Dodaj do ulubionych

brak asertywności

29.04.09, 09:59
Brak asertywności to mój największy problem. Czasem mam ochotę
tupnąć nóżka i powiedzieć chwila , ale ja tutaj też jestem i uważam
inaczej, nie zgadzam się… W domu maż ma dziwaczne pomysły typu
zaciskania pasa i mega oszczędzanie bo trzeba zmienić samochód, ale
jak zobaczy jaką „zabawkę „ w sklepie która mu się spodoba to jest
mu koniecznie potrzebna i musi ja kupić i oszczędzanie bierze w łep.
Ale gdybym to ja chciała sobie kupić babski gadżet
(kolczyki ,torebka, buty, nowa bluzka, ) to NIE musimy oszczędzać.
Mam już dość ..
Bardzo często w sytuacji konfrontacji, nie umiem wymyślić
konkretnego i solidnego wytłumaczenia dlaczego nie zgadzam się a
daną sprawą, albo dlaczego dany pomysł jest dobry, brak
konstruktywnego myślenia.
Zastanawia mnie czy nie wynika to z dzieciństwa z którego pamiętam …
a wolała bym nie pamiętać….
Obserwuj wątek
    • lofbergs.lila Re: brak asertywności 29.04.09, 12:44
      ja sama sobie kupuje to, co potrzebuje
      z wlasnych pieniedzy
      radze Tobie to samo
      wiekszosc problemow zniknie

      natomiast sama asertywnosc
      to juz inna sprawa
      i nad tym, (jesli uwazasz, ze masz problem)
      powinnas pracowac nieustannie
    • dekadencja1 Re: brak asertywności 29.04.09, 14:30
      kamuza1 napisała:

      > Brak asertywności to mój największy problem. Czasem mam ochotę
      > tupnąć nóżka i powiedzieć chwila ,

      Może to już najwyższy czas tupnąć nogą a nie nóżką

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka