2skydive
12.05.09, 18:45
Witam,
Mam taki oto problem. Jakiś czas temu zacząłem skakać ze spadochronem (jak na
razie kilka skoków). Problemy pojawiają się w samolocie. Najgorszy jest moment
na wysokości 3000 metrów, kiedy wszyscy zaczynają się przygotowywać do skoku
(zakładają kaski, sprawdzają spadochrony itp.) W tym momencie zaczynam
odczuwać silny strach. Nogi robią się miękkie i muszę głęboko oddychać, żeby
nie zemdleć. Na wysokości 4000 metrów miga światło, otwierają się drzwi i
wszyscy po kolei "wysiadają". W momencie podejścia do drzwi strach się
zmniejsza a w powietrzu znika całkowicie.
Nie boję się wysokości, awarii spadochronu ani niczego z tych rzeczy. Przeraża
mnie tylko to, co dzieje się w samolocie. Najbardziej boję się tego, że zemdleję.
Czy taki strach da się pokonać? Są jakieś ćwiczenia, które można samemu
wykonać, czy trzeba iść do psychologa?