100tka
10.05.05, 10:37
Poszukuję uporczywie, mozolnie, dzień po dniu, tego rycerza - księcia -
supermana, który kirdyś mnie tak zaczarował, że pobiegłam za nim do ołtarza.
I co - "nico"
Czy to możliwe, że facet się az tak zmienił?
A może mnie tylko nabrał - na przysłowiowe plewy.