Dodaj do ulubionych

gdzie te chłopy?

22.08.09, 19:13
Wątek pewnie oklepany, ale...Ostatnio mi sie płakać chce. Jestem kobieta po
30. a nawet moze przed 40. Moja sytuacja osobista właściwie niewiele ma do
rzeczy, ale można rzec żem kobieta po przejściach. I zastanawia mnie jedno:
jaką rolę współcześnie pełni w związku, rodzinie mężczyzna? Tak sobie myślę,
ze chciałabym żyć z mezczyzną silnym, przedsiębiorczym, obowiązkowym,
odpowoedzialnym, ale nie zaborczym, organizującym mi całe zycie. Czy są tacy
faceci? CZy chłopcy wychowani przez samotne matki (jak mój syn) mają szansę
dorosnąc do roli ojca, męża, partnera. Wiadomo, nikt nie jest doskonały. A
jednak zarabiam na siebie i dziecko, podejmuje wa zne decyzje, gotuję,
sprzątam, kupuję auto, zalatwiam dziecku wakacje, latam na randki...W sumie
pomijajac seks jestem samowystarczalna. Nie potrzebuje faceta zeby był.
Potrzebuję oparcia. Czy tacy są jeszcze w tym zfeminizowanym świecie?
Obserwuj wątek
    • lifeisaparadox Re: gdzie te chłopy? 22.08.09, 19:58
      jasne, jak sie tylko przestaniesz wzbraniac ukrywac i uciekac przed poznaniem
      faceta i dasz poznac siebie to znajdziesz kogos fajnego
    • veroy Re: gdzie te chłopy? 22.08.09, 20:58
      >>CZy chłopcy wychowani przez samotne matki (jak mój syn) mają szansę
      dorosnąc do roli ojca, męża, partnera?

      swiat sie zmienia i role sie zmieniaja. niegdys bycie dobrym mezem
      oznaczalo po prostu utrzymanie rodziny (tylko i doslownie > bił czy
      nie pił , jak utrzymal to był wlasnie dobry ojciec) a bycie dobra
      matka na dokladaniu do tzw domowego ogniska i wychowywaniu dzieci :)

      nieco pozniej, w dobie rownouprawnienia bycie dobrym ojcem/mezem
      polegalo na utrzymaniu rodziny , nie piciu i nie biciu, a bycie
      dobra matka sprzataniu ,gotowaniu , praniu, prasowaniu ,wychowie
      dzieci i pomocy w utrzymaniu rodziny (spaczone rownouprawnienie ;))

      aktualnie bycie dobra matka polega na sprzataniu, gotowaniu, praniu,
      prasowaniu ,wychowie dzieci i utrzymaniu rodziny a bycie dobrym
      ojcem polega (wg swiatlych psychologow naszych czasow) po prostu na
      byciu (!) - jak absurdalnie by to nie brzmialo, do tego wlasnie
      sprowadzaja sie ich teorie o przekazywaniu wzorca męzczyzny :)

      generalnie kobiety ciut sie wycwanily a mezczyzni znalezli sie w
      kropce bo nagle kobiety okazaly sie w PELNI samowystarczalne a ich
      niezaleznosc podkresla jeszcze kontrast z mezczyznami, ktorzy
      aktualnie nie potrafia ani dosc dobrze zarabiac, ani zajmowac sie
      domem .

      Poniewaz jednak wszyscy daza do utrzymania modelu rodziny w formie
      jak najbardziej zblizonej do tradycyjnej wypracowano kompromis
      promujacy ojca ,ktory nie wstydzi sie babskich zajec i po pracy
      entuzjastycznie udziela sie zarowno w pracach domowych jak i
      wychowaniu dzieci. niestety potrzeba jeszcze nieco czasu by model
      ten w pelni sie przyjal a Ty i twe rownolatki mialyscie #pecha#
      trafic w #dziure# miedzy systemem starym i nowym , kiedy wasi
      rownolatkowie zarobia tyle co wy a w domu nie zrobia nic, bo sami
      wychowani byli w systemie #dom i dziecko dzialka kobieca# a wam
      potrzebni sa jedynie do zapewnienia #wzorca# dla dzieci.

      psychologowie sami nie wiedza jak ten problem rozgrysc i dyskretnie
      milcza na temat jakosci wzorca, ktory nieobecny sprawi ze czegos
      (wlasnie TAJEMNICZEGO czegos #nigdy nie wiadomo czym to sie przejawi
      w przyszlosci# brrr...) dzieciom zabraknie a obecny tym bardziej
      zasczepi w nich przekonanie, ze mezczyzna sluzy do bycia i
      wysluchiwania dosc uzasadnionych kazan zony.

      coz, urok zycia na przelomie. pociesz sie, ze Twoje dzeci z (wg
      psychologow) spaczona brakiem ojca psychika unikna takich problemow.
    • by_witch Gdzie ten kogut dla biednej kurki... 22.08.09, 21:17
      Oparcia i wsparcia potrzebuje kazdy czlowiek. Moze nie patrz na
      ludzi poprzez pryzamt plci. Spojrz na mezczyzn jak na ludzi
      i 'czloweczuj'. Wsparcie i wiele wiecej mozesz dostac od kobiety
      rowniez, moze byc twoja doskonala przyjaciolka.

      To co ty robisz robi miliardy ludzi na swiecie,nie robisz nic co
      jest nadzwyczajne. Pomysl masz tylko jedno dziecko, a ile samotnych
      kobiet ma 3 - 5 dzieci i wychowuja je samotnie one nie marnuja czasu
      na 'filozoficzne' rozmyslania, ktore odpowiedzi nie daja, a czas
      zabieraja. Wiele posrod tych kobiet ma wlasne firmy, gdzie pracuja i
      sie doskonale realizuja swoje talenty.One nie czekaja, ze ktos
      przyjdzie i je wesprze czyms tam.A to dlatego,ze sa samodzielne i
      cenia osobista wolnosc.

      W ogole pytanie gdzie te *chlopy* jest durne, bo tez moge sie
      zapytac, a gdzie te baby, prawdziwe takie, a nie leniwe i plytkie
      lale.
    • komandos_seal Re: gdzie te chłopy? 23.08.09, 13:17
      kurczak1 napisała:
      W sumie
      > pomijajac seks jestem samowystarczalna. Nie potrzebuje faceta
      zeby był.
      > Potrzebuję oparcia.
      xxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxx
      przybij se kobylo deske do taboreta i bedziesz miala oparcie...no i
      ebonitowego wacka bys mogla sie nadziac jak kicha we flaka
    • funstein Re: gdzie te chłopy? 23.08.09, 14:17
      samowystarczalność to szczyt egoizmu.

      takie "samowystarczalne" matki nie mogą pojąć,
      że ich "synowie" nie mogą stać się mężczyznami
      nie posiadając ojców.

      I koło się zamyka. Głupia, ślepa i bezmyślna macica
      ma zawsze rację i nie mając pojęcia o wychowaniu
      mężczyzny próbuje to robić z opłakanymi dla naszej
      "cywilizacji" konsekwencjami.

      Trochę pokory samiczki - i oddawać synów ojcom na wychowanie
      jak kończą 7 lat niezależnie co Wam się lęgnie w głowach
      i jajnikach.

      Wtedy świat będzie normalny - będą mężczyźni i kobiety a nie
      panienki z fiutami i babochłopy.
      • haalszka Re: gdzie te chłopy? 23.08.09, 22:25
        tylko jeden aspekt pominales ... tatusie nie bardzo maja ochote na wziecie na
        siebie dziecka i calego ciezaru tego tematu...
        lepiej wpasc raz w tygodniu na dwie godzinki i nakupowac dziecku prezencikow i
        juz ojcostwo odwalone...
        ale zeby wyjac pile i pokopac z synem godzine to nie da rady z pracy przyjechal,
        garnitur ma..
        to moj przypadek, nie generalizuje.
      • sdfsfdsf Re: gdzie te chłopy? 24.08.09, 14:03
        just love it ha ha
        • sdfsfdsf Re: gdzie te chłopy? 24.08.09, 14:15
          wspolczesny model tzw zwiazku to paragraf 22
          wyedukowane, wyzwolone i wychowane na kolorowych pisemkach
          kobiety chca jednoczesnie tzw "partnera" i "prawdziwego mezczyzny"
          rycerza bialego konia wiezy porwania blah blah blah
          a jednoczesnie juz sie "wyzwolily" takze
          szacunek, dyskusje, dzielenie, pierdzenie wspolne
          i kto na to pozwolil? to nie dziala i nie bedzie dzialac
          ja naprawde wole byc sam i miec swiety spokoj
          nauczylem sie szanowac swoje nerwy:)
      • pikapikaczu Re: gdzie te chłopy? 24.08.09, 14:12
        Boże, może jedź funstein na urlop!! Przyda Ci się
        • funstein Re: gdzie te chłopy? 27.08.09, 11:09
          macica zawsze dostaje bolesnych skurczów jak słyszy prawdę
          o swojej bezkresnej głupocie.
          • poplar31 Re: gdzie te chłopy? 28.08.09, 11:19
            funstein napisał:

            > macica zawsze dostaje bolesnych skurczów jak słyszy prawdę
            > o swojej bezkresnej głupocie.
            >
            ha, ha ... pewnie dostała najbardziej bolesnych skurczów, kiedy ty tam
            siedziałeś... i stąd cale życie źle się czujesz...
            Boś ty przecież sroce spod ogona nie wyskoczył...
            • funstein Re: gdzie te chłopy? 28.08.09, 11:27
              całe życie dobrze się czuję, bo żadna macica nigdy nie zdołała
              mi wejść na głowę i narzucić mi swoich absurdalnych "prawd".
              Ciebie też zabolało, że myślenie macicą jest przyczyną patologii
              społecznych i ludzkich nieszczęść jakie obserwujemy w naszej
              "cywilizacji" która jest w rzeczywistości babilonem ?
      • poplar31 Re: gdzie te chłopy? 28.08.09, 11:15
        funstein napisał:

        > samowystarczalność to szczyt egoizmu.
        >
        >>
        > Trochę pokory samiczki - i oddawać synów ojcom na wychowanie
        > jak kończą 7 lat niezależnie co Wam się lęgnie w głowach
        > i jajnikach.
        >
        > Wtedy świat będzie normalny - będą mężczyźni i kobiety a nie
        > panienki z fiutami i babochłopy.

        Zważ, że jeśli zwracasz się do kobiet per "samiczki" to raczej syna byś dobrze
        nie wychował... wychowałbyś go pewnie na damskiego boksera.
        Tak, tak .... ojcom na wychowanie, żeby ich nauczyli kląć, chlać, palić i
        pogardzać kobietami, starcami i kalekami... matka przeważnie lepiej wychowa
        dziecko niż ojciec (są oczywiście wyjątki). Zresztą ja mam na szczęście córkę...
        • funstein Re: gdzie te chłopy? 28.08.09, 23:44
          pieprzysz strasznie.

          prawidłowe wychowanie syna polega na nauczeniu go odróżniać
          samice myślące macicami od kobiet myślących mózgami.

          Bez pojęcia "samica" nie da się wychować syna na mężczyznę.

          pomyśl o tym swoim mózgiem zanim znowu zaczniesz
          używać do myślenia macicy Twojej Matki zamiast własnego mózgu.
          • bakejfii Re: gdzie te chłopy? 29.08.09, 00:12
            Ja pierdziu.
    • piorex12 Re: gdzie te chłopy? 25.08.09, 14:32
      To zyj tak dalej1 Po co ci chlop zatem? A do seksu to sobie kup
      wibratot i tyle.
      • kurczak1 Re: gdzie te chłopy? 25.08.09, 23:11
        Niniejszym informuję, że nie dam się sprowokować autorom nierzeczowych
        obraźliwych postów.

        Znam kilka kobiet, które funkcjonują w związku (malżeństwie) w modelu zbliżonym
        do tradycyjnego z tą różnicą, że pracują. Pewnie moglyby nie pracować, ale praca
        nadaje życiu sens, a pieniadze wkladane we wspolny dom i te przeznaczone na
        wlasne wydatki pozwalają im utrzymać poczucie wlasnej artości na przyzwoitym
        poziomie. Te zwiazki zbudowane są na przyjazni i wspolodpowiedzialności.
        Wlaściwie tak malo widzę udanych malżeństw, że pobyt w takich rodzinnych,
        spokojnych domach, gdzie razem sie pracuje, rozmawia, odpocywa i podejmuje
        decyzje, budzi we mnie zazdrośc. Oczywiście zadaję sobie pytanie, dlaczego w
        swoim czasie nie zadbalam o stworzenie takiego domu, ale na tak postawion
        pytanie nie ma odpowiedzi. Być może lekarstwem na tego typu frustracje jest
        samotność i zalozenie, że wszyscy faceci to..., ale ja marze o normalnej
        rodzinie, a moje relacje z mężczyznami są pelne ciepla i serdeczności. Widzę
        natomiast slabosc męskiej psychiki (oczywista, ze jest to niebezpieczne
        uogólnienie) i nieprzystosowanie do wspolczesnego świata. I jeszcze jedno - a
        ważne - znaczny brak równowagi w zaangażowaniu obu stron w budowe zwiazku
        powoduje rozpad zwiazku. A to zaangazowanie to: okazywanie uczuc, wychowywanie
        dzieci (nie tylko wspolnych), wspolne plany, marzenia, zarabianie pieniedzy na
        dom, kupowanie rzeczy dla dzieci i do domu.

        A wibrator nie zastąpi męskich dloni. Jak facet tego nie wie, to kiepski kochanek
    • paco_lopez Re: gdzie te chłopy? 26.08.09, 09:46
      no trudno matka czas spojrzeć prawdzie w oczy. bzykacza znaleźć
      łatwo, a ci o których pytasz spędzają wakacje z tymi które umieja
      powściągnąc swe władcze zaciachy. bez ojca wychowasz babe z
      fiutkiem, bo nie mając wzorca męskiego chłopak nawet nie wie jakie
      błędy czyhają na współczesnego faceta. gdzie leżą jego genetyczne
      słabości itd. chcąc wszystko albo nic człowiek częściej z niczym
      zostaje urąbany odpowiedzialnością.
      • kaa.lka Re: gdzie te chłopy? 26.08.09, 15:48
        paco,
        wez mi napisz gdzie autorka tekstu napisala ze szuka bzykacza. na
        jakiej podstawie wyciagnales daleko w wakacje idacy wniosek iz nie
        zasluzyla sobie na wypoczynek. wypoczynek z poskramiaczem
        nieuprawnionych bo pozamalzenskich zadz..jak dyscyplinujesz w
        swojej wypowiedzi
        zatem,
        bardzo serdecznie ale krytycznie
        przyjrzyj sie sobie i reflektujac osobiste doswiadczenie, wskaz
        bledy wychowawcze, ktorych uniknie jesli nie zrobi tak jak Ty
        zrobiles:)to z pewnoscia uprawomocni wyswiezy mizoginiczny
        zapaszek..wypowiedzi
        dodam takze iz,
        odpowiedzialnosc nie nosi pejoratywnych znamion i miedzy wytarciuchy
        nalezy wlozyc jej negatywne zabarwienie z ramienia.
        mieskiego.
        pozdro.
        • paco_lopez Re: gdzie te chłopy? 26.08.09, 21:52
          nigdzie nie napisała, że szuka bzykacza, natomiast twierdzi, że w
          seksie nie jest samowystarczalna, więc jak rozumiem bzykaczy
          znajdowała już do tej pory pewnie kilku. nagle jej się zamarzył
          samiec alfa. to tak jakbym ja teraz po forach bzdurzył o cichutkich
          misiuniach dwudziestotrzyletnich gotowych do objęcia roli pani domu
          z ogrodem i kombi średniej klasy. żadnych tam wniosków na temat jej
          wakacji nie wysnuwałem.
          co do odpowiedzialności, która rośnie wprost proporcjonalnie do
          liczby potomstwa, to z zewnątrz wygląda zaszczytnie, a od wewnątrz
          kończy się chodzeniem na rzęsach ze zmęczenia. dobre dla adwokata
          diabła - ten nawet nie piśnie jak dostanie jeszcze coś tam do
          roboty, bo jest łasy na zaszczyty. nie da się poskładac moich błędów
          tak żeby autorka wątku mogła sobie skorzystać z nich jak z
          poradnika. jednak mimo wszystko w takich tekstach jak otwierający
          gubi się zupełnie osoba ojca dziecka. czy jest to degenerat czy też
          trup ? gdyby był, to pani nie wołała by o samca alfa a wystrczyłby
          jej bzykacz. brzmi jak brzmi. trudno.
          • kaa.lka Re: gdzie te chłopy? 26.08.09, 22:34
            dobra,
            ja zrozumialam ze wola. wszystko umiescila w wolaczu. tak sobie
            nawoluje na puszczy, bez wzgledu zreszta na to jaka rzeczywistosc ja
            otacza.
            bez _meska pustka. moze prowokuje tak sobie nawolujac.jak taka Rinn
            Danuta niejaka.
            co do ojcostwa,
            slusznie. nie ma porzadnego watku o ojcostwie. takiego nie
            martorologicznego watku. Ty zawszes sie wyglupial, bywalo niezwykle
            dosadnie, stad - wybacz, ale odruch wsadzenia Cie w
            rolke "dziecioroba" litylko oczekujacego w budce na parkingu,
            dwudziestotrzyletniej w kombi nezonie ze skory.
            cieszylabym sie niezwykle gdybym mogla odkladajac ad akta diabelskie
            sztuczki, przeczytac o ojcowskich uczuciach bez pokrywania..
            co zdaje sie za autorke czyniac takze,
            pozdrawiam

            • kurczak1 Re: gdzie te chłopy? 29.08.09, 07:33
              Zauważcie jednak jak odpowiadają w tym watku mężczyźni - jakby sfrustrowani
              zaistnialą w spoleczenstwie sytuacja starają sie zrzucić winę za taki model
              świata na kobiety. A przeciez to mężczyźni oparli swą silę przed wiekami na
              sile fizycznej, a potem wypracowali wynalazki, które pomogly sie kobietom
              usamodzielnic. Nie chce stawiac sprawy tak, że to faceci są źli, bo tak nie
              myślę. Gdyby tak bylo pisalabym na forrm: feminizm. Po prostu pytam o
              wspolczesny model zwiazku - nie idealnego, ale dobrego. Bo w moim przekonaniu w
              zwiazku partnerskim ( a tylko taki jest możliwy we wspolczesnym świecie)
              potrzeba aby obie osoby mialy podobna sile i potencjal rozwojowy. A pytanie
              tytulowe jest wlasciwie pytaniem o to w czym tkwi sila i potencjal wspolczesnego
              mezczyzny.

              Osobiste: ojciec dziecka zyje i ma sie dobrze. Byla to kiedys wielka milosc.
              Poniewaz w moim domu rodzinnym tez byl slaby męzczyzna, to nie zauwazylam ze
              facet nie nadaje sie do trwalego zwiazku. Utrzymujemy z nim kontakt, jest
              pozytywnie, natomiast nie jest to najlepszy wzor dla chlopca. Zadne powroty nie
              sa mozliwe. Ma rodzine
              • funstein Re: gdzie te chłopy? 29.08.09, 08:56
                faceci pokazują, że "samowystarczalne" matki wychowują
                swoich synów na sieroty.

                Jeśli rzeczowe pokazywanie faktów jest "frustracją"
                to czym jest widzenie "frustracji" w prawdzie ?
                Kompleksem niższości ?
                • bakejfii Re: gdzie te chłopy? 29.08.09, 11:49
                  funstein wytrzepales i przetrzepales ptaszysko dzisiaj czy jeszcze nie.
                  • funstein Re: gdzie te chłopy? 29.08.09, 12:08
                    weź no-spę, bo zaciśniętama macica męczy Cię niemiłosiernie.
    • alexxa6 Re: gdzie te chłopy? 26.08.09, 14:53
      tak na dobrą sprawę to szukasz ideału którego nie ma.Chyba stworzyłaś ramki i
      chcesz dopasować do nich ewentualnego partnera.Takie eksperymenty skazane są
      zawsze na porażkę.

      "CZy chłopcy wychowani przez samotne matki (jak mój syn) mają szansę
      > dorosnąc do roli ojca, męża, partnera." pytasz?
      Owszem mają taką szansę, jeśli matka jest jest w stanie zapewnić synowi nie
      tylko komfort materialny ale i psychiczny.
      • ir1.easy Re: gdzie te baby? 26.08.09, 22:11
        dokładnie takie samo pytanie. Chcemy "tych chłopów" - dajmy im "te baby". Jak ?
        To już inna sprawa.
      • funstein Re: gdzie te chłopy? 27.08.09, 11:14
        samotna matka nie jest w stanie wychować mężczyzny bo
        nie ma do tego żadnych kompetencji emocjonalnych.
        Wychowa bezsens a nie mężczyznę, co skutkuje brakiem
        prawdziwych mężczyzn.
        Egoizm i głupota kobiet jest nieskończona ale co do wszechświata
        Einstein miał wątpliwości.

    • poplar31 Re: gdzie te chłopy? 28.08.09, 11:09
      kurczak1 napisała:

      > Wątek pewnie oklepany, ale...Ostatnio mi sie płakać chce. Jestem kobieta po
      > 30. a nawet moze przed 40. Moja sytuacja osobista właściwie niewiele ma do
      > rzeczy, ale można rzec żem kobieta po przejściach. I zastanawia mnie jedno:
      > jaką rolę współcześnie pełni w związku, rodzinie mężczyzna? Tak sobie myślę,
      > ze chciałabym żyć z mezczyzną silnym, przedsiębiorczym, obowiązkowym,
      > odpowoedzialnym, ale nie zaborczym, organizującym mi całe zycie. Czy są tacy
      > faceci? CZy chłopcy wychowani przez samotne matki (jak mój syn) mają szansę
      > dorosnąc do roli ojca, męża, partnera. Wiadomo, nikt nie jest doskonały. A
      > jednak zarabiam na siebie i dziecko, podejmuje wa zne decyzje, gotuję,
      > sprzątam, kupuję auto, zalatwiam dziecku wakacje, latam na randki...W sumie
      > pomijajac seks jestem samowystarczalna. Nie potrzebuje faceta zeby był.
      > Potrzebuję oparcia. Czy tacy są jeszcze w tym zfeminizowanym świecie?
      Jestem w podobnej sytuacji do twojej i też jestem samowystarczalna... pracuję,
      zarabiam, kupuję auto, przybijam gwoździe, używam wiertarki, kluczy, śrubokręta
      itd. ... dokształcam się i rozwijam własne zainteresowania. Nie ma tu miejsca
      dla faceta po prostu. Zdałam sobie z tego sprawę. Który facet chciałby mieć
      kobietę, która praktycznie nic od niego nie chce? I po co mi facet, którym
      musiałabym się zajmować, jak mam tak wiele innych spraw na głowie? Co do seksu,
      to tylko kwestia przyzwyczajenia. Na początku było ciężko, ale okazało się, że
      spoko można bez tego żyć - cokolwiek by ktoś na ten temat nie twierdził... To
      naprawdę nie podlega dyskusji. I niech mi tu ktoś nie wymądrza się w stylu, że
      pewnie jestem gruba i brzydka - bo nie jestem, jestem szczupła i zadbana i
      podobno ładna... ale nie jestem zainteresowana zostaniem służącą jakiegoś
      osieroconego maminsynka. Bo takich facetów jakich chciałybyśmy mieć, my kobiety,
      to po prostu nie ma, to są tylko wytwory hollywoodzkich filmideł i nic więcej...
      • piorex12 Re: gdzie te chłopy? 28.08.09, 19:22
        A ja jestem facetem, dla którego kobieta mogłaby w domu nie
        istniec? Zatem która kobieta chciałaby takiego faceta???

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka