Dodaj do ulubionych

Kto tu zwariował?

31.07.09, 17:39
Mam urlop. Mój TZ mógłby mieć. Ale był ze swoimi dziećmi kilka dni,wcześniej
obiecywał że też wyskoczymy gdzieś razem
. Wrócił, obietnica gdzieś się zapodziała, a jak o nią pytałam,
odpowiada: "Zobaczymy". Czyli .co???.lipa .
Postanowiłam wyjechać na tydzień z koleżankami, to był przypadek , zapytały
czy chcę się zabrać, zgodziłam się, przecież nie
będę sama siedzieć w domu. TZ pracuje, ostatnio dziwnie zajęty. Pytam ostatni
raz co z naszym wyjazdem , kiedy znów mnie zbywa mówię o planach z
koleżankami, a on wyleciał z tekstami- z jakim facetem jadę, że to nie fair, a
na koniec ostentacyjnie się obraża, że go zdradzam. Tak najłatwiej. Obrazić
się żeby miała poczucie winy ja a ni eon , choć to on nie dotrzymał słowa. Czy
ja zwariowałam czy on? Chcę wyjechać z miasta na kilka dni, odpocząć, chciałam
z nim, ale .....on"zobaczy" . Ja zwariowałam ,że chcę spędzić urlop poza domem
, czy on? Czemu jego słowa nic nie znaczą, skoro zawsze kończy się tak
samo.....Na słowach.
Obserwuj wątek
    • mesgo Re: Kto tu zwariował? 31.07.09, 18:37
      Mysle z enie powinnas czuc sie winna. Mialam kiedys podobnie, kochalam ,
      pragnelam a on....chcial dominowac. i moglby ale ni etakimi metodami. Stlamsil
      mnei wpedzajc w poczucie winy, a to nie jest milosc.
    • marzeka1 Re: Kto tu zwariował? 31.07.09, 18:57
      Widać nie jesteś dla niego ważna, by na serio ujmować cię w planach
      wakacyjnych.Przykre.No i niby dorosły, dzieciaty facet, a zachowanie małolata.
      • mankatoja Re: Kto tu zwariował? 31.07.09, 19:06
        Przykre, zdecydowanie tak.
        • sankanda Re: Kto tu zwariował? 31.07.09, 19:17
          manka, wez i olej tego faceta...

          • mankatoja Re: Kto tu zwariował? 31.07.09, 19:32
            :-(
    • clarissa3 Re: Kto tu zwariował? 31.07.09, 19:15
      nic nie rozumiesz? Powinnas, przeciez, chciec tego samego co on! I
      czekac az sie namysli co to jest!
      ... nawet do przyszlych wakacji...
      Kolejny Pan i wladca!
      • mankatoja Re: Kto tu zwariował? 31.07.09, 19:31
        Obawiam się, że masz rację, chociaż wydawało mi się, że to zupełnie inny typ
        mężczyzny. W minionym roku jakoś sobie wyjaśniłam to, że nie pojechaliśmy
        razem, ale tez i ja nigdzie sama nie wyjechałam tak więc problemu podobnego do
        tegorocznego nie było....
        • ir1.easy Re: Kto tu zwariował? 31.07.09, 23:26
          wiesz co, jak sobie to kojarzę z innym Twoim wątkiem w sprawie tego Pana (choć
          wydawało mi się, że on był TK, a nie TZ - ale ty wiesz lepiej) - to myślę, że
          jednak powinnaś się poważnie nad tym związkiem zastanowić. W tym innym wątku
          radziłam dać mu szansę, zrozumieć, wziąć pod uwagę stres związany ze
          skomplikowaną sytuacją rodzinną, ale .... facet wyraźnie szuka awantury, a więc
          pretekstu, dąży, być może podświadomie, do tego by Ciebie uczynić winną rozpadu
          waszego związku: jak nie dlatego, ze "utrudniasz" mu relacje rodzinne to
          dlatego, że go zdradzasz, ciekawe co jeszcze wymyśli. Ciekawe też czy żonę też
          zadręczał insynuacjami zdrady i trzymał w 4-ch ścianach? (może to 1-na z
          przyczyn rozpadu ich związku?). A Ty przecież już raz związałaś z facetem ze
          zobowiązaniami (czyli z nim)- Jesteś mocno podejrzana. On nawet nie koniecznie
          chce wrócić do żony (choć to może się okazać po prostu wygodne), ale zrzuca
          balast, żona i dzieci są na końcu do wywałki.
          • mankatoja Re: Kto tu zwariował? 01.08.09, 13:21
            TZ czy TK to nie inicjały tylko skróty myślowe, ale to w sumie mało istotne.
            Prawdę powiedziawszy, ostatnio zastanawiam się nad tym, co naprawdę myśli i
            obawiam się, że miałabym być zawsze pod jego dyktando, a symptomów jest coraz
            więcej. Tak, preteksty.... W poprzednim związku kobieta nie dawała się usidlić,
            nigdy i zawsze robiła co chciała, ale właśnie o to, mogę domniemać, się
            wiecznie sprzeczali. O to, kto rządzi w ich związku. Jak wiadomo, jeśli dwie
            osoby chcą rządzić i żadna nie widzi inne możliwości, związek się rozpada, nie
            da się inaczej. Tutaj jest podobnie, ja ostatnio wg niego zaskakuję go
            stanowczością i wyrażaniem zdania. Boi się mojej kariery zawodowej, która się
            powoli ale systematycznie rozwija, boi się moich delikatnych żądań co do
            rozwiązania jego sytuacji życiowej. On zaczyna chcieć uciekać, nie jest na samej
            górze a to chyba uwiera. Tylko szkoda ,że tak naprawdę większość moich ostatnich
            zachowań jest wynikiem jego traktowania mnie. Ja nie przepadam za rządzeniem w
            domu, ma to w pracy i stanowczo mi wystarczy, ale z kolei nie pozwolę aby ktoś
            mnie traktował jak nic. Ja go naprawdę kocham i chcę z nim partnerskiego
            związku, nawet z jego tzw. rządzeniem, w sprawach które w gruncie rzeczy dla
            mnie są mało istotne, czyli jaka tapeta i zlew oraz czy Mielno czy Jantar.
            • shachar Re: Kto tu zwariował? 01.08.09, 14:48
              zatem nie widze dla Ciebie szansy wyjechania na wakacje kiedykolwiek
              • mankatoja Re: Kto tu zwariował? 01.08.09, 14:55
                A to dlaczego?
                • marzeka1 Re: Kto tu zwariował? 01.08.09, 16:00
                  "Ja go naprawdę kocham i chcę z nim partnerskiego
                  związku,"- tylko że z tym panem się nie da. Pamiętam twój post jakis czas temu,
                  z nim na pewno się nie da.
                  • mankatoja Re: Kto tu zwariował? 01.08.09, 16:37
                    .......i to mnie dobija.
                    • marzeka1 Re: Kto tu zwariował? 01.08.09, 16:50
                      No i możesz dalej się dobijać, żyć naiwnymi marzeniami o partnerskim związku lub
                      możesz coś sensownego w własnym życiem zrobić. Zaczęłabym, bez oglądania się na
                      pana, od fajnych wakacji. Dla siebie.Bo też jesteś ważna, czego zdaje się pan
                      nie dostrzegać. I tak mijają ci marnowane na pana kolejne tygodnie, miesiące
                      życia, kiedy mogłabyś byc szczęśliwa, a nie będziesz. Nie z nim.
                      • mankatoja Re: Kto tu zwariował? 01.08.09, 23:46
                        Wiem.... On będzie w tym miejscu co jest cały czas.... :( Ni epotrafie tego
                        znieść...
                        • clarissa3 Re: Kto tu zwariował? 02.08.09, 10:41
                          wspolczuje Ci. wiem ze to boli. I nie potrafie doradzic, moze tylko
                          to ze te podrozowanie sama lub z kims innym rob a on niech sobie
                          siedzi gdzie siedzi? Odkurz go od czasu do czasu, wyslij do
                          dentysty, fryzjera, zdrowo odzyw... Niech inni mysla ze jest;)
                          • mankatoja Re: Kto tu zwariował? 02.08.09, 13:22
                            Wiesz, nie spalam całą noc, przepłakałam. Tak strasznie mi go brak.
                            • marzeka1 Re: Kto tu zwariował? 02.08.09, 20:50
                              "Tak strasznie mi go brak. "- wiesz, puknij się w głowę, zawiązałaś się z
                              dupkiem, marnujesz sobie zycie....
                            • clarissa3 Re: Kto tu zwariował? 02.08.09, 21:49
                              jego? czy marzenia o nim? Bo to dwie rozne ....
                              • shachar Re: Kto tu zwariował? 02.08.09, 21:55
                                czyzby? to jest dokladnie to samo, tylko jej sie zdaje ,ze chcialaby
                                byc z kims kto mialby ochote pojechac z nia na wakacje. Jesli by tak
                                bylo, to przciez bylaby z kims takim.
    • fe-tysz telenowela dla dewotek 02.08.09, 16:24
      ciag dalszy bzdur
    • sprawdzilam_czy_wolne Re: Kto tu zwariował? 02.08.09, 22:28
      Manka, a nie chcesz Ty rozstać się z tym manem?

      Trzy miesiące chodzenia po ścianach i święty spokój. Nie przemyślałabyś takiego
      rozwiązania?

      Bo właściwie przy każdym Twoim poście z literkami TZ w treści (dość
      pretensjonalnymi w dodatku) tak sobie myślę, że posłałabym w pizdu i w trybie
      natchmiastowym.

      PS. To wredne z mojej strony, ale gotowa jestem dać na mszę, że on Twój, a nie
      Mój...

      Powodzenia, albo dużo cierpliwości
      • mankatoja Re: Kto tu zwariował? 02.08.09, 22:50
        Dziś utwierdziłam się w przekonaniu, że masz świętą rację.

        Trzy miesiące po ścianach.... ? Boję się,że dłużej. Szlag by.....
        • marzeka1 Re: Kto tu zwariował? 02.08.09, 23:05
          Tylko co jest w takim popaprańcu, że tak kurczowo się go trzymasz???? Bo
          pamiętam twoje wcześniejsze posty, czytałam też na innym forum- bez sensu facet
          i związek. Dlaczego zamiast coś sensownego zrobić z własnym życiem (np. wyjazd
          na wakacje, wykopanie pana z życia), ty ciągle użalasz się nad sobą i nad
          dupkiem wzdychasz??? Ile jeszcze takich wątków załozysz? Bo możesz zakładać,masz
          prawo, tylko czy od tego będziesz szczęśliwsza?
        • sprawdzilam_czy_wolne Re: Kto tu zwariował? 02.08.09, 23:19
          Sama sie kiedys balam, wiec trzy m-ce dalam Ci z zapasem. A szlagby, szlag, masz
          racje.

          Ale prowadzasz sie dupkiem, wiesz o tym? Bo ja na przyklad wiem, ze Ty
          prowadzasz sie z dupkiem.

          No to polataj sobie po tych scianach zamiast siedziec pezd netem i klepac w
          klawiature. Bo przeciez i tak latasz po scianach.

          Jedyna konstruktywna rada, jaka dla Ciebie mam brzmi "spier*dalaj od gó...arza",
          nie rozpatrując przyczyn ani za i przeciw. Latanie po scianach nie potrwa dluzej
          niz trzy miesiace.


          Ja jestem z wawy, wiec jesli ci to jakos pasuje, mozemy sie spotkac, wtedy
          zajrzyj na priva.



          PS. Zazwyczaj zachecam panny, zeby sie opamietaly, schowaly muchy z nosa w
          kieszen i probowaly dogadac sie z partnerem. A Ciebie zachecam tylko do poslania
          dupka w pioruny. Zapewne dlatego, ze nie masz partnera.
    • alfika Re: Kto tu zwariował? 02.08.09, 23:18
      ale się wkręcasz w układ, współczucie mi się budzi, a tego nie lubię

      krótko - mogłeś mnie pilnować, a jak nei chciałeś, to sorry, martw
      się, w końcu Twój wybór i Twój durnowaty brak zaufania
    • twojabogini Re: Kto tu zwariował? 03.08.09, 15:37
      mankatoja napisała:

      Olej go i jedź. Miłej zabawy.
    • komandos_seal mam prosbe do ciebie manka 03.08.09, 23:20
      opisz w detalach jak siedzisz na nim i cwalujesz....mozesz opisac
      inne pikantnosci spod koldry
      tyle juz nabzdzialas ze nawet zdrowy ogier cie nie strawi,najwyzej
      w zad kopnie

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka