30.12.03, 11:12
W takie dni jak ten samo wyglądanie przez okno sprawia że bolą mnie oczy.
Zwyczajnie nie mogę patrzeć na tą szarzyznę. Najchętniej zamnkęłabym oczy i
przeczekała do wieczora. Czy u Was też jest tak bezbarwnie?

Gdyby łyżką światła rozweselić to wszystko...
Obserwuj wątek
    • kvinna też 30.12.03, 11:35
      Ale na pocieszenie - to, co napisałaś, brzmi jak początek opowiadania.
      Mnie się podobało. Czekam na ciąg dalszy.

      :)
      • ethlin Re: też 30.12.03, 12:16
        Ja również czekam na ciąg dalszy. Może się nie rozmyję w tej szarości w tzw.
        międzyczasie..
    • alka_xx Re: szaro... 30.12.03, 13:28
      a wiesz ile jest odmian szarosci???
      moze byc wprawdzie bura, ale takze popielata, moze byc stalowa, moze byc nawet
      metaliczna...
      ale zawsze jest najelegantsza!
      kiedys, próbowano zamienić szare na złote , ale szare zrobiło ich na szaro ...i
      zostało szare i choćby za tą konsekwencje nalezałoby je, szare, polubic

      i pomysl, ze juz za chwile, za oknem bedzie czarno, czy na pewno wolisz czarne
      od szarego???

      pozdrawiam ...dzis w moich ulubionych szarosciach!
      a_xx
      • ethlin Re: szaro... 30.12.03, 14:16
        > i pomysl, ze juz za chwile, za oknem bedzie czarno, czy na pewno wolisz
        czarne
        > od szarego???

        Jeśli czarne to już znaczy że jakieś. Chociaż nie jest nijakie.
    • alfika Re: niebiesko ;))))))))))))) 30.12.03, 13:35
      a nawet miejscami złoto i żółciutko :)
      innymi miejscami zielono

      wieczorem świetliście i kolorowo
      dzień jest zapowiedzią wieczoru - będzie pieknie :)

      będzie bardzo pięknie :)
      • ethlin Re: niebiesko ;))))))))))))) 30.12.03, 14:19
        Gdzie jest żółciutko, gdzie jest zielono, gdzie jest kolorowo? U mnie nawet
        złote jest szare, zielone nijakie, a niebieskiego, tego mojego ulubionego nie
        ma wcale;-(
        • alfika Re: niebiesko ;))))))))))))) 30.12.03, 14:34
          no i szkoda, że nie zamontowali kamer w tej mojej pracy, bo niebiesko to ja mam
          na sobie, dżinsy i koszula flanelowa w kratkę, robotnicza, niebieska jak
          najbardziej :)

          (w magazynie chcieli dać zieloną, ale wolę za długie rękawy i ładnie zestawione
          kolorystycznie niebieskości)

          żółto i złoto - na niebie i w Tobie
          popatrz w serducho

          śliczne, prawda?
        • alfika Re: a, jeszcze zielono 30.12.03, 14:36
          popatrz na ludzi, mają zielono -
          zakochani mają zielono,
          a poza tym szaliki, czapki, kurteczki dzieciaków
    • Gość: Richelieu* perlowo IP: *.localdomain / 213.77.25.* 30.12.03, 15:30
      szary jest jak baza do obrazu, daje milion możliwości postawienia kreski na
      płótnie. Wszystko dobrze na tym wygląda i wszystkiemu szarość daje
      przyzwolenie. Kochana baba. Zresztą nosi się na perłowo-mgliście z woalkami,
      ot strojnisia. A Ty możesz być taka i siaka i owaka i zawsze dobrze wyglądasz

      A taka żółć. Spróbuj tylko mieć smętno-burą minę w dniu żółtym. Dzień skłonny
      jest obrazić się za to. Albo zielony, to samo. Będziesz mieć bazę
      żywokolorową, nic już sama nie namalujesz, tylko odcienie tej żywości, bo
      reszta będzie się kłócić. Szarosc niesie jednak trudnosc w postaci
      wzgenerowania siebie jakiejs, w dniu kolorowzm wzgenerowanie dostajesz z gory.
      • yagnieszka Blotniscie 30.12.03, 19:32
        Wszystko sie rozpuscilo i rozmazilo, psy utytlane wracaja z pola - ochyda.
        Wczoraj nawet nam sie zdawalo, ze sie KOMAR pojawil - tak jest cieplo. A 200 km
        na polnocny-wschod wciaz piekny snieg, bialo i perliscie - co za jawna
        niesprawiedliwosc. Ogrod to nie lubi takiej cieplej zimy - robaki sie mnoza,
        moze byc kiepsko z owocami chyba, ze jednak jeszcze ladnie scisnie za tydzien-
        dwa. Ten rok, co mija byl swietny - snieg lezal od listopada do konca marca -
        bylo bialo i swietliscie, nie to co teraz - bloto, bloto i ponurosc.
        • alka_xx A teraz 30.12.03, 22:00
          choc za oknem czarno to i tak jest biało
          wiec srednio i tak wyszlo na szaro...;)
    • squweq Re: szaro... 30.12.03, 22:03
      u nas podobnie; przez chwilke przez momencik widzialam kolory i to bylo piekne,
      a potem nadeszlo przebudzenie i moje oczy juz nic nie widza, a szarosc nie
      inspiruje mnie jak w tamtej chwili, jednej maleńkiej, gdy cos zaczynalo miec
      sens///
      bezbarwnosc i beznnadziejnosc to mnie neka; jak z tego wyjsc? przeciez juz raz
      sie udalo, a moze to był tylko sen?a czemu tak realny?

      straszna mnie melancholia napadla:( i co teraz?
      • ethlin Re: szaro... 30.12.03, 22:15
        A u mnie ani śladu bieli. Czarno wszędzie, głucho wszędzie. Smutek i nostalgia.
        • Gość: az Re: szaro... IP: *.magtel.net.pl 30.12.03, 22:25
          A to co za fochy?!
          Pisz w czym rzecz, albo zamilknij, i nie rozsiewaj darmo złych fluidów.
          Coś Ci padło na oczy? Może na duszę?
          Aż taką meteoropatką jesteś?
          Będą deszcze i słońca i inne pogody jeszcze wiele razy.
          No mówże, bo zaczynam się martwić...
          • ethlin Re: szaro... 30.12.03, 22:52
            Poczułam się jakbyś mnie w mordę strzelił;-))) Trzeba było wcześniej;-) Dzięki
            za troskę ale nic złego się nie stało. Melancholia mnie dopadła jakaś. Bo ja na
            baterie słoneczne chyba działam;-)
            • Gość: az Re: szaro... IP: *.magtel.net.pl 30.12.03, 22:58
              Wiem żeś cyborg, taki przez ą i ę. Taki co to nie tknie gluta, bo nie ma
              takiego polecenia w programie ;)
              Melancholia - piękna rzecz. Można se podumać w zadumie, spokoju. Ukoić
              rozedrgane członki. Byle nie za długo i nie za często.
              Dzięki za dobre wieści. Już mi lepiej :)
              • ethlin Re: szaro... 30.12.03, 23:08
                Mi też już dużo lepiej;-)
                • skolatane_serce a ja wciaz w rozterce...:(((( 30.12.03, 23:13
                  "-Jesli ktos kocha kwiat, ktory jest jedyny na milionach i milionach planet, to
                  mu wystarcza do szczescia patrzenie na gwiazdy i mowi sobie:"Gdzies tam jest
                  moj kwiat".
                  Lecz jesli baranek zje kwiat, to tak jakby wszystkie gwiazdy zgasly."
                  • Gość: az Re: a ja wciaz w rozterce...:(((( IP: *.magtel.net.pl 30.12.03, 23:18
                    No i czasem gasną te gwiazdy. Ale tylko na moment.
                    Jeśli na dłużej (na zawsze) to potrzebna jest pomoc specjalisty.
                • Gość: az Re: szaro... IP: *.magtel.net.pl 30.12.03, 23:14
                  Nie słyszę!
                  Nie śpiewasz?
                  Po chwili melancholii czas na radosny oddech i śpiew. Najlepiej duszy, ale
                  można i osobiście (wszak śpiewać każdy może, i powinien!).
                  • ethlin Re: szaro... 30.12.03, 23:22
                    Uuuuuwielbiam śpiewać! (kiedyś brałam udział w przeglądzie młodych talentów,
                    hihi;-)
                    Ale dziś na śpiewanie jeszcze nie mam siły. Prędzej wprowadzisz mnie w stan
                    głupawki rozwijając wątek glutowy;-)
                    • Gość: az Re: szaro... IP: *.magtel.net.pl 30.12.03, 23:32
                      Hm, no to trudno. Nic ponad siły. Choć na siłę - warto.
                      1. Nie mam nastroja do głupawki (stan Ci się poprawia ;)
                      2. Wątek glutowy to zbyt poważna sprawa na prześmiewki.

                      Mój Boże, jakie życie jest cudowne i kolorowe!
                      I będzie takie jutro, i później.
                      Tak postanowiłem.
                      • ethlin Re: szaro... 30.12.03, 23:45
                        > 1. Nie mam nastroja do głupawki

                        Buuuuuu;-((((

                        > 2. Wątek glutowy to zbyt poważna sprawa na prześmiewki.

                        Hehe - fakt;-)

                        > Mój Boże, jakie życie jest cudowne i kolorowe!
                        > I będzie takie jutro, i później.
                        > Tak postanowiłem.

                        To ładnie z Twojej strony;-) Tak trzymać!
                        A ja jak tylko otworzę jutro rano oczy wstanę od razu i zabiorę sie za moje
                        groby!
                        • Gość: az Re: szaro... IP: *.magtel.net.pl 30.12.03, 23:51
                          Rano otwórz oczy i pomyśl (krzyknij): łoł, znów jest świat!!!

                          Groby zostaw umarlakom.
                          W ogóle się nimi nie zajmuj. Zajmij się własnym życiem.
                          • ethlin Re: szaro... 30.12.03, 23:56
                            Ale właśnie te groby to moje życie, hihi;-)
                            One są tematem mojej magisterki;-)))
                            • Gość: az Re: szaro... IP: *.magtel.net.pl 31.12.03, 00:02
                              Rany boskie!
                              To my tu wszystkie mamy się nostalgować, bo ty se taki temat wzięłaś, i potem
                              smęcisz po nocach?!

                              Pies gryzł magistra!
                              Życie się liczy!
                              ;)


                              OK. Odpuszczam Ci te groby. Załatw je na cacy.
                              Ale zaraz potem...
                              • ethlin ;-)))))))))) 31.12.03, 00:04
                          • squweq Re: szaro... 31.12.03, 00:53
                            i to ma wystarczyć? ze jest ten cholerny świat? sam fakt istnienia czegos nie
                            oznacza ze cieszymy sie ze to cos jest..>
                            ach, zeby chociaz szarosc była piekna, bo piekna być moze...
                            • Gość: az Re: szaro... IP: *.magtel.net.pl 31.12.03, 01:23
                              Przypadek świata jest wyjątkowy.
                              To najpiękniejszy ze znanych nam światów.
                              Jest tylko jeden.
                              No, głupio tu by się pisało, jakby go nie było ;)

                              Pewnie, że szarość jest piękna. Wyobrażasz sobie świat bez szarości?
                              • na_pewno_nie_siostra_mahoneya Re: szaro... 31.12.03, 01:37
                                świat składa sie z drobinek szarości i jest piękny, ale tylko wtedy gdy mam na
                                to ochote... ale teraz jej brak doskwiera mi bardzo...
                                jakos nie moge sobie wyobrazic braku tego swiata :) ale nie czuje sie dobrze
                                tylko dlatego ze on istnieje...tylko tyle
                                • Gość: az KOLOROWO IP: *.magtel.net.pl 31.12.03, 01:54
                                  Z tą ochotą to dużo racji.
                                  Nie mam pojęcia co poradzić na brak ochoty. Ja mam ją "zakodowaną"(?). Może to
                                  wynik mojego postanowienia, że nie pozwolę sobie na brak ochoty?
                                  Jeszcze mniej czuję się w mocy coś poradzić na Twoje samopoczucie.
                                  Może akceptacja?
                                  Świat nie jest stale i jednolicie piękny w naszym odbiorze. Życie to nie tylko
                                  pasmo sukcesów. Po prostu cieszę się z tego co mam, co mogę mieć (i nie idzie
                                  tu o jakieś zaszczyty czy bogactwa).
                                  Jest jeszcze jedno wyjście, ale (brr...), już milknę.
                                  • Gość: squweq Re: KOLOROWO IP: 217.153.143.* 03.01.04, 14:58
                                    nie nie milknij :)

                                    ochota przyjdzie do mnie niezauwazona, wiem ze przyjdzie, bo raz juz byla i
                                    duzo dobrego wykonala, takze musze na nia spokojnie poczekac; teraz jest juz
                                    dobrze bo znam smak checi do zycia, przez parenascie lat nie czulam jej wogole,
                                    potem przyszla na chwile, a teraz czekam i wierze ze wroci choc na minutke,
                                    choc niezauwazona, ale wiem ze przyjdzie...

                                    wiesz, czasem nie ma sie sily zeby sobie"zakodowac" ochote, czasem tak bardzo
                                    brakuje nam czegos,ze wszelkie postanowienia odplywaja na dalszy plan aby
                                    pograzyc swoja istote w niebycie...
                                    ale to oczyszcza... obojetnosc przechodzi a w nas na zasadzie katharsis zaczyna
                                    kiełkowac coś, jakies zycie; tego sobie i wam zycze:p zeby wrocilo ...
                                    • Gość: az Re: KOLOROWO IP: *.magtel.net.pl 03.01.04, 15:34
                                      Nie milknij - mówisz. Dobrze, Twoja strata ;-)

                                      Myślę, że ochota to nie jest takie coś co szwęda się tu i tam, że przychodzi i
                                      odchodzi. To my skrótowo tak określamy jej działanie.
                                      Myślę, że źródłem ochoty jesteśmy po prostu my sami. To nasza decyzja. Często
                                      poświadoma. Ale można ją też przywołać świadomą myślą. Tylko trzeba mieć jakiś
                                      cel w życiu. Cele zaś można znaleźć dla siebie osobiście, można dla otoczenia
                                      bliższego czy dalszego.

                                      Jak już tego brakuje, jak nie ma siły, jak postanowienia odpływają w dal, to i
                                      święty Boże nie pomoże. Jedynie jakiś impuls z zewnątrz. Ale trzeba na niego
                                      się otworzyć. Z kimś pobyć, pogadać, coś poczytać, coś obejrzeć.
                                      Być może wystarczy się położyć, pobyć w niebycie, i czekać na odejście
                                      zniechęcenia. Tego nie wiem. Tego sposobu nie praktykowałem.

                                      To jakie masz plany na dziś?
                                      A na następne dni?
                                      • komandos57 Re: KOLOROWO AZ 03.01.04, 16:01
                                        Moje plany na dzisiaj?Skorzystac z toalety,wypic herbate i spac?Liczysz na cos
                                        dla siebie?Ladna masz dupcie?
                                      • Gość: squweq Re: KOLOROWO IP: 217.153.143.* 03.01.04, 17:25
                                        jakie plany? hm zrobic to czego nie zrobilam a sobie osbiecalam ze zrobie :0 i
                                        juz cel powrocil ... pozdrawiam
                                        w moim przypadku swiadome dzialanie czasem tylko mnie dobija, wiec jedyne co mi
                                        pozostaje to czekac na taki czy inny los...
                                        • Gość: az Re: KOLOROWO IP: *.magtel.net.pl 03.01.04, 17:41
                                          Czekaj tatka latka... Twój wybór Pani.

                                          Jest nadzieja dla Ciebie.
                                          Możesz zrobić też coś innego, niekoniecznie coś obiecanego sobie.

                                          Plany?
                                          Warto coś mieć na dziś, na jutro. Warto coś mieć na życie.
                                          W przypadku planów sztuką jest wyważyć konsekwencję z elastycznością.
                                      • Gość: Ethlinn Re: KOLOROWO IP: *.internetdsl.tpnet.pl 03.01.04, 19:12
                                        A ja uważam, że warto mieć w życiu coś czego warto się chwycić gdy nie jest
                                        dobrze. Ja myślę AZ że wypracowałeś własny sposób na radzenie sobie w gorszych
                                        momentach. To bardzo przydatne. Nie wiem jaka jest ta Twoja metoda, ale powiem
                                        Ci że ja też mam swoją - zawsze działa. Może niekoniecznie poprawia mi nastrój,
                                        ale sprawia że wierzę (wiem?) że to tylko chwilowe, i ze co najważniejsze to
                                        minie (wszystko przemija, nawet najdłuższa żmija). Nie chcę tu zbytnio
                                        filozofować, ale jakby co, możemy pogadać na GG (z Tobą squweq również).
                                        • Gość: az Re: KOLOROWO IP: *.magtel.net.pl 03.01.04, 19:52
                                          Metoda moja jest prostsza od druta:
                                          WSZYSTKO zależy ode MNIE.

                                          GG - ten gadulec?
                                          Dzięki, wystarczająco dużo czasu tu tra..., spędzam.
                                        • Gość: squweq Re: KOLOROWO IP: 217.153.143.* 03.01.04, 20:37
                                          kazdy, ktory przetrwal zle chwile ma wypracowany jakis sposob obrony przed
                                          tzw "wirusami mentalnymi" ja takze mam, ale czasem "to" nie wystarcza, bo
                                          absolutnie wszystko przestaje byc warte poznania i odkrywania; zdarzaja sie
                                          takie chwile ze juz nic nie pomaga i to wtedy swiadomosc daje nam jeszcze
                                          gorzej w kosc bo wiemy co nam jest,a nie potrafimy sobie pomoc; wlasnie wtedy
                                          szarosc jest brzydka,i zabija nas obojetnosc ... to juz naprawde koniec, nie
                                          chce wiecej pisac na ten temat i wiecej was zanudzac... zacznijmy nowy dzień,
                                          bo czuję ze siły zyciowe do mnie powracaja; cos sie konczy, cos sie zaczyna ...
                                          jak to mawiaja :P

                                          a co do gg to jeszcze pomysle kiedys, narazie nie mam czasu na uzeranie sie z
                                          zawieszajacym sie gadu gadu, ale jezeli naprawie to kto wie...
                              • ethlin Re: szaro... 31.12.03, 10:02
                                > Pewnie, że szarość jest piękna. Wyobrażasz sobie świat bez szarości?

                                Tak myślę sobie, że gdybym żyła np. 1000 lat temu, ta szarość by mi tak nie
                                doskwierała. Wtedy ona mogła być piękna, bo była wkomponowana w przyrodę - te
                                mgły nad łąkami i drogami, mroki w borach, wszystko jakby zawieszone w
                                powietrzu, i śpiew ptaka gdzieś wśród tej mgły. To by miało swój urok,
                                tajemniczość. A dziś? No cóż - szaro bure domy, pojedyncze drzewa i krzaki
                                ogołocone z liści, szare ulice i mnóstwo smutnych ludzi na przystankach.
                                • Gość: az Re: szaro... IP: *.magtel.net.pl 31.12.03, 12:07
                                  A Ty teraz w mrokach i mgłach średniowiecza?!
                                  Wtedy szarość była równie piękna jak dziś. To samo tyczy innych kolorów.
                                  Domy są szare, bo to ekonomiczny (tani i niebrudliwy) kolor. Ale to się zmienia.
                                  Drzewa i krzaki ogołocone z liści, bo zima. To z pewnością się zmieni. Zresztą,
                                  nie dostrzegasz piękna w ich kształtach? Przyjdą liście i je zakryją. Buuu ;)
                                  Ulice jak domy, są różne. Ludzie również.
                                  Jeśli Cię rażą te ludzie i ulice, to przestań się w nie wpatrywać!!!
                                  Zainwestuj w kredki i maluj. Ale nie po cudzych ścianach!

                                  No i machaj żwawo łopatą. Niech Ci ziemia letką bedzie ;-)
                                  [to o Twoich grobach - jakby coś]
                                  • ethlin Re: szaro... 31.12.03, 12:23
                                    Tak naprawdę to tkwię jeszcze przed średniowieczem (w innej erze nawet;-),
                                    pośród grobów moich ukochanych Celtów (właśnie nakręcam się Enyą;-) Ech, tak
                                    ruszyć w podróż w tamte czasy mgliste i nieznane... A jak wrócę to chyba pójdę
                                    za Twoją radą, wezmę kredki do ręki i pomaluję to wszystko!
                                    • r.richelieu średniowiecznie? 31.12.03, 13:16
                                      Ethlin, to były na tyle "ciekawe" czasy, że mgła pokrywała wszystko, jak
                                      woalka zmarszki starszej pani

                                      wtedy byle kapka deszczu i masz błoto, wszędzie
                                      i tylko zależy czy byłabyś tą która odzienie oddaje do czyszczenia czy tą
                                      która czyści
                                      a tylko nasze idealistyczne widzenie każe widzieć, że przyroda, a nie widzi,
                                      że rynsztoki to był już nowoczesny wynalazek, jako kanalizacja. 1000 lat temu
                                      ubikacją był placyk niemal na majdanie, gdzie i ludzie kupki robili i psy i
                                      koty. Drzewa owszem były, nikt ich nie wycinał nawet wtedy gdy były na wpół
                                      zeżarte przez pasożyty.
                                      Szarość średniowieczna jest brudna
                                      Szarość XXI wieczna jest niemal sterylna

                                      XXI wieczne błoto jest tu, ale nie go tam
                                      średniowieczne jest wszędzie
                                      mówisz celtyckie, no, to musi być rzeczywiście gruba murawa by była tylko
                                      mokra, a nie błotnista. A co z murkami granicznymi? Jedyne szare, które nie
                                      błotniste.

                                      ps. piszesz o grobach celtyckich? znaczy o wierzeniach ? to ciekawe bardzo. Na
                                      którym kierunku takie rzeczy się wypisuje?
                                      • ethlin Re: średniowiecznie? 31.12.03, 13:37
                                        > wtedy byle kapka deszczu i masz błoto, wszędzie
                                        > i tylko zależy czy byłabyś tą która odzienie oddaje do czyszczenia czy tą
                                        > która czyści
                                        > a tylko nasze idealistyczne widzenie każe widzieć, że przyroda, a nie widzi,
                                        > że rynsztoki to był już nowoczesny wynalazek, jako kanalizacja. 1000 lat temu
                                        > ubikacją był placyk niemal na majdanie, gdzie i ludzie kupki robili i psy i
                                        > koty. Drzewa owszem były, nikt ich nie wycinał nawet wtedy gdy były na wpół
                                        > zeżarte przez pasożyty.
                                        > Szarość średniowieczna jest brudna
                                        > Szarość XXI wieczna jest niemal sterylna


                                        Hehe, wiem wiem;-) Ale wiesz jak to jest - inne czasy zawsze wydają się być
                                        lepsze od tych w których przyszło nam żyć;-) Tak sobie myślę, że gdybym żyła w
                                        średniowieczu, to w wersji optymistycznej byłabym urokliwą księżniczką w typie
                                        Izoldy, a w wersji mniej przyjemnej (mam tu na myśli niziny społeczne) szybko
                                        na stosie by mnie spalili;-)

                                        > ps. piszesz o grobach celtyckich? znaczy o wierzeniach ? to ciekawe bardzo.
                                        Na
                                        > którym kierunku takie rzeczy się wypisuje?

                                        Piszę o obrządku pogrzebowym Celtów na ziemiach polskich i jego zmianach. Tylko
                                        pośrednio jest to związane z ich wierzeniami - bardziej zajmuję się
                                        powiązaniami tego obrządku z obrządkiem kultury jaka nastała po nich (k.
                                        przeworska), bardzo chciałabym też zrozumieć na czym polegał nieuchwytny póki
                                        co niestety archeologicznie sposób grzebania zmarłych na który przerzucili się
                                        pod sam koniec, no i będę porównywać obrządek Celtów z naszych ziem z Celtami
                                        z Moraw. Jest to naprawdę ciekawe - zwłaszcza gdy trafiają się nietypowe
                                        pochówki (np. z kamieniem włożonym do ust, pochówki podwójne, cmentarzyska
                                        wojowników, etc).
                                        Ale się rozpisałam; archeologia na forum psychologia;-)
                                        Aha, gwoli ścisłości - studiuję archeologię oczywiście;-))) Pozdrawiam kolorowo
    • witch-witch Re: szaro... 03.01.04, 17:18
      U mnie jest przepiekna biala zima za oknami,,,mam lasek zielono -bialy z
      jodelkami,zajaczki ganiaja...a ja zaraz ide na narty...
      • komandos57 u mnie tez bialo 03.01.04, 17:21
        I szkoda ze musze wyjechac.
    • Gość: Ethlinn TAK! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 03.01.04, 18:48
      U mnie dziś było przepięknie! Biało zielono niebiesko. Żadnych szarości,
      wszystko wyraziste. Chyba rzeczywiście jestem meteopatką. Dziś jednak wcale
      tego nie żałowałam;-)
      • Gość: az Re: TAK! IP: *.magtel.net.pl 03.01.04, 19:53
        Tak tak.
        Ale nie patrzysz przez denko?
        • Gość: Ethlinn ;-)))))))) IP: *.internetdsl.tpnet.pl 03.01.04, 20:01
          Nie! Złośliwcze;-)
          • Gość: az Re: ;-)))))))) IP: *.magtel.net.pl 03.01.04, 20:05
            Oż Ty małpo ;-)
            Ciekawe co będzie jak naprawdę wytrzeźwiejesz i zobaczysz prawdziwy świat?
            Życzę kąpieli w kolorach.
            • Gość: Richelieu* Re: ;-)))))))) IP: *.localdomain / 213.77.25.* 03.01.04, 20:19
              kąpiel w kolorach?
              wyjść na dwór kiedy tęcza i kapuśniak mży

              albo
              pokochać się z kolorowym ;)
              • Gość: Ethlinn Re: ;-)))))))) IP: *.internetdsl.tpnet.pl 03.01.04, 20:25
                > pokochać się z kolorowym ;)

                Mmm, brzmi interesujaco;-)))
                W sumie każdy facet powinien mieć coś z Murzyna (przepraszam jeśli kogoś urażam
                tym określeniem), jeśli wiesz Richelieu co mam na myśli;-P
                • Gość: Richelieu* Re: ;-)))))))) IP: *.localdomain / 213.77.25.* 03.01.04, 20:36
                  no nie wiem jak to jest z przykładaniem linijki do Murzyna, bo Pigmej też
                  Murzyn, a pewnie wystarczy mu linijka mieszcząca się w piersiowej kieszonce
                  marynarki ;)
                  • Gość: Ethlinn hihihihihihihihihihi;-) IP: *.internetdsl.tpnet.pl 03.01.04, 20:39
                    No a co z innym kolorowym - z Japończykiem??? Papier milimetrowy?;-P
                    • Gość: Richelieu* hehehehehe IP: *.localdomain / 213.77.25.* 03.01.04, 20:44
                      i aby przyłożyć do tego uwagę właściwej wagi
                      użyć należy wagę miligramową ;)
                      Japończycy wyborni są w te klocki



                      znaczy w wymyślaniu wag miligramowych ;)

                      • Gość: Ethlinn ;-)))))))))))))))) IP: *.internetdsl.tpnet.pl 03.01.04, 20:49
                        A tak na marginesie, AZ zaraz nam stąd ucieknie (o ile jeszcze tego nie zrobił)
                        hehehe
                        • Gość: Richelieu* Re: ;-)))))))))))))))) IP: *.localdomain / 213.77.25.* 03.01.04, 20:57
                          masz rację Ethlin, linijka Japończyka zmieści się na marginesie

                          a AZ, zaraz zaraz,
                          czy to nie ten obrzydliwy ruski dziad
                          co sto humorów dobrych zjadł? ;)
                          AZ nie chce mi się wierzyć
                          że już nie chce do nas bieżyć
            • Gość: Ethlinn Re: ;-)))))))) IP: *.internetdsl.tpnet.pl 03.01.04, 20:27
              będę dziś małpą w kąpieli (pamiętacie tą bajkę?;-)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka