rubina80
11.06.09, 08:42
Prosze o wasza opinie, nawet jezeli pytanie wydaje sie glupie...
Jak to jest - koniec zwiazku po 1,5 roku, ale oboje nadal sie
kochaja. Ona po paru miesiacach probuje wszystko naprawic, bo on
jest bardzo zamkniety w sobie i generalnie ma problemy z wlasnymi
emocjami. Spotykaja sie i on jej mowi, ze klucz ma prawo zatrzymac i
przychodzic oraz wychodzic kiedy tylko chce. Od czasu do czasu spia
obok siebie, razem wstaja, czasem razem jedza, ogladaja film itp.
Gdy tylko ona napomni cokoliwiek o jakims innym mezczyznie - on ja
ucina slowami - nie obchodza mnie inni faceci...
Ale on mowi ze nie chce zwiazku bo... jest niedobrym czlowiekiem.
OK. O co takiemu facetowi chodzi...?
Czy mozna zysypiac obok osoby ktorej sie nie kocha, czy mozna takiej
osobie oddac klucz, czy mozna nie chciec slyszec nawet slowa o innym
mezczyznie, ale jednoczesnie byc zimnym i obojetnym...?