale kobieta ma do tej pory traumę.
      Wpadła w depresję anoreksję i nerwicę.
      Normalna kobieta nawet bardzo lękliwa i przyhamowanym libido i tak potzrebuje
      seksu a okłamywanie jej jest wielka krzywdą dla niej.
      jakikolwiek problem ma twój mąż - ten problem go przerasta . Nie potrafi się z
      nim zmierzyć . Może ma jakiś rodzaj odmiennych upodobań , może inna orientację
      , może jest chory na HIV, może jest oziębły - cokolwiek to jest - jako jego żona
      masz prawo wiedzieć.
      Jeśli pod innymi względami jest to dobry człowiek - powalcz. Może uda się jego
      problem rozwiązać. Jeśli nie lepiej zacznij się przygotowywać do rozstania.
      • nexa7 Re: SMUTNE. 27.04.09, 09:53
        solaris_38 napisała:


        > Normalna kobieta nawet bardzo lękliwa i przyhamowanym libido i tak potzrebuje
        > seksu a okłamywanie jej jest wielka krzywdą dla niej.
        > jakikolwiek problem ma twój mąż - ten problem go przerasta . Nie potrafi się z
        > nim zmierzyć . Może ma jakiś rodzaj odmiennych upodobań , może inna orientację
        > , może jest chory na HIV, może jest oziębły - cokolwiek to jest - jako jego żon
        > a
        > masz prawo wiedzieć.

        NA TYM ETAPIE NA JAKIM JESTEM NIE CHCE JUZ O NIC WIECEJ PYTAC, BO SIE BOJE ZE
        SIE ZMUSI DO SEKSU A DLA MNIE BYLO BY TO JUZ JAK GWALT...COS WE MNIE
        NIEODWRACALNIE PEKLO I NIE DA SIE TEGO ODTWORZYC...CZUJE SIE TYLKO OSZUKIWANA....

        > Jeśli pod innymi względami jest to dobry człowiek - powalcz. Może uda się jego
        > problem rozwiązać. Jeśli nie lepiej zacznij się przygotowywać do rozstania.
        • skarpetka_szara Re: SMUTNE. 27.04.09, 22:32
          > NA TYM ETAPIE NA JAKIM JESTEM NIE CHCE JUZ O NIC WIECEJ PYTAC, BO
          SIE BOJE ZE
          > SIE ZMUSI DO SEKSU A DLA MNIE BYLO BY TO JUZ JAK GWALT...COS WE
          MNIE
          > NIEODWRACALNIE PEKLO I NIE DA SIE TEGO ODTWORZYC...CZUJE SIE
          TYLKO OSZUKIWANA..
          > ..



          No i co z tego ze zmusi siebie do seksu. Przeciez zawsze mozesz
          powiedziec : NIE !!! Tylko dlatego ze facet ktory cie przez lata
          zaniedbywal - chce teraz czegos - WCALE nie znaczy ze twoim
          obowiazkiem jest to jemu dac. I tyle!

    • leda16 Re: SMUTNE. 27.04.09, 07:20
      najpierw bylismy razem 3 lata (pod wzgledem
      > seksualnym wszystko bylo ok ...2 lata mieszkalismy
      > razem przed slubem, na moje pytania dlaczego nie dochodzi do seksu narzeczony
      > odpowiadal ze nie chce sie z tym spieszyc, ze nie chce tego robic przed slubem



      Coś bredzisz. To jak w końcu, był ten seks czy go nie było? I dlaczego on nie chciał "tego robić" przed ślubem? Zapytałaś chociaż, czy ważniejsza była dla Ciebie funkcja kuchty i sprzątaczki? A teraz na co czekasz?


      jednak mimo braku seksu moge
      > powiedziec ze czulam sie w tamtym czasie szczesliwa


      Widocznie TEŻ seksu nie potrzebujesz i jesteś totalnie seksualnie oziębła skoro przez 5 lat męski penis we wzwodzie mógł dla Ciebie nie istnieć. Siedź więc sobie z nim dalej, a dzieci załatw metodą in witro. Może zechce je utrzymywać.
      • nexa7 Re: SMUTNE. 27.04.09, 09:59
        leda16 napisała:

        > najpierw bylismy razem 3 lata (pod wzgledem
        > > seksualnym wszystko bylo ok ...2 lata mieszkalismy
        > > razem przed slubem, na moje pytania dlaczego nie dochodzi do seksu narzec
        > zony
        > > odpowiadal ze nie chce sie z tym spieszyc, ze nie chce tego robic przed s
        > lubem
        >
        >
        >
        > Coś bredzisz. To jak w końcu, był ten seks czy go nie było? I dlaczego on nie c
        > hciał "tego robić" przed ślubem?

        WIDZISZ NIE ZAWSZE WSZYSTKO JEST TAKIE PROSTE...PRZEZ TE DWA LATA PRZED SLUBEM
        JEGO OJCIEC ZMAGAL SIE Z RAKIEM I BYL BLISKI SMIERCI.....W TEJ SYTUACJI MOGLAM
        MU WIERZYC ZE NIE MA OCHOTY NA SEKS, MYSLALAM ZE TO WINA STRESU....TYM BARDZIEJ
        ZE JAK WCZESNIEJ (PRZED WYJAZDEM NA STUDIA)BYLISMY RAZEM TO Z SEKSEM BYLO
        WSZYSTKO OK NORMALNE WSPOLZYCIE, POWIEDZMY 3 RAZY W TYGODNIU....JA MIALAM
        ANIELSKA CIERPLIWOSC I GO NAPRAWDE KOCHALAM I MYSLALAM ZE TO UCZUCIE
        PRZEZWYCIEZY INNE PROBLEMY...ALE MILOSC JEST SLEPA...NIE ZNIOSE TEGO DLUZEJ...

        Zapytałaś chociaż, czy ważniejsza była dla Cie
        > bie funkcja kuchty i sprzątaczki? A teraz na co czekasz?
        >
        >
        > jednak mimo braku seksu moge
        > > powiedziec ze czulam sie w tamtym czasie szczesliwa
        >
        >
        > Widocznie TEŻ seksu nie potrzebujesz i jesteś totalnie seksualnie oziębła skoro
        > przez 5 lat męski penis we wzwodzie mógł dla Ciebie nie istnieć. Siedź więc so
        > bie z nim dalej, a dzieci załatw metodą in witro. Może zechce je utrzymywać.
    • koala_tralalala Re: SMUTNE. 27.04.09, 09:33
      Tez uwazam ze na 99% wyszlas za geja. Niestety, wielu z nich ma
      takie zony-przykrywki. Tak jest bardzo czesto wsrod osob powszechnie
      znanych publicznie, ktore codziennie ogladamy w TV. Wspolczuje.

      Jesli Ci z tym zle - rozwiedz sie czym predzej, poniewaz zwiazek
      nawset nie zostal skonsumowany, bez problemu dostaniesz tez
      koscielna anulacje malzenstwa. I lepiej mu tym nie groz, tylko
      podejmij decyzje i zloz pozew, bo jeszcze sie zmusi pare razy do
      pojscia do lozka z kobieta i sprawy sie skomplikuja. Szkoda twojego
      zycia.
      • nexa7 Re: SMUTNE. 27.04.09, 09:46
        WIESZ KOALA ZE WLASNIE TAK MYSLE...JA JUZ NIE MAM Z NIM O CZYM ROZMAWIAC ANI DO
        CZEGO PRZEKONYWAC, BO NA TYM ETAPIE NA JAKIM TERAZ JESTEM SEKS Z NIM BYLBY DLA
        MNIE JAK GWALT...
    • greengrey Re: SMUTNE. 27.04.09, 22:03

      nie chce z Tobą rozmawiać, ignoruje twoje pytanie, zbywa Cię

      zwijaj się dziewczyno

      szkoda twojej energii na ten chory układ

      tak czy inaczej wygląda to źle

      już wystarczająco długo tkwiłaś w tym martwym związku- nie tylko
      brak w nim seksu, ale brak porozumienia

      kłamstwo na każdym kroku
    • nexa7 Re: SMUTNE. 28.04.09, 10:57
      Dziekuje bardzo za wszystkie Wasze opinie i zainteresowanie.
      • beasingiel_44 Re: SMUTNE. ale zyc trzeba 28.04.09, 19:34
        Nawet chwili sie nie zastanawiaj !!! Bez wzgledu na sytuacje zabieraj sie i koncz ta farse, nie patrz na to czy jakies uczucie pomiedzy wami istnieje- czas swoje zrobi, meczenniczek na tym swiecie dosyc juz...
        Zloz do sadu wniosek o rozwod, nie baw sie w zadne sentymenty. Zostalas oszukana, skrzywdzona i nawet proponowala bym Ci na rozprawie rozwodowej trzymac sie tej kwesti pomimo, ze sprawa jest drazliwa, ale masz wtedy podstawe do orzeczenia o winie, co wiaze sie z kosztami i przy pozniejszym podziale majatku.
        Trzymaj sie zycie jest PIEKNE!!!!
        ZNAJDZESZ SWOJA DRUGA POLOWE PRZEDZEJ CZY POZNIEJ I POZNASZ SMAK PRAWDZIWEJ MILOSCI W KTOREJ SEX JEST JEST NIE TYLKO ZASPOKOJENIEM POTRZEB ORGANIZMOW ALE CZYMS O WIELE WSPANIALSZYM
Pełna wersja