zielona_wrona
23.12.03, 14:18
Od czasu wykrycia w nas wenusjanizmu i marsjańskości troche lepiej rozumiemy
własne zachowania. My, to znaczy kobiety i mężczyźni.
Ale gdyby wszystko było takie proste? Zatem pytam się niesmiało, czy jeżeli
meżczyzna, który widuje się z kobietą raz na tydzień, dwa, trzy dni, po
spotkaniu jest "duchem nieobecny" to znaczy, że i smsy są nie tak stęsknione,
i emocje jakby cichsze, to nie ma powodu do zmartwienia?