fannie
26.05.09, 13:50
Witam wszystkich
Mam problem i proszę o pomoc. Spotykam sie z mężczyzną po rozwodzie,
na dwoje dzieci. Pracuje w Anglii i przyjeżdża co ok.4-5 miesięcy.
Jak przyjeżdza bardzo dużo czasu spędza z dziecmi, oczywiście nie
można miec o to prenetsji i ja takich nie mam. Ale czy to takie
trudne żeby wysłać sms czy zostaje u nich na noc czy wraca, żebym
nie czekała jak głupia. Nie jestem heterą która zabrania mu
kontaktów z dziećmi ale czy tłumaczenie że się przez trzy dni nie
miało czasu nawet smsa napisać nie jest dziwne? Nie wiem czy to ma
sens...
(bardzo proszę bez uszczypliwych uwag, naprawde potrzebuję
spojrzenia z boku na tę sytuację)