Dodaj do ulubionych

O to jest pytanie?

12.08.09, 06:37
Jeśli Owsiak pomaga dziecku na kwotę x zł i to dziecko jak dorośnie
jest przeciętnym pracownikiem to okazuje się że Owsiak go opkradł na
kwotę x zł. Czy wy matematyki nie znacie czy wy pomagacie dzieciom
fikcyjnie?

Dziecko umiera z głodu lub głoduje nie, dlatego, że mu nikt nie
pomógł, lecz
dlatego że zostało okradzione.


Obserwuj wątek
    • egzostatyczka Re: O to jest pytanie? 12.08.09, 14:58
      Owsiak nie pomaga na kwotę x zł.Owsiak często ratuje życie,gdyby nie
      on to by takie dziecko jak wolisz-już nigdy nie zostałoby
      przeciętnym pracownikiem
      • polubu Re: O to jest pytanie? 12.08.09, 15:29
        Znajdują debile noworodka na śmietniku i rozpoczynają "pomoc" temu
        dziecku.
        Płacą podatki na domy dziecka, w których dziecko wychowują. Płacą
        podatki na
        domy rodzinne, w których dziecko przebywało do pełnoletności. Ratują
        życie by zapewnić sobie emerytury? Wszystkim
        debilkom żal sieroty i łzy nad nim ronią. Dziecko dorasta i okazuje
        się, że
        zostaje przeciętnym pracownikiem, co znaczy, że płaci przeciętne
        podatki, co
        znaczy, że przeciętnie zarabia, co znaczy w końcu, że sam zapracował
        na całe
        swoje życie łącznie z dzieciństwem. Debili nic już nie przekona, że
        to, co
        oni nazywali pomocą pomocą nie było.
        Debilki zostają przy swoim, że mimo przeciętności to oni jemu
        pomagali.
        • komandos_seal Re: O to jest pytanie? 12.08.09, 19:08
          Kitek. Szybciusko. Bardzo szybciusko pedz do .....nawet do weta. Rozumiem cie lepiej niz sadzisz. Jasne, masz kiciu racje. Okradaja dzieci zlodzieje. Masz racje. Nawet wyzarcie z pampersa jest kradzieza. Masz zawsze racje. Kitek, tobie Tworki. Lezenie plackiem 2 tyg. Bez oddechu. Pozniej juz sam, 2 paluszki w gniazdko I terapia wstrzasowa. Tylko se w dupsko nie wkladaj bo tym tez okradniesz dzieci. Z ekonomicznego punktu widzenia nadajesz sie na maczke. Np karmic swinie. Tyle czypozniej jakas locha nie zacznie pierdziec pudrem. Skomplikowany problem. Ty tak sam czy jeszcze na codzien ktos wysluchiwac musi twojego poyebania?
          • ir1.easy Re: O to jest pytanie? 12.08.09, 19:55
            to o czym piszecie to jest tzw. kwestia umowy społecznej, pozasystemowej. Bo
            systemowa to np. ZUS. W systemowej trzeba płacić, w innej nie. Możesz sobie
            "Misiu" nie dawać datków na Owsiaka, a dawać na coś innego lub na nic. Twój
            wybór. Ja np. płacę na schronisko dla zwierząt i zupełnie mnie nie interesuje,
            czy z tej kwoty kupiona jest np. karma dla zwierząt, opłacony weterynarz czy
            księgowy lub ochroniarz tej instytucji itp., ponieważ zakładam, że wszystkie te
            rzeczy muszą być opłacone żeby schronisko mogło w ogóle funkcjonować.
            • polubu Re: O to jest pytanie? 12.08.09, 21:50
              Za głupi jesteś by coś zrozumieć. Na nic nie dajesz nawet na Owsiaka
              tylko mi mówisz że na coś płacisz? Jeśli wszyscy tak płacą to nikt
              nie płaci poniał! Dziecko umiera z głodu lub głoduje nie, dlatego,
              że mu nikt nie pomógł, lecz
              dlatego że zostało okradzione.
              • komandos_seal Re: O to jest pytanie? 12.08.09, 22:01
                polubu napisa?:

                > Za g?upi jeste? by co? zrozumie?. Na nic nie dajesz nawet na Owsiaka
                > tylko mi mówisz ?e na co? p?acisz? Je?li wszyscy tak p?ac? to nikt
                > nie p?aci ponia?! Dziecko umiera z g?odu lub g?oduje nie, dlatego,
                > ?e mu nikt nie pomóg?, lecz
                > dlatego ?e zosta?o okradzione.
                Xxxxxxxxx

                Dobra. Nic nie place. Sorki. Sciemnilem. Na owsika tez nie. Obiecuj mi kitek ze zadbasz o siebie I o swoje wirtualne dzieci. Mam pytanie tylko boje sie ze moge cie urazic? Podnosi ci sie pala czasem czy tylko z ranca masz moczowego wzwoda? Dotykasz sie czasami w podogonie? Wierze ze cie nie urazilem nieszczesny. I posluchaj najwazniejszego. Nie pisz do mnie ze jestem za glupi bo mnie obrazasz niedojdo w srake deta
                • polubu Re: O to jest pytanie? 12.08.09, 22:16
                  Nie masz możliwości obraźić kogoś kto wie wszystko?
                  Obrażają się tylko głąby co niczego nie są w stanie zrozumieć!
                  Dziecko umiera z głodu lub głoduje nie, dlatego, że mu nikt nie
                  pomógł, lecz
                  dlatego że zostało okradzione.
                  • komandos_seal Re: O to jest pytanie? 12.08.09, 22:20
                    polubu napisa?:

                    > Nie masz mo?liwo?ci obra?i? kogo? kto wie wszystko?
                    > Obra?aj? si? tylko g??by co niczego nie s? w stanie zrozumie?!

                    Wlasnie wlasnie. Buzki kitek
            • komandos_seal Re: O to jest pytanie? 12.08.09, 21:54
              Slusznie czcigodna kolezanko. Slusznie. Tylko wiecej wplacaj na schronisko dla zwierzat bo niektore specjalizujace sie w partnerach najprawdopodobniej skoncza w schroniskach. Kiedys dzyndzel przestanie swedziec. I wtedy schronisko czy jak to mowia gwara polska koniec w przytulku. Wierze ze ta wiadomoscia uradowalas popierdzielone serduszko Polubu. On I maczka rybna byloby swietnym. Jadlospisem dla loszek
          • polubu Re: O to jest pytanie? 12.08.09, 22:05
            Od kiedy sobie emeryturki pozałatwialiście (nie ma to nic wspólnego
            z wypracowaniem) straciły dzieci. Doszło do tego że na emeryturki
            pracują wszystkie dorosłe już dzieci a na ich emeryturki pracowali
            tylko dziecioroby i to nie ci co wychowali jedynaków? Czy ja taki
            inteligentny czy wy tacy głupi o to zagwozdka ma czy inni szaleni
            czy ja?

            Dziecko umiera z głodu lub głoduje nie, dlatego, że mu nikt nie
            pomógł, lecz
            dlatego że zostało okradzione.
            • elzbieta007 Re: O to jest pytanie? 12.08.09, 22:19
              >Czy ja taki inteligentny czy wy tacy głupi o to zagwozdka ma czy
              >inni szaleni czy ja?
              Już kiedyś pisałam: nie pochlebiaj sobie - nie jesteś inteligentny, ani nawet
              szalony. Nie zaśmiecaj forum wytworami swojej chorej ekonomii.
              • komandos_seal Re: O to jest pytanie? 12.08.09, 23:38
                elzbieta007 napisa?a:


                > Ju? kiedy? pisa?am: nie pochlebiaj sobie - nie jeste? inteligentny, ani nawet
                > szalony. Nie za?miecaj forum wytworami swojej chorej ekonomi

                88888888

                A dlaczego zasmieca? Powinnas pouczyc sie od niego. Nic nie rozumiesz I jeszcze masz niewyparzony jezor. Sadzisz ze dreszczyk emocji przynosza wpisy genitalne? Ze pierdzielenie o partnerach I dymanskach wnosi cos ciekaws2go? Polubu, masz duzo racji. Malo ludzi wie cokolwiek o ekonomii. Wiekszosc to srodki od kapusty
        • egzostatyczka Re: O to jest pytanie? 14.08.09, 13:41
          ja Ci odpowiem tak-mnie system nie interesuje i w ogóle o nim nie
          myślę.jeśli mam zrobić coś bo mi tak jest wygodnioe-to to zrobię ale
          jeśli mam coś zrobić dla systemu a to wymagałoby wyrzeczeń(a nie
          wygody)to tego nie zrobię.może to jest i złe,etyka w to wchodzi ale
          nie chce mi się myśleć o systemie.dlatego rzecz ujmę tak-dlaczego
          przejmować się systemem a nie własnymi wygodami?dlaczego?no właśnie.
          • polubu Re: O to jest pytanie? 14.08.09, 16:15
            Mnie nie interesują jakieś systemy bo mnie interesuje nie okradanie
            dziecka. Okradane dziecko musi być złe a wy narzekacie na złe dzieci
            nie widząc swej w tym winy. Jesteście za k/ś za tym że emerytury są
            małe, że zabierają pomostówki i wiele narzekań na wszystko.
            Przestańcie narzekać to ja się nie będę odzywał bo ja w tym
            narzekaniu widzę waszą winę!Dzecko umiera z głodu lub głoduje nie,
            dlatego, że mu nikt nie pomógł, lecz
            dlatego że zostało okradzione.
            • egzostatyczka Re: O to jest pytanie? 17.08.09, 14:13
              dziecko okradane przez system nie musi być złe,bo ono nie odczuwa
              systemu,bo nie zdaje sobie z niego sprawy.ja Polubu z całym
              szacunkiem do Ciebie ale nie narzekam na system,ponieważ jest mi on
              obojętny.i zarówno dzieci zdefiniowane przez Ciebie jako okradane
              czy też nie okradane(w systemie 1 dziecko na 1 rodzica)będą mieć
              podobną psychikę,iloraz inteligencji,wiek dla swojego wieku
              rozwojowego-te cechy wszystkie więc dlaczego uważasz że one są złe?
              • polubu Re: O to jest pytanie? 17.08.09, 22:02
                > dziecko okradane przez system nie musi być złe,bo ono nie odczuwa
                > systemu,bo nie zdaje sobie z niego sprawy.
                Każde dziecko odczuwa okradanie a najlepszy przykład dzieci w
                beczkach przy czym rodzice mogli być niewinni?

                ja Polubu z całym
                > szacunkiem do Ciebie ale nie narzekam na system,ponieważ jest mi
                on
                > obojętny.i zarówno dzieci zdefiniowane przez Ciebie jako okradane
                > czy też nie okradane(w systemie 1 dziecko na 1 rodzica)będą mieć
                > podobną psychikę,iloraz inteligencji,wiek dla swojego wieku
                > rozwojowego-te cechy wszystkie więc dlaczego uważasz że one są złe?

                Ty możesz nawet nie narzekać bo niczego nie rozumiesz? System 1
                dziecko na rodzinę gdyby był to mogła byś się dopiero przekonać co
                by się zmieniło. Jeśli tego nie ma to tak jak kobiety by nie miały
                równouprawnienia a byś mnie przekonywała do normalnej ekonomii?

                Nie rozumiesz że jest w Polsce 5 milionów singli którzy okradają
                dzieci bo gdyby ich nie było to dzieci które z tych singli by
                wyrosły (jedno dziecko na singla) płaciłoby ZUS (dodatkowo 5
                milionów)to ja wychowując 1 dziecko miałbym dwa razy więcej
                pieniędzy. Ty byś to zrozumiała gdybym ja miał 19 dzieci w Polsce i
                byłyby to jedyne dzieci w Polsce która liczyłaby 40 milionów?

                • egzostatyczka Re: O to jest pytanie? 18.08.09, 13:44
                  może i masz rację ale nie zmienisz systemu.ja nawet jeśli zrozumiem
                  logikę Twojego myślenia to nie przejdę na Twoją stronę.a wiesz
                  dlaczego?z wygody to zrobię a póżniej zapomnę.musisz wiedzieć że
                  tacy ludzie jak ja też tworzą system.
                  Ty myślisz tak-zrozumieją o czym mówię i będzie takich co raz
                  więcej,będzie lepiej.a ja Ci pokazuję że ja nie mam zamiaru coś z
                  tym robić bo jestem wygodna,no i co teraz?:)
                  • polubu Re: O to jest pytanie? 18.08.09, 14:44

                    To dla mnie jest prosta sprawa. Bo ja wiem że każde społeczeństwo ma
                    takich bandytów na jakich zasługuje a z tego wynika że
                    sprawiedliwość jest na świecie. Ty okradasz dzieci a dzieci cię
                    mordują lub gwałcą lub wymierzają Ci inną karę. Dlatego ja di
                    sprawiedliwości pretensji nie mam bo o tą sprawiedliwość Kto inny
                    zadbał! Ja tylko wam wskazuję jak możecie być uczciwi a na karę
                    śmierci nikomu nie będziecie musieli wymierzać 80 procent z was jest
                    za karą śmierci 80 % z was jest za pomocą dzieciom a ja wam wskazuję
                    że nikt dzieciom nie musi pomagać bo każde dziecko jest w stanie na
                    siebie zapracować. Każdy z was może na sprawiedliwość sobie zasłużyć
                    ale nie musi narzekać że mu emeryturę odbierają lub że go mordują bo
                    to jest właśnie sprawiedliwość!Dziecko umiera z głodu lub głoduje
                    nie, dlatego, że mu nikt nie pomógł, lecz
                    dlatego że zostało okradzione.
                    • egzostatyczka Re: O to jest pytanie? 19.08.09, 13:46
                      Polubu,tacy co mają dzieci w Twoim idealnym modelu 1 na 1 też
                      mordują,kradną i nie są lepsi ode mnie.a ja nikogo nie zamierzam
                      zamordować,nie jest ze mnie kryminalista,itp.
                      zresztą Ty poruszasz 1 model,ZUS-owski,a są inne modele typu brak kasy na
                      zwierzęta.można powiedzieć że Ty też jesteś winien bezdomnych zwierząt bo
                      Ty akurat też okradasz ale inny system
                      • polubu Re: O to jest pytanie? 19.08.09, 18:27
                        Czy ja z durną dyskutuję?
                        > Polubu,tacy co mają dzieci w Twoim idealnym modelu 1 na 1 też
                        > mordują,kradną i nie są lepsi ode mnie.a ja nikogo nie zamierzam
                        > zamordować,nie jest ze mnie kryminalista,itp.
                        Po pierwsze dziecko 1/1 też może być okradane a okradane przez tych
                        co nie mają dzieci dlatego że te dzieci muszą im na emerytury
                        pracować!
                        Po drugie jak okradasz dzieci to co mi mówisz że nie masz zamiaru
                        nikogo zamordować skoro ja Ci mówię że mordują tylko okradane dzieci?
                        Ty poruszasz 1 model,ZUS-owski,a są inne modele typu brak kasy na
                        > zwierzęta.można powiedzieć że Ty też jesteś winien bezdomnych
                        zwierząt bo
                        > Ty akurat też okradasz ale inny system

                        Ja poruszam tylko okradanie dzieci i wielu mnie rozumie.
                        popieram!!!!!!!!!! 100% trzeba kochać dzieciacki i uczyć je
                        miłosci a nie wypominac im ze sa na swiecie i rujnujanam
                        życie......... i kariere


                        Brawo ! Miło nawet tu coś mądrego przeczytać :-)

                        ~malcolm-x, 04.03.2006 09:58
                        fajnie to ująłeś, tylko dziwi mnie, że z odpowiedzi wynika, że chyba
                        nikt cię nie zrozumiał...

                        ~hmm?, 04.03.2006 10:24
                        Brawo!Brawo!Brawo! I o to wtym wszystkim chodzi! Właśnie o to!

                        ~zachwycona_bo_doceniona, 04.03.2006 13:05
                        Bardzo mądre powiedzenie przekazywane z pokolenia na pokolenie. A
                        morał przekazuje cały sens pracy nad dzieckiem i rodziną. Myślę, że
                        żadne pieniądze nie dadzą tkiej satysfakcji.

                        ~matka, 04.03.2006 21:56
                        ych argumentacji.

                        Myślałem, że nic mnie nie jest w stanie zaskoczyć, a jednak Twoja
                        księżycowa logika jako żywo zaskakuje mnie. Pozwól, że najpierw
                        zrekapituluję Twoją myśl (mam nadzieję, że prawidłowo ją
                        interpretuję - choć nie zdziwię się jeśli tak nie jest): każdy
                        człowiek, aby dożyć wieku dorosłego musi być przez pewien czas na
                        utrzymaniu społeczeństwa (nie istotne w tym momencie czy
                        bezpośrednio - jako pensjonariusz domu dziecka, czy pośrednio - jako
                        członek rodziny, będącej częścią tego społeczeństwa). W związku z
                        tym, jeśli chce pretendować do miana człowieka uczciwego, musi
                        zwrócić to co zainwestowano "w niego".

                        To najlepsza myśl jako ostatnio przeczytałam.Oprawiam to w ramki i
                        zcytuję w swojej doktoranckiej pracy o światowym wolontariacie i
                        jego przekrętach.pozdrawiam Wrocławianka

                        co innego zaprzestać dobrowolnie rozmanażac się ( po co się wybijać
                        wzajemnie-to do ponurego żniwiarza)...a co innego przeczytać
                        dokładnie -całego w nerwach_ ja się z takim poglądem ,jak on
                        głosi ,nigdy nie spotkałam...on wywraca myślenie....jest
                        potrzebny...ja Go bardzo pozdrawiam...to ,że go nie rozumiemy
                        łatwo ,nie daje prawa mu ubliżać ..on nikomu nie ubliża ,ma poziom



                        Na ekonomi nie znamsię bo jak można znać coś co nie ma sensu -
                        Smith, Keyns, klasycy itd...ich teorie są pełne bredni. Znam sie na
                        prostocie. Wiem że im coś jest prostsze tym piękniejsze. Ekonomia
                        tego odmieńca jest prosta i dlatego podoba mi się. Jednak będzie ona
                        wciąż i na długie lata utopią w jego umyśle jeśli nie zechce walczyć
                        o swoje racje.

                        ~marcen, 04.11.2006 21:25


                        Napisales to pieknie i jasno..drugie pokolenie jest dluzne
                        pierwszemu..a trzecie czwartemu itd..oddajac dlug z procentem
                        przyczyniamy sie do zwiekszenia kapitalu...ewolucja idzie w ten
                        sposob w gore..cha cha jakie to proste..

                        ~dluzniczka, 05.03.2006 19:24
                        !Największa afera stanowiąca źródło innych afer jest dla was nawet
                        niewidoczna!

                        Szanowny Panie Przeczytałem pańską wypowiedź, przyznaję, że
                        początkowo pomyślałem, że mam do czynienia z "nawiedzonym". Jednakże
                        czytając pozostałe pańskie wypowiedzi uznałem, że mam Pan rację, że
                        to, co pan pisze, ma ręce i nogi. Przypomniałem sobie, ze kiedys
                        pisał Pan już o tym , tu na Forum, wówczas - również mnie Pan
                        przekonał. Nawet nie zgadzając się z Pana wnioskami,w dyskusji
                        powinno się wziąć się pod uwagę metodogologię do której Pan się
                        odwołuje. Warto byłoby, żeby opublikował Pan swoje stanowisko w
                        sposób systematyczny. Chętnie przeczytam. Sedecznie pozdrawiam.


                        Jak sie nie potrafi odeprzec czyichs argumentow, ani znalezc luki w
                        jego rozumowaniu, to najlepiej okrzyknac go, niespelna rozumu. Facet
                        liczyl na merytoryczna dyskusje, ale nie doczekal sie ani jednej
                        inteligentnej wypowiedzi.

                        ~mkopek, 02.09.2006 14:23
                        masz rację w swej filozofii podejscia do dzieci ..
                        Ich istnienie jest tylko kredytowane istnieniami przodkow ..jest to
                        kredyt po jakim poznać jakość dorosłych ..okradanie dzieci jest na
                        tak ogromną skalę (bo wiekszosć dzieci pracuje(moje pomagają ojcu od
                        wielu lat i szkoda ,bo pomagajac mu utrwalają jego błędne
                        postawy) , nie mają godnych ubezpieczeń(np.praktyki zawodowe ),albo
                        zadnych, nie posiadają zadnych praw ,zawsze reprezentuje ich
                        dorosły,który tak naparwdę reprezentuje wyłącznie siebie i swoje
                        upodobania .nawet świadzcenia socjalne na dzieci otrzymuje dorosły i
                        może wydać na co chce ,zazwyczaj uważa on ,ze dziecko nie ma zadnych
                        potrzeb ..
                        Daje sie zuważyc,ze ja mniejszą wagę przywiązuję do postaw
                        rodziców ,bo ci w większosci chcą dobrze..ale głównie za okradajacą
                        uwazam politykę państw i te pozwalajacą na wszystko ; polityka pełna
                        demoralizacji i wygodnictwa (zawsze wtedy ktoś ma mniej wygodnie i
                        na to haruje )..jak i politykę reżimu ..bo wtedy dzieci giną nawet
                        w walce o czyjes cele polityczne .
                        O dzieci walczą ,dziecmi się posługują,manipulują ..dorośli !!! i
                        dzieci można na wiele sposobow wykorzystywac ..a one chcą tylko
                        spokoju , rozwoju i wsparcia ..aby te postawy przekazywać potem
                        innym

                        Facet stara się tylko na bardzo uproszczonym modelu wyjaśnić takim
                        jełopom, jak ty, że hedoniści którzy nie chcą obciążać się
                        wychowaniem dzieci tak naprawdę okradają następne pokolenie. Jest
                        to dość trudne do pojęcia intuicyjnie, ale taka jest prawda.
                        Przejadają środki, które powinni przeznaczyć na wychowanie
                        przynajmniej dwójki dzieci (reprodukcja prosta - przyrost naturalny
                        zaczyna się od trzeciego dziecka). Natomiast na starość oczekują,
                        że młode pokolenie wychowane przez innych albo rosnące w niedostatku
                        będzie finansowało ich. Oni sami dostali "środki na dzieciństwo" od
                        swoich rodziców - i nie oddają ich swoim dzieciom, tylko
                        wykorzystują na własne potrzeby. Proste jak drut.


                        Gdyby dzieci "produkowane" były ze względu na "dobre geny" w jedynym
                        zakładzie produkcyjnym usytuowanym w centrum Polski. (Nie jest
                        wykluczone w przyszłości) Obowiązywać będzie moja ekonomia, jako
                        jedyna prawidłowa-dostaniesz dzieci na wychowanie (dwoje na
                        rodzinę). Jeśli nie będziesz chciał je wychowywać to będziesz za
                        złodzieja uchodził. Jeśli będziesz musiał zwrócić dziecku więcej niż
                        sam dostałeś będziesz miał rację buntując się, ale swoje będziesz
                        musiał zwrócić Zwolnieni będą tylko ci, co będą chorzy lub nie będą
                        mogli zwracać(np. brak pracy)
                        Dla mnie jest to tak prosta zasada ekonomiczna, że aż nie potrafię
                        zrozumieć, czego nie możecie pojąć! Dalej nie rozumiecie, że macie
                        tylko na siebie zapracować a nie na dzieci?


                        Dziecko umiera z głodu lub głoduje nie, dlatego, że mu nikt nie
                        pomógł, lecz
                        dlatego że zostało okradzione.
                        • egzostatyczka Re: O to jest pytanie? 20.08.09, 14:15
                          Ty-mordują tylko ludzie okradani.ja-mordują ludzie gwałtu,osobowości
                          autorytarne,osobowość typu F.ta osobowość bierze się nie z tego że
                          została okradziona tylko przez wybór,oni tak chcą,tego się nie
                          zmieni.jeśli ktoś uważa że zło zniknie z ziemi to się myli,zło to
                          wybór.zło to nie skutek czegoś,czegoś niezależnego od góry tylko
                          wybór.z tym okradaniem to Twoja interpretacja.okradanie wcale nie
                          musi być najgorsze,najgorsze jest chyba mordowanie;))
                          no a co robisz żeby pomóc bezdomnym zwierzętom?okradasz je bo się
                          nimi nie interesujesz.też kradniesz Polubu
                          • polubu Re: O to jest pytanie? 21.08.09, 06:16

                            > Ty-mordują tylko ludzie okradani.ja-mordują ludzie
                            gwałtu,osobowości
                            > autorytarne,osobowość typu F.ta osobowość bierze się nie z tego że
                            > została okradziona tylko przez wybór,oni tak chcą,tego się nie
                            >
                            zmieni.
                            No to się różnimy. Umierają ludzie tylko okradani-ja Ty
                            umierają ludzie gwałtu,osobowości
                            > autorytarne,osobowość typu F.ta osobowość bierze się nie z tego że
                            > została okradziona tylko przez wybór,oni tak chcą,tego się nie
                            > zmien.
                            Nie zauważasz swego błędu?

                            jeśli ktoś uważa że zło zniknie z ziemi to się myli,zło to
                            > wybór.zło to nie skutek czegoś,czegoś niezależnego od góry tylko
                            > wybór.z tym okradaniem to Twoja interpretacja.okradanie wcale nie
                            > musi być najgorsze,najgorsze jest chyba mordowanie;))
                            Bóg (lub fizyka) stworzył ludzi równych to ludzka niesprawiedliwość
                            ich po różnicowała wprowadzając sprawiedliwość ludzie gdzieś w
                            nieskończoności dojdą do równości. Ja wiem że dzieci są okradane i
                            to stanowi główną przyczynę całego zła tej ziemi i to jest dla mnie
                            proste. Po co uczyć psychologów jak postępować z dzieckiem
                            maltretowanym,bitym jak można dziecko nie maltretować nie bić?
                            Jeśli pracować mogli by ludzie urodzeni tylko w dni parzyste to w
                            porównaniu do dnia dzisiejszego wzrośnie zło dla mnie to prosta
                            sprawa wynikająca z matematyki a dla Ciebie to wybór?

                            z tym okradaniem to Twoja interpretacja.okradanie wcale nie
                            > musi być najgorsze,najgorsze jest chyba mordowanie;))
                            > no a co robisz żeby pomóc bezdomnym zwierzętom?okradasz je bo się
                            > nimi nie interesujesz.też kradniesz Polubu

                            Na wszystkie bolączki tego świata jedno nie kradnij! Jeśli nie
                            będziemy okradać dzieci to i zlikwidujemy bezdomność zwierząt i
                            innego zła które sobie wymyślisz?
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka